Nasze projekty
Marcin Makowski

Zawsze chcieć więcej, zostawić po sobie ślad [relacja]

W sobotę Brzegi zamieniły się w światowe centrum chrześcijaństwa. Modlitewne czuwanie z papieżem odbyło się pod znakiem miłosierdzia, świadectwa i autentycznej wspólnoty ponad miliona wiernych. Gdy zaszło słońce, młodzi wyciągnęli świece. Ten obraz zapamiętam do końca życia

Reklama

Przedostatni dzień ŚDM i wizyty papieża Franciszka w Polsce. Niespełna tydzień, a symboli, ważnych słów i obrazów tyle, że można nimi wypełnić miesiące. Campus Misericordiae w Brzegach – nocne czuwanie i oczekiwanie na poranną mszę. To już ostatnie, kulminacyjne momenty festiwalu wiary, którego wraz z całym światem byliśmy świadkami. Wcześniej jednak Kraków opustoszał, niekończące się rzesze wiernych wyruszyły z samego rana przy palącym słońcu na pola pod miastem. W tym aspekcie Światowe Dni Młodzieży faktycznie przybrały wymiar pielgrzymki. Ludzie po drodze podawali wodę, machali, wspierali. Być możne dla Polski było to wydarzenie pokoleniowe. Takiej energii wiary nasz kraj nie widział od czasu wizyt Jana Pawła II, i z pewnością długo nie zobaczy. Totalną porażkę poniosła retoryka defetyzmu i strachu. Miesiące przed obchodami słyszałem, ile rzeczy może się nie udać. Jak wielką klęską logistyczną okażą się Brzegi – tymczasem to, co mogliśmy zobaczyć, przeszło najśmielsze oczekiwania. Setki tysięcy świec zapalonych o zmierzchu, kontemplacja, wyciszenie. Surowe piękno katolicyzmu.

4M8A5636
fot. Marcin Jończyk / Stacja7.pl

Reklama
Reklama

Poruszające to były chwile i co najważniejsze, w Kampusie Miłosierdzia mówiono do młodych językiem i znakami naszych czasów. Pokazywano wyzwania, i zagrożenia, z którymi autentycznie się zmagają. Uzależnienie od przyjemności, technologii, wyobcowanie, popadanie w grzech. Temu wszystkiemu towarzyszyły świadectwa ludzi, którzy odnaleźli swoją drogę do Boga, i mieli odwagę, żeby się nią podzielić. I nie było w nich fałszu – młodzież by go szybko wyczuła. Tak samo, jak intuicyjnie łapie kontakt z Franciszkiem. Dzieje się tak ponieważ papież rozumie, gdzie leży źródło wiecznej młodości chrześcijaństwa, nie obawiając się podać recepty na jego zachowanie. „Przyjaciele, Jezus jest Panem ryzyka, tego wychodzenia zawsze ‚poza’. Jezus nie jest Panem komfortu, bezpieczeństwa i wygody. Aby pójść za Jezusem, trzeba mieć trochę odwagi” – mówił papież. W jego słowach przebrzmiewała formacja duchowa prawdziwego jezuity – „Ad Maiorem Dei Gloriam” – na większą chwałę bożą. Zawsze chcieć więcej. Nie zadowalać się prostymi rozwiązaniami. „Zostawić po sobie na świecie trwały ślad”. Czy nie o to właśnie chodzi? Nie za tym rwie się serce człowieka, gdy na poważnie zada sobie pytanie, jaki jest sens życia?

swiece
© Mazur/episkopat.pl

Reklama
Reklama

Gdy papież wracał już z Brzegów na noc do Krakowa, wybrałem się z rodzicami na spacer po mieście. Było ciche, wyludnione, bez kolorowych plecaków i pelerynek pielgrzymów. Bez flag, tańców i śpiewów. Na rynku turyści – tacy, których można spotkać na co dzień. Rozmontowywano sceny. Można powiedzieć, że robiło się „normalnie”, ale po tym, co stało się codziennością ŚDM, normą była dla mnie ta spontaniczna radość, której już tam nie ma. To naturalne, że tak wygląda życie. Nie można cały czas żyć w uniesieniu, ale właśnie w podobnych kontrastach łatwo sobie uświadomić, jak wielki dar otrzymaliśmy. Jako miasto, ludzie, wierni. Pod koniec wczorajszego dnia, trafiliśmy jeszcze pod okno papieski. Pojawiła się plotka, że Franciszek jednak zmieni program i odwiedzi wierny. Półtorej godziny czekaliśmy, ale niestety się nie pojawił. Trudno mieć do kogokolwiek żal – po tak intensywnym dniu papież zasługuje na odpoczynek. To było jednak piękne, że setki osób, chociaż wiedziały, że najprawdopodobniej nic się nie wydarzy, tak bardzo chciały zobaczyć Piotra naszych czasów. Autentycznie czekały na spotkanie z nim. Marzy mi się, żeby już po wyjeździe papieża, ten głód nie przeminął. Żebyśmy pozostali z niedosytem. Mieli odwagę wychodzić „poza” w codzienności, już bez zgiełku tych fantastycznych dni.

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite