Nasze projekty

Z Afganistanu ewakuowano ostatnich misjonarzy. Wrócili do Włoch wraz ze swoimi niepełnosprawnymi podopiecznymi

Do Rzymu zostali ewakuowani ostatni misjonarze, którzy przez minione lata posługiwali w Afganistanie. To włoski barnabita o. Giovanni Scalese, który jest przełożonym misji katolickiej w tym kraju oraz pięć sióstr zakonnych. Wraz z nimi ewakuowano także 14 niepełnosprawnych dzieci, którymi zajmowały się siostry.

fot. IHH Humanitarian Relief Foundation / Flickr / na licencji CC BY-NC-ND

Ziarna miłosierdzia

Byli ziarnami miłosierdzia na afgańskiej ziemi – powiedział Radiu Watykańskiemu ks. Matteo Sanavio, który przywitał misjonarzy na rzymskim lotnisku Fiumicino. Podkreślił, że ewakuacja nie była łatwa ponieważ większość dzieci, którymi siostry opiekowały się w jedynym w tym kraju ośrodku dla niepełnosprawnych, porusza się na wózkach inwalidzkich a niektóre transportowane były na noszach. Z Afganistanu wróciły cztery Misjonarki Miłości i siostra pracująca w ośrodku dla niepełnosprawnych dzieci.

CZYTAJ TEŻ: „Gościnność względem obcego jest jednym ze wyznaczników naszej wiary”. Rada KEP ds. Migracji i Pielgrzymek apeluje o pomoc uchodźcom

Misjonarze liczą na szybki powrót do Afganistanu

Misjonarze zgodzili się na ewakuację, ale liczą, że szybko będą mogli wrócić do Afganistanu ponieważ potrzeby są tam ogromne – powiedział ks. Sanavio i zaznaczył, że jest czymś oczywistym, że sytuacja Kościoła w Afganistanie musi zostać teraz zrewidowana i przemyślana.

Reklama
Reklama

Jest to zadanie Stolicy Apostolskiej, która obecna była w tym kraju dzięki księdzu mieszkającemu na terenie ambasady Włoch, który odpowiadał za miejscową wspólnotę katolików. W ambasadzie była też jedyna kaplica w Kabulu. Taki stan rzeczy trwał od lat 20. ubiegłego wieku i zawsze w tym czasie był w stolicy obecny jakiś kapłan. Dramatyczne wydarzenia ostatnich dni zaprzepaściły tę obecność powiedział ks. Sanavio.

Misja trwa, choć z daleka od Kabulu

Przypomina jednak, że „Afganistan zawsze był państwem wyznaniowym, w którym dominował islam, a obecność katolickich kapłanów i sióstr zakonnych była na wpół ukryta i bardzo dyskretna”. Nie mogli publicznie ewangelizować, mogli jedynie podejmować dyskretne działania związane z takimi wyzwaniami jak służba zdrowia, edukacja, działalność charytatywna, którą do końca prowadziły Misjonarki Miłości – wymienia kapłan.

Reklama
Reklama

Wyznał, że z Afganistanu udało się już wcześniej sprowadzić wiele rodzin, które w ostatnich latach współpracowały z misjonarzami. Organizujemy się i zamierzamy tę współpracę wykorzystać dla Afgańczyków, którzy otrzymali schronienie we Włoszech. Nasz misja więc trwa choć tymczasowo nie w Kabulu – podkreślił włoski rogacjonista.

os, VaticanNews / Stacja7

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę