Nasze projekty

Indywidualna Pierwsza Komunia Święta. Konieczność czy szansa?

Sytuacja pandemii zmusiła kapłanów do poszukiwań nowych rozwiązań tam, gdzie dotychczas wszystko działało według ugruntowanych przez lata schematów. Także w przypadku Pierwszej Komunii Świętej. Jej indywidualna forma otwiera wiele możliwości do jeszcze głębszego przeżycia tego momentu przez dziecko.

Reklama

Po trudach pierwszych tygodni pandemii – zorganizowaniu transmisji Mszy świętych i łączności z parafianami, umożliwienia jak najpełniejszego przeżycia Triduum Paschalnego czy bezpiecznego powrotu do kościoła – parafie stanęły przed decyzją, jak w tym roku zorganizować Pierwszą Komunię Świętą. Przyzwyczailiśmy się do ogromnych uroczystości, zastępów ubranych na biało dzieci, wierszyków, bogatej oprawy – to wszystko z oczywistych powodów okazało się niemożliwe. Przez to, a może dzięki temu, rodziny, katecheci i duszpasterze mogli odkryć niezwykłe piękno przeżycia przez dziecko pierwszej Komunii świętej indywidualnie.

Towarzyszyć duchowo

Tak było w przypadku braci – Karola i Maksymiliana. Między nimi jest rok różnicy wieku, wspólnie jednak przygotowują się do zostania ministrantami i za zgodą księdza proboszcza wspólnie mieli także przyjąć Pierwszą Komunię Świętą. Rodzice, którym zależało na dobrym przygotowaniu chłopców do przyjęcia sakramentu, nie wahali się ani chwili, gdy pojawiła się możliwość zorganizowania tej uroczystości indywidualnie. 

Komunia Święta tradycyjna, grupowa na pewno „robi wrażenie”. To wspaniały widok, kiedy kilkadziesiąt dzieci staje przed Bogiem z czystymi sercami i czeka na przyjęcie Pana Jezusa. Jednak wydaje nam się, że dużo lepiej i pełniej można przeżyć ten sakrament – i to zarówno jako dziecko, jak i rodzic – podczas Komunii indywidualnej. Przede wszystkim jest spokojniej. W kościele nie ma tłoku, rodzice zajmują miejsca blisko dzieci i towarzyszą im nie tylko duchowo podczas całej Mszy Świętej – tłumaczy pani Sylwia, mama Karola i Maksa.

Reklama
Reklama

Większa świadomość

Ponieważ chłopcy – tak jak pozostałe dzieci – mogli sami wybrać termin uroczystości, nie wybrali żadnej z dostępnych niedziel, ale… poniedziałek. Wyjątkowy poniedziałek, bo 18 maja. Karol tłumaczy: „Wybrałem na dzień I Komunii Świętej rocznicę urodzin Jana Pawła II, ponieważ jest to mój patron. To na jego pamiątkę rodzice nadali mi imię Karol. Często do niego się modlę.”, a Maks dodaje: „Kochamy Jana Pawła II. Poznaliśmy go przez czytanie książek i oglądanie filmów o nim. Jan Paweł II cieszył się, kiedy dzieci przyjmowały Pana Jezusa do serca i prosił, aby dużo się modliły.”

Taka indywidualna forma przyjęcia Komunii świętej otwiera wiele możliwości do jeszcze głębszego przeżycia tego momentu przez dziecko. Nie tylko jest w tym ważnym momencie z rodzicami, ale cała rodzina może zaangażować się w oprawę Mszy świętej – czytania, psalm, modlitwę wiernych. Karol i Maks razem z rodzicami i dwoma braćmi przynieśli do ołtarza dary, a członkowie rodziny i siostra katechetka zadbali o oprawę liturgii. Podobało mi się, że ksiądz zwracał się bezpośrednio do nas początku i na końcu Mszy Świętej oraz podczas kazania. – wspomina Karol.

Świętować niedzielę

Ogromną zaletą takiej formy pierwszej Komunii świętej jest to, że ta Msza święta nie jest tak bardzo inna niż te, w których dziecko będzie uczestniczyć później – w każdą kolejną niedzielę. Wtedy również przyjdzie razem z rodzicami i razem z nimi podejdzie do Stołu Pańskiego, aby karmić się Ciałem Chrystusa. Jednocześnie będzie mieć w sobie tę świadomość, że jak każdy uczestnik liturgii jest kimś wyjątkowym – kimś zaproszonym do tego Stołu osobiście. Droga wiary człowieka odbywa się przede wszystkim w rodzinie – to tam wiara jest przekazywana od momentu chrztu. Jak wspominają rodzice chłopców: „Indywidualna forma pierwszej Komunii Świętej sprawiła, że łatwiej było nam się skupić na tym, co duchowe, a nie na zewnętrznych rzeczach i oprawie.”

Reklama
Reklama

Pole do refleksji

Czy możliwe jest, aby całkowicie zmienić sposób organizacji pierwszej Komunii świętej? Niekoniecznie – także w parafii Maksa i Karola była to jedna z form dostępnych do wyboru dla rodziców i dzieci. Przeniesienie akcentów pozwala jednak na refleksję nad tym, w jaki sposób w przygotowaniu i przeżyciu tego sakramentu zwiększać rolę rodziców i osobiste zaangażowanie dziecka to, co duchowe. Ważne, abyśmy umieli uczyć się z tego, co przyniosły nam nowe rozwiązania, wymuszone przez epidemię, bo nie zawsze najwięcej pożytku duchowego w duszpasterstwie przynosi nieśmiertelny argument „przecież zawsze tak było”.


Sprawdź nasze propozycje na naprawdę wartościowe komunijne prezenty:

Reklama
Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę