Papież Franciszek: Bóg pozwala nam na protest w obliczu przytłaczającego zła

"Milczenie Boga w pierwszym momencie dramatu Hioba oznacza właśnie, że Bóg nie unika konfrontacji, ale na początku milczy, pozostawiając człowiekowi możliwość wyrażenia swojego sprzeciwu" - powiedział papież, kontynuując cykl katechez o starości odwołał się do postaci Hioba.

fot. VaticanNews/YouTube

Papież Franciszek przypomniał, że każdy człowiek, będący w sytuacji ofiary, tak, jak Hiob otrzymuje od Boga „prawo do protestu w obliczu tajemnicy zła”, prowadzące do nowego wyznania wiary. Nawiązując do końcowego fragmentu Księgi Hioba, papież podkreślił, że Pan Bóg odpowiedział „z największą czułością” na protesty Hioba, który – choć uskarżał się na swój los, nie stracił wiary we wszechmoc i dobroć Boga.

Musimy uważnie przeczytać karty tej księgi, bez uprzedzeń i stereotypów, aby pojąć siłę wołania Hioba. Warto, abyśmy stali się jego uczniami, żeby przezwyciężyć pokusę moralizatorstwa w obliczu beznadziejności i przygnębienia z powodu cierpienia po utracie wszystkiego – zachęcał papież.

Milczenie Boga

Papież Franciszek zwrócił uwagę na „milczenie Boga”, często interpretowane jako Jego bezradność, które jest w istocie wyrazem jego czułości i przyzwoleniem na to, by człowiek mógł wyrazić swój bunt i nieszczęście. Przestrzegał przy tym, by nie ulegać „obłudnej i zarozumiałej bigoterii”, jaką wykazali się przyjaciele Hioba, próbując pocieszyć go, osądzając zarazem „według z góry ustalonych schematów”.

Reklama
Reklama

Milczenie Boga w pierwszym momencie dramatu Hioba oznacza właśnie, że Bóg nie unika konfrontacji, ale na początku milczy, pozostawiając człowiekowi możliwość wyrażenia swojego sprzeciwu – powiedział papież.

Punkt zwrotny

Omawiając przykład Hioba, dla którego punktem zwrotnym w nawróceniu wiary był moment „wybuchu”, w którym – pomimo nieszczęść, jakich doświadczał – wyznał wiarę w sprawiedliwość i dobroć Boga, przypomniał, że losy biblijnego bohatera „w sposób podręcznikowy przedstawiają to, co naprawdę dzieje się w życiu” wielu, także współczesnych osób.

Myślę o rodzicach dzieci z poważną niepełnosprawnością, o osobach żyjących z trwałym kalectwem, o członkach rodziny, którzy się nimi opiekują” – wyliczał Ojciec Święty, dodając do tych trudów także konsekwencje pandemii i trwającą wojnę na Ukrainie. Wyjaśnił, że sytuacji tych nie można usprawiedliwiać „wyższą racją natury i historii.

Reklama
Reklama

mg, KAI/Stacja7

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę