Nasze projekty

Ocalała z pożaru. Dziś mówi: „Piękno to pewność siebie. Piękno jest wewnątrz człowieka”

Przeżyła pożar w trakcie ultramaratonu. Cudem uszła z życiem, ale jej ciało w 60 proc. było poparzone. Dziś działa z przesłaniem, że piękno bierze się z wnętrza i że definiuje nas to, kim jesteśmy, a nie to, jak wyglądamy.

Reklama

Zadziwiająca jest historia Turii Pitt. Przeżyła pożar w trakcie ultramaratonu. Cudem uszła z życiem, ale jej ciało w 60 proc. było poparzone. Przeszła ponad 200 operacji, musiała mieć amputowane palce. Jej skóra pokryta jest bliznami, a twarz zniekształcona po wielu zabiegach.

Dziś działa z przesłaniem, że piękno to pewność siebie. Sama dochodziła do tego przekonania i wie, że to trudna droga. Wie też – i o tym opowiada w swoich wpisach – że akceptacja siebie jest możliwa i warto o nią zawalczyć.

Pożar na trasie ultramaratonu

W 2011 roku Turia brała udział w 100-kilometrowym maratonie w Kimberley w Australii. Trasa biegu znajdowała się na terenie zagrożonym pożarem, ale organizator nie zmienił jej i nie poinformował o ryzyku maratończyków.

Reklama
Reklama

Na trasie wybuchł pożar, odcinając kilku uczestnikom drogę ucieczki. Wśród nich była Turia Pitt – utknęła w wąwozie. Udało jej się wyjść z pożaru żywą, ale jej ciało uległo ogromnemu poparzeniu – lekarze z dystansem podchodzili do rokowań, że Turia przeżyje taką tragedię.

Po zabiegach Turia bardzo długo nosiła maskę wygładzającą blizny. Zdjęła ją podczas jednego z programów na żywo i powiedziała: „To wiadomość do wszystkich kobiet. Piękno to pewność siebie„.

View this post on Instagram

A post shared by Martyna Wojciechowska (@martyna.world)

Reklama
Reklama

„Przyciągnęła mnie jej dusza i charakter”

Turia Pitt nie ukrywa, że miłość Michaela – najpierw chłopaka, a teraz męża – pomogła jej przejść przez trudne chwile. On sam w jednym z wywiadów powiedział o niej: „Przyciągnęła mnie jej dusza i charakter. Jest jedyną kobietą, która zawsze będzie wypełniać moje sny”.

Turia podkreśla natomiast, że jego miłość pomaga jej patrzeć na siebie jego oczami i widzieć w sobie piękną kobietę. Kiedy patrzę w lustro widzę, tak jak i Michael, piękną dziewczynę, bo tak jak on wiem, że piękno bierze się z wnętrza. Definiuje nas to, kim jesteśmy, a nie to, jak wyglądamy – mówiła.

View this post on Instagram

A post shared by Turia (@turiapitt)

Reklama

Szczęście jest możliwe

Dziś Pitt inspiruje ludzi na całym świecie. Jej konto na Instagramie obserwuje blisko milion internautów. Jako mówca motywacyjny, trener i pisarka przekonuje, że nie ma sensu skupiać się na tym, co już się wydarzyło, ale iść naprzód, nie tracić energii na rozpamiętywanie.

Ponadto Turia jest szczęśliwą mamą dwóch synów. Nie każda kobieta na świecie ma możliwość doświadczenia bycia matką. Ja nią jestem i przechodzę rodzicielską podróż z moim najlepszym przyjacielem – podkreśla.

Turia wydała także kilka książek. Jedna z nich, zatytułowana „Happy”, to efekt długiej drogi odkrywania, czy bycie szczęśliwym jest możliwe. Historia Turii pokazuje, że nie tylko jest to cel możliwy do osiągnięcia, ale i wart tego, by skupić na nim całe swoje zaangażowanie, mimo trudności, które spotykają nas na co dzień.

os, viva.pl, Instagram/Stacja7

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę