Nasze projekty

Papież o swojej pielgrzymce do Iraku: Zmęczyłem się bardziej niż wcześniej

Franciszek w czasie konferencji prasowej po pielgrzymce do Iraku wyznał, że po tej podróży czuje się bardziej zmęczony niż wcześniej. „. Nie wiem, czy podróże zwolnią, czy nie, wyznaję tylko, że podczas tej podróży zmęczyłem się znacznie bardziej niż podczas innych. Te 84 lata nie przychodzą same! Mają konsekwencje. Ale zobaczymy” – stwierdził Franciszek.

Dziennikarze, którzy podróżowali razem z Franciszkiem do Iraku pytali go, czy w najbliższym czasie ma w planach kolejne pielgrzymki.  Nie wiem, czy podróże zwolnią, czy nie, wyznaję tylko, że podczas tej podróży zmęczyłem się znacznie bardziej niż podczas innych. Te 84 lata nie przychodzą same! Mają konsekwencje… Ale zobaczymy. Teraz [we wrześniu] będę musiał udać się na Węgry na Mszę św. kończącą Międzynarodowy Kongres Eucharystyczny. Nie będzie to wizyta w kraju, ale Msza św. Ale Budapeszt znajduje się dwie godziny jazdy od Bratysławy: dlaczego więc nie odwiedzić Słowaków? Nie wiem – ­powiedział Franciszek.

Podczas konferencji prasowej papież odniósł się do swojego spotkania z ajatollahem Al-Sistanim. Czułem potrzebę odbycia tej pielgrzymki wiary i pokuty, udania się do tego wielkiego, mądrego człowieka Bożego. Dostrzega się to jedynie, kiedy się słucha. A jeśli chodzi o przesłanie, to jest to przesłanie do wszystkich. Jest on osobą, która ma mądrość, ale też roztropność. Powiedział mi: od dziesięciu lat nie przyjmuję ludzi, którzy chcą mnie odwiedzić z powodów politycznych i kulturalnych. Tylko ze względów religijnych. I on był pełen szacunku podczas spotkania. Czułem się zaszczycony. Podczas powitania nigdy nie wstaje, ale wstał, aby mnie powitać, i to dwa razy. Człowiek bardzo pokorny i mądry. To spotkanie dobrze zrobiło mojej duszy. Jest światłem. A ci mędrcy są wszędzie, ponieważ mądrość Boża została rozprzestrzeniona po całym świecie – ­powiedział Franciszek.

Reklama
Reklama

Papież wspomniał też, że najbardziej wzruszające było dla niego spotkanie z kobietą w Karakosz. Nie wyobrażałem sobie ruin Mosulu, Karakosz, naprawdę nie wyobrażałem sobie… Owszem, widziałem różne rzeczy, czytałem książkę, ale to wzrusza, jest wzruszające. A potem, co mnie najbardziej poruszyło, to świadectwo matki z Karakosz. Świadectwo złożył ksiądz, który naprawdę zna ubóstwo, służbę, pokutę; oraz kobieta, która straciła syna w pierwszych bombardowaniach Państwa Islamskiego. Powiedziała jedno słowo: przebaczenie. Wzruszyłem się – wspominał.

SPRAWDŹ: Papież zapowiada kolejną podróż. “Z radością przyjęliśmy tę wiadomość”

ag/KAI/Stacja7

Reklama
Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite