Abp Jędraszewski: mamy do czynienia z ogromną promocją ideologii gender

Niebezpieczeństwa zagrażające rodzinie są obecnie większe niż kilkadziesiąt lat temu. Mamy bowiem do czynienia z ogromną promocją idei związanych z ideologią gender oraz próbami prawnego usankcjonowania związków homoseksualnych - napisał abp Marek Jędraszewski

Arcybiskup poruszył ten temat w liście ws. modlitwy wiernych archidiecezji łódzkiej przed XIV Synodem o Rodzinie, który odbędzie 4-25 października w Rzymie.

Metropolita łódzki zwrócił uwagę, że już 35 lat temu papież Jan Paweł II w adhortacji apostolskiej „Familiaris consortio” mówił z wielką troską o rodzinie i o jej zagrożeniach.

– Współczesny Kościół jest w pełni świadomy tego, że po pierwsze, „małżeństwo i rodzina stanowią jedno z najcenniejszych dóbr ludzkości”, oraz, po drugie, że zagrażające im niebezpieczeństwa są obecnie jeszcze większe niż kilkadziesiąt lat temu. Mamy bowiem do czynienia, również w naszym kraju, z ogromną promocją idei związanych z ideologią gender oraz z próbami prawnego usankcjonowania związków homoseksualnych – napisał abp Jędraszewski.

Zdaniem abp. Jędraszewskiego, podważane są "najbardziej oczywiste i w pełni uzasadnione z punktu widzenia samego tylko zdrowego rozsądku te role kobiety i mężczyzny, które tkwiły w zamyśle Bożym w chwili stwarzania człowieka, o których mówi nam Boże Objawienie i które są przedmiotem nauczania Kościoła”.

Abp Jędraszewski poprosił zatem cały Kościół łódzki o szczególnie żarliwą i głęboką modlitwę w intencji Ojca Świętego Franciszka, a także w intencji Synodu Biskupów, którego obrady jesienią tego roku będą poświęcone problemom rodziny, oraz w intencji samych małżeństw i rodzin. Poprosił też o modlitwy w intencji dzieci, za młodzież przygotowującą się do Światowych Dni Młodzieży, za małżeństwa niesakramentalne, za narzeczonych, za osoby podejmujące decyzję o zawarciu małżeństwa oraz za osoby, które szlachetnym i otwartym sercem pragną dać wielkoduszną odpowiedź na Boże powołanie do życia kapłańskiego i konsekrowanego.

Metropolita łódzki zaapelował także o dziękczynienie za dar św. Jana Pawła II, nazwanego przez papieża Franciszka „papieżem rodzin”.

Abp Jędraszewski wyraził pragnienie, by ten czas stał się również okazją do pogłębionej refleksji nad wartością małżeństwa i rodziny dla poszczególnych osób, narodu i państwa.

„Niech z tej modlitwy i refleksji zrodzi się gotowość do odważnej, publicznej obrony tych instytucji ze strony każdej i każdego z nas. Niech coraz bardziej powszechne staje się przekonanie, że małżeństwo i rodzina wyjdą zwycięsko z konfrontacji ze współczesnymi zagrożeniami jedynie wtedy, gdy okażą się „Bogiem silne” – napisał metropolita łódzki.

Modlitwa za papieża Franciszka, Synod Biskupów i za rodziny potrwa w archidiecezji łódzkiej od 2 lutego do 22 listopada br., poza Wielkim Tygodniem, Wielkanocą, uroczystością Bożego Ciała oraz czasem letnich wakacji.

W poszczególnych parafiach modlitwa przyjmie kształt całodniowej adoracji Najświętszego Sakramentu zakończonej Mszą św., połączoną z odnowieniem przez małżonków ślubów małżeńskich oraz z oddaniem się rodzin Matce Najświętszej.


az / Łódź

Wesprzyj nas

Ukraina: 80 osób zmarło z głodu

W rejonie działań bojowych w tzw. "republikach ludowych" Donieckiej i Ługańskiej panuje coraz większy głód, który doprowadził do śmierci ponad 80 osób. Stale wzrasta tam również liczba uchodźców

O tych tragicznych wydarzeniach mówił katolicki biskup charkowsko-zaporoski Stanisław Szyrokoradiuk podczas spotkania z pracownikami papieskiego stowarzyszenia "Pomoc Kościołowi w Potrzebie".

Sytuacja w rejonie walk jest katastrofalna, panuje tam głód, a w obwodach donieckim i ługańskim zmarło w jego wyniku ponad 80 osób – oświadczył biskup. Poinformował, że na terenie jego diecezji, obejmującej te ziemie, mieszka przeszło 18 mln ludzi, w tym ponad 60 tys. katolików łacińskich. "Otrzymujemy pomoc humanitarną i lekarstwa z Europy Zachodniej. Potrzebujemy tej pomocy, solidarności chrześcijańskiej, ale także wsparcia politycznego" – stwierdził biskup.

Zwrócił również uwagę, że liczba uchodźców na tym terenie stale wzrasta. W Charkowie jest ich obecnie ponad 20 tysięcy. "Staramy się pomagać im tam, gdzie możemy" – zapewnił hierarcha. Dodał, że zaledwie kilka tygodni temu byli w stanie przekazać jedynie 300 par butów dzieciom.


kg (KAI/RISU) / Charków

Wesprzyj nas