Papież do Niemców: droga synodalna, ale z Kościołem powszechnym

Papież Franciszek apeluje o jedność niemieckich katolików z Kościołem powszechnym. W skierowanym do nich liście Franciszek odnosi się do zapowiedzianej przez niemieckich biskupów tzw. „drogi synodalnej” i zwraca się „do pielgrzymującego Ludu Bożego w Niemczech”, doceniając zasługi niemieckich świętych i teologów, starania ekumeniczne, a także charytatywną hojność niemieckich parafii, stwierdzając jednocześnie postępującą „erozję wiary”.

Polub nas na Facebooku!

W 20-stronicowym liście Franciszek wielokrotnie cytuje kościelne dokumenty, powołując się często na własne przemówienie do biskupów niemieckich podczas wizyty Ad limina apostolorum w 2015 r. Odnosząc się do kontrowersyjnej „drogi synodalnej”, którą chcą kroczyć niemieccy biskupi, Papież pisze, że już wielokrotnie wypowiadał się na temat synodalności Kościoła. Podkreśla, że „synodos, wspólna droga pod kierownictwem Ducha Świętego możliwa jest jedynie przy udziale całego Kościoła powszechnego”.

Papież wskazuje na potrzebę „sensus Ecclesiae, który uwalnia nas od dziwaczności i ideologicznych tendencji“. „Kościół powszechny – pisze dalej Franciszek – żyje w Kościołach partykularnych i z Kościołów partykularnych, tak samo jak Kościoły partykularne żyją w Kościele powszechnym i z Kościoła powszechnego. Gdyby były od niego odłączone, uległyby osłabieniu i zepsute obumarłyby.”

Franciszek przestrzega też przed „jedną z pierwszych i największych pokus w Kościele, którą jest przeświadczenie, że rozwiązanie problemów możliwe jest przez reformy strukturalne, organizacyjne i administracyjne“. W zamian za to Papież proponuje powrót do „prymatu ewangelizacji“. „Poprzez ewangelizację odzyskujemy radość z Ewangelii, radość z bycia chrześcijanami“ pisze Franciszek przedstawiając też konkretne „duchowe środki lecznicze“: modlitwę, pokutę i adorację.

List Papieża Franciszka został przez niemieckich biskupów odebrany bardzo różnie. Kard. Rainer Maria Woelki napisał, że Papież niczego nie upiększa pisząc o erozji wiary. Arcybiskup Kolonii docenia szczególnie powrót do prymatu ewangelizacji. „Musimy znów stać się Kościołem misyjnym i nie możemy zwracać uwagi na perfekcyjny aparat administracyjny, tylko na Zmartwychwstałego Chrystusa.“ Również wikariusz generalny diecezji Ratyzbony napisał, że niemiecka „droga synodalna“ nie jest możliwa. Tymczasem przewodniczący niemieckiego episkopatu kard. Reinhard Marx i przewodniczący Komitetu Centralnego Katolików Niemieckich Thomas Sternberg napisali we wspólnym oświadczeniu, że „biskupi i przedstawiciele świeckich gremiów czują się przez list papieski zaproszeni do kontynuacji rozpoczętego już procesu“.

W marcu tego roku niemieccy biskupi – w ramach zwalczania zjawiska przemocy seksualnej wobec nieletnich – zdecydowali się na tzw. „drogę synodalną“. Proces ten zakłada debatę z udziałem świeckich gremiów i zewnętrznych ekspertów na temat podziału władzy w Kościele, nowego urzędu dla kobiet, sensowności celibatu i możliwości zmian w katolickiej etyce seksualnej.

KAI

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Sąd Najwyższy we Francji wydał wyrok na Vincenta Lamberta

Francuski Sąd Najwyższy wydał ostateczny wyrok dotyczący Vincenta Lamberta - mężczyzny od 11 lat pozostającego w stanie minimalnej świadomości. Zgodnie z wyrokiem lekarze mają prawo nie karmić dłużej tego pacjenta.

Polub nas na Facebooku!

Informację o wyroku podał brytyjski serwis BBC, powołując się na słowa prawniczki wynajętej przez żonę Vincenta Lamberta, która od kilku lat walczy z rodzicami jej męża o możliwość odłączenia go od aparatury podtrzymującej odżywianie. Vincent nie jest w stanie jeść samodzielnie, ale – jak przekonują jego rodzice – posiada pewną świadomość tego, co się z nim dzieje.

Walkę przegrali najpierw przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, który pozwolił lekarzom odłączyć odżywianie temu pacjentowi. 20 maja lekarze ze szpitala Sebastopol w mieście Reims rozpoczęli zdejmowanie sond karmiących. Rodzice odwołali się jednak do Sądu Apelacyjnego w Paryżu, który nakazał wstrzymać to działanie do czasu wydania wyroku przez Sąd Kasacyjny. Obecny wyrok jest ostateczny i nie ma możliwości odwołania od niego.

Vincent Lambert przebywa w tym stanie od 11 lat, od czasu wypadku samochodowego, który przeżył w 2008 r. Wcześniej pracował jako pielęgniarz na oddziale psychiatrii. Batalia o jego życie trwa od 2013 r. dzieląc francuskie społeczeństwo. W jego sprawie wielokrotnie zabierał głos Watykan, interweniował również Komitet ONZ ds. praw osób z niepełnosprawnością, który zwrócił się do Francji z apelem o nieprzerywanie podawania leków, odżywiania i nawadniania. O nieodłączanie mężczyzny apelowali również francuscy biskupi. “Prawdziwie zhumanizowane społeczeństwo nie zostawia jednego ze swoich członków, aby umarł z pragnienia i głodu, ale udziela mu odpowiedniej pomocy. Wielkość człowieczeństwa polega na uznaniu niezbywalnej oraz nienaruszalnej godności wszystkich należących do wspólnoty, szczególnie najsłabszych. Społeczeństwo francuskie nie powinno wchodzić na drogę prowadzącą wprost do eutanazji” – napisali w liście otwartym biskupi Reims, na terenie którego znajduje się Vincent.

Po majowym wyroku tysiące ludzi wyszło na ulice Paryża stając w obronie prawa do życia tego człowieka. Prawdopodobnie tak będzie i obecnie.

ad, BBC/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap