video-jav.net

Rozpoczyna i kończy pielgrzymki u Matki Bożej Większej

Wracając z lotniska, gdzie wylądował samolot wiozący Franciszka z Estonii, papież poprosił kierowcę o zatrzymanie się przy rzymskiej bazylice Matki Bożej Większej, aby złożyć Maryi podziękowanie za kolejną podróż zagraniczną.

Polub nas na Facebooku!

Tradycja ta to specjalność papieża Franciszka, darzącego szczególnym nabożeństwem wizerunek Matki Bożej Wybawicielki Ludu Rzymskiego, znajdujący się w bocznym ołtarzu bazyliki Santa Maria Maggiore. Wymyślił ją wracając ze swojej pierwszej zagranicznej podróży apostolskiej, którą odbył w lipcu 2013 r. do Brazylii, aby uczestniczyć w Światowych Dniach Młodzieży w Rio de Janeiro. Właśnie wtedy po raz pierwszy – ku zaskoczeniu wszystkich – poprosił kierowcę samochodu wiozącego go z lotniska o zatrzymanie przy Matce Bożej Większej. Przed bizantyjską ikoną, którą rzymianie darzą czcią od czasu, gdy Matka Boża ocaliła ich przed dżumą, Franciszek złożył wówczas piłkę futbolową oraz piłkarski trykot, podarowany mu przez młodzież w Rio de Janeiro.

Nie był to jednak pierwszy raz, gdy jako papież modlił się przed znajdującą się w tej bazylice ikoną Salus Populi Romani, darzy bowiem zarówno ten obraz jak i całą bazylikę szczególnym nabożeństwem. Tutaj dziękował za wybór na Stolicę Piotrową już dzień później, tutaj kilka razy przychodził w święto Bożej Rodzicielki Maryi obchodzone zawsze 1 stycznia. 

Razem z wizytą, którą odbył wczoraj, 25 września, tuż po powrocie z Tallina, był już u Matki Bożej Większej 65 razy.

Zarówno bazylika, jak i czczona w niej ikona Maryi o tytule Wybawicielki Ludu Rzymskiego, są niezwykłe. Santa Maria Maggiore to pierwszy kościół w zachodnim Kościele dedykowany Matce Pana Jezusa. Jego budowę zlecił w 431 r. papież Sykstus III na wzgórzu eskwilińskim tuż po powrocie z Soboru w Efezie, gdzie zatwierdzono dogmat o Bożym rodzicielstwie Maryi. Wkrótce sprowadzono tu bizantyjską ikonę Matki Bożej, której autorstwo tradycja przypisywała św. Łukaszowi, znającemu osobiście Matkę Pana Jezusa. Wkrótce właśnie ta ikona zaczęła być czczona jako cudowna, ponieważ w trakcie dżumy, zabijającej mieszkańców Rzymu w VI w. papież Grzegorz Wielki nosił ją w procesji, błagając Pana Boga o cud oddalenia zarazy. Zaraza odeszła, a ikona zyskała tytuł Salus Populi Romani – Wybawicieliki Ludu Rzymskiego.

ad/Stacja7

Dziennikarze pytali Franciszka o porozumienie z Chinami

Dziennikarze wracający z papieżem Franciszkiem z Estonii do Watykanu tradycyjnie już zasypali go pytaniami, czyniąc lot powrotny z wizyty apostolskiej konferencją prasową. Najgorętszym tematem było porozumienie Watykan-Chiny.

Polub nas na Facebooku!

Z powodu pielgrzymki na Litwę, Łotwę i do Estonii dziennikarze nie mieli okazji poznać komentarza Ojca Świętego do tzw. umowy przejściowej, która w sobotę 22 września została zawarta między Watykanem a Chinami. Pytali zwłaszcza w kontekście głosów krytyki, mówiących iż “Watykan sprzedał Kościół w Chinach” podczas gdy tak wielu chińskich katolików wcześniej ryzykowało życiem, nie godząc się na kontrolę rządu komunistycznego nad Kościołem.

Ojciec Święty odpowiedział, że niektórzy katolicy w Chinach będą cierpieli i poczują się zdradzeni, ale wyraził przekonanie, że dzięki wielkiej wierze w końcu zaufają papieżowi.

Franciszek pochwalił zespół negocjatorów watykańskich, którzy przez 10 lat pracowali w rytmie „dwa kroki do przodu, jeden krok wstecz”. Jednocześnie podkreślił, że to on sam ponosi pełną odpowiedzialność za porozumienie, a zwłaszcza za uregulowanie sytuacji siedmiu biskupów, którzy zostali wyświęceni bez zatwierdzenia ze strony Watykanu.

Papież przypomniał, że w przypadku każdego traktatu pokojowego i wszelkich negocjacji obie strony coś tracą, a dla Watykanu była to sprawa całkowitej kontroli nad nominacjami biskupów. Jednocześnie przypomniał, że przez wieki królowie Hiszpanii i Portugalii nominowali biskupów w Ameryce Łacińskiej, a cesarze austro-węgierscy czynili to samo na swoim terytorium.

– Nowe porozumienie chińsko–watykańskie ustanawia dialog na temat ewentualnych kandydatów dla diecezji w Chinach, ale ich mianowanie należy do papieża – niech to będzie jasne – stwierdził Ojciec Święty.

Dziennikarze zadali Franciszkowi również pytania o jego słowa skierowane do młodzieży w Tallinie. Papież zauważył wówczas, że młodzi są są zgorszeni, gdy widzą, że Kościół wyraźnie nie potępia nadużyć seksualnych księży. – Młodzi ludzie są w ogóle zgorszeni hipokryzją dorosłych, są zgorszeni wojnami, są zgorszeni brakiem konsekwencji, są zgorszeni korupcją a także wykorzystywaniem seksualnym. Niezależnie od tego, co mówią statystyki na temat wskaźników nadużyć duchownych, jeśli choćby jeden ksiądz wykorzystuje chłopca lub dziewczynkę, to jest potworne, ponieważ ten człowiek został wybrany przez Boga, aby poprowadzić to dziecko do nieba – podkreślił Ojciec Święty. Zaznaczył jednak, że choć wykorzystywanie dzieci występuje w wielu środowiskach, to fakt ten w żaden sposób nie zmniejsza zgorszenia, kiedy przestępstwa tego dopuszczają się duchowni.

KAI, ad