video-jav.net

Zmarł Mario Agnes, dawny naczelny L’Osservatore Romano

W wieku 86 lat zmarł w Watykanie po długiej chorobie Mario Agnes, były dyrektor L'Osservatore Romano i przyjaciel papieża Wojtyły.

Polub nas na Facebooku!

Redaktorem naczelnym watykańskiej gazety mianował go w 1984  r. właśnie św. Jan Paweł II.

W czasie swojej długiej kariery był m.in. profesorem historii chrześcijaństwa na Uniwersytecie Cassino i La Sapienza w Rzymie, a od 1973 do 1980 roku prezesem krajowej Akcji Katolickiej. W 1976 r. Paweł VI mianował go prezydentem Nei (Nuova Editoriale Italiana), wydawcą dziennika Avvenire.

Krótko zaangażował się w politykę jako niezależny radny miejski w Rzymie. W L’Osservatore Romano pracował do października 2007 roku, kiedy przeszedł na emeryturę, a Benedykt XVI mianował go “dyrektorem honorowym”. Rok wcześniej, w styczniu 2006 roku otrzymał tytuł „Ambasadora Rzymu” od spraw komunikacji.

Znaczenie jego osoby dla kolejnych papieży dobrze pokazuje list, który napisał do niego Benedykt XVI tuż po odejściu Mario Agnesa na emeryturę. “Z wielkim szacunkiem i serdeczną życzliwością zwracam się do Ciebie, znamienity i drogi profesorze, w chwili, gdy po latach zaangażowania w służbie wyższej odpowiedzialności, jaką było kierowanie L’Osservatore Romano, odchodzisz z urzędu ze względu na ograniczenia wiekowe. Przede wszystkim czuję się zobowiązany, aby wyrazić ci moje głębokie uznanie dla cech Twojej inteligencji i serca, które ujawniły się w wypełnianiu Twoich delikatnych i wymagających obowiązków. Z przyjemnością potwierdzam w tym względzie sąd mojego ukochanego poprzednika, papieża Jana Pawła II, który w liście skierowanym do ciebie w marcu 1985 r. podkreślił “Twoje kompetencje zawodowe, a zwłaszcza spójne zaangażowanie chrześcijanina, Twoją miłość do Kościoła i Twoją przykładną wierność Magisterium”.

ad, Vatican Insider

Bóg nigdy nie wyrzeka się swoich dzieci

Bóg nigdy nie wyrzeka się swoich dzieci, nawet jeśli one grzeszą i błądzą z dala od Niego - przypomniał dziś w katechezie podczas audiencji generalnej w Watykanie papież Franciszek. Katecheza kontynuowała rozpoczęty wcześniej cykl poświęcony sakramentowi Chrztu świętego i pogłębiała temat powołania chrześcijanina.

Polub nas na Facebooku!

Jego słów na placu św. Piotra wysłuchało dziś około 15 tys. wiernych.

Powołaniem chrześcijanina jest życie w zjednoczeniu z Chrystusem w Kościele świętym. Uczestniczymy w tej samej konsekracji, aby wypełniać tę samą misję na tym świecie, przynosząc owoce, które będą trwać wiecznie – mówił Ojciec Święty w katechezie.

Mówiąc o obmyciu wodą chrzcielną Franciszek podkreślił, że w obrzędzie tym mieści się symbolika śmierci dla dawnego życia, z jego zwodniczymi żądzami, aby być odrodzonymi do nowego życia.

„Jeśli nasi rodzice zrodzili nas do życia doczesnego, to Kościół w chrzcie odrodził nas do życia wiecznego” – stwierdził papież. Dodał, że odrodzeni jako dzieci Boże, jesteśmy nimi na zawsze, a przynależności do Chrystusa nie wymazuje żaden grzech. Poprzez chrzest wierni upodabniają się do Niego. „Poprzez działanie Ducha Świętego chrzest oczyszcza, uświęca, usprawiedliwia, aby z wielu utworzyć w Chrystusie jedno ciało” – podkreślił Ojciec Święty.

W tym kontekście Ojciec Święty podkreślił, że owa pieczęć Chrztu jest niezmazywalna, nawet u osób żyjących później w oddaleniu od Boga. – Pytacie mnie: ojcze, ale jeśli ochrzczony staje się potem bandytą zabijających ludzi, to chyba ta pieczęć znika? Odpowiadam: nie, nie znika. To wstyd, że człowiek robi rzeczy wykraczającego przeciwko Bogu, ale Bóg nigdy nie wyrzeka się swoich dzieci i przez wszystkie dni naszego życia powtarza nam: Jesteś moim ukochanym synem, moją ukochaną córką! – mówił Franciszek.

ad, KAI