Święta Rita: najskuteczniejsza w sprawach beznadziejnych

"Ludzie kochani, jeżeli macie jakiś wielki problem módlcie się do Świętej Rity. Ona zawsze pomoże, naprawdę!" Taki wpis pojawił się na blogu św. Rity, który czciciele aktywnie prowadzili w sieci od 2008 do 2011 roku.

Judyta Syrek
Judyta
Syrek
zobacz artykuly tego autora >

czwartki_baner

Wysłuchuje wszystkich intencji

Rita z Cascia to najpopularniejsza święta od kilku stuleci! Urodziła się w średniowieczu, ale dorobiła się niedawno nawet profilu na Facebooku. Ludzie nie ograniczają się we wpisywaniu próśb i podziękowań. Nastolatek prosi, by rodzice znowu byli tacy jak dawniej; studentka, żeby udało jej się zdać egzamin z mikrobiologii; absolwenci wyższych uczelni modlą się do św. Rity o dobrą pracę; kobieta zdradzona prosi, żeby miała siłę wybaczyć i żyć dalej; jedna matka prosi o uzdrowienie córki z anoreksji, druga dziękuje, że św. Rita wyprosiła polepszenie stanu zdrowia dla chorego na autyzm syna. Są tacy, którzy proszą w sprawach finansowych, bo mają kłopot ze spłatą kredytu lub otrzymaniem go. Spora grupa młodych ludzi prosi też o dobrą żonę czy dobrego męża. Różnorodność jest wręcz zadziwiająca!

Podobnie, jak zadziwiające są tłumy, które od wielu lat gromadzą się regularnie w krakowskim kościele św. Katarzyny – jednym z największych w Krakowie. Każdego 22 dnia miesiąca odbywa się tutaj msza św. i nabożeństwo, w których zawsze uczestniczy około tysiąca osób. Kto wątpi, niech spróbuje przejść się obok tego kościoła w godzinach nabożeństw. Na całym świecie kult szerzy się za sprawą sióstr augustianek, które stale przyjmują prośby i podziękowania. W odczuciu krakowskich augistianek ostatnie lata najbardziej obfitują w modlitwy młodych małżonków, o dar rodzicielstwa oraz młodych rodziców, o uzdrowienie dla ich dziecka.



Święta Rita: najskuteczniejsza w sprawach beznadziejnych

Kim była św. Rita?

Była córką włoskich wieśniaków, niezbyt zamożnych, ale bardzo szanowanych. Ojciec był lokalnym negocjatorem, który między innymi pomagał rozwiązywać konflikty sąsiedzkie – w tamtych czasach nazywany „sędzią pokoju”. Mieszkali w gminie Cascia, położonej na górzystym terenie Umbrii (środkowe Włochy). Rodzice długo modlili się o dziecko i byli już w podeszłym wieku, kiedy św. Rita przyszła na świat. Jako młoda dziewczyna uwielbiała wspinać się na szczyty gór i tam się modlić. Kiedy skończyła 18 lat, chciała wstąpić do klasztoru, ale rodzice wybrali dla niej kandydata na męża. Miał przeszłość wojskową, był politykiem i… typem awanturnika. Małżeństwo z Ritą, która była dziewczyną o niezwykłych zdolnościach do rozwiązywania konfliktów, nie uspokoiło jego temperamentu.

Rita w pierwszych miesiącach próbowała konfrontować się z mężem, ale z czasem zaczęła ustępować i coraz więcej modlić się za niego. Po ludzku wydawać się mogło, że te modlitwy nie były skuteczne, bo mąż zaczął wdawać się w coraz poważniejsze konflikty polityczne i rodzinne. Narodziny dwóch synów przyniosły chwile spokoju do ich małżeństwa. Ale zanim osiągnęli pełnoletniość, mąż Rity wdał się w kolejne spory klanowe i polityczne. Zginął w zasadzce zastawionej na niego w pobliżu rodzinnego młyna (ruiny młyna znajdują się tam po dziś dzień). Jego śmierć chcieli pomścić dorastający synowie. Ich pragnienie wendety zaostrzyło miejscowe konflikty rodzinne i wydawało się, że jedynym wyjściem są kolejne ofiary. Jednak synowie nie zdążyli pomścić ojca, bo według opowieści lokalnych rodzin i podań wielu późniejszych hagiografów, zmarli na dżumę.

Rita po tych wszystkich trudnych wydarzeniach postanowiła wstąpić do klasztoru augustianek eremitek w Casci. Nie została jednak przyjęta, bo wśród zakonnic prawdopodobnie były krewne zabójców jej męża. Ale Rita była pewna powołania i po raz drugi poprosiła o przyjęcie do tego samego klasztoru. Postawiono jej więc warunek, że musi pogodzić zwaśnione rodziny w okolicy Casci. I tutaj zaczyna się jeszcze trudniejsza droga dla przyszłej świętej. By wykonać polecenie przełożonej, musiała odszukać zabójców męża, wybaczyć im i poprosić o wybaczenie.

Niewiele czasu potrzebowała, by spełnić wszystkie warunki. Dotarła do rodziny, która stała za spiskiem na jej męża, przebaczyła im i poprosiła o przebaczanie w imieniu swojej rodziny.  Po tym zdarzeniu stała się symbolem kobiety zdolnej do pojednania rodzin. I została przyjęta do klasztoru augustianek w Casci.

Patronka pokoju i mistyczka

Święta Rita jest w ikonografii przedstawiana jako sprawczyni cudów pokoju. Dzisiaj często w intencjach za jej wstawiennictwem spotyka się prośby o zgodę w rodzinie czy dobrą atmosferę w środowisku pracy.

Święta Rita jest też opisywana jako mistyczka. W czasie życia zakonnego otrzymała jeden stygmat cierpienia Jezusa – otwartą ranę na czole po cierniu z korony. Nosiła go przez piętnaście lat, a na tę pamiątkę powstała po jej śmierci tradycja odprawiania piętnastu czwartków św. Rity. Rana na czole zakonnicy wydawała okropny zapach i nie mogła opuszczać swojej celi. Ale podobno raz, kiedy Rita chciała udać się na pielgrzymkę do Rzymu, rana zaczęła wydawać zapach róż.

Róża stała się symbolem tej Świętej i tradycyjnie przed kościołami, w dniu kiedy odprawiane są nabożeństwa, sprzedaje się te kwiaty. A widok tysiąca osób z bukietami róż podniesionymi do góry i modlącymi się do św. Rity, złamał już wątpliwości niejednego sceptyka, który nie wierzy w cuda.

Ze świętą od spraw beznadziejnych kojarzona jest najczęściej opowieść o ogrodzie różanym, który Rita uprawiała zarówno jako młoda wiejska dziewczyna, jak i później za murami klasztoru. Kilka miesięcy przed śmiercią poprosiła jedną z sióstr, żeby przyniosła jej z ogrodu kwiat róży. Był styczeń 1457 (lub 1447 – data nie jest ustalona dokładnie). Można domyślać się z jaką niechęcią siostra poszła do ogrodu. Jednak ku zaskoczeniu zakonnic wróciła z różą.

Rita z Casci zmarła 22 maja w opinii świętości. W wielu miejscach na świecie właśnie tego dnia uroczyście obchodzi się jej wspomnienie. Kult św. Rity jest bogaty w przesłania i symbole, ale dwa są najbardziej wyraźne. Kolec z korony cierniowej symbolizuje ludzkie życie pełne cierpienia i bólu, zaś kwitnącą róża jest symbolem nadziei na przezwyciężenie trudności.

Modlitwa do św. Rity

Święta Rito, Patronko spraw trudnych, Orędowniczko w sytuacjach beznadziejnych, cudna gwiazdo świętego Kościoła naszego, zwierciadło cierpliwości, pogromicielko szatanów, lekarko chorych, pociecho strapionych, wzorze prawdziwej świętości, ukochana Oblubienico Chrystusa Pana, naznaczona cierniem z korony Ukrzyżowanego.

Z głębi serca czczę Ciebie i zarazem błagam, módl się za mną, o uległość woli Bożej we wszystkich przeciwnościach mojego życia. Przybądź mi z pomocą, o święta Rito i spraw, abym doznał/a skutków Twej opieki, by modlitwy moje u tronu Bożego stały się skuteczne.

Wyproś mi wzmocnienie wiary, nadziei i miłości, szczerego dziecięcego nabożeństwa do Matki Bożej oraz łaskę (proszę wymienić prośbę)

I spraw, abym zwyciężywszy wszelkie przeszkody i pokusy, mógł/mogła dojść kiedyś do nieba i tam Ci dziękować i wiecznie cieszyć się towarzystwem Ojca, Syna i Ducha świętego.

Amen.

ogrodgrupa_grafika


Wesprzyj nas
Judyta Syrek

Judyta Syrek

PR Manager i z-ca dyrektora portalu. Autorka popularnych książek takich jak: „Kobieta, boska tajemnica”, „Sekrety mnichów” (wyróżniona nagrodą Fenix w 2007 r.), „Uwierzcie w koniec świata”, czy „Nie bój się żyć”. Ma głowę pełną pomysłów i... anegdotek z zakonnikami w tle. Niekiedy mamy wrażenie, że za jej plecami widać cień śp. o. Joachima Badeniego OP, który nawet po śmierci wspiera ją w zmaganiach zawodowych i prywatnych.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Judyta Syrek
Judyta
Syrek
zobacz artykuly tego autora >

Wenezuela: prezydent N. Maduro stwierdził, że modli się za i do papieża Franciszka

Prezydent Wenezueli Nicolás Maduro na konferencji prasowej 22 sierpnia w Pałacu Miraflores w Caracas zapewnił, że jest katolikiem, dodając, że modli się za i do Franciszka. Była to odpowiedź głowy państwa na pytanie o jego kontakty z papieżem w kontekście roli Watykanu w rozmowach między rządem a opozycją, Maduro wyjaśnił, że odznaczają się one najwyższym szacunkiem a on sam codziennie modli się za niego.

Franciszek „poprosił mnie o to w roku 2013, podczas pierwszej audiencji. Powiedział mi wówczas: «Módl się za mnie, Maduro»”, a potem powtórzył to, gdy spotkaliśmy się ponownie w ubiegłym roku” – oświadczył prezydent. „Dlatego ja w swoich modlitwach proszę Franciszka, aby mi pomógł jako papież z Argentyny. Ja jestem ofiarą propagandy uprawianej przeciwko mnie przez argentyńskiego prezydenta Macriego oraz przez rządy niektórych innych krajów” – zaznaczył szef państwa wenezuelskiego. Dodał, że „nawet w tej chwili, podczas tego spotkania z prasą, wołam i modlę się publicznie, by mi pomógł w niebezpieczeństwie, kiedy Wenezueli grozi zbrojna agresja Stanów Zjednoczonych. Proszę papieża, by nie pozwolił na to”.

 

Maduro stwierdził następnie, że „inaczej rzecz się przedstawia, gdy chodzi o państwo watykańskie i Konferencję Episkopatu Wenezueli”. Oświadczył, że nie zamierza się wypowiadać na ich temat, podkreślając, że powinni ich osądzić miejscowi katolicy. „Wenezuelski naród katolicki już wyraził swój stosunek do swych biskupów i Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej, masowo uczestnicząc w referendum do Konstytuanty i popierając rządowe plany” – stwierdził Nicolás Maduro.

 

Episkopat Wenezueli surowo ocenia jego prezydenturę i rządy oraz sytuację w kraju, a watykański Sekretariat Stanu w liście podpisanym przez jego szefa kard. Pietro Parolina potępił używanie siły w stosunku do pokojowych marszów opozycji.

 

Kardynał, który w latach 2009-13 był nuncjuszem apostolskim w Wenezueli, dwa lata temu zaproponował szefowi państwa pośrednictwo między rządem a opozycją. Zorganizowano wówczas tzw. ”stół dialogu”, przy którym przez ponad rok spotykali się przedstawiciele obu stron, ale nie przyniosło to jakichkolwiek skutków. Doprowadziło natomiast do protestów ulicznych, które z inicjatywy opozycji trwały od kwietnia do połowy sierpnia br., a ich skutkiem jest co najmniej 137 zabitych i ponad 700 rannych.

 

W lipcu br. rząd wenezuelski rozwiązał parlament, zwołując tzw. Konstytuante, która ma uchwalić nową konstytucje według potrzeb i życzeń – jak twierdzi opozycja – prezydenta.

 

Niedawno, komentując sytuację w tym latynoskim kraju, prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump powiedział, że „ludzie tam cierpią i umierają”. Oznajmił, że jego rząd ma „wiele opcji wobec Wenezueli, w tym także zbrojną, jeśli okaże się konieczna”. Jego wypowiedź odbiła się głośnym echem w Caracas, a wenezuelski minister obrony gen. Vladimir Padrino określił ją jako „akt szaleństwa”. I właśnie do tych słów nawiązał Maduro, mówiąc, że modli się „do papieża”, aby wpłynął na sytuację, w której on sam jako prezydent jest ofiarą.

 

 


jzd (KAI Caracas) / Caracas

Katolicka Agencja Informacyjna

kard. P. Parolin przypomniał Rosji, że bezprawnie okupuje Krym

Sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolin powiedział 22 sierpnia na konferencji prasowej w Moskwie, że w rozmowie z szefem dyplomacji rosyjskiej Siergiejem Ławrowem zwrócił uwagę, iż Rosja bezprawnie okupuje Krym. Poinformowała o tym ukraińska gazeta katolicka "Katołyćkyj ohladacz" (Obserwator katolicki), powołując się na włoską agencję misyjną AsiaNews.

W czasie wspólnej konferencji prasowej z udziałem gościa z Watykanu i ministra spraw zagranicznych Rosji kardynał przypomniał władzom Federacji Rosyjskiej, że jej postępowanie wobec Krymu nie odpowiada prawu międzynarodowemu. Wezwał Rosję, aby przestała łamać prawo międzynarodowe i aby szukała takiego wyjścia z obecnej sytuacji, które zadowoliłoby sąsiednie kraje i całą wspólnotę międzynarodową.

 


kg (KAI/RISU) / Kijów

Katolicka Agencja Informacyjna

Z KRAJU

Zatrzymano złodzieja figury z muzeum w Gnieźnie

Policja zatrzymała sprawcę ubiegłotygodniowej kradzieży figury św. Franciszka z Muzeum Archidiecezji Gnieźnieńskiej. Jak się okazało, nie był to jedyny eksponat sakralny, który złodziej sobie przywłaszczył

Do kradzieży doszło 18 sierpnia. Jak poinformowało w specjalnym oświadczeniu Muzeum Archidiecezji Gnieźnieńskiej, złodziej podszył się pod turystę i z biletem wszedł na wystawę. Monitoring muzealny zarejestrował jego wizerunek. O zdarzeniu natychmiast została powiadomiona Policja. Jeszcze tego samego dnia na miejscu pracowali funkcjonariusze z Komendy Miejskiej w Gnieźnie oraz Komendy Wojewódzkiej w Poznaniu.

 

Skradziona figura to rzeźba, postać św. Franciszka z XVIII wieku, której wartość szacowana jest na 5 tys. zł. Stanowiła ona uzupełnienie ekspozycji. Stała obok zabezpieczonej gabloty, w której prezentowany jest cenny komplet naczyń liturgicznych należących niegdyś do kard. Mieczysława Ledóchowskiego. Jak poinformował rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Poznaniu mł. insp. Andrzej Borowiak, figura została odnaleziona i niebawem wróci na swoje miejsce.

 

„Policjanci z Komendy Wojewódzkiej w Poznaniu, którzy zajmują się odzyskiwaniem skradzionych dzieł sztuki, a także funkcjonariusze z Gniezna, zatrzymali 22 sierpnia mężczyznę, który jest odpowiedzialny za kradzież figury św. Franciszka z Muzeum Archidiecezji Gnieźnieńskiej. Mężczyzna ma 51 lat i jest mieszkańcem powiatu krotoszyńskiego. Podczas przeszukania jego miejsca zamieszkania, funkcjonariusze odkryli dużą liczbę eksponatów sakralnych. Zidentyfikowali m.in. obraz «Jezus z pielgrzymem», który został skradziony dwa lata temu z gnieźnieńskiej fary. W tej chwili trwa zabezpieczanie znalezionych eksponatów. Podejrzewamy, że część z nich została skradziona z różnych kościołów w Wielkopolsce. Sam zatrzymany jest w dyspozycji policji oraz prokuratury gnieźnieńskiej” – powiedział w rozmowie z dziennikarzami mł. insp. Andrzej Borowiak.

 

Dyrektor Muzeum Archidiecezji Gnieźnieńskiej ks. Jarosław Bogacz zapewnia, że placówka jest dobrze zabezpieczona. Najcenniejsze eksponaty znajdują się w szczególnie chronionych gablotach. Niemniej, idąc za sugestią Policji, w muzeum wprowadzone zostały dodatkowe, zaostrzone rygory, dotyczące wnoszenia bagażu oraz ubioru turystów zwiedzających wystawę.


bgk / Gniezno

Katolicka Agencja Informacyjna

Rzymski proboszcz: bazylika to nie plaża

Proboszcz rzymskiej bazyliki Matki Bożej Anielskiej i Męczenników w pobliżu dworca Termini postanowił położyć kres praktyce odwiedzania świątyni przez skąpo ubranych wiernych i turystów. „To miejsce święte, a nie plaża” - powiedział ksiądz Franco Cutrone, ustawiając w kruchcie stolik z chustami dla kobiet, wchodzących do bazyliki z odkrytymi ramionami

Na stoliku umieszczono również koszyczek na ofiary za tę nadzwyczajną usługę, a zebrane pieniądze dzielą między sobą uchodźcy i bezdomni. „Tutaj przychodzi się, aby się modlić, a nie robić selfie. Kto chce zwiedzić kościół, nawet jeżeli jest półnagi, może to uczynić, wypożyczając chustę, którą ma do dyspozycji” – wyjaśnia jeden z ochotników, stojących w drzwiach bazyliki wzniesionej według projektu Michała Anioła na ruinach dawnych term Dioklecjana. Prasa obawia się, że będzie ona omijana przez zagranicznych turystów.


sal (KAI Rzym) / Rzym

Katolicka Agencja Informacyjna

“Fatima. Ostatnia tajemnica” – tańsze bilety w Multikinie

Odbierz kupon rabatowy do MULTIKINA na film „Fatima. Ostatnia tajemnica”!

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Cena biletu z kuponem odpowiada cenie biletu grupowego obowiązującego w dniu wymiany kuponu rabatowego.

Kupon można zrealizować w sieci kin Multikino, w czasie gdy grany jest film „Fatima. Ostatnia tajemnica”.


Pobierz kupon rabatowy

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Poszukiwania zaginionego w Alpach ks. Grzywocza zakończone

Bp Andrzej Czaja, diecezjalny biskup opolski poinformował na swoim kanale na Twitterze o zakończeniu poszukiwań zaginionego w ubiegły czwartek w okolicach alpejskiego szczytu Bortelhorn na pograniczu szwajcarsko-włoskim ks. Krzysztofa Grzywocza. "Nadzieja umiera ostatnia - nie traćmy jej" - dodał jednak biskup

 

Ks. Krzysztof Grzywocz jest duchownym diecezji opolskiej. Jest to ceniony rekolekcjonista, kierownik duchowy, terapeuta i autor. Komunikat o jego zaginięciu stwierdza, że w czwartek 17 sierpnia 54-letni kapłan odprawił poranną Mszę św. w miejscowości Betten i po zakończeniu liturgii wyjechał w nieznanym kierunku swoim autem marki Renault z polskimi znakami OP 320OC, które już odnaleziono.

 

Rzecznik kurii opolskiej ks. Joachim Kobienia przyjechał w sobotę do Szwajcarii wraz z bratem ks. Grzywocza. Obaj wzięli już udział w spotkaniu z komisarzem miejscowej policji, który koordynuje akcję poszukiwawczą, oraz z szefem ekipy ratowniczej.

 

21 sierpnia ks. Kobienia podkreślił w rozmowie z KAI wielką determinację i zaangażowanie Szwajcarów w odnalezienie opolskiego kapłana.

„Są to ludzie bardzo zaangażowani w całą akcję. Przedstawili nam okoliczności zaginięcia ks. Krzysztofa i przebieg dotychczasowych poszukiwań. To niesamowite, jak bardzo głównemu ratownikowi zależy na odnalezieniu zaginionego. Znamienne było jedno wypowiedziane przez niego zdanie: ‘Szukamy żywego człowieka! To jest dla mnie najważniejsze!’” – relacjonuje w rozmowie z KAI ks. Joachim Kobienia.

 

Całą sytuacją przejęta jest także miejscowa społeczność, m.in. przewodniczący rady gminnej, który towarzyszył w poszukiwaniach. Przybysze z Polski otoczeni są opieką. – Jest ogromna życzliwość i zatroskanie, z którymi spotykamy się na każdym kroku – zapewniał ks. Kobienia.

 

Bortelhorn (3194 m n.p.m.), zwany też Punta del Rebbio, to szczyt w Alpach Lepontyńskich, części Alp Zachodnich. Leży na pograniczu szwajcarsko-włoskim, na terenie kantonu Valais. Najbliższą jednostką administracyjną i zarazem osadą jest gmina Brig.

 

Ks. Grzywacz regularnie przyjeżdżał do wspólnoty w alpejskim regionie Valais na kilka tygodni w miesiącach letnich. W duszpasterstwie w Betten należącym do parafii Bettmeralp od ośmiu lat zastępował jednego z kapłanów podczas jego urlopu. – Ponieważ miał też chwile wolne, to chętnie chodził po górach, to była jego pasja. Czuł się tam blisko Pana Boga. Myślę, że stamtąd też płynęła cenna inspiracja dla jego duszpasterskich przemyśleń – powiedział KAI rzecznik kurii opolskiej.

 

Zdaniem ks. Kobieni, ks. Grzywocz nie planował zdobywać szczytu Bortelhorn. Wybrał się raczej niedługą górską przechadzkę. W pobliskim schronisku zostawił wiadomość, że wróci ok. godz. 17.00. Niemożliwe, by z własnej woli słowa nie dotrzymał, gdyż – zapewnia ks. Kobienia – był zawsze niezwykle sumiennym człowiekiem.

Ratownicy rozmawiali z kilkoma osobami, które rozpoznały ks. Grzywocza za schroniskiem na ścieżce w kierunku szczytu Bortelhorn. Kapłan na szlaku miał je pozdrowić w języku niemieckim i włoskim.

Rodzina kapłana bardzo boleśnie przeżywa poszukiwania. – Trudno mówić o uczuciach innych osób, ale można spróbować postawić się w sytuacji kogoś, kogo najbliższy zaginął, a jego poszukiwania od kilku dni są bezskuteczne – przyznał ks. Kobienia.

Zaapelował też o gorącą modlitwę w intencji odnalezienia ks. Krzysztofa Grzywocza. Taka modlitwa trwa w całej diecezji opolskiej.


Stacja7.pl / lk (KAI) / Brig

Katolicka Agencja Informacyjna

“Będziemy naprawdę szczęśliwi i płakać będziemy z radości”

Ojciec Święty w środowej katechezie podkreślił, iż wiara chrześcijańska oznacza, że dostrzegamy obecność Boga, pomimo doświadczania zła, ale jesteśmy przekonani, że On nas prowadzi do wielkiego „przybytku” Boga z ludźmi. Dziać się tak będzie „aż do dnia, kiedy wszystko się wypełni, w ranek kiedy nie będzie już więcej łez, w tej chwili, kiedy sam Bóg wypowie swoje ostatnie słowo błogosławieństwa: «Oto czynię wszystko nowe»

Słów papieża, w auli Pawła VI wysłuchało dziś około 8 tys. wiernych uczestniczących w audiencji ogólnej.

„Nadzieja chrześcijańska opiera się na wierze w Boga, który zawsze stwarza nowość w życiu człowieka, w historii i we wszechświecie. Nowość i niespodzianki” – powiedział Ojciec Święty w 31-szej środowej katechezie poświęconej nadziei.

 

Nawiązując do 21 rozdziału Księgi Apokalipsy (ww. 5-7) Franciszek zaznaczył, że fragment ten ukazuje ostateczną perspektywę życia człowieka wierzącego, którym jest niebieskie Jeruzalem – „przybytek Boga z ludźmi”. Autor natchniony zapowiada, że Bóg otrze wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie i stwierdza „Oto czynię wszystko nowe” (21,3 – 5). Papież zaznaczył, że pomimo wielu ludzkich tragedii, wojen, dramatów uchodźców, wiemy, że jest Ojciec, który na nas czeka, aby nas pocieszyć, bo zna nasze cierpienia i przygotował dla nas inną przyszłość. „To jest wspaniała wizja nadziei chrześcijańskiej, która poszerza się na wszystkie dni naszego życia i chce nas pocieszyć” – powiedział Ojciec Święty. Zapewnił, że Bóg chce jedynie ludzkiego szczęścia.

 

Następnie Franciszek podkreślił, że wiara chrześcijańska oznacza spojrzenie pełne nadziei, przekonanie, że śmierć i nienawiść nie są ostatnimi słowami w procesie ludzkiej egzystencji. „Wierzymy, że nasze najpiękniejsze dni są jeszcze przed nami. Jesteśmy bardziej ludźmi wiosny niż jesieni: dostrzegamy raczej zalążki nowego świata niż pożółkłe liście na gałęziach. Nie poddajemy się nostalgiom, żalom i narzekaniom: wiemy, że Bóg chce, byśmy byli dziedzicami obietnicy i niestrudzonymi miłośnikami marzeń” – powiedział papież.

 

Ojciec Święty podkreślił, iż wiara chrześcijańska oznacza, że dostrzegamy obecność Boga, pomimo doświadczania zła, ale jesteśmy przekonani, że On nas prowadzi do wielkiego „przybytku” Boga z ludźmi. Dziać się tak będzie „aż do dnia, kiedy wszystko się wypełni, w ranek kiedy nie będzie już więcej łez, w tej chwili, kiedy sam Bóg wypowie swoje ostatnie słowo błogosławieństwa: «Oto czynię wszystko nowe» (w. 5). Tak, nasz Ojciec jest Bogiem nowości i niespodzianek. I tego dnia będziemy naprawdę szczęśliwi i płakać będziemy z radości” – powiedział Franciszek na zakończenie swojej katechezy.


st (KAI) / Watykan

Katolicka Agencja Informacyjna

Kard. Parolin spotka się dzisiaj z Władimirem Putinem

W trzecim dniu swej wizyty w Rosji sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolin poleci do Soczi na spotkanie z prezydentem Federacji Rosyjskiej Władimirem Putinem. Podczas rozmowy „planują oni omówić kluczowe aspekty rosyjsko-watykańskich relacji międzypaństwowych, w tym na obszarze politycznym i kulturalno-humanitarnym” - poinformowała służba prasowa szefa rosyjskiego państwa

Według niej, przewiduje się także wymianę poglądów o aktualnych wydarzeniach międzynarodowych, przede wszystkim o położeniu chrześcijan w regionie Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej, sytuacji w Syrii i na Ukrainie.

 

Sekretarz Episkopatu Rosji: Prawa Kościoła katolickiego w Rosji są ograniczane

Odwołuję swe słowa, wypowiedziane kilka dni wcześniej o poprawie stosunku do Kościoła katolickiego ze strony władz Rosji – głosi oświadczenie ks. Igora Kowalewskiego, sekretarza generalnego Konferencji Biskupów Katolickich Rosji, z 22 sierpnia. Dotyczy ono nastawienia władz Moskwy do miejscowej parafii św. Piotra i Pawła, która – mimo korzystnego dla niej wyroku Sądu Arbitrażowego – od kilku lat nie może odzyskać swej własności: zespołu czterech budynków w stolicy, w którego skład wchodzi m.in. dawna świątynia.

 

Na wstępie swego dokumentu kapłan, będący jednocześnie proboszczem wspomnianej parafii, nie mającej własnego kościoła, nawiązał do rozpoczętej dzień wcześniej wizyty watykańskiego sekretarza stanu kard. Pietro Parolina, podkreślając jej doniosłość z religijnego i politycznego punktu widzenia. Zapewnił, że wspólnota katolicka Rosji „z entuzjazmem odbiera” przyjazd wysłannika papieskiego, wiążąc z tym nadzieje „na poprawę sytuacji katolików, mieszkających w Rosji, z których większość to obywatele tego kraju”.

 

W tym kontekście stwierdza z ubolewaniem, że „rzeczywista sytuacja wspólnoty katolickiej w Rosji pozwala mówić jeśli nie o bezpośrednich prześladowaniach, to co najmniej o lekceważeniu i pomniejszaniu [jej] praw, do których niekiedy dochodzi”. Kapłan wyjaśnił, że przede wszystkim chodzi tu o stolicę kraju – Moskwę.

 

Przypomniał, że 26 maja br. stołeczny Sąd Arbitrażowy orzekł, iż katolickiej archidiecezji Matki Bożej w Moskwie należą się 4 budynki na Milutińskim Pierieułku, tworzące parafię św. Apostołów Piotra i Pawła. Kompleks ten sąd uznał za majątek o charakterze religijnym. Sekretarz generalny episkopatu zauważył przy okazji, że społeczność katolicka poczuła się zmuszona bronić przed sądem swych praw własnościowych do wspomnianych obiektów wskutek wieloletnich odmów ze strony rządu Moskwy i działającego w jej imieniu Wydziału Spraw Majątkowych. Korzystne dla katolików orzeczenie Sądu sprawiło, że porozumieli się oni z władzami stolicy co do polubownego załatwienia całej sprawy i o odłożeniu wyznaczonej na 28 sierpnia kolejnej rozprawy sądowej.

 

Tymczasem już w kilka dni później pozwany, czyli rząd Moskwy, niespodziewanie zmienił zdanie i społeczność katolicka ma „poważne obawy, że władze stołeczne celowo wprowadzają w błąd archidiecezję rzymskokatolicką, aby w toku postępowania sądowego dokonać wywłaszczenia części spornego mienia” – głosi oświadczenie sekretarza episkopatu.

 

Za swój obowiązek uznał on podkreślenie, iż „w tej sytuacji chodzi nie o trywialny spór majątkowy, ale o planową politykę władz moskiewskich, zmierzającą do uszczuplenia praw katolików”. Ks. Kowalewski zaznaczył, iż część parafian uważa, że działania władz zawierają w sobie „elementy przestępstwa karnego i zwrócili się w tej sprawie do Komitetu ds. Narodowości Dumy Państwowej Federacji Rosyjskiej i bezpośrednio do prezydenta Rosji W. Putina”.

 

„W związku z tym cofam wszystko, co powiedziałem w czasie konferencji prasowej w agencji «Rosja dzisiaj» 17 sierpnia 2017 o poprawie stosunków państwowo-kościelnych w Rosji” – napisał duchowny katolicki. Za swój obowiązek uznał poinformowanie o lekceważącym stosunku [władz] do katolików rosyjskich. Jednocześnie wyraził nadzieję, że „władze swymi rzeczywistymi działaniami udowodnią, iż są zainteresowane pokojem między narodami i wyznaniami oraz przestrzeganiem słusznych praw obywateli, niezależnie od ich przynależności narodowej i religijnej”.

 

Sporny kompleks wzniesiono w połowie XIX wieku w Milutińskim Pierieułku na działce, zakupionej przez Kościół rzymskokatolicki. To sami wierni sfinansowali budowę świątyni i czterech innych budynków wokół niego, w których mieściły się dom starców, przytułek, szkoła dla dziewcząt, biblioteka i stowarzyszenie dobroczynne. W czasach sowieckich wszystkie te obiekty zostały skonfiskowane i zamienione na różne cele świeckie. Wszystkie dokumenty, dotyczące kupna, budowy i zainwestowanych środków, zachowały się w archiwach i przekazano je władzom Moskwy w 2013, gdy archidiecezja Matki Bożej po raz pierwszy poprosiła je o zwrot całego kompleksu.

 

Patriarcha Cyryl na spotkaniu z kard. Parolinem: nowy etap relacji z Kościołem katolickim

Rosyjski Kościół Prawosławny i Kościół katolicki podniosły swe relacje na nowy poziom – powiedział patriarcha Cyryl podczas spotkania z kard. Pietro Parolinem w Moskwie.
– Zaczął się nowy etap w rozwoju naszych stosunków, pełen bardzo ważnych wydarzeń. Było to możliwe, ponieważ w Hawanie skoordynowaliśmy nasze stanowiska wobec bardzo ważnych problemów dnia dzisiejszego – stwierdził zwierzchnik Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, wspominając swe spotkanie z papieżem Franciszkiem w stolicy Kuby w ub.r.

 

Zdaniem patriarchy moskiewskiego i Całej Rusi wspólne stanowisko pozwala obu stronom przygotowywać odpowiednie plany i wypełniać je realną treścią. Za najbardziej znaczące wydarzenie po spotkaniu w Hawanie uznał on pielgrzymkę relikwii św. Mikołaja z Bari do Rosji.

Zgodził się z nim kard. Parolin, podkreślając, że spotkanie w stolicy Kuby nadało nowy impuls związkom między obu Kościołami. Ma on nadzieję, że jego wizyta w Rosji stanie się „maleńką cegiełką” w budowie nowych relacji.

 

Podczas spotkania patriarchy z sekretarzem stanu Stolicy Apostolskiej mowa była o „konflikcie na Ukrainie”. Zdaniem Cyryla Kościół może stać się ważnym czynnikiem w uregulowaniu sytuacji w tym kraju, jeśli będzie zajmował pozycję sprzyjającą pokojowi. Według niego, stanowisko Kościoła katolickiego jest w tej sprawie zbliżone. – Kościół nie może odgrywać innej roli oprócz budowania pokoju, kiedy ludzie znajdują się we wzajemnym konflikcie. Konflikty nie trwają wiecznie, kiedyś się kończą – wskazał zwierzchnik RKP.

Podczas spotkania mówiono także o sytuacji chrześcijan w Syrii i na całym Bliskim Wschodzie. Cyryl wyraził opinię, że wymagają oni szerszego wsparcia światowej wspólnoty chrześcijańskiej i że wspólne ich wspieranie przez katolików i prawosławnych byłoby „bardzo istotnym czynnikiem jednoczącym” oba Kościoły.

 

Metropolita Hilarion, kierujący Wydziałem Zewnętrznych Kontaktów Kościelnych Patriarchatu Moskiewskiego zaprzeczył, jakoby podczas spotkania kard. Parolina z patriarchą omawiano możliwość kolejnego spotkania Cyryla z papieżem Franciszkiem. Dodał, że takie propozycje nie padły z ani z jednej, ani z drugiej strony, i że na razie są do wypełnienia ważniejsze zadania, które zostały wyznaczone na spotkaniu w Hawanie.


pb (KAI/Interfax), kg (KAI) / Moskwa

Katolicka Agencja Informacyjna

7 wskazówek jak pięknie żyć

Ile czasu poświęcasz na odpoczynek? Na regenerację? Jak często decydujesz się na późniejszy autobus do pracy na rzecz spokojnego poranka? Kiedy ostatnio poświęciłaś swój cenny czas nie obowiązkom, ale sobie lub bliskim?

Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >

Ile czasu poświęcasz na odpoczynek? Na regenerację? Jak często decydujesz się na późniejszy autobus do pracy na rzecz spokojnego poranka? Kiedy ostatnio poświęciłaś swój cenny czas nie obowiązkom, ale sobie lub bliskim?

 

Zachwycamy pięknem, zaradnością, samodzielnością, wrażliwością. Ale czy możemy zachwycać słabością, ograniczeniami? Codziennie odnosimy sukcesy, realizujemy plany i listy zadań. Boimy się zatrzymać, bo wtedy wychodzi z nas zmęczenie, niezadowolenie, tęsknota za ciepłem i spokojem. Zatrzymaj się. W tej chwili. Przemebluj swoje życie od podstaw – pisze Shauna Niequist w swojej najnowszej książce Piękne Życie.

 

Mam nadzieję, że wiedziesz życie z którego jesteś dumna. Ale jeśli uważasz, że tak nie jest, mam nadzieję, że zdołasz zacząć wszystko od nowa.


“Piękne Życie” – kup tę książkę online!


Większość z nas musi zwolnić, aby docenić swoje życie. Aby je zauważyć, przeżyć, zmienić. Bardzo łatwo wpaść w wir działania. Trudno zauważyć, że się w nim jest. Jeszcze trudniej przyznać się do tego. Ale to i tak nic, w porównaniu z podjęciem decyzji o zwolnieniu tempa. Miłość do własnej pracy to dar. Ale miłość do pracy sprawia, że ogromnie łatwo zaniedbać inne aspekty życia.- stwierdza autorka. Dodaje, że: Ludzie zmieniają się dopiero wtedy, gdy ból staje się nie do zniesienia. Nie warto czekać na ten moment.

 

Przepis na piękne życie, znajdziemy w książce Shauny Niequist.

 

7 wskazówek:

  1. “Zatrzymaj się. W tej chwili. Przemebluj swoje życie od podstaw”
  2. “Istnieje różnica między zaniedbywaniem przyjaźni czy więzi rodzinnych a mówieniem prawdy na temat własnych ograniczeń”
  3. “Najlepsze, co mogę dać światu, to nie moja siła czy energia, ale wypielęgnowany charakter, mądra i odważna dusza”
  4. “Może Bóg właśnie wzywa mnie do wielkiej przerwy i daje szansę na nowe życie”
  5. “Nie musi się rujnować swojego ciała i duszy ani ukochanych ludzi, żeby zrobić coś, co naszym zdaniem należy”
  6. “Ze wszystkim sobie poradziłam! Pokazałam im! Ale kim są “oni”? Kogo to obchodzi?”
  7. “Powracam do ciszy, by powrócić do miłości.”

     

“Wszyscy zostaliśmy wychowani, by budować, budować i jeszcze raz budować. Im większe tym lepsze. Więcej znaczy lepiej, szybciej znaczy lepiej. Nie zdajemy sobie sprawy, że ktoś może celowo tworzyć coś małego albo z założenia robić coś powoli.”

 

Czasami narzekamy, że niezależnie od nas przybywa nam zajęć, obowiązków, tematów, ludzi, których “musimy” zadowolić. I tak każdego dnia sami dostawiamy kolejne krzesła, aż przychodzi taki moment, w którym zaczynamy dostrzegać brak miejsca dla nas, dla rodziny, dla modlitwy, dla naszych potrzeb. To moment na uświadomienie sobie, że przyszedł czas, by złożyć kilka z nich. Jak to zrobić?

 

Metoda składania krzeseł:

  1. Jeśli pracuję tak intensywnie, że nie mam już siły na zaangażowanie w małżeństwo, muszę złożyć parę krzeseł
  2. Jeśli godzę się na tak wiele spraw zawodowych, że moje dzieci widzą wyłącznie zmęczoną mamę, muszę złożyć parę krzeseł
  3. Jeśli zapomniałam o urodzinach mojego taty, muszę złożyć parę krzeseł
  4. Jeśli rezygnuję ze swoich zainteresowań i pasji, muszę złożyć parę krzeseł
  5. Jeśli piję 8 kawę i nadal czuję się zmęczona, muszę złożyć parę krzeseł
  6. Jeśli zaniedbuję siebie, muszę złożyć parę krzeseł
  7. Jeśli nie mam czasu na modlitwę, koniecznie muszę złożyć parę krzeseł

     

A Ty? Zaczęłaś już składać niepotrzebnie dostawione krzesła? Może pora zacząć już dziś?

Aneta Liberacka

Aneta Liberacka

Dyrektor i redaktor naczelna Stacji7.pl, z wykształcenia matematyk, doświadczenie zawodowe jako manager zdobywała w takich korporacjach jak Comarch czy HP, prowadząc projekty w Europie, Ameryce Środkowej i krajach arabskich. Mama czwórki dzieci, chętnie zabierająca głos w sprawach rodzinnych. Pochodzi z Koziebród - miejscowości, w której znajduje się przepiękne sanktuarium Maryjne.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >

Jasna Góra: 26 sierpnia wielki koncert. Wystąpi ponad 500 artystów!

Ponad pół tysiąca artystów, pełne rozmachu rekonstrukcje nie tylko na specjalnej scenie, ale i w historycznych miejscach Jasnej Góry, efekty pirotechniczne i zastosowanie najnowszego sprzętu multimedialnego – to złoży się na wielkie widowisko muzyczne, które 26 sierpnia odbędzie się u stóp jasnogórskiego sanktuarium

Koncert „Jasna Góra – polska Kana” został przygotowany na kulminację obchodów 300-lecia koronacji cudownego obrazu Matki Bożej Częstochowskiej.

 

Multimedialne widowisko będzie niepowtarzalną okazją, aby w ciągu dwóch godzin przeżyć polską historię trwale połączoną z obecnością jasnogórskiego Obrazu. Gdy Wwzerunek Hodegetrii pojawił się na Jasnej Górze, był już otoczony czcią i kultem. Klasztor jasnogórski stał się przede wszystkim sanktuarium maryjnym. Według Jana Długosza wizerunek Matki Boskiej już przed rokiem 1430 był czczony nie tylko w Polsce, ale i w sąsiednich krajach.

 

Widowisko będzie więc opowieścią jak obraz Matki Bożej był szczególnie ważny dla polskiego narodu w chwilach utraty lub zagrożenia naszej wolności; w czasach potopu szwedzkiego, rozbiorów Polski, czy okresie reżimu komunistycznego. Ważnym wątkiem przedstawienia będzie historia pielgrzymowania na Jasną Górę, od jego początków do współczesności – podkreśla Marcin Pospieszalski, dyrektor artystyczny i autor scenariusza. Wydarzenia historyczne, jak np. oblężenie Jasnej Góry podczas „potopu szwedzkiego” będą inscenizowane przez grupy rekonstrukcyjne z użyciem specjalnych efektów pirotechnicznych.

 

Widowisko będzie zrealizowane z użyciem najnowocześniejszego sprzętu multimedialnego. Rozmach projektu pokazuje ilość miejsc inscenizacyjnych: duża scena wybudowana na Błoniach Jasnogórskich, na której odbędą się wszystkie wykonania muzyczne (prawie 20 utworów); mury jasnogórskie, na których odbędą się wszystkie inscenizacje rekonstrukcyjne (przyniesienie obrazu na Jasną Górę, oblężenie szwedzkie, koronacja), a także Kaplica Cudownego Obrazu, wieża klasztoru i brama Lubomirskich.

 

Obok wielkiej narracji historycznej, niemniej istotne będą historie konkretnych ludzi. W spektakl wplecione zostaną także świadectwa znanych i nieznanych jasnogórskich pielgrzymów o zawierzeniu Maryi , co zdaniem Marcina Pospieszalskiego, jest najcenniejszą częścią koncertu. – To świadectwa ludzi, którzy tutaj doświadczyli umocnienia, uzdrowienia i przemiany życia. Ich świadectwa są bardzo przejmujące, takie dotyczące granicznych sytuacji życiowych albo zwykłe historie, ale dla nas będzie to umocnienie, podniesienie na duchu. Według dyrektora artystycznego te świadectwa choć są opowieściami ludzi nam współczesnych, to pokazują jak historia ma znaczenie dla współczesności.

 

Opowieści historycznej towarzyszyć będą przygotowane przez Marcina Pospieszalskiego aranżacje pieśni kościelnych i patriotycznych. Podkreślony zostanie także wymiar ekumeniczny jasnogórskiego Wizerunku Bogurodzicy. Koncert uświetni Chór Męski Oktoich Cerkwi Prawosławnej św. Cyryla i Metodego we Wrocławiu. – Obraz – będzie to pokazane w koncercie – jednoczy Wschód z zachodem, Południe z Północą. W ekumeniczny sposób podkreślimy wagę Obrazu – zapowiada Marcin Pospieszalski.

 

Jan Paweł II podczas pobytu w sanktuarium w 1991 r. tak mówił o jasnogórskim Wizerunku: „Starożytny wizerunek, który nosi na sobie znamiona chrześcijaństwa na Wschodzie i na Zachodzie, jest oznaką jedności tych dwóch światów, bogactw i kultur, które poprzez chrzest święty spotkały się i zjednoczyły w Chrystusie”.

 

Spektakl reżyseruje Bolesław Pawica. W widowisku wystąpią z towarzyszeniem chórów i orkiestry m.in.: Krzysztof Cugowski, Andrzej Lampert, Adam Strug, Angelika Górny i Dariusz Malejonek. W roli narratora wystąpi Paweł Królikowski, a obok niego na scenie pojawią się także: Michał Kula, Andrzej Młynarczyk, Dominika Figurska i Dariusz Kowalski.

 

Koncert „Jasna Góra – polska Kana” będzie transmitować na żywo Program 1 Telewizji Polskiej, w sobotę 26 sierpnia o godz. 21.00.


mir / Jasna Góra

Katolicka Agencja Informacyjna

JASNA GÓRA

Jasna Góra: kaplica z największym w Polsce tabernakulum po remoncie

Kaplica św. Piusa X znajdująca się w jasnogórskim Wieczerniku została dziś uroczyście poświęcona po rocznym gruntownym remoncie. Kaplica służy do przechowywania Najświętszego Sakramentu, znajduje się w niej największe w Polsce tabernakulum mogące pomieścić ponad 200 puszek z Komunią św

Pius X jest tym, który w 1904 r. ustanowił święto Matki Boskiej Częstochowskiej. Gdy w 1909 skradziono korony z częstochowskiego obrazu, papież ofiarował diademy dla wizerunku Jasnogórskiej Królowej Polski, które wykonał watykański złotnik. Św. Pius X nazywany jest też papieżem Eucharystii. Jasna Góra z kolei uznawana jest za Wieczernik Narodu. W ub. roku kapłani sprawowali tu Eucharystię ponad 75 tys. razy. Rozdzielono ponad 2 mln 700 tys. Komunii Św.

 

Jak podkreślił o. Marian Waligóra, przeor Jasnej Góry, „Maryja jest Matką Eucharystii, a więc Tego, który staje się dla nas Chlebem, i stąd nie wyobrażamy sobie, żeby Chrystus nie miał jak najgodniejszego miejsca przechowywania w postaciach eucharystycznych tu, na Jasnej Górze”.

 

Poświęcenia dokonał o. Arnold Chrapkowski, przełożony generalny Zakonu Paulinów. „Niech zawsze Najświętsza Eucharystia przez wszystkich będzie otaczana szczególnym szacunkiem, niech będzie przez nas wszystkich adorowana, niech będzie godnie przyjmowana, nich będzie tym pokarmem, który umacniać będzie każdego z nas na drodze pełnienia tego powołania, którym Bóg nas obdarzył”.

 

Kaplica Najświętszego Sakramentu na Jasnej Górze / © BPJG Magda Nowak

 

Na uroczystości poświęcenia odnowionej Kaplicy obecni byli także o. Marian Waligóra, przeor Jasnej Góry, o. Czesław Brud, administrator klasztoru oraz o. Zygmunt Bola, jasnogórski ceremoniarz, który sprawuje pieczę nad Kaplicą Najświętszego Sakramentu.

 

Wieczernik, i znajdująca się w jego centralnym miejscu mała Kaplica Najświętszego Sakramentu, powstały na Jasnej Górze w latach 1921-1927. W 1919 r. Jasna Góra zaangażowała jako stałego architekta prof. Adolfa Szyszko-Bohusza z Krakowa. 15 czerwca 1920 przedstawił on projekt krużganków Wieczernika i przylegającej do nich spowiednicy. Prace trwały od wiosny 1921 do 1926 r.

 

W zamierzeniu Wieczernik miał być miejscem, gdzie udzielana jest Komunia św. i odbywa się spowiedź, szczególnie w czasie znacznego napływu pielgrzymów w okresie letnim. Dziełami prof. Bohusza są m.in. także: Szczyt, przebudowa wejścia do Skarbca, projekt szaf i gablot do Skarbca oraz półek w nowej bibliotece. On także zaprojektował Salę Maryjną, która po gruntownej renowacji i adaptacji została oddana w 2007 r. jako tzw. Nowa spowiednica, czyli Kaplica Sakramentu Pokuty, usytuowana tuż przy bramie wejściowej na Jasną Górę i na wprost wejścia do bazyliki.

 

Kaplica Najświętszego Sakramentu na Jasnej Górze / © BPJG Magda Nowak

 

Prace renowacyjne Kaplicy św. Piusa X nadzorował architekt współpracujący z Jasną Górą Jerzy Maciejowski. Zastosowano najnowsze technologie – okratowane drzwi z szybą zespoloną, wentylację, ogrzewanie podłogowe – tak, żeby warunki do przechowywania Najświętszego Sakramentu były jak najlepsze przez cały rok, także jesienią i zimą, kiedy w tym miejscu jest sporo wilgoci.

Jak tłumaczy o. Czesław Brud, administrator klasztoru, „przechowywanie Najświętszego Sakramentu wymaga pewnych warunków klimatycznych, najważniejsza jest niska wilgotność i dobra wentylacja, i to udało się w tej chwili w tym miejscu osiągnąć”. Odnowiony został także portal.

Jerzy Maciejowski zaprojektował na nowo przestrzeń kaplicy tak, aby nowe tabernakula, czyli szafy na Komunię św., zostały umieszczone w ścianach, „żeby wkuć się w ścianę, uwolnić przestrzeń, a jednocześnie zmieścić taką ilość puszek w sposób, który sprawia, że Chrystus jest tutaj uczczony godnie” – wyjaśnił projektant.

Tabernakula w Kaplicy mogą teraz pomieścić ponad 200 puszek z Komunią św. Tabernakulum ma formę nawiązującą do krużganków jasnogórskich.

 

Odrestaurowano także stare polichromie na sklepieniu, które do tej pory były niewidoczne.

Prace przy remoncie i renowacji trwały rok.


mir/Radio Jasna Góra / Częstochowa

Katolicka Agencja Informacyjna

ZE ŚWIATA

“Kościołom wschodnim grozi wymarcie”

„Największym naszym zagrożeniem w najbliższych latach jest wymarcie – nie wiemy, co historia dla nas przygotowuje, ale musimy z pewnością uczynić wszystko, co możliwe, aby uniknąć takiego niebezpieczeństwa” – powiedział sekretarz Kongregacji dla Kościołów Wschodnich. W tym roku owa watykańska dykasteria obchodzi 100-lecie istnienia.

Abp Cyril Vasil’ wskazał jednak, iż wspólnoty różnych obrządków, którymi on i jego współpracownicy mają się opiekować, w całym okresie ostatniego wieku przeżywały trudne chwile. Najpierw społeczności Europy cierpiały prześladowanie ze strony komunistów, a niedługo po upadku zbrodniczego systemu, na Bliskim Wschodzie rozpoczęto walki o władzę oraz niepokoje, do czego doszedł także wzrost muzułmańskiego fundamentalizmu.

 

W wyniku podobnych wydarzeń i sytuacji, w ciągu ostatnich 100 lat znacznie zmieniła się geograficzne rozmieszczenie wspólnot Kościołów wschodnich. Wielu katolików tych obrządków przebywa obecnie na całym świecie w wyniku migracji, zwłaszcza na terenach tradycyjnie łacińskich lub protestanckich. Powstają tam ciągle nowe eparchie, czyli odpowiedniki diecezji. Często jednak, w wyniku asymilacji z miejscową ludnością, przybysze zatracają swoją tożsamość i dołączają do rytu rzymskiego. Kościół powszechny stara się jednak o zachowanie bogactwa kulturowego różnych obrządków wschodnich, czemu służy w sposób szczególny właśnie działalność odnośnej kongregacji.

 

Do Katolickich Kościołów Wschodnich należą 24 Kościoły podzielone na 5 odrębnych rytów (tradycji). Są to m. in. Kościół koptyjski, chaldejski, maronicki, syryjski, ormiański, etiopski a także Cerkiew ukraińska, rumuńska, białuruska, bałkańska, bułgarska, neounicka, grecka i inne.


RV / Watykan

Katolicka Agencja Informacyjna