“Nie bój się żyć” – biografia o. Joachima Badeniego OP

"Nie bój się żyć" - to tytuł pierwszej biografii o. Joachima Badeniego, dominikanina, duszpasterza, kaznodziei, przyjaciela młodych, pióra Judyty Syrek, autorki kilku wywiadów z charyzmatycznym zakonnikiem. Czwarta rocznica jego śmierci upływa 11 marca.

Autorka wykonała ogromną pionierską pracę odtwarzając linię życia o. Joachima. Wprawdzie sam o swoim życiu sporo opowiadał, jednak trzeba było sięgnąć po dokumenty oraz świadectwa osób, które go znały. Judyta Syrek zapoznaje czytelnika z historią rodu Badenich (Kazimierz, bo takie było imię chrzcielne o. Joachima) pochodził ze bardzo bogatego i wpływowego rodu arystokratycznego), przywołuje sylwetki jego bardziej znanych przedstawicieli, opowiada też historię matki – Alicji Ankarcrona, szwedzkiej arystokratki. Cennym świadectwem są opowieści przyrodniego rodzeństwa o. Badeniego – Marii Krystyny, Renaty i Karola Stefana Habsburgów. Aby je skompletować autorka musiała pojechać do Żywca, Madrytu i Sztokholmu.

Judycie Syrek udało się też ustalić, kim była młodzieńcza sympatia z czasów studiów, o której o. Joachim nieraz opowiadał. Była to studentka UJ Anna Szczepańska, ciotka pisarza Jana Józefa Szczepańskiego. Jego córki, bratanice Anny, udostępniły jej pamiętnik, dzięki któremu można zorientować się, czemu małżeństwo nie doszło do skutku – obie rodziny miały wątpliwości, jak ułoży się życie współmałżonków, pochodzących z różnych sfer, ale sami zainteresowani także się wahali.

Ważnym wątkiem jest tajemnicze przeżycie mistyczne, które miało miejsce we Lwowie – początek kolejnych przeżyć – odczucie, że Matka Boża kładzie dłoń na ramieniu bogatego młodzieńca. Zdarzenie to ostatecznie odmieniło jego życie. Było to rok przed wojną i sprawiło, że chodzący po nocnych klubach Kazio zaczął zastanawiać się nad powołaniem kapłańskim.

Autorka odtwarza niezwykły szlak wojenny swojego bohatera od opuszczenia na zawsze majątku w Busku po wstąpienie do nowicjatu w Anglii. Pewne fakty zostaną zapewne na zawsze już tajemnicą, gdyż Kazimierz Badeni współpracował z wywiadem, a takich informacji nikt później nie ujawnia. Równolegle Judyta Syrek opisuje wojenne, dramatyczne losy rodziny o. Joachima i bohaterską postawę matki – łączniczki AK oraz ojczyma, który mimo tortu nie podpisał volklisty.

Wielką wartością są świadectwa osób, które były w duszpasterstwie akademickim w Poznaniu, gdzie o. Joachim pracował blisko 20 lat. Dzięki nim zachowały się urocze anegdoty i opowieści, świadczące o wielkim poczuciu humoru, mądrości życiowej, ale też głębokim zanurzeniu zakonnika w Bogu. Obrazu dopełniają wspomnienia jego współbraci zakonnych i krakowskich przyjaciół. Autorka opisuje też porażki – jej bohater zupełnie nie nadawał się na mistrza nowicjatu, gdyż stosował wojskowe metody wobec kandydatów, zgładzających się do zakonu.

Odrębny rozdział poświęca Autorka zaangażowaniu o. Joachima w Odnowę w Duchu Świętym, a co się z tym wiąże, daru uzdrawiania, co do którego dominikanin miał dystans, ale nie wykluczał, że Bóg może zechcieć działać za jego pośrednictwem. W książce są też informacje o nadprzyrodzonych przeżyciach o. Joachima, w tym ataków złego ducha.

Opisane jest też wsparcie, jakiego udzielał opozycji, szczególnie młodym ludziom nie potrafiącym się pogodzić z niegodziwością systemu komunistycznego.

Wstrząsający jest opis śmierci o. Joachima, uzupełniony świadectwami Sylwii Juszkiewicz, pielęgniarki, która czuwała przy nim do końca oraz jego współbraci zakonnych. Hrabia Kazimierz Badeni, najznakomitsza partia II Rzeczpospolitej, w latach 30. ubiegłego wieku laureat konkursu fokstrota, był, mimo światowych pokus wierny wpojonym w domu rodzinnym wartościom i całe życie poszukiwał i pragnął Boga, miał też dar zarażania tym pragnieniem ludzi, których spotykał. I nie bał się żyć tak jak uczyła go matka.

Bogato ilustrowana książka opatrzona jest indeksem nazwisk, drzewem genealogicznym rodu Badenich, mapką ukazującą jego wojenne szlaki. Pewnym brakiem jest nie umieszczenie bibliografii o. Joachima – w ostatnich latach życia "podyktował" kilkanaście książek i uważał, że docieranie do czytelników to nowa forma jego działalności duszpasterskiej w okresie, gdy coraz bardziej opuszczały go siły fizyczne.

Judyta Syrek, Nie bój się żyć. Biografia ojca Joachima Badeniego, Wydawnictwo Znak, Kraków 2014.


aw / KAI / Kraków


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Film o siostrze Joachima Badeniego OP – Marii Habsburg

Czy o arcyksiężnej Marii Krystynie Habsburg powstanie film w reżyserii Janusza Majewskiego – zastanawiają się mieszkańcy Żywca, dla których zmarła półtora roku temu przedstawicielki książęcego rodu była prawdziwą bohaterką. Reżyser, twórca takich filmów jak „Zaklęte rewiry” czy „C.K. Dezerterzy”, gościł niedawno w Żywcu i rozmawiał o planach nakręcenia filmowej opowieści o przyrodniej siostry dominikanina, zmarłego w opinii świętości, o. Joachima Badeniego OP.

Reżyserowi towarzyszył Włodzimierz Kowalewski, krytyk literacki i prozaik. Tomasz Terteka, rzecznik urzędu miejskiego, przyznał, że powodem wizyty twórców w Żywcu są plany nakręcenia filmu fabularnego o księżnej Marii Krystynie Habsburg.

Filmowcy przyjechali na zaproszenie Krzysztofa Błechy, autora książki o księżnej i jej osobistego lekarza. O projekcie rozmawiali z burmistrzem i starostą żywieckim.

Krystyna Altenburg, urodzona 8 grudnia 1923 w Żywcu jako Maria Krystyna Immaculata Elżbieta Renata Alicja Gabriela Habsburg-Lotaryńska, księżniczka von Altenburg, była córką arcyksięcia Karola Olbrachta Habsburga i jego morganatycznej żony – Szwedki Alicji Ankarcrony. Księżną Krystynę wychowywali wraz z rodzeństwem: księżniczką Renatą, księciem Karolem Stefanem, oraz przyrodnim bratem Kazimierzem Badenim – znanym dominikaninem, który w zakonie otrzymał imię Joachim.

Po wojnie księżna Krystyna od 1945 r. przebywała w Davos w Szwajcarii, gdzie uzyskała zezwolenie stałego zamieszkania, jednak przez 39 lat nie przyjęła obywatelstwa szwajcarskiego. 28 marca 1993 r. przyznano jej paszport Rzeczpospolitej Polskiej. 30 września 2001 otrzymała stałe zameldowanie w Żywcu i zamieszkała w apartamentach Pałacu Habsburgów. Była szczęśliwa, zadowolona, że powróciła do krainy swojego dzieciństwa.

Księżna zmarła 2 października 2012 r. Jej pogrzeb był dużym wydarzeniem w diecezji bielsko-żywieckiej i na Podbeskidziu. Jej ciało spoczęło w kaplicy grobowej Habsburgów w żywieckiej konkatedrze, obok swego brata Olbrachta Maksymiliana.


rk / Żywiec


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas