Fot. Katherine Hanlon,Unsplash/Wikipedia

Róże św. Rity. Niezwykłe nabożeństwo do świętej od spraw beznadziejnych

Skąd wzięło się nabożeństwo do św. Rity? Dlaczego wierni przynoszą na nie róże? Poznaj niezwykłą historię cudu, która dała początek temu nabożeństwu.

Reklama

Dlaczego róże św. Rity?

Ostatnie cztery lata życia były dla Rity czasem bardzo trudnym – ze względu na chorobę nie mogła wstawać z łóżka i była całkowicie zdana na pomoc współsióstr. W styczniu 1457 r., na pięć miesięcy przed jej śmiercią, doszło do niezwykłego zdarzenia. 

Chorą Ritę odwiedziła dawna sąsiadka z Roccaporeny – Rita podzieliła się z nią pragnieniem zobaczenia żywej róży i skosztowania owocu figi. Kobieta nie potraktowała jej słów poważnie, ponieważ… była zima! Po kilku dniach, gdy przechadzała się obok ogrodu ujrzała rozkwitający kwiat róży. Przyniosła ją Ricie razem z dwoma owocami fig, które również znalazła w jej rodzinnym ogrodzie.

Św. Rita zmarła w swoim klasztorze augustianek 22 maja 1447 r. Już kolejnego dnia po jej śmierci miały się dziać cuda za jej wstawiennictwem. Zasłynęła jako orędowniczka spraw trudnych, a nawet beznadziejnych sytuacji życiowych

Reklama
Reklama

CZYTAJ: Modlitewnik w sprawach beznadziejnych [EBOOK]

22. dzień miesiąca dniem św. Rity

To właśnie na pamiątkę „cudu róży” do dziś 22 maja każdego roku poświęca się tzw. Róże św. Rity. Kwiaty te mają być znakiem duchowej bliskości świętej patronki od spraw trudnych. Pozostawia się je dla siebie lub przekazuje osobom doświadczających życiowych przeciwności. Przybywający przywożą ze sobą jedną różę więcej, żeby pozostawić ją św. Ricie jako wyraz wdzięczności.

Nabożeństwa są popularne szczególnie we Włoszech. Ks. Kadzioch, który w czasie studiów w Rzymie posługiwał jako spowiednik w Cascii, przyznał, że w zwykłe dni, ta miejscowość nie różni się niczym od innych umbryjskich miasteczek. Ludzie pracują, żyją. Jedynym wyróżniającym się miejscem, które nigdy nie jest puste, to sanktuarium św. Rity. Tam zawsze przy jej trumnie ktoś się modli. Jednak gdy przychodzi 22 dzień miesiąca, szczególnie w maju, to w Cascii nie ma miejsca w żadnym pensjonacie – wspominał.

Reklama
Reklama

Wszyscy, którzy przyjeżdżają do Cascii, nie przyjeżdżają tylko po to, by popatrzeć na grób św. Rity, ale aby modlić się, pojednać się z Bogiem i umocnić swoją wiarę, bowiem św. Rita jest dla nas wzorem wiary, miłości, wierności Bogu do końca i tajemnicy pojednania – zaznaczył i dodał, że w sanktuarium pątnicy symbolicznie zostawiają swoje stare buty i odzienie, aby przyoblec się w nowego człowieka Chrystusowego.

ZOBACZ: Krótka nowenna do św. Rity w sprawach beznadziejnych

“Mała Cascia” w Polsce

Kult św. Rity rozszerza się również w Polsce. Szczególnym miejscem jest krakowski kościół św. Katarzyny Aleksandryjskiej, gdzie znajduje się ołtarz z posągiem świętej z Cascii. 22. dnia każdego miesiąca kościół augustianów na krakowskim Kazimierzu ledwie może pomieścić wiernych, którzy przybywają na Mszę św. odprawianą w intencjach polecanych przez wstawiennictwo św. Rity! 

Reklama

Mszę św. poprzedza modlitwa połączona z czytaniem próśb i podziękowań. Po Mszy św. odbywa się poświęcenie róż. Przed figurą Świętej wciąż płoną lampki. Składane są setki kartek z prośbami o modlitwę, rozrasta się korespondencja, i ta tradycyjna, i elektroniczna. Wierni powierzają św. Ricie troski i utrapienia, biedy materialne i duchowe, sprawy bolesne, trudne, nie do rozwiązania, ciężar doświadczeń, cierpienia, choroby, bezradności, pragnienie miłości, przyjaźni, pokoju, prawdy, sprawiedliwości, dobra. Jest też wiele  podziękowań i  świadectw o otrzymanych łaskach.

Kult św. Rity jest także silny w kościele pw. św. Urbana nad Jeziorem Głębinowskim. Przychodzimy tu, by za wstawiennictwem św. Rity doświadczyć łaski, rozeznać swoje powołanie, pojednać się z Bogiem i na nowo ożywić dar wiary i miłości w naszych sercach. Rita jest dla nas wzorem wiary nieugiętej, wiary, która pomogła jej przetrzymać wszystkie trudne chwile życia, wiary, która w beznadziejnych sytuacjach była dla niej światłem i poprowadziła ją ku świętości – podkreślił Oficjał Sądu Biskupiego w Gliwicach, który stwierdził, że Głębinów to taka “mała Cascia”.

KAI,augustianki.pl,zś/Stacja7

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę