Fot. Wikipedia

Św. Nikodem. Ocalony od niepewności i strachu przed Bożym sądem

Nocna rozmowa Nikodema z Jezusem. To wtedy Zbawiciel objawia siebie: tłumaczy swoją misję. Bóg posłał Go po to, aby świat został przez Niego zbawiony.

Reklama

Kim był Nikodem?

O Nikodemie, dostojniku żydowskim, faryzeuszu, wspomina tylko św. Jan. W jego Ewangelii pojawia się trzy razy: gdy rozmawia z Jezusem (rozdział 3), podczas dyskusji strażników z arcykapłanami i faryzeuszami, czy pojmać Jezusa (rozdział 7): Nikodem stanął wtedy w Jego obronie, mówiąc: Czy Prawo nasze potępia człowieka, zanim go wpierw nie przesłucha i nie zbada, co czyni? oraz podczas pogrzebu Jezusa (rozdział 19): Józef z Arymatei poprosił Piłata o ciało Jezusa, a Nikodem przyniósł sto funtów mieszaniny mirry i aloesu.

Niepewność Nikodema

Jezus powiedział do Nikodema: «Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego».

W tym fragmencie Ewangelii św. Jana (J 3, 16–18) Nikodem, faryzeusz, przychodzi do Jezusa nocą, i jak można wydedukować z odpowiedzi, którą daje mu Pan, pyta o możliwość zbawienia, czyli wejścia do królestwa niebieskiego (J 3,3). Według wizji nauczania faryzejskiego, która ma wciąż solidne oparcie w listach Pawła, faryzeusze, a za nimi rabini twierdzili, że każde przestrzeganie Prawa, uczynek miłości czy jałmużna sprawiają, iż człowiek gromadzi przed Bogiem zasługi. Celem życia jest zgromadzenie jak największej ich liczby, aby w chwili Bożego sądu przeważyły one ludzkie przewinienia.

Reklama
Reklama

Rabini wierzyli, że człowiek jest w stanie osiągnąć przed Bogiem sprawiedliwość wynikającą z przestrzegania Prawa, i dzielili ludzi na cztery kategorie: całkowicie sprawiedliwych, przeciętnych, nawracających się i całkowicie bezbożnych. Ostatecznie za sprawiedliwego może zostać uznany ten, kto przed majestatem Bożym wykaże się uczynkami Prawa. W tym ujęciu życie człowieka to pracowite wypełnianie woli Bożej zawartej w Torze w nadziei na usprawiedliwiający wyrok Boży, który człowiek usłyszy na sądzie ostatecznym.

Faktem jest, że w tej wizji nikt nie może być pewnym zbawienia. Nikodem mógł z tą niepewnością przyjść do Jezusa. Czy po drugiej stronie czeka na nas surowy, karzący Bóg, czy też Bóg miłosierdzia? Co powie na to Jezus, nauczyciel, który przyszedł od Boga?

Pytanie o koniec

Kiedy Nikodem – dobrze wykształcony, znający Pisma Żyd – przychodził do Jezusa, miał także zapewne przed oczyma apokaliptyczne scenariusze końca świata, tak popularne w I w. Qumrańczycy i faryzeusze gorliwie przygotowywali Izraela na przyjście Mesjasza, które wiązało się z karą i sądem dla wszystkic nieprzestrzegających Prawa. Także poprzednik Jezusa, Jan Chrzciciel, zapowiadał
apokaliptyczny ogień, który już płonie, zwiastując nadejście królestwa Bożego.

Reklama
Reklama

Styl życia Jezusa i sposób przepowiadania pociągał Nikodema i przekonywał do jego Bożej misji (J 3,2). Równocześnie zaprzeczał temu, jak Żydzi wyobrażali sobie przyjście Mesjasza.

Bóg to przede wszystkim Ojciec

Jezus przypomina Nikodemowi, że Bóg to przede wszystkim Ojciec, dopiero potem sędzia. Ten Ojciec kocha nie tylko Izraela, ale i cały zepsuty, pogański, pęknięty ludzki świat: Tak Bóg umiłował świat… To jedno z niewielu miejsc u Jana, gdzie świat (gr. kosmos) przyjmuje tak pozytywne znaczenie. Syn nie został posłany, aby wydać wyrok potępiający, lecz aby uleczyć ludzki świat. W Synu zbawienie wychodzi poza granice Izraela.

Miłosierdzie Ojca, które objawia Jezus, nie znaczy jednak, że sądu nie będzie. Wydaje go na siebie już dziś każdy, kto nie wierzy w Syna. Przyszłość ludzkości zawisła na cienkiej nici wiary w Jednorodzonego. Nikodem krok po kroku powinien zdać sobie sprawę z tego, że Ten, którego nazywa Nauczycielem i Rabbim (J 3,2) ma znacznie większą moc. Może ocalić go od niepewności i strachu przed Bożym sądem. Nikodem przeszedł ze swoimi wątpliwościami do właściwej Osoby.

Reklama

Fragment książki „Jutro Niedziela” na rok A

fot. Stacja7

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę