Nasze projekty

Czytamy Apokalipsę w liturgii: DRZEWO

Przez dwa ostatnie tygodnie roku liturgicznego Kościół w liturgii Słowa dni powszednich czyta Apokalipsę św. Jana. Idealną lekturą towarzyszącą codziennemu Słowu może być więc w tych dniach "Straszna Książka".

Reklama

W sobotę po Niedzieli Chrystusa Króla, rok B – w ostatni dzień roku liturgicznego, czytamy w liturgii rozdział 22 Apokalipsy św. Jana:

Anioł Pański ukazał mi rzekę wody życia, lśniącą jak kryształ, wypływającą z tronu Boga i Baranka. Pomiędzy rynkiem Miasta a rzeką, po obu brzegach, drzewo życia rodzące dwanaście owoców – wydające swój owoc każdego miesiąca – a liście drzewa służą do leczenia narodów. Nic godnego klątwy już nie będzie. I będzie w nim tron Boga i Baranka, a słudzy Jego będą Mu cześć oddawali. I będą oglądać Jego oblicze, a imię Jego – na ich czołach. I już nocy nie będzie. A nie potrzeba im światła lampy ani światła słońca, bo Pan Bóg będzie świecił nad nimi i będą królować na wieki wieków.

Ap 22,1-7

Reklama
Reklama

Obaj autorzy „Strasznej książki” zwracają uwagę, że nie sposób nie zauważyć podobieństwa tego fragmentu Apokalipsy do Księgi Ezechiela. Tam również prorok opisywał rzekę przepływającą przez świątynię i Drzewo Życia. „Fakt, że Jan tak często odwołuje się do Ezechiela, potwierdza rzeczywiście, że mają tego samego Ducha. Mówi także wiele o jedności Starego i Nowego Testamentu, które łączą się w jedno w Chrystusie” – zauważa ks. Marcin Kowalski. 

O. Adam dodatkowo zauważa podobieństwo do Księgi Rodzaju i drzew rosnących w Edenie: tam również było Drzewo Życia. Zauważa jednak, że wówczas nie było ono dla ludzi dostępne, teraz jednak – w ukazanej Janowi Nowej Jerozolimie rośnie „pomiędzy rynkiem Miasta a rzeką”. Jest to zdaniem o. Adama znak, że wróciła do nas nieśmiertelność. 

Zwraca też uwagę na jego zdaniem piękny szczegół tego opisu. „Napisane jest, że kiedy to się dzieje, kiedy drzewo tam wyrasta, kiedy my zostajemy w nie wszczepieni, opisani są ci, którzy tam są, ci którzy nieustannie wpatrują się w oblicze Boga i mają Imię Jego na swoich czołach. To tak prosto można przełożyć, że nieśmiertelność, ciągłe owocowanie życia, bierze się tylko z jednego: z nieustannego wpatrywania się w oblicze Boga. Ten, kto ma Jego Imię na czole, kto wybrał bycie z Nim jako swoją najważniejszą decyzję życiową.”

Reklama
Reklama

Więcej rozważań na temat tego i innych rozdziałów Apokalipsy znajdziesz w “Strasznej książce”>>

 

Reklama
Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę