fot. Anna Lewandowska/IInstagram.com

Anna Lewandowska o stracie dziecka: to był najtrudniejszy moment w moim życiu

Anna Lewandowska w niedawno udzielonym wywiadzie wyznała, że ma za sobą trudne doświadczenie straty dziecka. Jak podkreśliła dużo siły dała jej wówczas wiara. "Trzy dni po tym, jak straciłam ciążę, w niedzielę poszłam na mszę. Modliłam się o dziecko. Taka chwila wycisza, układa w głowie. Wyszłam z kościoła oczyszczona ze złych emocji" - przyznała.

Reklama

Anna Lewandowska pokazuje, że w jej życiu – żony jednego z najwybitniejszych, polskich sportowców w historii, mamy Klary i Laury, sportsmenki i bizneswoman jest miejsce także dla Boga. W wywiadach niejednokrotnie podkreślała, że wiara jest nieodłącznym elementem jej codzienności, co więcej pomaga przetrwać jej najtrudniejsze momenty w życiu.

W niedawno udzielonym wywiadzie na łamach magazynu „Twój Styl” wyznała, że doświadczyła ciężkiej choroby. Jak przyznała, to wtedy przekonała się, że szczęścia nie można kupić. Leczenie trwało długo. Byliśmy tuż po ślubie, chcieliśmy mieć dzieci. Pół roku czekałam na lek. Kuracja była wyniszczająca, ale wyzdrowiałam i znów mogliśmy się starać o dziecko. Tylko to nie było proste – przyznała.

Choć starania wkrótce przyniosły oczekiwany skutek okazało się, że choroba oraz długie leczenie dość mocno wpłynęły na organizm sportsmenki. Wyznała, że tuż po dobrej wiadomości, przyszła też zła. Kobieta doświadczyła poronienia. Umiem walczyć o siebie, ale wtedy byłam bezradna, zamykałam się w sobie. Szłam na trening i siedziałam w sali godzinami, żeby zagłuszyć złe myśli. To był najtrudniejszy moment w moim życiu, ale nagle stało się coś, co trudno mi zrozumieć – powiedziała.

Reklama
Reklama

Jak się okazało to wiara stała się wówczas dla niej siłą. Trzy dni po tym, jak straciłam ciążę, w niedzielę poszłam na mszę – wspomina. Modliłam się o dziecko. Taka chwila wycisza, układa w głowie. Wyszłam z kościoła oczyszczona ze złych emocji – dodała. Co więcej moment ten dał jej impuls do zrobienia czegoś jeszcze. To właśnie wtedy poczuła, że chce wybaczyć swojemu tacie, z którym od dziecka nie miała kontaktu. Uświadomiłam sobie, że chcę coś uporządkować: wybaczyć ojcu. Napisałam SMS: „Tato, wybaczam ci”. Dwa miesiące później byłam w ciąży – powiedziała.

„Staram się pomagać innym osobom, bo rozumiem taką sytuację”

Anna Lewandowska wraz z mężem angażują się w wiele akcji charytatywnych. W lutym, kiedy wybuchła wojna na Ukrainie sportsmenka nie mogła przejść obok tego wydarzenia obojętnie. Jej pracownicy Anny zamienili się wówczas w wolontariuszy i razem organizowali transport, wyżywienie, noclegi i opiekę dla dzieci z ukraińskich domów dziecka. Jej firma produkująca zdrową żywność podarowała wiele produktów dla uchodźców z Ukrainy, a jej marka kosmetyczna niezbędne środki higieny osobistej.

Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez 𝗔𝗻𝗻𝗮 𝗟𝗲𝘄𝗮𝗻𝗱𝗼𝘄𝘀𝗸𝗮 (@annalewandowska)

Reklama
Reklama

W grudniu natomiast sportsmenka zaangażowała się w przygotowanie Szlachetnej Paczki. Kiedyś też miałam gorszy moment w życiu, kiedy potrzebowałam pomocy od kogoś innego. Pamiętam, jak to jest nie mieć nic. Teraz staram się pomagać innym osobom, bo rozumiem taką sytuację – mówiła.

CZYTAJ: Anna Lewandowska przygotowuje Szlachetną Paczkę. „Pomaganie jest naturalne, płynie z serca”

pa, Twój Styl, pudelek.pl/Stacja7

Reklama
Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę