Watykan wysyła do Meksyku specjalistę do walki z pedofilią

Zajmujący się w Kongregacji Nauki Wiary przypadkami nadużyć seksualnych księży abp Charles Scicluna jedzie z ramienia Stolicy Apostolskiej do Meksyku, aby na miejscu pomóc zaradzić kryzysowi związanemu z ujawnianiem przypadków pedofilii. Misja potrwa od 20 do 27 marca i - jak nazywa ją Watykan - będzie "służbą doradztwa technicznego".

Polub nas na Facebooku!

Swoich wiernych o wizycie arcybiskupa Malty powiadomili już biskupi Meksyku. Szef biura prasowego Watykanu powiedział z kolei dziennikarzom, że “będzie to służba doradztwa technicznego, pomoc braterska, dialog, który pomoże Kościołowi w Meksyku potwierdzić swoje kroki już podjęte we właściwym kierunku we właściwej odpowiedzi ofiarom seksualne wykorzystywanych w dzieciństwie przez duchownych”.

Watykański spec do spraw walki z plagą nadużyć seksualnych zamieszka w Nuncjaturze Apostolskiej w Meksyku i tam też znajdzie się jego biuro. Według deklaracji Episkopatu tego kraju abp Scicluna będzie dostępny dla “wszystkich, którzy chcą nawiązać kontakt i podzielić się swoimi doświadczeniami lub otrzymać wskazówki i pomoc, gwarantując całkowitą poufność”.

Według watykanistów kryzys, który obecnie wybuchł w Meksyku, jest porównywalny w rozmiarach do tego, który miał miejsce w Chile. Wówczas do dymisji podał się tego samego dnia cały Episkopat.

ad, Vatican News/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

ZE ŚWIATA

Koronawirus z Wuhan coraz mocniej dotyka Kościół w Europie

Sanktuarium w Lourdes zamyka baseny dla chorych, Watykan przesuwa kolejne wydarzenia, środki ostrożności w Rzymie - koronawirus z Wuhan coraz mocniej dotyka też Kościół w Europie.

Polub nas na Facebooku!

Dziś rano włoska gazeta Il Messagiero podała informację, że test na obecność koronawirusa z Wuhan został wykonany nawet u papieża Franciszka, zmagającego się z objawami przeziębienia od ubiegłego tygodnia. Według gazety wynik był negatywny. Zapytany przez dziennikarzy dyrektor biura prasowego Watykanu potwierdził tylko, że papież Franciszek choruje na zwykłe przeziębienie, nie na koronawirusa.  

Potwierdzone są jednak inne informacje, na przykład ta, że sanktuarium w Lourdes we Francji zamknęło słynne baseny z uzdrawiającą wodą, aby zminimalizować ryzyko przenoszenia się tą drogą wirusów. „Naszym pierwszym celem zawsze jest bezpieczeństwo i zdrowie pielgrzymów oraz społeczności pracującej w sanktuarium, dlatego ze względów bezpieczeństwa baseny zostały zamknięte do odwołania” – napisano w notatce opublikowanej 28 lutego na stronie internetowej sanktuarium.

Z uwagi na strefy zagrożenia i trudności z przemieszczaniem się po Europie na inne terminy zostały już przełożone dwa spotkania organizowane przez Watykan. Wczoraj poinformowano o przełożeniu na listopad Konferencji “Ekonomia Franciszka”, zaś dzisiaj – o przełożeniu na październik konferencji “Przymierze dla Edukacji” organizowanej przez Kongregację ds. Edukacji Katolickiej.

W domowej kwarantannie umieszczono natomiast abp Pierbattistę Pizzaballę, administratora apostolskiego łacińskiego patriarchatu Jerozolimy. To rutynowe działanie państwa Izrael wobec wszystkich, którzy w ostatnim czasie wrócili z Włoch. Abp Pizzaballa uczestniczył w dniach 19-23 lutego w spotkaniu biskupów państw Morza Śródziemnego w Bari.

Wśród zapobiegawczych środków ostrożności należy też wymienić zalecenie obowiązujące w kościołach w Rzymie i wielu miastach Europy., aby Komunii św. udzielać na rękę, opróżnić kropielnice z wody święconej.

Z uspokajających wiadomości dziś napłynęła ta, że kościół św. Ludwika w Rzymie, zamknięty z powodu wykrycia koronawirusa u jednego z kapłanów, zostanie jutro ponownie otwarty. Ambasada Francji przy Stolicy Apostolskiej zapewniła, że „jakiekolwiek ryzyko ewentualnego zarażenia od księdza z kościoła św. Ludwika Francuzów zostało wykluczone” przez włoskie służby sanitarne. Kończy się kwarantanna innych duchownych pracujących przy tym kościele, zaś sama świątynia zostanie ponownie otwarta 4 marca.

Według włoskich służb epidemiologicznych do 1 marca zarażonych we Włoszech było 1577. W sumie 1 694 osób uzyskało wynik pozytywny od początku wybuchu epidemii; 83 wyzdrowiało, a 34 osoby zmarły. Tylko około jedna trzecia z pozytywnych wyników wymagała hospitalizacji; inni byli leczeni w domu.

ad, CNA/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap