Papież na Wielki Post: Odnowa wiary, nadziei i miłości to nie opcja, ale konieczność

"Każdy etap życia jest czasem wiary, nadziei i miłości" - napisał w orędziu papież Franciszek, zachęcając, by w Wielkim Poście odnowić w sobie te trzy cnoty. Nazwał ten czas drogą "nawrócenia, modlitwy i dzielenia się naszymi dobrami".

Polub nas na Facebooku!

Warunki i znaki nawrócenia

W Orędziu na tegoroczny Wielki Post, papież Franciszek w konkretny sposób zachęca wiernych, by uświadomili sobie, co jest celem Świąt Paschalnych i poprzedzającego je czterdziestodniowego okresu nawrócenia.

W tym czasie nawrócenia odnówmy naszą wiarę, zaczerpnijmy „żywej wody nadziei” i przyjmijmy z otwartym sercem miłość Boga, która przemienia nas w braci i siostry w Chrystusie. W Noc Paschalną odnowimy przyrzeczenia naszego Chrztu, aby odrodzić się jako nowi mężczyźni i nowe kobiety, dzięki działaniu Ducha Świętego. Jednak sama wielkopostna wędrówka, podobnie jak cała chrześcijańska droga, jest już w całości oświetlona światłem Zmartwychwstania, które ożywia uczucia, postawy i wybory tych, którzy chcą naśladować Chrystusa

– pisze Ojciec Święty. Przypomina też, że nawrócenie to wypełnia się w odnowieniu wiary, nadziei i miłości – to zaś dokonuje się poprzez praktykowanie modlitwy, postu i jałmużny, które “są warunkami i znakami naszego nawrócenia”.

 

ZAPRASZAMY: 40 dni do zbawienia. Wielki Post ze Stacją7

 

Czas wiary

Mówiąc o odnowie wiary, papież przypomina, że składa się ona z dwóch etapów: przyjęcia prawdy o Chrystusie i dawania świadectwa wobec innych. “Prawda ta nie jest konstrukcją intelektualną, zarezerwowaną dla nielicznej grupy wybranych, wyższych lub wyróżniających się umysłów, ale jest przesłaniem, które otrzymujemy i możemy zrozumieć dzięki mądrości serca otwartego na wielkość Boga, który nas kocha, zanim sami staniemy się tego świadomi” – pisze Franciszek, przypominając, że tą Prawdą jest sam Chrystus. Jak dodaje, jest to możliwe dzięki praktykowaniu postu, który “przeżywany jako doświadczenie wyrzeczenia prowadzi tych, którzy go praktykują w prostocie serca, do ponownego odkrycia daru Bożego i do zrozumienia prawdy o nas, jako stworzonych na Jego obraz i podobieństwo, i znajdujących w Nim spełnienie”.

Wielki Post to czas wiary, to znaczy: przyjęcia Boga w naszym życiu i umożliwienia Mu ‘zamieszkiwania’ z nami. Post oznacza uwolnienie naszej egzystencji od wszystkiego, co ją przytłacza, także od przesytu informacji – prawdziwych czy fałszywych – i od dóbr konsumpcyjnych, aby otworzyć drzwi naszego serca dla Tego, który przychodzi do nas ogołocony ze wszystkiego, ale ‘pełen łaski i prawdy'”

– wzywa Franciszek.

 

Niezawodna nadzieja

Zachęcając do wielkopostnego odnowienia “niezawodnej nadziei”, papież wyjaśnia z kolei, że jest ona darem Ducha Świętego, która w konkretny sposób może realizować się w życiu każdego człowieka dzięki Bożemu Miłosierdziu. “Mieć nadzieję z Nim i dzięki Niemu, to wierzyć, że historia nie kończy się na naszych błędach, na naszej przemocy i niesprawiedliwości oraz na grzechu, który Miłość przybija do krzyża. Oznacza to czerpanie ojcowskiego przebaczenia z Jego otwartego serca” – przekonuje.

Franciszek odniósł się też do aktualnej sytuacji epidemii i przyznał, że mówienie o nadziei może wydawać się prowokacją. “Czas Wielkiego Postu jest jednak po to, aby z nadzieją zwrócić nasze spojrzenie ku cierpliwości Boga, który nadal troszczy się o swoje stworzenie, podczas gdy my często traktowaliśmy je źle” – wyjaśnia.

Papież przypomina, że sednem nadziei jest pojednanie, które dokonuje się w Sakramencie Pojednania. “Otrzymując przebaczenie w Sakramencie, który znajduje się w samym centrum naszego procesu nawrócenia, stajemy się z kolei krzewicielami przebaczenia: otrzymawszy je sami, możemy je ofiarować innym poprzez zdolność do prowadzenia troskliwego dialogu i przyjmowania postawy, która daje pociechę poranionym”. Jak dodaje, to właśnie Boże przebaczenie może uzdolnić wiernych do wspólnego przeżywania “Wielkanocy braterstwa”. Powinno wyrażać się ono w konkretnych gestach wobec innych, ale nie może też dokonać bez spotkania z Bogiem w osobistej modlitwie. “W skupieniu i cichej modlitwie, nadzieja jest nam dana jako natchnienie i wewnętrzne światło, które oświeca wyzwania i wybory związane z naszym powołaniem: dlatego istotne jest, aby zebrać się w sobie do modlitwy i spotkać w ukryciu Ojca czułości”.

 

Odnowić miłość – poryw serca

Wreszcie Ojciec Święty zaprasza do odnowienia miłości, nazywając ją “porywem serca, który sprawia, że przekraczamy samych siebie i który stwarza więź wzajemnego dzielenia się i komunii” i przypomina, że – choć zaczyna się ona od drobnych, konkretnych gestów – prowadzi do budowania prawdziwej “cywilizacji miłości” i nieskończonego pomnażania nawet najdrobniejszego dobra.

Niewiele, jeśli jest dzielone z miłością, nigdy się nie kończy, ale staje się rezerwą życia i szczęścia. Tak było z mąką i oliwą wdowy w Sarepcie, która ofiarowuje podpłomyk prorokowi Eliaszowi oraz z bochenkami, które Jezus błogosławi, łamie i daje uczniom, aby rozdawali tłumom. Tak dzieje się z naszą jałmużną, małą czy dużą, ofiarowaną z radością i prostotą

– pisze papież, zachęcając, by miłość i pocieszenie nieść w tym roku zwłaszcza tym, którzy z jakiegokolwiek powodu ucierpieli wskutek pandemii koronawirusa.

 

Droga nawrócenia i powrotu do wiary, nadziei i miłości

Na koniec orędzia papież zawierza Wielki Post wstawiennictwu Matki Bożej. Podkreśla, że “każdy etap życia jest czasem wiary, nadziei i miłości”. “To wezwanie do przeżywania Wielkiego Postu jako drogi nawrócenia, modlitwy i dzielenia się naszymi dobrami, niech nam pomoże powrócić naszą osobistą i wspólnotową pamięcią do tej wiary, która pochodzi od żywego Chrystusa, do nadziei ożywionej tchnieniem Ducha Świętego i do miłości, której niewyczerpanym źródłem jest miłosierne serce Ojca” – czytamy w orędziu.


PRZECZYTAJ CAŁE PAPIESKIE ORĘDZIE NA WIELKI POST 2021


ORĘDZIE OJCA ŚWIĘTEGO FRANCISZKA NA WIELKI POST 2021

„Oto idziemy do Jerozolimy…” (Mt 20, 18)

Wielki Post: czas na odnowę wiary, nadziei i miłości

Drodzy bracia i siostry,

zapowiadając uczniom swoją mękę, śmierć i zmartwychwstanie, aby wypełnić wolę Ojca, Jezus ukazuje im głęboki sens swojej misji i wzywa ich do zjednoczenia się z nią dla zbawienia świata.

Podążając wielkopostną drogą, która prowadzi nas do uroczystości wielkanocnych, pamiętajmy o Tym, który „uniżył samego siebie, czyniąc się posłusznym aż do śmierci i to śmierci krzyżowej” (Flp 2, 8). W tym czasie nawrócenia odnówmy naszą wiarę, zaczerpnijmy „żywej wody nadziei” i przyjmijmy z otwartym sercem miłość Boga, która przemienia nas w braci i siostry w Chrystusie. W Noc Paschalną odnowimy przyrzeczenia naszego Chrztu, aby odrodzić się jako nowi mężczyźni i nowe kobiety, dzięki działaniu Ducha Świętego. Jednak sama wielkopostna wędrówka, podobnie jak cała chrześcijańska droga, jest już w całości oświetlona światłem Zmartwychwstania, które ożywia uczucia, postawy i wybory tych, którzy chcą naśladować Chrystusa.

Post, modlitwa i jałmużna, przedstawione przez Jezusa w Jego kazaniu (por. Mt 6, 1-18), są warunkami i znakami naszego nawrócenia. Droga ubóstwa i wyrzeczenia (post), spojrzenie i gesty miłości wobec zranionego człowieka (jałmużna) oraz synowski dialog z Ojcem (modlitwa) pozwalają nam wcielić w życie szczerą wiarę, żywą nadzieję i czynną miłość.

 

1. Wiara wzywa nas do przyjęcia Prawdy i do stania się jej świadkami przed Bogiem i przed wszystkimi naszymi braćmi i siostrami.

W tym czasie Wielkiego Postu przyjęcie i przeżywanie Prawdy objawionej w Chrystusie oznacza przede wszystkim zgodę na dotknięcie słowem Bożym, które Kościół przekazuje nam z pokolenia na pokolenie. Prawda ta nie jest konstrukcją intelektualną, zarezerwowaną dla nielicznej grupy wybranych, wyższych lub wyróżniających się umysłów, ale jest przesłaniem, które otrzymujemy i możemy zrozumieć dzięki mądrości serca otwartego na wielkość Boga, który nas kocha, zanim sami staniemy się tego świadomi. Tą Prawdą jest sam Chrystus, który przyjmując całkowicie nasze człowieczeństwo uczynił siebie Drogą – wymagającą, ale otwartą dla wszystkich – prowadzącą do pełni życia.

Post przeżywany jako doświadczenie wyrzeczenia prowadzi tych, którzy go praktykują w prostocie serca, do ponownego odkrycia daru Bożego i do zrozumienia prawdy o nas, jako stworzonych na Jego obraz i podobieństwo, i znajdujących w Nim spełnienie. Zgadzając się na ubóstwo i doświadczając go, ten kto pości, czyni siebie ubogim z ubogimi i „gromadzi” skarb otrzymanej i dzielonej z innymi miłości. Tak rozumiany i praktykowany post pomaga kochać Boga i bliźniego, ponieważ – jak uczy św. Tomasz z Akwinu – miłość jest poruszeniem, które skupia uwagę na drugim, uważając go „za jedno z samym sobą” (por. Enc. Fratelli tutti, 93).

Wielki Post to czas wiary, to znaczy: przyjęcia Boga w naszym życiu i umożliwienia Mu „zamieszkiwania” z nami (por. J 14, 23). Post oznacza uwolnienie naszej egzystencji od wszystkiego, co ją przytłacza, także od przesytu informacji – prawdziwych czy fałszywych – i od dóbr konsumpcyjnych, aby otworzyć drzwi naszego serca dla Tego, który przychodzi do nas ogołocony ze wszystkiego, ale „pełen łaski i prawdy” (J 1, 14): Syna Bożego, Zbawiciela.

 

2. Nadzieja jako “żywa woda”, która pozwala nam kontynuować naszą podróż.

Samarytanka, którą Jezus prosi, aby dała Mu się napić przy studni, nie pojmuje, kiedy mówi On, iż może ofiarować jej „żywą wodę” (J 4, 11). Na początku myśli ona naturalnie o zwykłej wodzie, Jezus natomiast ma na myśli Ducha Świętego, którego da w obfitości w Tajemnicy Paschalnej i który obdarowuje nas niezawodną nadzieją. Już w zapowiedzi swojej męki i śmierci Jezus zwiastuje nadzieję, gdy mówi: „a trzeciego dnia zmartwychwstanie” (Mt 20, 19). Jezus mówi nam o przyszłości otwartej na oścież przez miłosierdzie Ojca. Mieć nadzieję z Nim i dzięki Niemu, to wierzyć, że historia nie kończy się na naszych błędach, na naszej przemocy i niesprawiedliwości oraz na grzechu, który Miłość przybija do krzyża. Oznacza to czerpanie ojcowskiego przebaczenia z Jego otwartego serca.

W obecnym kontekście niepokoju, w którym żyjemy i w którym wszystko wydaje się kruche i niepewne, mówienie o nadziei może wydawać się prowokacją. Czas Wielkiego Postu jest jednak po to, aby z nadzieją zwrócić nasze spojrzenie ku cierpliwości Boga, który nadal troszczy się o swoje stworzenie, podczas gdy my często traktowaliśmy je źle (por. Enc. Laudato si’, 32-33.43-44). Jest to nadzieja na pojednanie, do którego św. Paweł gorąco nas wzywa: „pojednajcie się z Bogiem” (2 Kor 5, 20). Otrzymując przebaczenie w Sakramencie, który znajduje się w samym centrum naszego procesu nawrócenia, stajemy się z kolei krzewicielami przebaczenia: otrzymawszy je sami, możemy je ofiarować innym poprzez zdolność do prowadzenia troskliwego dialogu i przyjmowania postawy, która daje pociechę poranionym. Boże przebaczenie, także poprzez nasze słowa i gesty, pozwala nam przeżywać Wielkanoc braterstwa.

W Wielkim Poście bądźmy bardziej czujni, aby używać „słów otuchy, które koją, umacniają, dają pociechę, które pobudzają, a nie słów, które poniżają, zasmucają, drażnią, gardzą” (Enc. Fratelli tutti, 223). Czasami, by dać nadzieję, wystarczy być „człowiekiem uprzejmym, który odkłada na bok swoje lęki i pośpiech, aby zwrócić na kogoś uwagę, aby podarować uśmiech, aby powiedzieć słowo, które by dodało otuchy, aby umożliwić przestrzeń słuchania pośród wielkiej obojętności” (tamże, 224).

W skupieniu i cichej modlitwie, nadzieja jest nam dana jako natchnienie i wewnętrzne światło, które oświeca wyzwania i wybory związane z naszym powołaniem: dlatego istotne jest, aby zebrać się w sobie do modlitwy (por. Mt 6, 6) i spotkać w ukryciu Ojca czułości.

Przeżywać Wielki Post z nadzieją oznacza mieć świadomość, że w Jezusie Chrystusie jesteśmy świadkami nowego czasu, w którym Bóg „czyni wszystko nowym” (por. Ap 21, 1-6). Oznacza, że mamy udział w nadziei Chrystusa, który oddaje swoje życie na krzyżu i którego Bóg wskrzesza trzeciego dnia, „zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od [nas] uzasadnienia tej nadziei, która w [nas] jest” (1 P 3, 15).

 

3. Miłość, przeżywana jako naśladowanie Chrystusa, z uwagą i współczuciem dla każdego, jest najwyższym wyrazem naszej wiary i nadziei.

Miłość cieszy się, widząc kiedy inny wzrasta. Oto, dlaczego cierpi, gdy bliźni jest w udręce: samotny, chory, bezdomny, pogardzany, w potrzebie… Miłość jest porywem serca, który sprawia, że przekraczamy samych siebie i który stwarza więź wzajemnego dzielenia się i komunii.

„Zaczynając od «miłości społecznej», można podążać w kierunku cywilizacji miłości, do której wszyscy możemy czuć się powołani. Miłość, z jej uniwersalnym dynamizmem, może budować nowy świat, ponieważ nie jest uczuciem jałowym, ale najlepszym sposobem na osiągnięcie skutecznych dróg rozwoju dla wszystkich” (Enc. Fratelli tutti, 183).

Miłość jest darem, który nadaje sens naszemu życiu i dzięki któremu ludzi pozbawionych środków do życia uważamy za członków naszej rodziny, przyjaciół i braci. Niewiele, jeśli jest dzielone z miłością, nigdy się nie kończy, ale staje się rezerwą życia i szczęścia. Tak było z mąką i oliwą wdowy w Sarepcie, która ofiarowuje podpłomyk prorokowi Eliaszowi (por. 1 Krl 17, 7-16); oraz z bochenkami, które Jezus błogosławi, łamie i daje uczniom, aby rozdawali tłumom (por. Mk 6, 34-44). Tak dzieje się z naszą jałmużną, małą czy dużą, ofiarowaną z radością i prostotą.

Przeżywanie Wielkiego Postu miłości oznacza opiekę nad tymi, którzy cierpią, są opuszczeni lub udręczeni z powodu pandemii Covid-19. W kontekście wielkiej niepewności jutra, pamiętając o słowie skierowanym przez Boga do swego Sługi: „Nie lękaj się, bo cię wykupiłem” (Iz 43, 1), ofiarujmy wraz z naszym gestem miłości słowo ufności, i sprawmy, by bliźni poczuł się kochany przez Boga jak dziecko.

„Tylko spojrzenie, którego perspektywa została przekształcona miłością, prowadzi do pojęcia godności drugiego człowieka; ubodzy są uznani i docenieni w ich niezmiernej godności, poszanowani w swoim własnym stylu i kulturze, a zatem prawdziwie włączeni w społeczeństwo” (Enc. Fratelli tutti, 187).

Drodzy bracia i siostry, każdy etap życia jest czasem wiary, nadziei i miłości. To wezwanie do przeżywania Wielkiego Postu jako drogi nawrócenia, modlitwy i dzielenia się naszymi dobrami, niech nam pomoże powrócić naszą osobistą i wspólnotową pamięcią do tej wiary, która pochodzi od żywego Chrystusa, do nadziei ożywionej tchnieniem Ducha Świętego i do miłości, której niewyczerpanym źródłem jest miłosierne serce Ojca.

Niech Maryja, Matka Zbawiciela, trwająca wiernie u stóp krzyża i w sercu Kościoła, wspiera nas swoją troskliwą obecnością, a błogosławieństwo Zmartwychwstałego niech towarzyszy nam w naszej wędrówce ku światłu Wielkiej Nocy.

 

Rzym, u Świętego Jana na Lateranie, 11 listopada 2020 r., we wspomnienie św. Marcina z Tours

Franciszek

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Molestowanie seksualne w Watykanie. Trwa proces, rozpaczliwy list do papieża

W Watykanie trwa proces dotyczący molestowania seksualnego w Preseminarium św. Piusa X. W ostatnich dniach w trakcie rozprawy został ujawniony list, który wysłała jedna z ofiar do papieża Franciszka.

Polub nas na Facebooku!

Proces w tej sprawie rozpoczął się w październiku 2020 roku. Oskarżeni są ks. Gabriele Martinelli, który miał dopuszczać się molestowania seksualnego na innym uczniu preseminarium, a także ks. Ernesto Radice, który jako rektor miał to ukrywać. Do molestowania miało dochodzić w latach 2010-2012. To pierwszy taki proces w Watykanie.

Preseminarium jest szkołą mieszczącą się na terenie Watykanu, gdzie młodzi chłopcy przygotowują się do przyjęcia sakramentu kapłaństwa. Jednocześnie pełnią też posługę ministrantów w Bazylice św. Piotra i śpiewają w papieskim chórze.

O sprawie zrobiło się głośno w 2017 roku, kiedy została ona opisana w jednej z włoskich książek. Skargę złożył młody Polak, oraz dwie inne osoby. W trakcie rozprawy ujawniono część korespondencji między domniemaną ofiarą, a oskarżonym. Przedstawiono także list ofiary do papieża, w którym ten opisał molestowanie.

 

Szczegółowy opis trafił do papieża

Jak czytamy w korespondencji datowanej na 9 czerwca 2017 roku, do przemocy dochodziło najczęściej w nocy w internacie preseminarium. Martinelli miał wchodzić do łóżka współlokatora i dotykać go w intymnych miejscach. „Czasami znajdowałem w sobie siłę, by się zbuntować, ale to zawsze powodowało zemstę” – napisał. Jak zaznaczyła ofiara, zachowanie było zgłaszane do rektora, ale ten nie reagował na doniesienia.

Ofiara szukała też pomocy u bp Diego Colettiego, byłego ordynariusza diecezji Como, a także u bp  Vittoro Lanzaniego, sekretarza Fabryki św. Piotra. Wkrótce po zgłoszeniu się do hierarchów ofiara została jednak bez powodu usunięta z chóru „Giulia”, czyli tego, który śpiewa w trakcie mszy i uroczystości w bazylice św. Piotra.

Jak opisywał młody mężczyzna, jego cierpienia nie skończyły się wraz z opuszczeniem seminarium. Dodaje, że cały czas miewa koszmary senne, zaburzenia snu i ataki paniki. List napisał w akcie desperacji tuż przed zaplanowanymi na czerwiec 2017 roku święceniami kapłańskimi Martinellego. Korespondencja nie przeszkodziła w tej ceremonii i Martinelli został wyświęcony na księdza.

W trakcie przesłuchania przeczytano też kilka wiadomości z komunikatorów internetowych, które wymieniał oskarżony z podejrzanym. Martinelli zaprzecza zarzutom i nie przyznaje się do winy. Tłumaczy, że to wszystko jest spiskiem i ma na celu zdyskredytowanie preseminarium. Podważa też wiarygodność ofiary mówiąc, że ten nigdy nie zwrócił się do niego z zarzutami na piśmie.

SPRAWDŹ: Poważne zarzuty wobec założyciela Pomocy Kościołowi w Potrzebie. Chodzi o molestowanie

 

ag/Il Messaggero/Stacja7

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Copy link
Powered by Social Snap