video-jav.net

Czytamy Apokalipsę w liturgii: DRZEWO

Przez dwa ostatnie tygodnie roku liturgicznego Kościół w liturgii Słowa dni powszednich czyta Apokalipsę św. Jana. Idealną lekturą towarzyszącą codziennemu Słowu może być więc w tych dniach "Straszna Książka".

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

W sobotę po Niedzieli Chrystusa Króla, rok B – w ostatni dzień roku liturgicznego, czytamy w liturgii rozdział 22 Apokalipsy św. Jana:

Anioł Pański ukazał mi rzekę wody życia, lśniącą jak kryształ, wypływającą z tronu Boga i Baranka. Pomiędzy rynkiem Miasta a rzeką, po obu brzegach, drzewo życia rodzące dwanaście owoców – wydające swój owoc każdego miesiąca – a liście drzewa służą do leczenia narodów. Nic godnego klątwy już nie będzie. I będzie w nim tron Boga i Baranka, a słudzy Jego będą Mu cześć oddawali. I będą oglądać Jego oblicze, a imię Jego – na ich czołach. I już nocy nie będzie. A nie potrzeba im światła lampy ani światła słońca, bo Pan Bóg będzie świecił nad nimi i będą królować na wieki wieków.

Ap 22,1-7

Obaj autorzy “Strasznej książki” zwracają uwagę, że nie sposób nie zauważyć podobieństwa tego fragmentu Apokalipsy do Księgi Ezechiela. Tam również prorok opisywał rzekę przepływającą przez świątynię i Drzewo Życia. “Fakt, że Jan tak często odwołuje się do Ezechiela, potwierdza rzeczywiście, że mają tego samego Ducha. Mówi także wiele o jedności Starego i Nowego Testamentu, które łączą się w jedno w Chrystusie” – zauważa ks. Marcin Kowalski. 

O. Adam dodatkowo zauważa podobieństwo do Księgi Rodzaju i drzew rosnących w Edenie: tam również było Drzewo Życia. Zauważa jednak, że wówczas nie było ono dla ludzi dostępne, teraz jednak – w ukazanej Janowi Nowej Jerozolimie rośnie “pomiędzy rynkiem Miasta a rzeką”. Jest to zdaniem o. Adama znak, że wróciła do nas nieśmiertelność. 

Zwraca też uwagę na jego zdaniem piękny szczegół tego opisu. “Napisane jest, że kiedy to się dzieje, kiedy drzewo tam wyrasta, kiedy my zostajemy w nie wszczepieni, opisani są ci, którzy tam są, ci którzy nieustannie wpatrują się w oblicze Boga i mają Imię Jego na swoich czołach. To tak prosto można przełożyć, że nieśmiertelność, ciągłe owocowanie życia, bierze się tylko z jednego: z nieustannego wpatrywania się w oblicze Boga. Ten, kto ma Jego Imię na czole, kto wybrał bycie z Nim jako swoją najważniejszą decyzję życiową.”

Więcej rozważań na temat tego i innych rozdziałów Apokalipsy znajdziesz w “Strasznej książce”>>

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Czytamy Apokalipsę w liturgii: BABILON

Przez dwa ostatnie tygodnie roku liturgicznego Kościół w liturgii Słowa dni powszednich czyta Apokalipsę św. Jana. Idealną lekturą towarzyszącą codziennemu Słowu może być więc w tych dniach "Straszna Książka".

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

W czwartek po Niedzieli Chrystusa Króla, rok B, czytamy w liturgii rozdział 18 Apokalipsy św. Jana:

Ja, Jan, ujrzałem anioła zstępującego z nieba i mającego wielką władzę, a ziemia od chwały jego rozbłysła. I głosem potężnym tak zawołał: “Upadł, upadł Babilon – stolica. I stała się siedliskiem demonów i kryjówką wszelkiego ducha nieczystego, i kryjówką wszelkiego ptaka nieczystego i budzącego odrazę”. I jeden potężny anioł dźwignął kamień wielki jak kamień młyński i rzucił w morze, mówiąc: “Tak z rozmachem Babilon, wielka stolica, zostanie rzucona i już się wcale nie znajdzie. I głosu harfiarzy, śpiewaków, flecistów, trębaczy już w tobie się nie usłyszy. I żaden mistrz jakiejkolwiek sztuki już się w tobie nie znajdzie. I terkotu żaren już w tobie nie będzie słychać. I światło lampy już w tobie nie rozbłyśnie. I głosu oblubieńca i oblubienicy już w tobie się nie usłyszy: bo kupcy twoi byli możnowładcami na ziemi, bo twymi czarami omamione zostały wszystkie narody”. 

Ap 18,1-2.21-23

Czytany dziś w liturgii fragment Janowej Apokalipsy to opis upadku Wielkiej Nierządnicy, która na czole ma wypisane tajemnicze imię “Wielki Babilon”. Komentując w “Strasznej książce” te rozdziały księgi ks. Marcin Kowalski przypomina, że w różnych czasach próbowano przyrównywać opisaną tu postać Nierządnicy czy figurę Babilonu do różnych siedlisk zła: imperiów, tyranów. “To także odbicie historii świata, w której systemy polityczne i ideologie wydają wojnę Chrystusowi i Jego Kościołowi. Choć oddani są Bestii, ich władza, jak stwierdza Jan, trwa krótko i służy ostatecznie Bożym zamysłom” – zauważa biblista. 

O. Adam z kolei zauważa, że rozdziały opisujące Nierządnicę i upadek Babilonu to opisy mechanizmów rządzących ogólnoświatowym złem. Ich wspólną cechą jest duchowe cudzołóstwo. “Nierządnica jest w tym obrazie królową wszystkich, którzy (..) nie są z Bogiem, którzy porzucają miłość Boga dla innej miłości”. Rozdział 17 i 18 Apokalipsy opisują konsekwencje tego, co się dzieje, gdy za tą niewiernością Bogu pójdziemy. “Ten rozdział jest (…) opowieścią o świecie zamieszanym w handel, politykę, finanse. Mówi o tym, że machina zła działa w zwyczajnym, ukształtowaniu świata. Zachęcam więc do samodzielnej lektury tego fragmentu. Można w nim zobaczyć analogie do takich mechanizmów jak wyścig szczurów czy pogoń za pieniądzem. Spróbuj na jego podstawie poszukać struktur zła, w które być może już weszliście. To są realne rzeczy takie jak: malwersacje, nieuczciwość, szukanie siebie, egoizm. Pozornie nie demoniczne, tylko życiowe.” – pisze o. Adam. 

Ks. Marcin pisze natomiast: “Babilon już upadł, jego klęska jest pewna i zmierza już wielkimi krokami przez historię. Bóg wzywa swoich wybranych, żeby uchodzili z miasta niesprawiedliwości (Ap 18, 4; zob.
Iz 52, 11 ). Co oznacza to wezwanie? W jaki sposób chrześcijanie mają uciekać z Babilonu, jeśli jest to symbol tego świata? Czy możemy się od niego oderwać? Z pomocą przyjść nam może tekst św. Pawła (1 Kor 7, 29-32-32 ), w którym apostoł stwierdza, że postać tego świata przemija, schodzi ze sceny jak aktor, który już odegrał swą rolę. Na horyzoncie jawi się już Nowy Świat, Królestwo Boga, które zmierza ku nam wielkimi krokami. Ci którzy, żyją w tym świecie, nie powinni zatem traktować go jako jedynej rzeczywistości, której się chwytają, używają do końca i oddają swoje serca. Ich celem jest Nowa Jerozolima, miasto Boże, które już za chwilę pokaże się w Apokalipsie (Ap 19, 7-8). Nad starym miastem tego świata śpiewają swoją pieśń żałobną elegię władcy, kupcy, artyści i żeglarze. Babilon był na swój sposób piękny.

Więcej rozważań na temat tego i kolejnych rozdziałów Apokalipsy znajdziesz w “Strasznej książce”>>

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >