кредиты онлайн в Казахстане кредит на карту онлайн кредит наличными

“Wielu ochrzczonych żyje tak, jakby Chrystus nie istniał”

"Wielu ochrzczonych powtarza gesty i znaki wiary, ale nie odpowiada im rzeczywista akceptacja osoby Jezusa i Jego Ewangelii" - powiedział Franciszek podczas dzisiejszej modlitwy Anioł Pański w Watykanie. Papież przypomniał, że "każdy chrześcijanin jest powołany do pogłębienia tej podstawowej przynależności, starając się o niej świadczyć poprzez konsekwentny sposób życia, którego wątkiem przewodnim jest miłość" i wskazał na św. Matkę Teresę z Kalkuty.

Polub nas na Facebooku!

Franciszek nawiązał do dzisiejszej Ewangelii ukazującej Jezusa, który powrócił do Nazaretu, a w szabat zaczął nauczać w synagodze. Przypomniał, że Jezus w swojej ojczyźnie Galilei został odrzucony do tego stopnia, że nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie tylko kilka uzdrowień. Tam też wypowiada słowo, które stało się przysłowiowe: „Tylko w swojej ojczyźnie, … może być prorok tak lekceważony”.

Papież odpowiadając na pytanie dlaczego mieszkańcy Nazaretu gorszą się osobą Jezusa zwrócił uwagę, że uważali oni, że Bóg jest zbyt wielki, aby się uniżyć i przemawiać przez tak prostego człowieka”. “To skandal wcielenia: szokujące wydarzenie Boga, który stał się ciałem, myślącego ludzkim umysłem, pracującego i działającego ludzkimi rękoma, kochającego ludzkim sercem, Boga który się trudzi, je i śpi jak jeden z nas” – wyjaśniał Ojciec Święty i dodał: “To jest powodem zgorszenia i niewiary, w każdym czasie, także i dzisiaj”.

Franciszek zwrócił uwagę, że Jezus zobowiązuje swoich uczniów aby nie kierowali się uprzedzeniami i “zachęca nas do przyjęcia postawy pokornego słuchania i pojętnego oczekiwania, ponieważ łaska Boża często przedstawia się nam w zaskakujący sposób, nie odpowiadający naszym oczekiwaniom”.

Papież zaznaczył, że Bóg nie dostosowuje się do uprzedzeń, ale pragnie byśmy w Niego uwierzyli, gdyż brak wiary jest przeszkodą dla łaski Bożej. “Wielu ochrzczonych żyje tak, jakby Chrystus nie istniał. Powtarzają gesty i znaki wiary, ale nie odpowiada im rzeczywista akceptacja osoby Jezusa i Jego Ewangelii” – mówił Franciszek i przypomniał: “Każdy chrześcijanin jest powołany do pogłębienia tej podstawowej przynależności, starając się o niej świadczyć poprzez konsekwentny sposób życia, którego wątkiem przewodnim jest miłość”. Jako na przykład takiej postawy wskazał na św. Matkę Teresę z Kalkuty.

Na zakończenie wezwał: “Prośmy Pana, za wstawiennictwem Maryi Dziewicy, aby przemógł zatwardziałość serc i ograniczoność umysłów, abyśmy byli otwarci na Jego łaskę, na Jego prawdę i Jego misję dobroci i miłosierdzia, która jest skierowana do wszystkich, nikogo nie wykluczając”.

KAI

Papież: jedyną sensowną odpowiedzią jest solidarność

Pięć lat po wizycie na Lampedusie papież Franciszek sprawował Mszę św. w intencji migrantów w bazylice św. Piotra w Rzymie. Na wyzwania migracyjne trzeba odpowiedzieć solidarnością i miłosierdziem - powiedział w homilii 6 lipca.

Polub nas na Facebooku!

„W obliczu współczesnych wyzwań migracyjnych jedyną sensowną odpowiedzią jest solidarność i miłosierdzie” – powiedział Ojciec Święty podczas Eucharystii sprawowanej w bazylice watykańskiej w intencji migrantów. Wzięło w niej udział około 200 osób, w tym uchodźcy oraz osoby, które się o nich troszczą. Byli też ratownicy oraz uchodźcy uratowani na Morzu Śródziemnym.

Na wstępie Franciszek podkreślił, że smutny los migrantów i uchodźców spowodowany jest kulturą odrzucenia. Jest też rezultatem braku dostatecznej odpowiedzi na apele o solidarność. Tymczasem Pan Bóg nas potrzebuje, by dostrzec potrzeby braci i sióstr, aby nieść pomoc, aby potępić niesprawiedliwość. „Pan potrzebuje przede wszystkim naszego serca, aby okazać miłość miłosierną Boga wobec ostatnich, odrzuconych, opuszczonych i usuniętych na margines” – stwierdził papież.

Jednocześnie Ojciec Święty przestrzegł przed pokusami zamknięcia się w dobrobycie, budowania murów zamiast mostów.

„W obliczu współczesnych wyzwań migracyjnych jedyną sensowną odpowiedzią jest solidarność i miłosierdzie; odpowiedź, która nie czyni zbyt wielu obrachunków, ale wymaga sprawiedliwego podziału obowiązków, uczciwej i szczerej oceny alternatyw i roztropnego zarządzania. Właściwą polityką jest ta, która poświęca się służbie osoby, wszystkich zainteresowanych osób; która zapewnia odpowiednie rozwiązania gwarantujące bezpieczeństwo, poszanowanie praw i godności wszystkich; która umie spojrzeć na dobro swojego kraju, biorąc pod uwagę dobro innych krajów, w coraz bardziej wzajemnie połączonym świecie” – powiedział Franciszek. Dodał, że konieczne jest także mądre harmonizowanie solidarności i pomocniczości, określenie zasobów i obowiązków.

Na zakończenie papież zwrócił się do przybyłych z Hiszpanii ratowników oraz osób uratowanych na Morzu Śródziemnym. Ratownikom wyraził wyrazić wdzięczność za ucieleśnianie dzisiaj przypowieści o Miłosiernym Samarytaninie. Uratowanym wyraził solidarność i wsparcie. „Proszę, abyście nadal byli świadkami nadziei w świecie, który jest coraz bardziej zaniepokojony swoją teraźniejszością nie mając wielkiej wizji przyszłości, coraz bardziej niechętny do dzielenia się. Proszę, abyście poprzez poszanowanie dla kultury i praw kraju, który was przyjmuje wspólnie wypracowywali drogi integracji” – powiedział Ojciec Święty.

W modlitwie wiernych proszono po francusku za Kościół, aby był dla wszystkich “portem pewnym i gościnnym”. Następnie po włosku modlono się za Papieża Franciszka, “aby zawsze miał siły, by być pasterzem i prorokiem”. Trzecią intencję wzniesiono po hiszpańsku za ratowników na Morzu Śródziemnym, a także za wszystkich wiernych, prosząc o “dar wzrostu w odwadze prawdy i poszanowaniu dla życia ludzkiego”. Z kolei po angielsku modlono się za uratowanych, aby Pan Bóg prowadził ich oraz, aby “byli przyjmowani jako dar pochodzący od Boga”. Ostatnią intencję wzniesiono po arabsku za rządzących, aby “budowali integralny rozwój ludzki wszystkich krajów i wspólnie dążyli do świata bardziej sprawiedliwego”.

Na zakończenie Mszy św. do Franciszka podeszli migranci, uchodźcy i ratujące ich osoby. Papież z każdym z nich zamienił kilka słów. Nie zabrakło między nimi dzieci.

KAI/awo