Fot. SalveNet/YouTube

„Widziałam, jaki Pan Jezus jest piękny”. Świadectwo uzdrowienia Anny

Doświadczyła Bożego Miłosierdzia i uzdrowienia. Te wydarzenia przewróciły życie Anny do góry nogami i teraz Pan Bóg wyznacza jej ścieżki.

Reklama

Wyjazd do Anglii, odległość od domu i bliskich, a przede wszystkim uciążliwe bóle, a w końcu także paraliż nogi. To trudne doświadczenia doprowadziły Annę do Bożej miłości. Dziś jest liderką wspólnoty i sama głosi Dobrą Nowinę.

Katarzyna Supeł-Zaboklicka, SalveNet: Dlaczego wyjechałaś do Londynu?

Anna:
Powody były różne. Po prostu chciałam zacząć inne życie. Chciałam tam studiować, ale to miała być tylko krótka chwila. Okazało się, że jestem tam nadal, więc bardzo się przedłużyło.

Reklama
Reklama

Czy to jest twoje miejsce na ziemi?

Myślę, że tak. Miałam okazję spędzić trochę więcej czasu w Polsce i myślę, że moje miejsce Pan Bóg wybrał w Anglii.

Czy Pan Bóg od samego początku dla ciebie w twoim życiu był ważny?

Wychowałam się w katolickiej wierze, ale dopiero moje cierpienie – bo miałam dużo problemów zdrowotnych – i uzdrowienie, którego doświadczyłam, spowodowały, że moja wiara ruszyła. Musiała pójść bardzo wysoko do góry, bo jak się widzi cud, to już się inaczej nie da.

O ten cud się modliłaś, prosiłaś o łaskę zdrowia dla siebie, czy prosiłaś też innych o modlitwę?

Tak, prosiłam bardzo długo o uzdrowienie. Miałam 7 lat, problemy z kręgosłupem, wypadł mi pierwszy dysk. Później lekarze mówili, że jak będę ćwiczyć, pływać, chodzić na fizjoterapię, to wszystko będzie dobrze. A po roku wypadł mi drugi dysk, wtedy zaczęła się walka o przetrwanie, bo miałam ból kręgosłupa codziennie, a co jakieś 6 miesięcy robiło się gorzej. Albo trafiałam do szpitala, albo znowu byłam uziemiona w domu, bo nie mogłam ruszać nogami. I tak leżysz przez dwa miesiące i później znowu się uczysz chodzić itd. I znowu się dzieje to samo za kilka miesięcy. Więc to był bardzo ciężki czas. Ale wtedy chodziłam wszędzie, szukając uzdrowienia, modląc się i szukając modlitwy o uzdrowienie czy miejsc, gdzie są one praktykowane.

Reklama
Reklama

Jesteś młodą kobietą, pełną życia, masz ogromne perspektywy dotyczące twojego rozwoju i dalszej kariery – potrzeba dużo pokory, kiedy jest się w domu, bez możliwości chodzenia przez dwa miesiące?

To był bardzo ciężki czas, bo to był początek moich studiów w Anglii, w Szkocji. Na początku byłam w Szkocji i nie miałam tego czasu. Ciągle byłam chora albo musiałam nadrabiać zaległości w szkole, albo mnie wyrzucano z pracy, bo byłam za długo na chorobowym, więc ciągle były jakieś problemy i to nie było proste. A co jeszcze do tego dodać? Za każdym razem, kiedy właśnie miałam problem z kręgosłupem, kiedy to się działo, znowu byłam w łóżku bez możliwości chodzenia, zawsze z jakiegoś powodu byłam sama. Albo moja najbliższa rodzina, albo moi najbliżsi przyjaciele akurat gdzieś byli na jakimś wyjeździe czy w delegacji. Więc zawsze byłam zdana na Pana Boga – także w tych momentach, gdzie na przykład ktoś musiał mi przynieść jakieś jedzenie albo zabrać mnie do szpitala czy pomóc mi pójść do lekarza i tak dalej. Zawsze Pan Bóg kogoś mi przysłał. Zawsze modliłam się do Pana Boga, mówiąc, że „no wiesz, jestem ciężko chora, pomóż mi”.

Posłuchaj całego świadectwa:

Reklama

mat. prasowe SalveNet,zś/Stacja7

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę