Święta Rita: najskuteczniejsza w sprawach beznadziejnych

"Ludzie kochani, jeżeli macie jakiś wielki problem módlcie się do Świętej Rity. Ona zawsze pomoże, naprawdę!" Taki wpis pojawił się na blogu św. Rity, który czciciele aktywnie prowadzili w sieci od 2008 do 2011 roku.

Judyta Syrek
Judyta
Syrek
zobacz artykuly tego autora >

czwartki_baner

Wysłuchuje wszystkich intencji

Rita z Cascia to najpopularniejsza święta od kilku stuleci! Urodziła się w średniowieczu, ale dorobiła się niedawno nawet profilu na Facebooku. Ludzie nie ograniczają się we wpisywaniu próśb i podziękowań. Nastolatek prosi, by rodzice znowu byli tacy jak dawniej; studentka, żeby udało jej się zdać egzamin z mikrobiologii; absolwenci wyższych uczelni modlą się do św. Rity o dobrą pracę; kobieta zdradzona prosi, żeby miała siłę wybaczyć i żyć dalej; jedna matka prosi o uzdrowienie córki z anoreksji, druga dziękuje, że św. Rita wyprosiła polepszenie stanu zdrowia dla chorego na autyzm syna. Są tacy, którzy proszą w sprawach finansowych, bo mają kłopot ze spłatą kredytu lub otrzymaniem go. Spora grupa młodych ludzi prosi też o dobrą żonę czy dobrego męża. Różnorodność jest wręcz zadziwiająca!

Podobnie, jak zadziwiające są tłumy, które od wielu lat gromadzą się regularnie w krakowskim kościele św. Katarzyny – jednym z największych w Krakowie. Każdego 22 dnia miesiąca odbywa się tutaj msza św. i nabożeństwo, w których zawsze uczestniczy około tysiąca osób. Kto wątpi, niech spróbuje przejść się obok tego kościoła w godzinach nabożeństw. Na całym świecie kult szerzy się za sprawą sióstr augustianek, które stale przyjmują prośby i podziękowania. W odczuciu krakowskich augistianek ostatnie lata najbardziej obfitują w modlitwy młodych małżonków, o dar rodzicielstwa oraz młodych rodziców, o uzdrowienie dla ich dziecka.



Święta Rita: najskuteczniejsza w sprawach beznadziejnych

Kim była św. Rita?

Była córką włoskich wieśniaków, niezbyt zamożnych, ale bardzo szanowanych. Ojciec był lokalnym negocjatorem, który między innymi pomagał rozwiązywać konflikty sąsiedzkie – w tamtych czasach nazywany „sędzią pokoju”. Mieszkali w gminie Cascia, położonej na górzystym terenie Umbrii (środkowe Włochy). Rodzice długo modlili się o dziecko i byli już w podeszłym wieku, kiedy św. Rita przyszła na świat. Jako młoda dziewczyna uwielbiała wspinać się na szczyty gór i tam się modlić. Kiedy skończyła 18 lat, chciała wstąpić do klasztoru, ale rodzice wybrali dla niej kandydata na męża. Miał przeszłość wojskową, był politykiem i… typem awanturnika. Małżeństwo z Ritą, która była dziewczyną o niezwykłych zdolnościach do rozwiązywania konfliktów, nie uspokoiło jego temperamentu.

Rita w pierwszych miesiącach próbowała konfrontować się z mężem, ale z czasem zaczęła ustępować i coraz więcej modlić się za niego. Po ludzku wydawać się mogło, że te modlitwy nie były skuteczne, bo mąż zaczął wdawać się w coraz poważniejsze konflikty polityczne i rodzinne. Narodziny dwóch synów przyniosły chwile spokoju do ich małżeństwa. Ale zanim osiągnęli pełnoletniość, mąż Rity wdał się w kolejne spory klanowe i polityczne. Zginął w zasadzce zastawionej na niego w pobliżu rodzinnego młyna (ruiny młyna znajdują się tam po dziś dzień). Jego śmierć chcieli pomścić dorastający synowie. Ich pragnienie wendety zaostrzyło miejscowe konflikty rodzinne i wydawało się, że jedynym wyjściem są kolejne ofiary. Jednak synowie nie zdążyli pomścić ojca, bo według opowieści lokalnych rodzin i podań wielu późniejszych hagiografów, zmarli na dżumę.

Rita po tych wszystkich trudnych wydarzeniach postanowiła wstąpić do klasztoru augustianek eremitek w Casci. Nie została jednak przyjęta, bo wśród zakonnic prawdopodobnie były krewne zabójców jej męża. Ale Rita była pewna powołania i po raz drugi poprosiła o przyjęcie do tego samego klasztoru. Postawiono jej więc warunek, że musi pogodzić zwaśnione rodziny w okolicy Casci. I tutaj zaczyna się jeszcze trudniejsza droga dla przyszłej świętej. By wykonać polecenie przełożonej, musiała odszukać zabójców męża, wybaczyć im i poprosić o wybaczenie.

Niewiele czasu potrzebowała, by spełnić wszystkie warunki. Dotarła do rodziny, która stała za spiskiem na jej męża, przebaczyła im i poprosiła o przebaczanie w imieniu swojej rodziny.  Po tym zdarzeniu stała się symbolem kobiety zdolnej do pojednania rodzin. I została przyjęta do klasztoru augustianek w Casci.

Patronka pokoju i mistyczka

Święta Rita jest w ikonografii przedstawiana jako sprawczyni cudów pokoju. Dzisiaj często w intencjach za jej wstawiennictwem spotyka się prośby o zgodę w rodzinie czy dobrą atmosferę w środowisku pracy.

Święta Rita jest też opisywana jako mistyczka. W czasie życia zakonnego otrzymała jeden stygmat cierpienia Jezusa – otwartą ranę na czole po cierniu z korony. Nosiła go przez piętnaście lat, a na tę pamiątkę powstała po jej śmierci tradycja odprawiania piętnastu czwartków św. Rity. Rana na czole zakonnicy wydawała okropny zapach i nie mogła opuszczać swojej celi. Ale podobno raz, kiedy Rita chciała udać się na pielgrzymkę do Rzymu, rana zaczęła wydawać zapach róż.

Róża stała się symbolem tej Świętej i tradycyjnie przed kościołami, w dniu kiedy odprawiane są nabożeństwa, sprzedaje się te kwiaty. A widok tysiąca osób z bukietami róż podniesionymi do góry i modlącymi się do św. Rity, złamał już wątpliwości niejednego sceptyka, który nie wierzy w cuda.

Ze świętą od spraw beznadziejnych kojarzona jest najczęściej opowieść o ogrodzie różanym, który Rita uprawiała zarówno jako młoda wiejska dziewczyna, jak i później za murami klasztoru. Kilka miesięcy przed śmiercią poprosiła jedną z sióstr, żeby przyniosła jej z ogrodu kwiat róży. Był styczeń 1457 (lub 1447 – data nie jest ustalona dokładnie). Można domyślać się z jaką niechęcią siostra poszła do ogrodu. Jednak ku zaskoczeniu zakonnic wróciła z różą.

Rita z Casci zmarła 22 maja w opinii świętości. W wielu miejscach na świecie właśnie tego dnia uroczyście obchodzi się jej wspomnienie. Kult św. Rity jest bogaty w przesłania i symbole, ale dwa są najbardziej wyraźne. Kolec z korony cierniowej symbolizuje ludzkie życie pełne cierpienia i bólu, zaś kwitnącą róża jest symbolem nadziei na przezwyciężenie trudności.

Modlitwa do św. Rity

Święta Rito, Patronko spraw trudnych, Orędowniczko w sytuacjach beznadziejnych, cudna gwiazdo świętego Kościoła naszego, zwierciadło cierpliwości, pogromicielko szatanów, lekarko chorych, pociecho strapionych, wzorze prawdziwej świętości, ukochana Oblubienico Chrystusa Pana, naznaczona cierniem z korony Ukrzyżowanego.

Z głębi serca czczę Ciebie i zarazem błagam, módl się za mną, o uległość woli Bożej we wszystkich przeciwnościach mojego życia. Przybądź mi z pomocą, o święta Rito i spraw, abym doznał/a skutków Twej opieki, by modlitwy moje u tronu Bożego stały się skuteczne.

Wyproś mi wzmocnienie wiary, nadziei i miłości, szczerego dziecięcego nabożeństwa do Matki Bożej oraz łaskę (proszę wymienić prośbę)

I spraw, abym zwyciężywszy wszelkie przeszkody i pokusy, mógł/mogła dojść kiedyś do nieba i tam Ci dziękować i wiecznie cieszyć się towarzystwem Ojca, Syna i Ducha świętego.

Amen.

ogrodgrupa_grafika

Judyta Syrek

Judyta Syrek

PR Manager i z-ca dyrektora portalu. Autorka popularnych książek takich jak: „Kobieta, boska tajemnica”, „Sekrety mnichów” (wyróżniona nagrodą Fenix w 2007 r.), „Uwierzcie w koniec świata”, czy „Nie bój się żyć”. Ma głowę pełną pomysłów i... anegdotek z zakonnikami w tle. Niekiedy mamy wrażenie, że za jej plecami widać cień śp. o. Joachima Badeniego OP, który nawet po śmierci wspiera ją w zmaganiach zawodowych i prywatnych.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Judyta Syrek
Judyta
Syrek
zobacz artykuly tego autora >

Donald Trump w Watykanie: nadzieja na współpracę

Zadowolenie z dobrych relacji dwustronnych, wspólnego zaangażowania na rzecz życia oraz wolności religijnej i swobody sumienia, a także nadzieja na współpracę w dziedzinie opieki zdrowotnej, edukacji i pomocy imigrantom wyrażono podczas wizyty prezydenta USA Donalda Trumpa w Watykanie. Amerykański przywódca został przyjęty przez Ojca Świętego, a następnie spotkał się z Sekretarzem Stanu Stolicy Apostolskiej, kard. Pietro Parolinem

W komunikacie z rozmów wyrażano satysfakcję z powodu dobrych stosunków dwustronnych między Stolicą Apostolską a Stanami Zjednoczonymi, a także wspólnego zaangażowania na rzecz życia, wolności religijnej i swobody sumienia. Wyrażono pragnienie dobrej współpracy między Kościołem katolickim a państwem w Stanach Zjednoczonych, zaangażowanym w służbę ludziom w dziedzinie opieki zdrowotnej, edukacji i pomocy imigrantom.

 

Dyskusje umożliwiły także wymianę poglądów na różne tematy dotyczące spraw międzynarodowych i krzewienie pokoju na świecie poprzez negocjacje polityczne i dialog międzyreligijny, ze szczególnym uwzględnieniem sytuacji na Bliskim Wschodzie i ochronę wspólnot chrześcijańskich – czytamy w komunikacie opublikowanym przez Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.

 

Prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump przybył do Watykanu o godz. 8.15. Z racji audiencji generalnej wjazd nastąpił przez Ingresso del Perugino, obok Domu Świętej Marty. Następnie samochód prezydencki udał się na dziedziniec św. Damazego, gdzie Donald Trump wraz z małżonką Melanią zostali powitani honorami przez Gwardię Szwajcarską oraz prefekta Domu Papieskiego abp Georga Gänsweina. Amerykański prezydent przywitał się z także przedstawicielami szlachty papieskiej (Gentiluomini di Sua Santità) i udał się do pałacu apostolskiego. W drodze nas spotkanie z Ojcem Świętym abp Gänswein wyjaśniał szczegóły lokalizacyjne pałacu apostolskiego. Papież powitał swego gościa przed Biblioteką, a następnie, o 8.30 rozpoczęła się rozmowa w cztery oczy. Trwała ona około 30 minut. Tłumaczem był ks. prał. Mark Miles z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej. Zdaniem dziennikarzy atmosfera początkowo wydawała się nieco napięta, by w trakcie rozmowy nastąpiło jej wyraźne ocieplenie.

 

W międzyczasie pracownicy Sekretariatu Stanu zapoznawali członków delegacji z dziełami sztuki zgromadzonymi w pałacu apostolskim. Była to też okazja do krótkich rozmów nieformalnych. O godz. 9.02 do Ojca Świętego i Donalda Trumpa dołączyli pozostali członkowie delegacji amerykańskiej: najpierw członkowie rodziny – małżonka Melania, zięć Jared Kushner i córka Ivanka Trump, a następnie przedstawiciele administracji – na czele z Sekretarzem Stanu USA, Rexem Tillersonem. Przedstawiono dary: Ojciec Święty przekazał Donaldowi Trumpowi egzemplarz swego orędzia na Światowy Dzień Pokoju 2017 na temat wyrzeczenia się przemocy (z osobistym podpisem), encyklikę Laudato si’ i adhortacje: Evangelii Gadium oraz Amoris laetitia, a także medalion wyobrażający pokój. Obdarował też swoich gości różańcami. Mówiąc po hiszpańsku papież stwierdził: „Przekazuję to Panu, bo mam nadzieję, że może być Pan tym drzewem oliwnym, aby czynić pokój”, na co Trump odpowiedział: „Możemy wykorzystać pokój”. Ze swej strony prezydent USA przekazał Ojcu Świętemu karton z książkami pastora Martin Luther Kinga, wyrażając nadzieję, że będą one dla papieża motywem radości.

 

O 9.10 papież pożegnał się ze swoimi gośćmi, zaś Donald Trump zapewnił Franciszka, że nie zapomni tego spotkania oraz wypowiedzianych przez Papieża słów.

Po audiencji u Ojca Świętego prezydent Trump wraz Sekretarzem Stanu USA, Rexem Tillersonem udali się na spotkanie z Sekretarzem Stanu Stolicy Apostolskiej, kard. Pietro Parolinem, któremu towarzyszył sekretarz ds. relacji Stolicy Apostolskiej z Państwami, abp Paul Richard Gallagher. Rozmowa ta trwała około 50 minut.

 

Następnie Donald Trump wraz z małżonką i towarzyszącymi osobami zwiedził Kaplicę Sykstyńską oraz bazylikę watykańską.

 

Z Watykanu prezydent USA udał się na spotkania z prezydentem Włoch, Sergio Mattarellą oraz premierem Paolo Gentilonim. Natomiast jego małżonka Melania udała się do należącego do Stolicy Apostolskiej szpitala pediatrycznego „Bambino Gesu” na wzgórzu Janikulum, leżącego w pobliżu Kolegium Północnoamerykańskiego, gdzie mieszkają studiujący w Wiecznym Mieście księża z USA. Z kolei córka Ivanka, pełniąca funkcję asystentki prezydenta USA udała sią do siedziby Wspólnoty św. Idziego na Zatybrzu, na spotkanie poświęcone walce z procederem handlu ludźmi. Wzięły w nim udział kobiety – ofiary wyzysku. Poruszano też kwestię możliwej współpracy między Stanami Zjednoczonymi a Kościołem w walce z tym odrażającym zjawiskiem.

 

Nagranie z wizyty Donalda Trumpa w Watykanie


st (KAI) / Watykan

Katolicka Agencja Informacyjna

 

Papież do Polaków: zawierzajmy życie Matce Bożego Syna

Do zawierzania swego życia Maryi, Wspomożycielce Wiernych zachęcił Franciszek Polaków podczas dzisiejszej audiencji ogólnej

Oto słowa Ojca Świętego skierowane do pielgrzymów polskich:

 

Witam serdecznie uczestniczących w tej audiencji Polaków. Każdy człowiek, każdy z nas, w trudnych momentach życia bywa zagubiony i bezradny. Potrzebujemy czyjegoś wsparcia, pomocy, rady – zwłaszcza w sferze ducha. Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny, Wspomożycielki Wiernych, które dzisiaj obchodzimy, uświadamia nam wielkość daru, jakim dla każdego z nas jest wsparcie i opieka Matki Bożego Syna. Zawierzajmy Jej nasze życie. W zwątpieniach często wzywajmy Jej pomocy: Wspomożycielko Wiernych wstawiaj się za nami. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.

 

Drodzy bracia i siostry, dobrze pamiętamy ewangeliczną scenę dwóch uczniów idących do Emaus. Przed Paschą byli pełni entuzjazmu, spodziewali się, że Jezus, któremu zawierzyli życie objawi swoją moc, rozpocznie panowanie nad światem. Tak się jednak nie stało. Krzyż postawiony na Kalwarii rozwiał ich nadzieje. Zrozpaczeni, pełni obaw uciekają z Jerozolimy. Rozpamiętują bolesne wydarzenia męki i śmierci ich Mistrza. Nie są nawet w stanie rozpoznać Go, gdy przyłącza się do nich w drodze. Pan Jezus wchodzi z nimi w dialog, rozpoczyna swoją „terapię nadziei.” Przede wszystkim pyta i słucha. Pozostawia im czas, aby dogłębnie zrozumieli to, co się wydarzyło. Pragnie przywrócić im nadzieję. Podobnie czyni z nami. W pewnym momencie, jak owym uczniom, tak i nam pozwala się poznać. Mówi do nich i do nas przede wszystkim słowami Pisma Świętego. Przypomina, że prawdziwa nadzieja nigdy nie jest za niską cenę: zawsze przechodzi przez porażki. Pan Jezus potwierdzi tę prawdę powtarzając gest ustanowienia Eucharystii: bierze chleb, błogosławi go, łamie i daje uczniom do jedzenia. Przypomina, że Kościół ma być znakiem tej Ofiary, znakiem Jego miłości, uobecnianej we wspólnocie wierzących. Ma on być wspólnotą nadziei, prowadzącą do Boga i świętości. Dlatego w chwilach smutków, niepowodzeń niech nam towarzyszy świadomość obecności idącego z nami przez życie Chrystusa.

 

Papieską katechezę streścił po polsku ks. prał. Sławomir Nasiorowski z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej:

 

Wśród pielgrzymów polskich byli dziś wierni z Polskiej Akcji Katolickiej w Wiedniu; parafii Najświętszego Serca Jezusowego w Rzepinie; parafii Podwyższenia Krzyża Świętego z Kłodnicy (archidiecezja katowicka); pracownicy Służby Zdrowia z diecezji radomskiej; pracowników firmy SKOK – z okazji srebrnego jubileuszu; pracownicy Szpitala Powiatowego w Łęcznej, (archidiecezja lubelska); Grupa z Gimnazjum im. gen. Kazimierza Tańskiego w Chmielniku; Grupa ze Społecznego Gimnazjum Usteckiego Towarzystwa Oświatowego w Ustce; Grupa z Gimnazjum im. Mariusza Zaruskiego w Ustce; Uczniowie i nauczyciele Zespołu Szkół im. Jana III Sobieskiego w Legionowie; Młodzież, zwycięzcy konkursu wiedzy o św. Giannie Beretta-Mola i św. Janie Pawle II, z Solca Kujawskiego i Bydgoszczy; Grupa rolników z Opalenicy (arch. poznańska).


st (KAI) / Watykan

Katolicka Agencja Informacyjna

 

Franciszek: stale modlę się o pokój na Ukrainie

Podczas dzisiejszej audiencji ogólnej Ojciec Święty zapewnił o swej nieustannej modlitwie w intencji pokoju na Ukrainie. Uczynił to pozdrawiając ukraińskich uczestników międzynarodowej pielgrzymki żołnierzy do Lourdes

Papież powiedział: Chrystus zmartwychwstał! Pozdrawiam pielgrzymów ukraińskich, którzy ukraińskich uczestników międzynarodowej pielgrzymki żołnierzy do Lourdes. Stale modlę się do Pana o pokój dla umiłowanej ziemi ukraińskiej.


st (KAI) / Watykan

Katolicka Agencja Informacyjna

 

Szymański o pobiciu uczennicy: rozmawiajmy o nastolatkach!

Agresja nastolatek z jednej z gdańskich szkół, którą mogliśmy obejrzeć w mediach, to tylko jeden z problemów jakie nękają współczesne nastolatki. Młodzież pozostawiona same sobie wchodzi w destrukcyjne społeczności, sięga po środki psychoaktywne, eksperymentuje z seksem, wpada w apatię, wchodzi w zachowania autodestrukcyjne, a nawet kończy ze sobą. Czy mamy dla niej jakąś ofertę?

Jan Paweł II nie raz w swoich przemówieniach powoływał się na naukę Soboru Watykańskiego II, mówiąc: “Nie zapominajcie, że przyszły los ludzkości leży w rękach tych, którzy potrafią podać następnym pokoleniom motywy życia i nadziei”. Dostrzegał, że młodzież potrzebuje dorosłych, by podsuwali jej powody dla których warto żyć, dorosłych, którzy swoją pasją i zaangażowaniem w dobro pociągaliby za sobą przyszłe pokolenia. Podczas pielgrzymek do Polski dodawał: “Jeżeli społeczeństwo myśli o swojej przyszłości, to musi myśleć o warunkach życia dla swojej młodzieży”.

 

Sam znał temat młodzieży znakomicie. Do dziś trasami, po których pływał z młodymi organizowane są spływy kajakowe, a wymyślone przezeń Światowe Dni Młodzieży co kilka lat gromadzą po kilka milionów uczestników. Czy znalazł naśladowców, podzielających sposób myślenia o nastolatkach jako narodowym dobru wspólnym?

 

Dobrze, że istnieje harcerstwo i inne ruchy bazujące na skautingu, należy cieszyć się z aktywności ruchów religijnych i inicjatyw parafialnych czy szkół katolickich, dostrzegam wartość uczniowskich klubów sportowych czy innych inicjatyw związanych z aktywnością fizyczną. Samorząd i administracja lokalna również nie zasypiają gruszek w popiele, powołując do życia instytucje zajmujące się młodzieżą w różny sposób zagrożoną lub wykluczoną. Jednak wciąż wydaje się to za mało. Co stoi na przeszkodzie?

 

Dzisiaj łatwo ulec pokusie skrajnie liberalnego myślenia, streszczającego się w wyświechtanym haśle „róbta co chceta”. Tymczasem młodzież pozostawiona sama sobie pada łupem różnorakich ofert autodestrukcyjnych. Czy nie do nich należy gra internetowa „Niebieski wieloryb”, która zachęca do samookaleczeń a nawet samobójstw? Czy nie takim zagrożeniem jest wszechobecna kultura narcyzmu „brawo ja”, która powoduje, że młody człowiek traci sens życia w momencie gdy nie znajduje się w centrum uwagi mediów społecznościowych? Czy nie jest faktem, że obojętność dorosłych przyczynia się do tragedii takich jak ta, jaką śledziliśmy niedawno w Stanach Zjednoczonych, gdzie nastoletnia dziewczyna popełniła samobójstwo, transmitując to w Internecie? Skąd biorą się rosnące statystyki samobójstw nieletnich na całym świecie i również w Polsce?

 

Według Światowej Organizacji Zdrowia samobójstwo jest obecnie drugą najczęstszą przyczyną śmierci wśród osób w wieku 15-29 lat. Wskazuje się wręcz, że mamy do czynienia niejako z odmładzaniem struktury samobójstw (zob. więcej). WHO twierdzi, że od 10 do 20% dzieci na świecie cierpi na co najmniej jedną chorobę psychiczną lub przejawia niedostosowanie społeczne. Corocznie 8,3% amerykańskich nastolatków cierpi na depresję. Co piata osoba potwierdza, że ma myśli samobójcze. W Polsce zaś na przestrzeni 3 lat (2012-2014) odsetek młodocianych samobójców urósł 1,7 raza! (z 1271 do 2213). Do tego dochodzą nieudane próby samobójcze i samookaleczenia. To dzwonki alarmowe, by przerwać samotność polskiego nastolatka.

 

Jaka konkluzja? Jestem zdania, że powinniśmy pilnie rozpocząć szeroką debatę na temat naszych nastolatków. Nie chodzi tu oczywiście o wyłącznie koncentrowanie się na zagrożeniach. Intencją powinno być poważne potraktowanie zacytowanych przeze mnie słów o stwarzaniu przyszłym pokoleniom motywów życia i nadziei. Nastolatki, by nie czuć się w kraju nad Wisłą opuszczone przez niejednokrotnie skłóconych dorosłych, powinny otrzymać jakąś ofertę zaangażowania, które pomoże im wyjść z egocentryzmu i nauczyć się żyć szlachetnie i ideowo. Powtarzam za Janem Pawłem II: “Ja tu nie chcę nikogo pouczać, ale to jest w hierarchii spraw jeżeli nie punkt pierwszy, to jeden z pierwszych”.


as / Gdańsk

Katolicka Agencja Informacyjna

 

Modlitwa o pokój na świecie

W poniedziałkowym zamachu w Manchesterze zginęły 22 osoby (w tym dwoje Polaków), a 119 zostało rannych. W niespokojnym czasie prośmy o pokój modlitwą napisaną przez Jana Pawła II

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.

 

Usłysz krzyk wszystkich Twoich dzieci, udręczone błaganie całej ludzkości. Niech już nie będzie więcej wojny – złej przygody, z której nie ma odwrotu, niech już nie będzie więcej wojny – kłębowiska walki i przemocy. Spraw, niech ustanie wojna (…), która zagraża Twoim stworzeniom na niebie, na ziemi i w morzu.

 

Z Maryją, Matką Jezusa i naszą, błagamy Cię, przemów do serc ludzi odpowiedzialnych za losy narodów. Zniszcz logikę odwetów i zemsty, a poddaj przez Ducha Świętego nowe rozwiązania wielkoduszne i szlachetne, w dialogu i cierpliwym wyczekiwaniu – bardziej owocne niż gwałtowne działania wojenne. Amen

 

Papieskie kondolencje po zamachu w Manchesterze

Papież Franciszek nazwał barbarzyńskim zamach terrorystyczny, do jakiego doszło 22 maja w Manchesterze. Zginęły 22 osoby uczestniczące w koncercie Ariany Grande w hali widowiskowo-sportowej Manchester Arena, a 59 zostało rannych.

W telegramie, jaki w imieniu Ojca Świętego wystosował sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolin, znalazło się zapewnienie o solidarności papieża z ofiarami tego „bezsensownego aktu przemocy”. Franciszek modli się szczególnie za dzieci i młodzież, którzy stracili życie oraz za ich pogrążone w żałobie rodziny, a także o „Boże błogosławieństwo pokoju, uzdrowienia i siły” dla całego narodu.


pb (KAI) / Watykan

 

Prymas zaprasza na Lednicę

Abp Wojciech Polak zaprasza młodych na Jutrznię Lednicką do Gniezna i doroczne czuwanie na Polach Lednickich, gdzie jak co roku będzie obecny. „Spotkajmy się na Lednicy! Obyśmy mogli przeżyć to doświadczenie wiary, które pozwoli każdej i każdemu z nas pójść i kochać innych” – mówi w krótkim video zaproszeniu.

Prymas Polski jak co roku będzie towarzyszyć młodzieży od godziny 17.00, kiedy to zaplanowano oficjalne rozpoczęcie apelu. W tym roku odbędzie się on pod hasłem „Idź i kochaj!” – jako podziękowanie za ubiegłoroczne Światowe Dni Młodzieży. Wezwanie to – jak mówi abp Polak – nawiązuje do zachęty papieża Franciszka, by wstać z kanapy i iść do świata głosić Chrystusa, nie tyle jednak słowem, co życiem, bo Panu Bogu – jak powiedział ostatnio papież Franciszek – podoba się właśnie wiara wyznawana życiem.

Prymas wskazuje także na szczególny znak tegorocznej Lednicy – puzzle symbolizujące wspólnotę. Jak przyznaje, w dobie serwisów społecznościowych, redukujących w dużej mierze relacje do kontaktów wirtualnych, budowanie prawdziwej wspólnoty, opartej na realnych i głębokich więziach, jest sporym wyzwaniem.

– Dotyczy to także rozumienia i budowania wspólnoty Kościoła, którego doświadczenie, jak pisał młodym papież Franciszek, nie jest jak flashmob, kiedy się skrzykujemy, robimy coś przez chwilę, a później się rozchodzimy. Chodzi o to, żeby pokazać, że jesteśmy od siebie zależni, że jesteśmy powiązani, że jesteśmy częścią większej całości i dłuższej historii, i że umacniać i pielęgnować te więzi można tylko “face to face”, będąc razem. Portale społecznościowe mogą oczywiście ułatwić nawiązanie kontaktu, ale wspólne wzrastanie, dorastanie do pewnych rzeczy musi się odbywać w realnym świecie, w bezpośredniej relacji, a nie przez smartfon czy komputer” – mówił abp Polak.

Prymas przyznaje również, że uczestnicząc w spotkaniach lednickich od przeszło dekady, a więc od momentu, kiedy został biskupem, dostrzega zmianę pokoleniową, entuzjazm przyjeżdżających pod Rybę młodych pozostał jednak ten sam.

Jak co roku metropolita gnieźnieński zaprasza także młodych na Jutrznię Lednicką, która od kilku lat organizowana jest rano w katedrze gnieźnieńskiej. Nabożeństwo rozpocznie się o godzinie 10.00. Swój udział zgłosiły już grupy z całej Polski – łącznie ponad 1500 osób. W tym roku homilię wygłosi ks. Emil Parafiniuk – dyrektor Krajowego Biura Organizacyjnego ŚDM. Po zakończeniu jutrzni młodzi pojadą na Pola Lednickie, a wraz z nimi – jak zawsze – zawiezione zostaną tam relikwie św. Wojciecha.

„Lednica to wybór Chrystusa i właśnie św. Wojciech uczy nas, co znaczy wytrwać w tym wyborze do końca. On też, jako niestrudzony misjonarz, jest wzorem wypełnienia w codzienności wezwania idź i kochaj, które towarzyszyć będzie tegorocznemu czuwaniu. Spotkanie w Gnieźnie to także okazja, by osobiście dotknąć 600-letniego dziedzictwa prymasostwa, a także stanąć na Wzgórzu Lecha w 20. rocznicę pobytu w tym miejscu św. Jana Pawła II. Z tej okazji, przy Drzwiach Gnieźnieńskich w południowej kruchcie katedry, przygotowana zostanie wystawa przypominającą drugą pielgrzymkę papieża Polaka do Gniezna. Już dziś wszystkich serdecznie zapraszamy” – mówi diecezjalny duszpasterz młodych ks. Wojciech Orzechowski.

Spotkanie młodych na Lednicy odbędzie się 3 czerwca po raz dwudziesty pierwszy. Organizatorzy spodziewają się ok. 100 tys. uczestników, w tym także grup spoza Polski. Do tej pory swój udział zapowiedzieli także pielgrzymi m.in. z Portugalii, Włoch, Wielkiej Brytanii, Mołdawii, Niemiec i Stanów Zjednoczonych. Pola otwarte zostaną o godz. 8.00. Oficjalny początek z udziałem Prymasa Polski jak zawsze o 17.00.


bgk (KAI) / Gniezno

 

 

Pogrzeb Zbigniewa Wodeckiego [AKTUALIZACJA]

Pogrzeb Zbigniewa Wodeckiego odbędzie się we wtorek 30 maja o godz. 14.00 na Cmentarzu Rakowickim. Wcześniej, o godz. 12.00 w kościele św. św. Piotra i Pawła zostanie odprawiona Msza św. w jego intencji

Wcześniej informowano, że zmarły artysta zostanie pochowany w Alei Zasłużonych. Z taką propozycją wyszły władze Krakowa. Jednak zgodnie z wolą muzyka i jego bliskich, spocznie on w rodzinnym grobowcu.

 

Zbigniew Wodecki zmarł 22 maja w Warszawie. Miał 67 lat. Muzyk przeszedł 5 maja operację bypass-ów. Niespodziewanie 8 maja nad ranem doznał rozległego udaru mózgu.

 

„Mimo niezwykłej woli życia i starań lekarzy udar dokonał nieodwracalnych obrażeń. Odszedł od nas w dniu 22 maja w jednym z warszawskich szpitali. Żona i dzieci byli przy nim. Zostanie pochowany w ukochanym Krakowie” – napisano w informacji na stronie artysty.


md / Kraków

Katolicka Agencja Informacyjna

“Dwie korony” – filmowy sukces w Cannes

- Wszystko czynił z miłości do Boga i człowieka, a całe jego życie było piękną historią i przygodą z Panem Bogiem - mówił o św. Maksymilianie M. Kolbem, bohaterze filmu "Dwie korony", jego reżyser Michał Kondrat. Obraz został zaprezentowany 22 maja podczas targów towarzyszących 70. Międzynarodowemu Festiwalowi Filmowemu w Cannes.

Film “Dwie korony” zaprezentowano wymagającej publiczności prestiżowego festiwalu filmowego. Mimo to, reakcje widzów były zaskakująco pozytywne, a pokaz zakończył się gromkimi brawami.

– Na pokazach tego typu ludzie raczej nie oceniają filmów, wchodzą i wychodzą. Spotkaliśmy się z czymś nietypowym, mianowicie zaskoczyły nas brawa po projekcji. Jeden z płockich dystrybutorów po pokazie podszedł, przytulił mnie i ze wzruszeniem dziękował za film – powiedział KAI reżyser filmu Michał Kondrat.

Dzięki pokazie w Cannes film trafi do hiszpańskich kin. Jeszcze w tym roku zobaczą go widzowie Stanów Zjednoczonych, m.in. Nowego Jorku, New Jersey i Chicago. Do polskich kin film wejdzie 13 października.

“Film ma pokazać, że jeśli zaufamy Panu Bogu i Maryi i damy się poprowadzić, to nie ma ograniczeń. O. Kolbe nie znał takiego słowa, że się nie uda. Realizował wszystko, co może być najlepsze do krzewienia wiary chrześcijańskiej. Wszystko czynił z miłości do Matki Bożej i jej oddał całe swoje życie. Dzięki temu został przez nią uzdatniony do robienia rzeczy, które dla innych wydawały się niemożliwe do wykonania” – zaznaczył Michał Kondrat.

“Maksymilian wszystko czynił z miłości do Boga i człowieka, a całe jego życie było piękną historią i przygodą z Panem Bogiem. Kiedy zaufamy Panu Bogu, to możemy być przekonani, że On pozwoli nam przeżyć wspaniałą przygodę, co nie znaczy, że to będzie pozbawione trudności czy przykrości. Ale chodzi o to, aby te trudne sytuacje nie wpływały na szczęśliwość człowieka. Cieszę się z tego, że to całe wyjątkowe życie udało się opowiedzieć w filmie. I teraz jest to szansa, aby o. Kolbe był na nowo poznany, nie tylko na świecie, ale także i w Polsce. Ponieważ nawet w kraju rodacy go nie znają” – dodał reżyser.

“Dwie Korony” to pierwszy polski film ukazujący nieznane fakty z życia świętego franciszkanina. W produkcji wzięli udział znani polscy aktorzy, m.in. Adam Woronowicz, Cezary Pazura, Artur Barciś i Maciej Musiał.


wer (KAI) / Warszwa

 

 

Modlitwa za ofiary zamachu w Manchesterze

Biskupi Anglii i Walii zapewnili o swych modlitwach za ofiary i rannych w zamachu terrorystycznym w Manchester Arena, a także za wszystkie rodziny, przyjaciół i osoby dotknięte tym wydarzeniem. Czytamy o tym koncie Twitter episkopatu Anglii i Walii.

Przewodniczący konferencji episkopatu Anglii i Walii, kard. Vincent Nichols w liście skierowanym do biskupa Johna Arnolda, katolickiego ordynariusza diecezji Salford, wyraził swoje współczucie wszystkim krewnym ofiar oraz osobom rannym.

„Niech Bóg obdarzy siłą i wytrwałą wiarą wszystkich osieroconych, zranionych i osoby, które doznały urazów. Niech Bóg przyjmie do swojej wieczności wszystkich zmarłych. Niech Bóg przemieni serca wszystkich, którzy dopuścili się zła, aby prawdziwie rozumieli Jego pragnienie i zamiary wobec ludzkości” – napisał kard. Nichols.

 

Abp Gądecki w imieniu Kościoła katolickiego w Polsce zapewnia o duchowej bliskości z poszkodowanymi w zamachu w Manchesterze i ich rodzinami. – Ufam, że dzięki działaniu odpowiednich służb zostaną wyjaśnione wszystkie okoliczności tragedii, a poszkodowanym zostanie udzielona właściwa pomoc medyczna, psychologiczna i duchowa – czytamy w liście.

Oto treść kondolencji:

Warszawa, dnia 23 maja 2017 roku
Ekscelencjo,
Najdostojniejszy Panie Ambasadorze,

wielkim smutkiem napełniła mnie wiadomość o wczorajszym, tragicznym w skutkach, akcie terrorystycznym w Manchesterze.

W imieniu Kościoła katolickiego w Polsce zapewniam o duchowej bliskości z poszkodowanymi w zamachu i ich rodzinami. Swoją modlitwą obejmuję zwłaszcza tych, którzy – w tak nagły, niespodziewany i okrutny sposób – stracili życie, prosząc dla nich o pokój wieczny.

Ufam, że dzięki działaniu odpowiednich służb zostaną wyjaśnione wszystkie okoliczności tragedii, a poszkodowanym zostanie udzielona właściwa pomoc medyczna, psychologiczna i duchowa.

Proszę wszystkich ludzi dobrej woli w mojej Ojczyźnie, którym bliskie są wartości, z których zrodził się nasz wspólny dom – Europa – o modlitwę w intencji Zjednoczonego Królestwa pogrążonego w żałobie.

✠ Stanisław Gądecki
Arcybiskup Metropolita Poznański
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski
Wiceprzewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE)


st (KAI) / Londyn; BP KEP, tk / Warszawa

 

Warszawa: 4 czerwca X Święto Dziękczynienia

Pod hasłem "Dziękujemy za chleb" już po raz dziesiąty będzie obchodzone Święto Dziękczynienia. W tym roku w niedzielę 4 czerwca na Polach Wilanowskich przed Świątynią Opatrzności Bożej uczestnicy święta dziękować będą za życie i posługę św. Brata Alberta oraz wszystkie dzieła charytatywne i tworzących je ludzi

Tradycyjnie Święto Dziękczynienia rozpocznie o godz. 8.00 procesja dziękczynna, która wyruszy z Placu Marszałka Józefa Piłsudskiego i wraz z relikwiami św. Brata Alberta przejdzie do Świątyni Opatrzności Bożej w Wilanowie.

W sposób szczególny do udziału w procesji zaproszone są środowiska podejmujące na co dzień dzieła miłosierdzia oraz wierni z parafii, ulicami których przejdzie orszak procesyjny.

 

O godz. 11.00 przed kościołem św. Antoniego Marii Zaccarii (ul. Jana III Sobieskiego 15) zostanie uformowana uroczysta procesja z udziałem Episkopatu Polski, kapituł i zaproszonych gości.

Przed kościołem w pochodzie liturgicznym ustawią się bezpośrednio za krzyżem procesyjnym: sztandary, osoby konsekrowane, orkiestra, relikwie św. Brata Alberta i wierni.

 

Podczas X Święta Dziękczynienia wierni w sposób szczególny będą wyrażać dziękczynienie Bogu za życie i posługę św. Brata Alberta Chmielowskiego, który dla najbiedniejszych stał się prawdziwym chlebem, a także za wszystkie dzieła charytatywne oraz ludzi włączających się w posługę potrzebującym.

“Tegoroczne hasło Święta brzmi ‘Dziękujemy za chleb’, które – zarówno w wymiarze duchowym, jak i materialnym – jest najwspanialszym darem, jaki otrzymujemy z rąk Miłosiernego Boga” – napisał w zaproszeniu na X Święto Dziękczynienia metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz.

Głównym punktem święta będzie Msza św. w Świątyni Opatrzności Bożej sprawowana o godz. 12.00 z udziałem Episkopatu Polski. Eucharystii przewodniczyć będzie i wygłosi homilię kard. Francesco Montenegro, arcybiskup archidiecezji Agrigento, na terenie której leży Lampedusa – wyspa będąca miejscem przybywania łodzi i tratw z uchodźcami z Afryki i Bliskiego Wschodu.

W części popołudniowej święta nie zabraknie atrakcji dla najmłodszych, konkursów, festiwalu muzyki chrześcijańskiej oraz tradycyjnego wypuszczenia do nieba baloników z napisem “Dziękuję”.

Szczegółowe informacje na temat przebiegu X Święta Dziękczynienia przedstawione zostaną na konferencji prasowej w piątek 26 maja o godz. 12.00 w Domu Arcybiskupów Warszawskich (ul. Miodowa 17/19). Zapraszają na nią Centrum Opatrzności Bożej i Archidiecezja Warszawska.

 

Święto Dziękczynienia zostało ustanowione w 2008 r. przez abp. Kazimierza Nycza. Odwołuje się bezpośrednio do historycznych tradycji, jest bowiem kontynuacją inicjatyw podjętych jeszcze w czasach Sejmu Czteroletniego (1792). W czasie obrad sejmu postanowiono złożyć Bogu specjalny dar wotywny w podzięce za możliwość uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Darem tym miało być powstanie Świątyni Najwyższej Opatrzności. Ówczesnego planu nie zrealizowano z powodu rozbiorów.

Prace nad rzecz budowy Świątyni podjęto na krótko po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. Z kolejną inicjatywą budowy Świątyni wystąpił w 1989 r. prymas Polski kard. Józef Glemp. Obecnie budowana jest jako wotum za Konstytucję 3 Maja, odzyskanie przez Polskę niepodległości oraz pontyfikat Jana Pawła II.

W budowli powstającej na polach wilanowskich w Warszawie na trzech kondygnacjach ma mieścić się Panteon Wielkich Polaków, Świątynia Opatrzności Bożej oraz muzeum papieża Jana Pawła II i kard. Stefana Wyszyńskiego, prymasa Tysiąclecia. Budowa świątyni finansowana jest ze zbiórek pieniędzy prowadzonych w kościołach archidiecezji warszawskiej i diecezji sąsiadujących, z dotacji oraz z wpłat od darczyńców.


archwwa.pl, lk / Warszawa

Katolicka Agencja Informacyjna

 

Zbigniew Wodecki nie żyje

W poniedziałek, 22 maja, w wyniku komplikacji po operacji wszczepienia bypassów zmarł muzyk Zbigniew Wodecki

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Na oficjalnej stronie muzyka pojawiła się informacja o następującej treści:

W piątek 5 maja Zbigniew Wodecki przeszedł w Warszawie operację bypass-ów. Jeszcze w niedzielę czuł się dobrze i rozmawiał z bliskimi. Niespodziewanie 8 maja nad ranem doznał rozległego udaru mózgu. Mimo niezwykłej woli życia i staraniom lekarzy udar dokonał nieodwracalnych obrażeń. Odszedł od nas w dniu 22. maja w jednym z Warszawskich szpitali. Żona i dzieci byli przy nim. Zostanie pochowany w ukochanym Krakowie.

 

 

Zbigniew Wodecki urodził się 6 maja 1950 roku w Krakowie. Jako instrumentalista (grał na trąbce, skrzypcach i na fortepianie) związał się ze środowiskiem Piwnicy pod Baranami. W latach siedemdziesiątych zaczął również śpiewać i to z utworów, w których udzielał się wokalnie zdobył popularność, m.in. “Lubię wracać tam, gdzie byłem”, “Zacznij od Bacha”, a także piosenki do animowanej bajki “Pszczółka Maja”. W roku 2014 nagrał płytę “1976: A Space Odyssey” wraz z zespołem Mitch&Mitch. Po ogromnym sukcesie wydawnictwa i licznych wspólnych koncertach, powtarzał, że czuje się, jakby przeżywał swój drugi debiut.

 

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >