Papież na forum dialogu: nieśmy pomoc człowiekowi poranionemu i ciężko doświadczonemu

"Jeśli my, wierzący w Boga miłosierdzia, nie wysłuchamy nieszczęśliwych i nie damy głosu pozbawionym możliwości wypowiedzi, to kto to uczyni? Bądźmy po ich stronie" - mówił papież zwracając się do uczestników kończącego się w Awali "Bahrajńskiego Forum na rzecz Dialogu: Wschód i Zachód dla ludzkiego współistnienia".

fot. vatican news/youtube.com

Na wstępie Franciszek przypomniał, że wszyscy ludzie są jedną rodziną – nie wyspami, lecz jednym wielkim archipelagiem. Zauważył, że obecnie niestety, Wschód i Zachód coraz bardziej przypominają dwa przeciwstawne morza. W ogrodzie ludzkości, zamiast troszczyć się o całość, igra się z ogniem, z pociskami i bombami, z bronią, które powodują płacz i śmierć, pokrywając wspólny dom popiołem i nienawiścią – stwierdził Ojciec Święty. Zaznaczył, że dzieje się tak, jeśli „wciąż akcentuje się przeciwieństwa, nie odkrywając na nowo zrozumienia, jeśli się obstaje przy stanowczym narzucaniu własnych modeli i własnych despotycznych, imperialistycznych, nacjonalistycznych i populistycznych wizji, jeśli nie interesujemy się kulturą drugiego człowieka, jeśli nie słucha się krzyku zwykłych ludzi i głosu ubogich, jeśli nie przestaje się rozróżniać w sposób manichejski, kto jest dobry, a kto zły, jeśli nie podejmuje się wysiłku, by zrozumieć się nawzajem i współpracować dla dobra wszystkich”. Papież wskazał, że zadaniem osób religijnych jest pomaganie ludzkości w „płynięciu razem”. Podkreślił, że stojące przed nimi wyzwania dotyczą modlitwy, wychowania i działania.

Mówiąc o modlitwie Franciszek podkreślił, że pomaga ona wyjść z zamknięcia we własnym „ja”, czy we własnej grupie, oczyszczeniu się z egoizmu, zamknięcia, autoreferencyjności, fałszu i niesprawiedliwości. Kto się modli, otrzymuje pokój w sercu i musi stać się jego świadkiem i posłańcem; i zachęcać, przede wszystkim poprzez przykład, swoich bliźnich, aby nie stawali się zakładnikami pogaństwa, które sprowadza człowieka do tego, co sprzedaje, kupuje lub czym się bawi, ale aby odkryli na nowo nieskończoną godność, którą każdy ma w sobie – stwierdził papież. Podkreślił konieczność zapewnienia wolności religijnej, bowiem wszelki przymus jest niegodny Wszechmocnego. Starajmy się więc, aby wolność stworzeń odzwierciedlała suwerenną wolność Stwórcy, aby miejsca kultu były chronione i szanowane, zawsze i wszędzie, a modlitwa była wspierana, a nigdy utrudniana – zaapelował Ojciec Święty.

Reklama
Reklama

„Niegodne ludzkiego umysłu jest przekonanie, że racje siły przeważają nad siłą rozumu”

Mówiąc o wychowaniu Franciszek podkreślił, że „niewiedza jest wrogiem pokoju, a tam, gdzie brakuje możliwości edukacyjnych, wzrasta ekstremizm i zakorzenia się fundamentalizm„. Niegodne ludzkiego umysłu jest przekonanie, że racje siły przeważają nad siłą rozumu, stosowanie metod z przeszłości do kwestii aktualnych, stosowanie schematów techniki i korzyści do ludzkiej historii i kultury – wskazał papież. Wezwał do uznania roli kobiet w sferze publicznej, ochrony podstawowych praw dzieci a także promowania edukacji do życia obywatelskiego.

Poruszając kwestię działań Ojciec Święty zaznaczył, że osoby religijne muszą odrzucić krzewienie nienawiści, nawoływanie do wojny i stosowania przemocy. Zaapelował o zaprzestanie wspierania ruchów terrorystycznych i stanowcze ich potępienie. Wskazał, że człowiek religijny winien sprzeciwiać się także wyścigowi zbrojeń, podążając wyłącznie drogą pokoju. Poszerzajmy serce dla brata, idźmy naprzód drogą wzajemnego poznania. Zacieśniajmy więzi między nami, bez dwulicowości i bez strachu, w imię Stwórcy, który umieścił nas razem na świecie jako stróżów naszych braci i sióstr. Spotykajmy się zatem dla dobra człowieka i w imię Tego, który miłuje człowieka, którego imieniem jest Pokój. Promujmy konkretne inicjatywy, aby droga wielkich religii była coraz bardziej aktywna i stała, niech będzie sumieniem pokoju dla świata! – wezwał Franciszek.

Na zakończenie papież wezwał do współpracy na rzecz ubogich, nienarodzonych, starszych, chorych, migrantów. Jeśli my, wierzący w Boga miłosierdzia, nie wysłuchamy nieszczęśliwych i nie damy głosu pozbawionym możliwości wypowiedzi, to kto to uczyni? Bądźmy po ich stronie, starajmy się nieść pomoc człowiekowi poranionemu i ciężko doświadczonemu! Czyniąc tak, wybłagamy dla świata błogosławieństwo Najwyższego – stwierdził Ojciec Święty, wzywając „abyśmy razem byli prorokami współżycia, twórcami jedności, budowniczymi pokoju”.

Reklama
Reklama

KAI, pa/Stacja7

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę