Kwarantanna jak klauzura. Siostra zakonna radzi jak przetrwać

Tego jeszcze nie było, żebyśmy my, mniszki klauzurowe, stały się nagle ekspertami, pytanymi przez świeckich, jak żyć - mówi s. Małgorzata Borkowska OSB, mniszka klauzurowa dając wszystkim zamkniętym w kwarantannie lub odosobnieniu jak przetrwać to nagłe zamknięcie.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Siostra zauważa, że “całe mnóstwo porządnych ludzi znalazło się nagle w czymś całkiem podobnym do klauzury, nie bardzo sobie z tym radzą, i chcieliby skorzystać z naszego doświadczenia: jak my sobie radzimy. Wiele z nas żyje przecież w ten sposób bardzo długo – i żyje”. 

Jak przetrwać zamknięcie? Jej rady są trzy:

motywacja,

czas 

humor.

Znaczenie każdej z nich dla przetrwania obecnego zamknięcia wyjaśnia po kolei s. Małgorzata w swoim tekście, który czyta w tym filmie:

 

 

Siostra Małgorzata Borkowska jest klauzurową mniszką benedyktynką z klasztoru w Żarnowcu, ponadto historykiem, pisarką i autorką 47 opublikowanych książek. Zanim wstąpiła do klasztoru studiowała filologię polską, filozofię i teologię. To ona napisała słynną już  “Oślica Baalama” – pełną błyskotliwego humoru i miłości do Kościoła opowieść o kłopotach, jakie mają zakonnice z kapłanami.

 

ad/Stacja7

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Najlepsza lektura na siedzenie w domu

"Wydaje mi się, że to doskonała okazja duchowa". Biskup Robert Barron, amerykański duchowny radzi, jak dobrze wykorzystać czas kwarantanny poprzez np. lekturę Pisma Świętego. Daje też wskazówki, jak je czytać.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Poniższy tekst jest fragmentem nagrania bpa Roberta Barrona z jego kanału na YouTube.


Czas na najważniejsze pytania

“Wszystkie ludzkie nieszczęścia biorą się stąd, że człowiek nie potrafi usiedzieć cicho sam w pokoju”. To zdanie Pascal’a przyszło mi na myśl, kiedy stoimy w obliczu kryzysu związanego z koronawirusem. Może to jest dobry moment, abyśmy wszyscy pomyśleli o tej kwarantannie jako o zaproszeniu do monastycznych rozważań, do poważnej konfrontacji z najważniejszymi pytaniami, do siedzenia samemu we własnym pokoju.

Wiem, że to brzmi jak fantazja introwertyka, ale on powiedział coś naprawdę ciekawego, a mianowicie, że większość z nas spędza większość swojego czasu na tym, aby uciec przed najważniejszymi pytaniami.

Pascal często zwracał uwagę na tzw. ‘divertissement’, co z francuskiego oznacza “rozrywka” albo “rozproszenie”. Zamiast więc zmagać się z najważniejszymi pytaniami, takimi jak “czy Bóg istnieje?”, “Kim jestem?”, “Co tutaj robię? Jaki jest cel mojego życia?” Przez większość czasu zamiast rozważać te wielkie pytania szukamy rozrywki i rozproszeń. (…) Pomyślcie chociażby o lotniskach, restauracjach, barach, czyli miejscach, dokąd się udajemy. Co tam robimy? Szukamy towarzystwa do naszego ‘divertissement’. Idziemy tam, aby uniknąć zmagań z trudnymi pytaniami.

Wszystkie takie miejsca są teraz zamknięte. Możemy oczywiście wygrażać pięścią i krzyczeć, jakie to okropne. Albo możemy zrobić z tego użytek na wzór Pascala, aby usiąść samemu w pokoju i spróbować się zmierzyć z najważniejszymi pytaniami w życiu”. Wydaje mi się, że to może być doskonała okazja duchowa. 

 

Weź do ręki Biblię

Może by tak wrócić do Pisma Świętego? Wyjmij swoje Pismo Św. Większość z nas ma z domu przynajmniej jeden egzemplarz. Może gromadzi się na nim kurz? Może schowałeś Biblię w komodzie? Wyjmij ją! Spędź dłuższą chwilę na lekturze. Chciałbym doradzić katolikom, aby przeczytali całą jedną Ewangelię. Nie jest zbyt długa. Polecałbym Ewangelię Św. Mateusza, którą czytamy obecnie w roku liturgicznym. Przeczytaj ją powoli, uważnie, modląc się. Może z jakimś dobrym komentarzem? Albo wybierz jakąś inną księgę Pisma Św. (…) Najpierw bierzesz krótki fragment z Pisma Św., więc oczywiście nie całą Ewangelię na raz. To może być fragment czytań z najbliższej niedzieli albo inny fragment, który lubisz.

 

Jak czytać Pismo Święte? Dwa kroki

Pierwszy etap – lectio – przeczytaj wybrany fragment, ale nie jakbyś czytał maila. Nie, nie. Przeczytaj go powoli, z namysłem, uważnie.

Drugi etap to meditatio, czyli “medytacja”. Jak ją przeprowadzić? Znajdź jedno zdanie, jedno słowo, jedną myśl, która w tym fragmencie cię uderzyła. Coś, na co zwróciłeś uwagę, chociaż wcześniej tego nie dostrzegałeś. Może słyszałeś ten fragment wiele razy, ale nigdy to słowo albo zdanie nie przykuło twojej uwagi. Zatrzymaj się nad nim.

Średniowieczni mistrzowie porównywali medytację do przeżuwającego zwierzęcia. Chodzi o zwierzę, które żuje swoją paszę. Zwierzę najpierw ją zjada, a później długo żuje. Przeżuwając pokarm wydobywa z niego wszystkie składniki odżywcze. Medytacja jest jak przeżuwanie paszy, pożywienia zawartego w tym fragmencie. Chodzi o to, abyś wydobył wszystko, co życiodajne, z tego krótkiego fragmentu albo słowa.

 

Więcej pomysłów na mądre przeżycie czasu kwarantanny bp Barron przedstawia w poniższym filmie 

kk/Stacja7

 

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >
Copy link
Powered by Social Snap