Nasze projekty

Dwóch papieży na konsystorzu

Kreowanie nowych kardynałów to jeden z najważniejszych momentów w życiu Kościoła. Papież Franciszek zaprosił swego poprzednika do udziału w tej wyjątkowej chwili.

Reklama

Dwóch papieży na konsystorzu

Muszę przyznać, że dla mnie jest to piękny gest świadczący o ogromnym sercu i jeszcze większym sensus Ecclesiae Papieża Franciszka. Gdyby rok temu ktoś przewidział taki scenariusz – dwóch papieży i całe kolegium kardynalskie przy grobie św. Piotra – zostałby pewnie wyśmiany. Rezygnacja Benedykta XVI była już znana. W Watykanie kończyły się rekolekcje wielkopostne dla papieża i Kurii Rzymskiej. Castel Gandolfo przygotowywało się na przyjęcie papieża seniora, a Kościół i świat na konklawe. Wiele było znaków zapytania. Pan Bóg jednak pokazał, że Jest i działa, wystarczy Go tylko ufnie słuchać.

 

Reklama
Reklama

Po raz pierwszy od chwili ustąpienia zobaczyliśmy Benedykta XVI w bazylice watykańskiej. Gdy Franciszek wyszedł mu na powitanie, papież-senior ściągnął swą piuskę. Widok dwóch białych sutann na tle kardynalskich purpur pewno niejednego przyprawił o szybsze bicie serca. I ten pełen pokory i serdeczności uścisk. Do tego trzeba naprawdę ogromnej klasy, tej ludzkiej i duchowej. „Pozdrawiam, z tą samą miłością i czcią papieża emeryta, jego świątobliwość Benedykta XVI, ciesząc się z jego obecności wśród nas” – te słowa neokardynała Pietro Parolina, watykańskiego sekretarza stanu, uczestnicy konsystorzy przywitali gromkimi oklaskami. Benedykt XVI siedział w pierwszym rzędzie wśród kardynałów. Do wzięcia udziału w uroczystości zaprosił go osobiście Franciszek.

Kamery nie eksponowały obecności dwóch papieży. Było jednak kilka niezwykle wymownych ujęć. Benedykt XVI patrzący na Franciszka stojącego pod konfesją wznoszącą się nad grobem Rybaka z Galilei. I obudziły się nadzieje, że kanonizacja 27 kwietnia stanie się świętem czterech papieży: Franciszka i Benedykta oraz Jana Pawła II i Jana XXIII. W homilii Ojciec Święty powrócił do kluczowych słów, które były mottem jego kazania podczas pierwszej Mszy św. dzień po wyborze w Kaplicy Sykstyńskiej: „z Jezusem wędrować, budować i wyznawać”. Franciszek wskazał czego Kościół oczekuje od nowych kardynałów: „Jeśli panuje mentalność świata, wkracza rywalizacja, zazdrość, frakcje. To słowo Boże oczyszcza nas wewnętrznie, rzuca światło na nasze sumienia i pomaga nam dostroić się w pełni do Jezusa i uczynić to razem, kiedy Kolegium Kardynalskie się poszerza wraz z wejściem do niego nowych członków. Kościół oczekuje waszej współpracy, a jeszcze wcześniej waszej komunii ze mną i między wami. Kościół potrzebuje waszej odwagi, aby głosić Ewangelię w porę i nie w porę i aby dać świadectwo prawdzie. Kościół potrzebuje waszej modlitwy na dobrą drogę owczarni Chrystusa”.

 

Reklama
Reklama

Dwóch papieży na konsystorzu

I jeszcze dwie rzeczy, które z perspektywy konsystorza wydają mi się ważne. Po ogłoszeniu kardynalskich nominacji Franciszek napisał osobisty list do przyszłych purpuratów. I wyłożył w nim całą swą wymagającą „teologię kardynalatu”. „Kardynalat nie oznacza wyniesienia ani zaszczytu, ani odznaczenia. To po prostu posługa, która wymaga szerszego spojrzenia i wielkiego serca. I choć wydaje się to paradoksem, spoglądanie bardziej w dal oraz miłowanie bardziej powszechne i czynne można osiągnąć jedynie naśladując drogę Pana: drogę uniżenia i pokory, przyjmując postać sługi”. Papież prosił też w liście, by radość, która towarzyszy nominacji, „była daleka od jakiegokolwiek przejawu światowości czy świętowania, obcego ewangelicznemu duchowi surowości, skromności i ubóstwa”.

Coś jest na rzeczy. Prawa ręka papieża i, jak się powszechnie mówi, numer dwa w Watykanie czyli watykański sekretarz stanu jako kościół tytularny otrzymał nie jakąś ważną rzymską bazylikę czy znaczący choćby z artystycznego punktu widzenia kościół, a takich w Rzymie niebrakuje, ale maleńki kościółek świętych Szymona i Judy Tadueusza leżący na peryferiach Wiecznego Miasta. Na tym konsystorzu papież dał wyraźne pierwszeństwo Kościołowi z Południa i docenił kraje doświadczane ubóstwem. Jego pierwsi kardynałowie to przede wszystkim oddani ludziom duszpasterze.

Reklama
Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę