кредиты онлайн в Казахстане кредит на карту онлайн кредит наличными

Reforma papieża Franciszka. Synod o rodzinie

Nadzwyczajny Synod Biskupów o rodzinie rozpoczyna się 5 października w Rzymie. Przez dwa tygodnie ponad 250 uczestników, duchownych i świeckich z całego świata, będzie rozmawiać o „wyzwaniach duszpasterskich związanych z rodziną w kontekście ewangelizacji“.

Ks. Piotr Studnicki
Ks. Piotr
Studnicki
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Papież Franciszek rozpoczyna reformę Kościoła od rodziny. Zdaje sobie sprawę, że jest ona dziś „lekceważona i krzywdzona“, że toczy się o nią walka na śmierć i życie. Wie dobrze, że stawka jest ogromna, wprost nieziemska. – Rodzina – powiedział kiedyś – stanowi w świecie jakby odbicie Trójjedynego Boga. Dlatego w najbliższą niedzielę otworzy Nadzywczajny Synod Biskupów.

Ojciec Święty chce, aby Synod pomógł ludziom odkryć na nowo wartość rodziny.

Oczekuje się od nas uznania jak pięknie, prawdziwie i dobrze tworzyć rodzinę, być dziś rodziną; jak bardzo jest ona niezbędna dla życia świata, dla przyszłości ludzkości. Oczekuje się od nas, byśmy uwydatnili wspaniały plan Boga w odniesieniu do rodziny i dopomogli małżonkom w radosnym wprowadzaniu go w życie we własnej rzeczywistości, wspierając ich w tak wielu trudnościach – mówił papież Franciszek w lutym br., otwierając nadzwyczajny konsystorz kardynałów.

Głosząc Dobrą Nowinę o rodzinie, uczestnicy Synodu nie zamierzają zamykać oczu na jej liczne bolączki i braki. Opublikowany w czerwcu „Instrumentum laboris”, dokument, który ma stanowić punkt wyjścia synodalnej dyskusji, wymienia długą listę duszpasterskich wyzwań związanych z rodziną.

Pary żyjące bez ślubu, małżeństwa trwające w separacji, rozwodnicy wstępujący w nowe związki, katolicy nieznający lub wprost odrzucający małżeńską etykę seksualną, rodzice przeżywający trudności w przekazywaniu wiary i chrześcijańskiego wychowania swoim dzieciom – to tylko niektóre z problemów, jakimi zajmował się będzie Synod o rodzinie.  

Reforma papieża Franciszka. Synod o rodzinie

Wszystko wskazuje na to, że obrady Nadzwyczajnego Synodu Biskupów nie będą spokojną pogadanką, ale gorącą dyskusją. O jej wysokiej temperaturze świadczy debata kardynałów, która rozpoczęła się na długo przed Synodem.

Jej pierwszym prelegentem był kard. Walter Kasper, były przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan, który w przemówieniu wygłoszonym podczas nadzwyczajnego konsystorza, przedstawił kardynałom propozycję poluźnienia kościelnej dyscypliny wobec osób rozwiedzionych, które zawarły nowy związek małżeński i dopuszczenia ich w niektórych przypadkach i pod pewnymi warunkami do Komunii Świętej. Niemiecki Kardynał twierdzi, że jego propozycja „została wcześniej uzgodniona z Papieżem“. Zaznacza również, że nie chodzi mu o zmianę doktryny Kościoła na temat nierozerwalności małżeństwa, ale o praktykę, czyli jej „duszpasterskie zaaplikowania do złożonych sytuacji“.

Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. – Kościelna praktyka opiera się na doktrynie – przypomniał kard. Valasio De Paolis, były przewodniczący Prefektury Ekonomicznych Spraw Stolicy Apostolskiej, w wywiadzie opublikowanym na łamach dziennika „La Reppublika“. – Nie można zmienić praktyki, jeśli ta zmiana stoi w sprzeczności z doktryną. Często apeluje się o podejście duszpasterskie w opozycji do doktryny, która miałaby być zbyt abstrakcyjna i mało przystająca do konkretnego życia. To jest błędna wizja duszpasterstwa – tłumaczył włoski purpurat.

1 pażdziernika, czyli na kilka dni przed rozpoczęciem Synodu, kard. De Paolis wraz z czterema innymi kardynałami opublikował książkę „Trwać w prawdzie Chrystusa: małżeństwo i komunia w Kościele katolickim“. Przypominają oni, że chociaż rozwiedzeni, którzy zawarli ponowny związek małżeński nie mogą być dopuszczeni do Komunii eucharystycznej, „gdyż ich stan i sposób życia obiektywnie zaprzecza tej więzi między Chrystusem i Kościołem, którą wyraża i urzeczywistnia Eucharystia“, to przecież powinni uczestniczyć w życiu Kościoła. Mogą to czynić na wiele sposóbów: poprzez wytrwałą modlitwę, udział we Mszy świętej, słuchanie Słowa Bożego, wychowanie dzieci w wierze chrześcijańskiej, codzienne dzieła miłości i pokuty.

Zaledwie kilka tygodni wcześniej, jeden z autorów książki, prefekt Kongregacji Nauki Wiary kard. Gerhard Muller, udzielił wywiadu-rzeki, który ukazał się pod tytułem „Nadzieja rodziny“. Przestrzega w nim przed „manipulacją miłosierdziem“ oraz „przysposabianiem chrześcijaństwa do oczekiwań świata“. – Miłosierdzie nigdy nie może być wymówką, służącą do unieważnienia przykazań i sakramentów, bo same przykazania i sakramenty są dziełem miłosierdzia Bożego – przypomnina.

Reforma papieża Franciszka. Synod o rodzinie

Watykaniści zauważają, że po raz pierwszy w dziejach Kościoła prefekt Kongregacji, poprzez którą Stolica Święta strzeże integralności i prawowierności katolickiej wiary, opublikował w przeciągu kilku poprzedzających Synod tygodni dwie książki na temat, który ma być przedmiotem dyskusji synodalnych.

Ta determinacja nie może dziwić, skoro z drugiej strony przewodniczący Episkopatu Niemiec kard. Reinhard Marx już zapowiedział, że przywiezie na Synod apel podpisany przez zdecydowaną większość niemieckich biskupów, w którym domagają się dopuszczenia do komunii rozwodników żyjących w niesakramentalnych związkach.

Wśród kardynałów nie brakuje głosów przestrzegających przed pokusą medialną – i jak widać również bardzo realną – ograniczenia prac synodu do zagadnienia komunii dla rozwodników żyjących w nowych związkach. W taki sposób wypowiada się m.in. arcybiskup Nowego Yorku kard. Timothy Dolan oraz przewodniczący włoskiego episkopatu kard. Angelo Bagnasco. Słusznie zauważają, że takie podejście byłoby po prostu ogromnym zakłamaniem prawdy o małżeństwie i rodzinie.

Podobnie jak wielkim i fałszywym uproszeniem byłoby postrzeganie dyskusji synodalnych jako starcia opcji „otwartej“ i „zamkniętej“, czy też „postępowej“ i „konserwatywnej“ w Kościele. Kto przykłada takie polityczno-socjologiczne cliché do Synodu, pokazuje, że nie ma pojecia o prawdziwym życiu Kościoła. Przecież w ujęciu soborowym, pojęciem przeciwstawnym „konserwatywnemu“ nie jest „postępowy“, ale misyjny. A prawdziwy postęp Kościoła nie oznacza pójścia „za duchem czasu“ i „przystosowanie do świata“, ale uległość Duchowi Świętemu, który prowadzi do większej wierności Jezusowi i Jego Ewangelii.

Dla wielu uczestników Nadzwyczajnego Synodu, swoistą busolą pośród burzliwych debat – a więc i gwarantującą hermeneutykę ciągłości, a nie zerwania – będzie adhortacja „Familiaris Consortio”, dokument najwyższej dogmatycznej rangi na temat rodziny, napisany przez Jana Pawła II. Jest ona owocem pierwszego zwołanego przez polskiego Papieża Zwyczajnego Zgromadzenia Synodu Biskupów w 1980 roku, którego tematem była „rodzina jako przedmiot i podmiot misji”.

Choć pojawiają się głosy – niestety także wśród niektórych purpuratów – że ten dokument jest już „przestarzały” i „nieaktualny”, to kard. Carlo Caffaro, niegdyś wieloletni szef Papieskiego Instytutu Studiów nad Małżeństwem i Rodziną, a dziś arcybiskup Bolonii, nie pozostawia złudzeń: – Kto twierdzi, że tekst tego dokumentu się zdezaktualizował, ten go po prostu nie czytał.

Synod o rodzinie zwołany przez papieża Franciszka będzie przebiegał dwuetapowo. Owoce tegorocznego Zgromadzenia Nadzwyczajnego Synodu Biskupów zostaną wykorzystane do przygotowania dokumentu roboczego na Zgromadzenie Zwyczajne Synodu Biskupów, które ma odbyć się w październiku 2015 r. Dopiero po nim opublikowany zostanie, zaaprobowany przez papieża, dokument końcowy.

Zacięte dyskusje ojców synodlanych nie przyniosą więc szybkich decyzji. Musimy uzbroić się w cierpliwość i różaniec. Rozpoczął się październik, a papież Franciszek prosi nas o modlitwę za Synod.


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Sw-Rita-modlitewnik
Ks. Piotr Studnicki

Ks. Piotr Studnicki

Urodził się i wychował w Makowie Podhalańskim. W 2006 r. przyjął święcenia kapłańśkie. Po 2 latach pracy na parafii studiował na Uniwersytecie Świętego Krzyża w Rzymie, gdzie obronił pracę doktorską pod tytułem "Obraz ojca rodziny w prasie. Analiza 'powiedzianego' i 'nie powiedzianego' w The New York Times, Corriere della Sera, Gazecie Wyborczej i Rzeczpospolitej". Studiował także w Szkole Dziennikarstwa na Uniwersytecie Missouri w Columbia w USA (styczeń-maj 2012). Od 2016 pełnił funkcję rzecznika Kurii Archidiecezji Krakowskiej. Jest aktywnym użytkownikiem Twittera, współtwórcą profilu @duchowni oraz współorganizatorem akcji ewangelizacyjnych w mediach społecznościowych.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Ks. Piotr Studnicki
Ks. Piotr
Studnicki
zobacz artykuly tego autora >

1 września beatyfikacja Anny Kolesárovej – słowackiej Marii Goretti

W sobotę 1 września o godz. 10.00 na stadionie TJ Lokomotíva
w Koszycach odbędzie się beatyfikacja Anny Kolesárovej. Uroczystości w imieniu Ojca Świętego będzie przewodniczył prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, kard. Angelo Amato SDB – podało Biuro Prasowe słowackiej konferencji episkopatu.

Polub nas na Facebooku!

Już w przeddzień uroczystości planowane jest czuwanie modlitewne, a w niedzielę 2 września ciało męczennicy zostanie złożone w katedrze w Koszycach.

Anna Kolesárová urodziła się 14 lipca 1928 r. w Vysokej nad Uhom, we wschodniej Słowacji (powiat Michalovce). Pochodziła z rodziny głęboko wierzącej. Od 10 roku życia, po śmieci matki troszczyła się o dom rodzinny. Kiedy jesienią 1944 roku na teren Słowacji wkroczyła Armia Czerwona ukrywała się w piwnicy, aby nie zwracać na siebie uwagi żołnierzy sowieckich. Ale 22 listopada 1944 roku jeden z nich, przeglądając piwnice zażądał od niej wprost, aby się jemu oddała, albo ją zabije. Odmówiła stanowczo i została zastrzelona na miejscu. Sprawca uniknął jakiejkolwiek kary. Do jej grobu od lat przybywały pielgrzymki z całej Słowacji.

Proces beatyfikacyjny na etapie diecezjalnym rozpoczął się w roku 2005, a zakończony w 2012. 7 marca bieżącego roku Ojciec Święty polecił Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych opublikowanie dekretu o męczeństwie.

KAI/ad

Sw-Rita-modlitewnik

Małżeństwo jest milczącym kazaniem

Małżeństwo jest milczącym kazaniem skierowanym do wszystkich pozostałych, kazaniem wszystkich dni - mówił w piątek 25 maja papież Franciszek podczas porannej Mszy św. w Domu św. Marty. W Eucharystii uczestniczyło siedem par obchodzących 50 i 25-lecie małżeństwa.

Polub nas na Facebooku!

Franciszek nawiązał do fragmentu dzisiejszej Ewangelii (Mk 10, 1-12), gdzie faryzeusze pragnąc wystawić Pana Jezusa na próbę pytają Go, czy wolno mężowi oddalić żonę? Komentując tę scenę papież podkreślił ich mentalność kazuistyczną, sprowadzających całe życie z Bogiem jedynie do kwestii co wolno, a czego nie wolno. Ich pytanie dotyczy małżeństwa, ale Pan Jezus idzie dalej, do pierwotnego zamysłu Boga, który „na początku … stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwojgiem, lecz jednym ciałem”.
Komentując te słowa Ewangelii Ojciec Święty podkreślił, iż w Bożym planie małżonkowie mają tworzyć jedno ciało, którego nie można dzielić. Wskazał, że nie możemy, jak owi uczeni w Prawie zastanawiać się „wolno, czy nie wolno” dzielić małżeństwa. Przyznał, że niekiedy zdarzają się nieszczęścia i lepiej jest rozdzielić, aby uniknąć wojny światowej, ale to nieszczęście. Trzeba widzieć to, co jest pozytywne.
„To prawda, że istnieją trudności, istnieją problemy z dziećmi lub w samej parze małżeńskiej, dyskusje, kłótnie … ale ważne jest, aby ciało trwało w jedności i przezwyciężano trudności. Jest to bowiem sakrament nie tylko dla nich, ale także dla Kościoła, jak gdyby był to sakrament, który przyciąga uwagę: «Ależ spójrzcie, że miłość jest możliwa!». A miłość umie sprawić, aby żyli zakochani przecz całe życie: w radości i bólu, z problemami dzieci i swoimi problemami … ale zawsze idąc naprzód. W zdrowiu i chorobie, ale zawsze naprzód. Na tym polega piękno” – powiedział Franciszek.
Papież przypomniał, że mężczyzna i kobieta są stworzeni na obraz i podobieństwo Boga, a samo małżeństwo staje się w ten sposób obrazem Boga. Dlatego, jak zaznaczył : „Małżeństwo jest milczącym kazaniem skierowanym do wszystkich pozostałych, kazaniem wszystkich dni”. Wyraził ubolewanie, że media nie zauważają tej pięknej, wiernej miłości, trwającej wiele lat. Przeciwnie wiele miejsca poświęcają na skandale, rozwody, ale obraz Boga nie jest wiadomością z pierwszych stron, chociaż jest wieścią chrześcijańską.
Na zakończenie Ojciec Święty przypomniał o zachęcie do wytrwałości i cierpliwości, zawartej w pierwszym czytaniu dzisiejszej liturgii (Jk 5, 9-12). Zaznaczył, że to zapewne najważniejsza cnota pary małżeńskiej, zarówno w odniesieniu do mężczyzny jak i kobiety. Na zakończenie Franciszek prosił Boga, aby dal Kościołowi i społeczeństwu głębszą i piękniejszą świadomość małżeństwa, aby wszyscy potrafili zrozumieć i podziwiać, że w małżeństwie zawarty jest Boży obraz i podobieństwo.
KAI/ad
Sw-Rita-modlitewnik

Kto zaprojektuje wystrój wnętrza Świątyni Opatrzności Bożej?

Archidiecezja Warszawska 25 maja ogłosiła konkurs na opracowanie projektu koncepcyjnego wystroju wnętrza Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie. Rozstrzygnięcie konkursu planowane jest za rok a wystawa pokonkursowa podczas przyszłorocznego Święta Dziękczynienia w czerwcu 2019.

Polub nas na Facebooku!

Celem konkursu jest wyłonienie najlepszej pod względem architektonicznym, artystycznym, wizualnymi i ekonomicznym koncepcji wystroju wnętrza Świątyni Opatrzności Bożej. Artyści mają zaprojektować wnętrze główne – w tym ścianę ołtarzową Świątyni Opatrzności Bożej oraz cztery kaplice: maryjną, adoracyjną, pokutną, Grobu Bożego. Uczestnicy konkursu mogą przygotować projekty wystroju ich wszystkich lub tylko wybranego wnętrza.

Prace konkursowe „powinny odpowiadać programowi ideowemu wnętrza, jak również kanonom piękna wystroju wnętrz chrześcijańskiej architektury sakralnej oraz wpasowywać się w istniejącą przestrzeń. Rozwiązania powinny uwzględniać tradycję i rangę miejsca, jego rolę w skali miasta i regionu” – czytamy w regulaminie konkursu.

W projekcie należy uwzględnić myśl projektową nadającą obiektowi niepowtarzalność i oryginalność podkreślającą jego wysoką rangę a jednocześnie zadbać o zgodność z już przyjętymi koncepcjami lub zainstalowanymi elementami wystroju. Szczególną uwagę należy zwrócić na światło oraz wykorzystać jego walory i potencjał dla stworzenia klimatu sakralnego oraz zapewnić zgodność z projektem akustyki wnętrza – podkreślają organizatorzy konkursu.

Do 16 lipca zainteresowani mogą składać wnioski o dopuszczenie udziału w konkursie. Prace konkursowe przyjmowane będą do 30 marca 2019 r. Publiczne ogłoszenie wyników konkursu planowane jest na 23 maja 2019 r. a otwarcie wystawy pokonkursowej 2 czerwca. Pula wszystkich nagród w konkursie wynosi 300 tys. złotych.

Najlepsze prace wybierze sąd konkursowy pod przewodnictwem bp. Rafała Markowskiego. W skład tego gremium wejdzie także bp Michał Janocha, architekci – sędziowie Stowarzyszenia Architektów Polskich Ewa Kuryłowicz i Krzysztof Ingarden. Ponadto, architekt Andrzej Gaczoł z Politechniki Krakowskiej, architekt Wojciech Szymborski – projektant Świątyni Opatrzności Bożej, artyści malarze: Hanna Pstrągowska-Dubiel i Lucjan Orzech a także proboszcz parafii Opatrzności Bożej ks. Tadeusz Aleksandrowicz, Piotr Gaweł – prezes Centrum Opatrzności Bożej oraz Marcin Adamczewski, dyrektor Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego.

Organizatorem konkursu jest Archidiecezja Warszawska a współorganizatorem i fundatorem nagród Centrum Opatrzności Bożej.
Regulamin konkursu, harmonogram i pełna dokumentacja dostępne są pod adresem: http://archwwa.pl/konkurs

Osobą uprawnioną do kontaktów z uczestnikami konkursu jest sekretarz organizacyjny konkursu arch. Paweł Kurtyka [email protected]

awo/archwwa.pl

Sw-Rita-modlitewnik

W piątek Irlandia decyduje, czy pozwolić na aborcję

W piątek od rana w Irlandii trwa głosowanie w referendum dotyczącym usunięcia z konstytucji tzw. 8.poprawki zakazującej aborcji w niemal wszystkich przypadkach. W mediach dominowały głosy zwolenników usunięcia przepisu, zaś Google i Facebook blokowały wszelkie reklamy dotyczące przedreferendalnej kampanii.

Polub nas na Facebooku!

Wskazuje na to o. Marc Whelan, przełożony irlandzkiej prowincji zgromadzenia duchaczy. Podkreśla on, że biskupi zostawili tym razem miejsce świeckim. Każdy z nich napisał w tej sprawie list pasterski, lecz występował na forum Kościoła, a nie publicznie. W mediach udzielali się działacze pro life, w tym wielu lekarzy. Nie było to jednak łatwe, ponieważ przemysł medialny nie był bezstronny. Mówi o. Whelan.
– Powszechnie odnosi się wrażenie, że media opowiedziały się po jednej stronie debaty, czyli za usunięciem konstytucyjnej poprawki – powiedział Radiu Watykańskiemu o. Whelan. – Ci, którzy opowiadają się za zachowaniem ochrony życia w konstytucji, znaleźli się w trudnym położeniu. W związku z tym obrońcy życia starali się dotrzeć do obywateli za pośrednictwem sieci społecznościowych. Zareagował na to Facebook i Google. Tym niemniej w debatach telewizyjnych działacze pro life odnieśli zwycięstwo. Zwolennicy aborcji mieli problemy z wyjaśnieniem swych racji w niektórych przypadkach. Ponadto blokada ze strony Googla wzbudziła jednak pewne obawy. Widzimy, że doszło do ingerencji w irlandzką kampanię. I ludzie pytają się: dlaczego?
Ostatnie sondaże wskazują na nieznaczną przewagę zwolenników usunięcia konstytucyjnej obrony życia. O. Whelan zaleca jednak ostrożność w ich interpretacji. Również i one mogły zostać sporządzone w sposób stronniczy.
Wieczorem w czwartek przed referendum głos w tej sprawie zabrał na Twitterze prezes Papieskiej Akademii Pro Vita, abp Vincenzo Paglia. Napisał: „Przyjdź Duch Święty, prowadź i umacniaj dziś naród irlandzki, aby życie było zawsze akceptowane, chronione, pielęgnowane i uwzględniane na każdym etapie, przez Chrystusa i z męstwem św. Patryka”.
Do modlitwy w intencji referendum zaangażowali się także Polacy, w tym klasztor na Jasnej Górze.
KAI/ad
Sw-Rita-modlitewnik

Maryja Niepodległa [25]: Ukazująca prawdę

Mamy w charakterze na tyle siły duchowej by podjąć walkę z wadami narodowymi

Polub nas na Facebooku!

Jaka jest prawda o nas Polakach? Jesteśmy narodem o szlachetnej duchowości, przywiązanym do  wiary, do  tradycji rodzimej, zdolnym do wielkich ofiar w obronie Ojczyzny. To prawda. Ale nie brakuje nam słabości, które można nazwać wadami narodowymi. Jakie one są? W Jasnogórskich Ślubach Narodu Prymas Tysiąclecia przywołuje: lenistwo, lekkomyślność, marnotrawstwo, pijaństwo i  rozwiązłość. Przezwyciężenie tych wad jest drogą do wewnętrznej wolności.

W  komentarzu do  Ślubów Jasnogórskich Ksiądz Prymas, piętnuje nasze wady narodowe, ale jednocześnie ukazuje drogi wyjścia: „Zwalczamy lenistwo w naszej postawie duchowej, by nie poprzestawać na małym, by stawiać sobie wymagania coraz to nowe, coraz to większe. Zwalczamy lenistwo – zaprowadzając ład wokół siebie: we  własnym mieszkaniu, na  własnym podwórku, w zagrodzie, na zagonie, w całym otoczeniu naszym. Zwalczamy lenistwo w pracy – stawiając sobie coraz to większe wymagania; pracować będziemy nie dla oka, «jakby się ludziom podobając, lecz – Panu Bogu naszemu» (por. Ef 6, 6)”

Prymas Tysiąclecia, jak dobry Pasterz, ukazuje sens pracy nad przezwyciężaniem tych wad. „Walkę lekkomyślności wypowiemy dlatego, by poprawić nasz charakter narodowy, by pogłębić nasze życie, by wziąć pełną odpowiedzialność za nasze myśli, słowa i czyny, świadomi, że tylko raz żyjemy, a żadna minuta życia już się więcej nie wraca. W marnotrawstwie i w pijaństwie będziemy widzieli niszczenie naszych sił fizycznych i duchowych, naszych zasobów materialnych, majątku osobistego i  narodowego, zwłaszcza lepszego bytu naszych rodzin i  dzieci.”

 

Modlitwa: Ucieczko grzeszników – Ty nigdy nie gorszysz się nami. Cierpliwie prosisz o  nawrócenie z  bezdroży pozornego szczęścia. Amen.

 


ZOBACZ WSZYSTKIE ROZWAŻANIA
Z CYKLU “MARYJA NIEPODLEGŁA”


wklejka-maryjne-drogi-wolnosci

 

Sw-Rita-modlitewnik

Watykan: ubodzy zaproszeni na zawody lekkoatletyczne

Kierowany przez kardynała-nominata abp Konrada Krajewskiego Urząd Dobroczynności Apostolskiej w imieniu Papieża Franciszka zaprosił ubogich, bezdomnych, uchodźców, migrantów i osoby potrzebujące na Stadion Olimpijski w Rzymie, by mogli obserwować w czwartek 31 maja ważne międzynarodowe zawody lekkoatletyczne „Golden Gala”.

Polub nas na Facebooku!

Jak podaje Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej inicjatywa ta była możliwa dzięki włoskiej Federacji Lekkoatletycznej, która bezpłatnie zarezerwowała miejsca dla „ubogich Ojca Świętego”. Będą im towarzyszyli wolontariusze Wspólnoty Sant’Egidio, Spółdzielnii Auxilium i członkowie drużyny biegaczy Athletica Waticana, do której należą przedstawiciele pracowników Stolicy Apostolskiej.

Celem tej inicjatywy jest zaoferowanie świątecznego wieczoru przez piękno sportu prostego i uniwersalnego, jak lekkoatletyka i ożywienie wartości gościnności i solidarności. Wiele razy papież Franciszek przypominał, że ubodzy potrzebują nie tylko żywności, odzieży i miejsca do spania, ale także przyjaznego słowa, uśmiechu oraz możliwości odprężenia i zdrowej rozrywki.

W przeznaczonej dla nich sekcji Stadionu Olimpijskiego goście papieża otrzymają również paczki z porcjami kolacyjnymi.


st (KAI) / Watykan

Sw-Rita-modlitewnik

Kobiety, które pielgrzymują nocą

Kilkaset zgłoszeń, kilkadziesiąt kilometrów, kilka godzin wędrówki. Już po raz 3. w diecezji radomskiej odbędzie się Nocna Pielgrzymka Kobiet. To jedyna taka pielgrzymka w Polsce.

Otylia Sałek
Otylia
Sałek
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Na początku byli mężczyźni, a raczej Nocna Pielgrzymka Mężczyzn do Błotnicy, sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia oddalonego o 25 km od Radomia. Zorganizowała ją radomska rada Rycerzy Kolumba. Kapelan rady, ks. Wiesław Lenartowicz, wspomina, że niektórzy z nich poszli na pierwszą Nocną Pielgrzymkę Mężczyzn tylko z posłuszeństwa. – Chcieliśmy pójść i udowodnić księdzu, że to nie ma sensu – powiedział jeden z Rycerzy. Wtedy szło ich koło 60. W tym roku idą po raz 12. i jest ich już pół tysiąca, niektórzy nie opuścili ani jednej pielgrzymki.

O organizację podobnej pielgrzymki zaczęły się dopominać panie. Rycerze proponowali początkowo pielgrzymkę dzienną – ze względów bezpieczeństwa. Ale panie były nieugięte. Panowie dotrzymali więc obietnicy i w 2016 roku po raz pierwszy wyruszyła Nocna Pielgrzymka Kobiet do Błotnicy. Liczba pątniczek zaskoczyła organizatorów. – Pomyśleliśmy, że jak będzie 100 kobiet, to nie będzie wstydu. Przygotowaliśmy 150 identyfikatorów, przyszło prawie 300 pań. Rok później przygotowaliśmy się na 300, a było 600. Popularność pielgrzymki rośnie w szybkim tempie – przyznaje ks. Lenartowicz.

W nocnej wędrówce mogą wziąć udział pątniczki w każdym wieku. I rzeczywiście – idą małe dziewczynki, nastolatki, młode i starsze panie. Najmłodsza uczestniczka poszła w tym roku do Pierwszej Komunii, a seniorki miały ponad 70 lat. Każda z nich niesie do Błotnicy swoje intencje.

– Oczywiście panie przygotowują się do tej pielgrzymki na swój sposób, idą do fryzjera, robią sobie makijaż, szukają specjalnych, sportowych strojów. Ale później, w nocy, nikt tego nie widzi, wszyscy wyglądamy tak samo – opowiada ks. Lenartowicz. Niektóre z pątniczek zabierają ze sobą nawet kijki do nordic walkingu.

Pielgrzymka rozpoczyna się Apelem Jasnogórskim. Mężowie, ojcowie, bracia mogą kawałek pójść z paniami, ale tylko do pierwszych świateł. Dalej panie idą już same.

Jedna z pątniczek, Dominika Majcher, podjęła decyzję o pójściu na Nocną Pielgrzymkę mając doświadczenie Ekstremalnej Drogi Krzyżowej. – W tym roku po raz pierwszy byłam na EDK. 40 km marszu w ciszy, rozważanie Męki Pańskiej. Gdy koleżanka z pracy opowiedziała mi o nocnej Pielgrzymce dla Kobiet, od razu zrodziła się we mnie chęć, aby tym razem również zmierzyć się z samą sobą, aby ofiarować trud wędrówki w ważnej intencji, aby razem z innymi paniami przekonać się o swojej kobiecej sile i jedności – mówi Dominika.

Na każdym postoju czeka na panie gorąca herbata i kawa, po drodze jest ciepły posiłek, wszyscy mają zagwarantowany transport powrotny. Rycerze dbają o białogłowy na każdym kroku. Zapewniają nie tylko posiłki, ale i bezpieczeństwo oraz zaplecze sanitarne i medyczne. – Pewnie gdyby panie przygotowały taką pielgrzymkę, po drodze byłoby sporo chaosu oraz bardzo rozbudowane menu: herbata z cukrem, z cytryną, z miodem, słabsza, mocniejsza. Panowie tego nie robią. Męska prostota w tym względzie musi im wystarczyć. – mówi przewodnik pielgrzymki.

W tym roku Pielgrzymka odbędzie się pod hasłem: „Duch, który umacnia miłość”. Tradycyjnie, jak podczas każdej pielgrzymki, znajdzie się czas na wspólną modlitwę, śpiew i rozważania medytacyjne.

Sw-Rita-modlitewnik
Otylia Sałek

Otylia Sałek

Z wykształcenia psycholog, z zamiłowania śpiewaczka, z Bożego (jak ufa) zamierzenia redaktor portalu Stacja7.pl. Wielbicielka muzyki liturgicznej, kawy i "Przyjaciół" oraz żywy dowód na to, że da się lubić Warszawę i Kraków jednocześnie.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Otylia Sałek
Otylia
Sałek
zobacz artykuly tego autora >

Pielgrzymka tylko dla facetów

Już 27 maja tysiące mężczyzn ze Śląska i z całej Polski wyruszy w pielgrzymkę do sanktuarium Matki Bożej w Piekarach Śląskich. To fenomen w skali kraju.

Polub nas na Facebooku!

Pielgrzymka ma już kilkudziesięcioletnią tradycję, ale stale przyciąga mężczyzn w różnym wieku w liczbie nawet 100 tysięcy. Wielu pielgrzymuje piechotą, z oddalonych nawet o 60 km miejscowości, całą noc zmierzając ku Matce Bożej Piekarskiej. W tym roku męskie delegacje przybędą ze wszystkich parafii archidiecezji.

Głównym punktem uroczystości będzie Msza św. pod przewodnictwem legata papieskiego kard. Zenona Grocholewskiego, który przywiezie do uczestników pielgrzymki specjalny list od Ojca Świętego. List ma nawiązywać do obchodzonej w tym roku 700. rocznicy konsekracji pierwszego kościoła w tym miejscu.

Zdaniem katowickiego arcybiskupa-seniora Damian Zimonia fenomen tej pielgrzymki to przede wszystkim długoletnia tradycja i aktywność pastoralna oparta o naukę społeczną Kościoła, która także dziś przyciąga mężczyzn do sanktuarium maryjnego. – Tradycja pielgrzymowania mężczyzn do Piekar pochodzi jeszcze z czasów po II wojnie światowej, sam kościół z obrazem Matki Bożej Sprawiedliwości i Miłości społecznej istnieje zaś już 700 lat, więc to bardzo długa tradycja – podkreśla abp Damian Zimoń.

Przypomina, że umocniła się ona w latach PRL, gdy właśnie pielgrzymka męska stała się narzędziem wsparcia górników w trwaniu przy wartościach chrześcijańskich oraz obrony godności ich pracy. Była też manifestacją oporu względem ideologii komunistycznej. – Kościół ich wtedy nie zawiódł, przekonali się, że jesteśmy z nimi i pamięć o tym trwa w następnych pokoleniach – mówi abp Zimoń.

Rzeczywiście, pielgrzymka zasłynęła jako główna ambona diecezji katowickiej w latach represji stalinowskich. Specjalnie na nią przyjeżdżał wtedy z Krakowa kard. Karol Wojtyła, stąd do dziś istnieje tu zwyczaj obecności metropolity krakowskiego na głównej Mszy św.

Fenomen pielgrzymki piekarskiej osiągnął już skalę międzynarodową i oprócz Ślązaków przyjeżdżają tu również mężczyźni z całej Polski i zagranicy.

ad/Stacja7

Sw-Rita-modlitewnik

Kim są przyszli księża warszawscy?

Wcześniej byli ratownikami medycznymi, robotykami, inżynierami budownictwa, od soboty zaś będą warszawskimi księżmi. W sobotę w katedrze św. Jana Chrzciciela święcenia kapłańskie przyjmie dwudziestu diakonów. Kim są przyszli neoprezbiterzy?

Polub nas na Facebooku!

Archidiecezja warszawska będzie miała nowych księży. Dwudziestu jeden diakonów przyjmie w sobotę 26 maja o godz. 10.00 w Archikatedrze Warszawskiej święcenia kapłańskie z rąk kard. Kazimierza Nycza w przeddzień uroczystości Trójcy Przenajświętszej.

Piętnastu z nich przygotowywało się do kapłaństwa w Wyższym Metropolitalnym Seminarium Duchownym w Warszawie, sześciu w Archidiecezjalnym Seminarium Duchownym „Redemptoris Mater”. Również oni przez najbliższe 4 lata będą posługiwać w archidiecezji warszawskiej.

Przedstawiamy sylwetki przyszłych neoprezbiterów:

 1. Paweł Rafał Chilczuk z parafii św. Łukasza w Warszawie, 33 lata. Zanim wstąpił do warszawskiego seminarium ukończył studia magisterskie w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.

2. Grzegorz Marcin Czernek z parafii św. Anny w Żdżarach, 29 lat. Przed seminarium studiował automatykę i robotykę na Politechnice Warszawskiej, gdzie uzyskał tytuł inżyniera.

 3. Paweł Gontarz z parafii Wszystkich Świętych w Sobieniach Jeziorach, 33 lata. Z wykształcenia jest m.in. ratownikiem medycznym. Po ukończeniu studiów teologicznych w 2017 r. rozpoczął Studium Duchowości na PWTW. Ma za sobą roczną praktykę w parafii św. Marii Magdaleny w Magdalence.

 4. Paweł Komar z parafii św. Apostołów Piotra i Pawła w Łapach, 24 lata.

 5. Krzysztof Lichota z parafii św. Jakuba w Skierniewicach, 35 lat. Przez wiele lat służył jako ministrant w rodzinnej parafii. Obecnie jest katechetą w dwóch warszawskich liceach.

  6. Bartłomiej Artur Michalski z parafii św. Jakuba Apostoła w Warszawie, 24 lata. Do seminarium wstąpił po maturze, pracę magisterską napisał na seminarium z etyki i antropologii.

7. Marek Tomasz Nowakowski z parafii św. Mikołaja w Końskich, 30 lat. Z wykształcenia – inżynier budownictwa, absolwent Politechniki Warszawskiej. W czasie studiów związany z Akademicką Wspólnotą Ewangelizacyjną “Woda Życia” przy parafii św. Jakuba w Warszawie.

  8. Mateusz Remigiusz Nycz z parafii Chrystusa Króla w Bielsku-Białej, 28 lat. W 2014 r. uzyskał tytuł magistra teologii na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie, a w 2017 r. licencjat kanoniczny z teologii biblijnej na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

 9. Adam Olasek z parafii św. Michała Archanioła w Młochowie, 26 lat. W czasie formacji seminaryjnej rok spędził w Pallotyńskiej Szkole Nowej Ewangelizacji w Lublinie

10. Jakub Krzysztof Pytlakowski z parafii Miłosierdzia Bożego w Grodzisku Mazowieckim, 24 lata.

11. Jakub Rosiński z parafii bł. Marii Karłowskiej, 35 lat. Odbył roczną praktykę duszpasterską w parafii św. Tomasza Apostoła w Warszawie, jest katechetą w Szkole Podstawowej nr 318.

 12. Marek Skowroński z parafii św. Michała Archanioła w Goszczynie, 26 lat. W czasie formacji seminaryjnej rok spędził w Centrum Ruchu Światło-Życie w Krościenku nad Dunajcem.

13. Łukasz Bogusław Szlak z parafii Matki Bożej Różańcowej w Piasecznie, 31 lat. Przed wstąpieniem do seminarium studiował historię na Uniwersytecie Warszawskim. W ostatnim roku służył pomocą duszpasterską i jako katecheta w parafii św. Huberta w Zalesiu Górnym.

14. Wojciech Dariusz Szychowski z parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Malborku, 34 lata. Z wykszałcenia – psycholog, pracował m.in. w Klinice Neurologii Warszawskiego Uniwerstytetu Medycznego i Oddziale Neurologii Szpitala Bródnowskiego w Warszawie. Po wstąpieniu do seminarium, równolegle podjął studia doktoranckie w Instytucie Psychologii UKSW i prowadził ćwiczenia  z psychologii rozwoju człowieka.

15. Bartłomiej Mateusz Warowny z parafii św. Andrzeja Apostoła w Warszawie, 24 lata. Do seminarium duchownego wstąpił po maturze w XXIV Liceum Ogólnokształcącym im. C. Norwida w Warszawie.

oraz diakoni z Archidiecezjalnego Seminarium Misyjnego Redemptoris Mater:

1. Giacomo Calore z parafii Madonna Pellegrina w Padwie (Włochy), 28 lat.  Od 13 roku życia związany jest z Drogą Neokatechumenalną. W trakcie formacji seminaryjnej był na praktyce misyjnej w różnych polskich diecezjach.

 2. Fernando Sousa Freitas da Costa z parafii Menino Deus w São Paulo (Brazylia), 28 lat. W formacji Drogi Neokatechumenalnej uczestniczy od 14 roku życia. W trakcie formacji seminaryjnej  odbył praktykę ewangelizacyjną w Stanach Zjednoczonych oraz uczestniczył wakacyjnych wyjazdach misyjnych na Białoruś, do Włoch i Japonii.

 

3. Manuel Rodriguez Pena z parafii San Juan Eudes w Santo Domingo (Dominikana), 28 lat. Od 12 roku życia należy do wspólnoty Drogi Neokatechumenalnej. W czasie formacji seminaryjnej odbył praktyki misyjne w archidiecezji katowickiej i diecezji bielsko-żywieckiej.

4. Łukasz Grzegorz Sudy z parafii Miłosierdzia Bożego w Ostrowcu Świętokrzyskim, 29 lat. W czasie formacji seminaryjnej odbył praktykę ewangelizacyjną w Izraelu oraz diecezjach opolskiej i gliwickiej. W wakacje uczestniczył w wyjazdach misyjnych na Białoruś, do Włoch oraz Stanów Zjednoczonych.

 5. Janusz Kapusta z  parafii św. Urszuli Ledóchowskiej w Malborku, 45 lat. Zanim wstąpił do seminarium pracował w branży telekomunikacyjnej. Od 28 roku życia należy do wspólnoty Drogi Neokatechumenalnej. 8 lat później wstąpił do seminarium duchownego, a w trakcie formacji odbył praktykę misyjną w zachodniej Polsce.

6. Maciej Stasiak z parafii św. Aleksandra w Warszawie, 43 lata. Od 22 roku życia jest związany  z Drogą Neokatechumenalną. Przed wstąpieniem do seminarium pracował w branży motoryzacyjnej m.in. jako mechanik samochodowy i kierowca. W czasie formacji seminaryjnej odbył praktykę misyjną w zachodniej Polsce.

Sw-Rita-modlitewnik

Amerykańscy Żydzi przeciwni beatyfikacji kard. Hlonda

American Jewish Committee - organizacja istniejąca w celu obrony praw Żydów poza USA wystosował list do Watykanu, wyrażający głębokie zaniepokojenie ogłoszeniem heroiczności cnót prymas Polski kardynała Augusta Hlonda.

Polub nas na Facebooku!

American Jewish Committee przestrzega, że postęp procesu kanonizacyjnego kard. Hlonda „będzie postrzegany w społeczności żydowskiej i poza nią jako wyraz aprobaty niezwykle negatywnego podejścia kard. Hlonda do społeczności żydowskiej” – czytamy w liście podpisanym przez dyrektora AJC ds. Międzynarodowych Relacji Międzyreligijnych, rabina Davida Rosen do kardynała Kurta Kocha, przewodniczącego Papieskiej Komisji ds. Stosunków Religijnych z Żydami.

Rosen cytuje listy pasterskie kard. Hlonda z okresu przedwojennego, w których miał on wzywać do bojkotu instytucji żydowskich, czy też kupowania w sklepach żydowskich. Mowa jest także o okresie powojennym i zarzutach odmawiania kontaktów z przedstawicielami społeczności żydowskiej, czy braku reakcji na pogrom kielecki – seria napadów na ludność żydowską, jaka miała miejsce 4 lipca 1946 roku w Kielcach.

American Jewish Committee przesłał kopię listu do Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej oraz Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

KAI/ad

Sw-Rita-modlitewnik

QUIZ o Lednicy

Już 2 czerwca rozpocznie się największe spotkanie młodych w Polsce. Sprawdź, co wiesz o Lednicy!

Polub nas na Facebooku!

1.Pola Lednickie leżą nad jeziorem Lednica

2. Twórcą lednickich spotkań młodzieży jest:

3. Pierwsze spotkanie lednickie odbyło się w roku:

4. A zatem w tym roku spotykamy się już 21 raz

Nie. To będzie 22 spotkanie.

5. Brama Tysiąclecia ma kształt:

Brama Trzeciego Tysiąclecia ma kształt ryby. Ryba była jednym z najważniejszych znaków pierwszych chrześcijan, symbolizuje Jezusa Chrystusa.

6. Pola Lednickie zostały wybrane na miejsce spotkań młodzieży ponieważ:

Miejsce to zostało wybrane ponieważ wg części przekazów historycznych, w tej okolicy na Ostrowie Lednickim, nad brzegami Jeziora Lednica Mieszko przyjął chrzest - wybrał Chrystusa.

7. Do roku 2004 spotkania te odbywały się w:

W Wigilię Uroczystości Zesłania Ducha Świętego. Obecnie odbywają się w pierwszą sobotę czerwca.

8. Hasło tegorocznego spotkania młodych na Polach Lednickich brzmi:

Jestem. „»Jestem« to synteza zdania: »Człowiek, będąc jedynym na ziemi stworzeniem, którego Bóg chciał dla niego samego, nie może odnaleźć się w pełni inaczej, jak tylko poprzez bezinteresowny dar z siebie samego«”.

9. Aktualnie duszpasterzem Lednicy jest:

10. Wspólnota Lednica 2000 działa przy klasztorze oo. Dominikanów w :

11. Siewcy Lednicy to:

12. Papież Jan Paweł II przybył na Lednicę w 2000 roku

Nie. 2 czerwca 1997 Jan Paweł II przyleciał w helikopterze, pobłogosławił zebranych i przekazał swoje przesłanie.

13. Na Polach Lednickich znajduje się:

Dom św. Jana Pawła II, gdzie znajdują się pamiątki po Janie Pawle II, zgromadzone przez o. Jana Górę.

14. W ostatnią sobotę sierpnia pod Bramą Rybą odbywa się Lednica Motocyklisty

Tak. Poza spotkaniem młodych, na Polach lednickich organizowane jest też Lednica Malucha, Lednica Seniora i Lednica Motocyklisty.

15. Ośrodek na na Polach Lednickich miał być pomniejszoną kopią:

Sw-Rita-modlitewnik

Boże spojrzenie – lek na zniechęcenie

Skąd wzięło się hasło „Jestem”? Jakie będzie znaczenie różnych gestów, które pojawią się podczas tego spotkania? Specjalne zaproszenie dla czytelników Stacji7 kieruje o. Wojciech Prus OP, duszpasterz Lednicy.

Wojciech Prus OP
Wojciech
Prus OP
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Temat tegorocznej Lednicy nawiązuje do zeszłorocznego spotkania, które mówiło: „Idź i kochaj”. Wtedy nawiązaliśmy z kolei do wezwania papieża Franciszka ze Światowych Dni Młodzieży w Polsce, gdy wzywał by wstać z kanapy i działać.

Młodzi ludzie nie mają problemu z entuzjazmem wobec takich wezwań ze strony autorytetów, wstają i idą. Ale niestety równie szybko dopada ich zniechęcenie, uświadomienie sobie własnej kruchości i niewystarczalności. W tym momencie wkracza nasze tegoroczne hasło: JESTEM. „Jestem”, ponieważ uświadomienie sobie kim jestem w oczach Boga to lek na zniechęcenie.

Dlatego damy uczestnikom Lednicy Zwierciadło Prawdziwego Spojrzenia, żeby zobaczyli samych siebie w oczach Jezusa. Na każdym lusterku będzie wygrawerowany Jego wizerunek z obrazu Jezusa Przemienionego przechowywany w Nowym Sączu. W Jego spojrzeniu jest prawda o nas, którzy mamy wielką wartość w oczach Boga. Do tego dołożyliśmy biblijny cytat „Cenny jesteś w moich oczach, nabrałeś wartości i Ja cię miłuję” (Iz 43,4). Boża miłość do każdego z nas to jest lekarstwo na zniechęcenie!

Łączy się z nim modlitwa 5-letniego Piotrusia, którą na Lednicy w tym momencie wyśpiewamy. Piotruś modlił się „Panie Jezu jesteś. Panie Jezu jestem!”. Będziemy ją śpiewać biorąc do rąk   Zwierciadło Prawdziwego Spojrzenia.

Tak przejdziemy do kolejnego znaku – umycia nóg. Gdy bowiem spotykamy się już ze spojrzeniem Jezusa widzimy, że inni wokół nas robią to samo: odkrywają, że są nieskończenie wartościowi w Jego oczach. To będzie pierwszy raz w historii Lednicy i przypuszczam, że również pierwszy raz w historii Kościoła, gdy jednocześnie tyle ludzi będzie sobie umywało nogi na pamiątkę tego, co uczynił Jezus na ostatniej wieczerzy.

To jest gest bezinteresownej miłości! Przecież umycie nogi bratu nijak nie przekłada się biznesowo. (Biznesowo przekłada się jedynie dla nas – organizatorów Lednicy, którzy musimy zamówić i rozdystrybuować tak dużo butelek, które pielgrzymi Lednicy napełnią potem wodą!). Bardzo ważne tu będzie pozwolenie, by ktoś mi umył nogi. O wiele łatwiej bowiem zrobić to komuś, niż pozwolić zrobić to sobie. Ten kto myje mi nogi to sługa, niewolnik. I w tę rolę wchodzi Jezus, dla którego mam nieskończoną wartość. Czy się na to zgadzam? Czy przyjmuję tę miłość, niezależnie od tego co myślę o sobie? Niezależnie od moich grzechów, niewystarczalności i porażek?

Tak przejdziemy do kolejnego gestu czyli „Jestem: nowe narodziny”. Ten gest ma nam uświadomić rolę Ducha Świętego w odkrywaniu mojej wartości w oczach Jezusa. By doświadczyć nowych narodzin muszę pozwolić Jezusowi patrzeć na siebie na co dzień.

I jeszcze jeden gest – nawiązanie do tegorocznej 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. To był bowiem moment, gdy Polska znów zawołała: Jestem! Jestem niepodległa! W tym roku pojawi się na Lednicy para prezydencka, by wspólnie z nami ucieszyć się z tego stulecia wolności.

 

Bądźcie tam z nami!

Sw-Rita-modlitewnik
Wojciech Prus OP

Wojciech Prus OP

Dominikanin, były duszpasterz DDA Beczka w Krakowie oraz były prezes wydawnictwa W Drodze. Po śmierci o. Jana Góry OP został duszpasterzem Ruchu Lednickiego.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Wojciech Prus OP
Wojciech
Prus OP
zobacz artykuly tego autora >