fot. domena publiczna/wikipedia.org

„Zjaw się na niebie, o Boże… O Panie!” Poruszający wiersz Kazimierza Przerwy-Tetmajera

Dziś mijają 83 lata od śmierci Kazimierza Przerwy-Tetmajera. To wybitny poeta, który w swojej twórczości odwoływał się do wielu emocji, jakie towarzyszyły mu przez życie. Poznaj poruszający wiersz, który opowiada o wątpliwościach dotyczących wiary. "Zjaw się, jak słońca blask na oceanie, daj ludziom Siebie! Zjaw się na niebie, o Boże... O Panie!..."

Reklama

Kazimierz Przerwa-Tetmajer to wybitny polski poeta, nowelista, powieściopisarz, przedstawiciel Młodej Polski. Urodził się 12 lutego 1865 roku w Ludźmierzu, tam też spędził swoją młodość dobrze poznając Podhale.

Zadebiutował w 1886 roku poematem prozą „Illa”, jednak jego faktycznym debiutem była nowela pt. „Rekrut”. Za wiersze ku czci Mickiewicza i Kraszewskiego został nagrodzony nagrodą literacką. Współpracował z kilkoma pismami. Peł­nił funk­cję preze­sa To­wa­rzy­stwa Li­te­ra­tów i Dzien­ni­ka­rzy Pol­skich (1921 r.), na­to­miast w roku 1934 zo­stał ho­no­ro­wym człon­kiem Pol­skiej Aka­de­mii Li­te­ra­tu­ry.

Przez długi okres swoje życia zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi. W pewnym momencie słab­ną­cy wzrok i za­bu­rze­nia umy­sło­we doprowadziły go do wycofania się z ży­cia spo­łecz­ne­go i to­wa­rzy­skie­go. Zmarł 18 stycz­nia 1940 roku w Szpi­ta­lu Dzie­ciąt­ka Je­zus w Warszawie.

Reklama
Reklama

„Niewierny” to wiersz opisujący kryzys wiary. Podmiot liryczny opowiada o swoich wątpliwościach i potrzebie dowodów na miłosierdzie i dobro Boga, bez których nie jest w stanie dostrzec Jego obecności. Jednocześnie kieruje swoje słowa właśnie do Boga.

Mimo wszystkich swoich wątpliwości i trudności z jakimi się zmaga, osoba mówiąca nie wyobraża sobie życia bez wiary. Wizja świata bez Boga jest dla niej mroczna. Podsumowując swoje rozterki, błaga Stwórcę, aby ukazał mu się na niebie i upewnił o swojej obecności.

Niewierny

Kazimierz Przerwa-Tetmajer

Przychodzą na mnie godziny zwątpienia,
gdy tracę wiarę w Twoją dobroć, Panie,
w Twe miłosierdzie, w Twoje miłowanie,
w wolę zbawienia,
a nawet w Twoją istność i władanie.

Reklama
Reklama

Naówczas pragnę, abyś w błyskawicach
na niebo wstąpił i w płomieniach cały,
Pan pełen mocy i Bóg pełen chwały,
choćby w źrenicach
Twoich złowróżbne dla mnie skry gorzały:

choćbyś mnie stracić miał karzącą ręką
z powierzchni ziemi gdzieś w czarne bezdenic
na beznadziejne wieczyste cierpienie;
albowiem męką
najokropniejszą z wszystkich jest wątpienie.

Gdy Ty mi konasz, dusza we mnie kona,
noc się ogromna, wieczna rozpościera;
myślom się otchłań i przepaść otwiera,
nieprzenikniona – –
i dusza kona, i serce umiera.

Reklama

Zjaw się, o! zjaw się na wysokim niebie
na wozie wichrów, na ognia rydwanie,
zjaw się, jak słońca blask na oceanie,
daj ludziom Siebie!
Zjaw się na niebie, o Boże… O Panie!…

literatura.wywrota.pl, poezja.org, wikipedia.org, pa/Stacja7

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę