Niemcy: Podpalono budynek przeznaczony dla uchodźców?

W Niemczech znowu spłonął budynek, do którego mieli wprowadzić się uchodźcy. Wszystko wskazuje na to, że został podpalony. Nikt nie ucierpiał.

Pożar wybuchł w nocy w miejscowości Nauen niedaleko Berlina. Ogień pojawił się w hali sportowej, w której za kilka dni miało zamieszkać 130 uchodźców. Policja podejrzewa, że doszło do podpalenia.

W ostatnich miesiącach w Niemczech regularnie płoną budynki przygotowywane na przyjęcie azylantów. W tym roku doszło już do ponad 200 takich incydentów. W ubiegłym tygodniu w Saksonii doszło do antyimigranckich zamieszek wywołanych przez neonazistów.

Niemcy zmagają się z rekordową falą uchodźców. Szacuje się, że w tym roku do kraju przybędzie blisko 800 tysięcy osób ubiegających się o azyl.


Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Wojciech Szymański/Berlin/em/ gaj


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Franciszek, biskupi Polski i biskupi Europy razem o in vitro

O „in vitro” Episkopat Polski mówi jednym głosem z papieżem Franciszkiem i biskupami Europy – wynika z analizy dokumentów Kościoła Powszechnego oraz konferencji Episkopatów europejskich i Episkopatu Polski.

Ostatnio papież Franciszek mówił do lekarzy: „Dominująca myśl proponuje czasem ‘fałszywe współczucie’, które uważa, że pomocą dla kobiety jest ułatwienie aborcji, aktem godności zapewniać eutanazję, zdobyczą naukową ‘produkować’ dziecko (…). – Ale, powiedz mi, dlaczego Kościół przeciwstawia się np. aborcji? Czy to jest problem religijny? – Nie, nie. To nie jest problem religijny. – Czy jest to problem filozoficzny? – Nie, to nie jest problem filozoficzny. To jest problem naukowy, ponieważ tam jest życie ludzkie, i nie jest dozwolone unicestwianie życia ludzkiego, aby rozwiązać problem. (…) Grzech wobec Boga Stwórcy. Przemyślcie to dobrze” (15.11.2014 r.).

Samo wyrażenie „in vitro” pojawia się w dokumentach Stolicy Apostolskiej już 19 maja 1956 r. Pius XII zdecydowanie powiedział, że próby “in vitro” są „do odrzucenia jako niemoralne i absolutnie niedozwolone”. Św. Jan Paweł II w 1982 r. napisał: „Potępiam, w sposób najbardziej jednoznaczny i formalny, eksperymentalne manipulowanie ludzkim embrionem”.

Biskupi Austrii wskazują na to, że ofiarami metody „in vitro” są głównie dzieci, których prawo o znajomości ojca i matki nie jest szanowane. Te dzieci stają się produktem przemysłu reprodukcji i środkiem do osiągnięcia wyznaczonego celu (10.06.2015 r.)

W Szwajcarii biskupi od lat ostrzegają przed fascynacją technologiami wspomagania prokreacji ponieważ zapłodnienie „in vitro” prowadzi do eksploatowania i niszczenia zarodków.

Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Anglii i Walii kard. Cormac Murphy-O’Connor napisał specjalny List Pasterski w którym skrytykował badania na embrionach ludzkich oraz tworzenie hybryd zwierzęcych i ludzkich embrionów. Ponadto zwrócił uwagę na to, że niejednokrotnie przez in vitro niweluje się w dziecku potrzebę więzi z ojcem (19.02.2008 r.). Podobnie wypowiadali się biskupi innych krajów, nawiązując – podobnie jak biskupi polscy – do dokumentów Kościoła Powszechnego (m.in. „Donum Vitae”, „Dignitatis Personae” czy „Evangelium Vitae”).

Prezydium Konferencji Episkopatu Polski zaś wyjaśniło dlaczego „in vitro” nie powinno być stosowane: „(…) – podobnie jak w przypadku aborcji – katolicy nie mogą stosować «in vitro», m.in. dlatego, że kosztem urodzin jednej osoby ludzkiej niszczone są inne nienarodzone dzieci. W tej sytuacji zwracamy się do katolików oraz do wszystkich ludzi dobrej woli, aby chronili każde życie ludzkie od chwili poczęcia, otaczając również opieką osoby narodzone przy zastosowaniu metody «in vitro». (…) Zachęcamy małżonków, którzy pragną potomstwa, aby podjęli metody leczenia niepłodności, które są godziwe z punktu widzenia moralnego” (22.07.2015 r.).


BP KEP / Warszawa


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas