Nasze projekty

Mama Carlo Acutisa: „Matka uzdrowionej dziewczyny klęcząca przy grobie syna, napełnia mnie czułością”

Antonia Salzano, mama bł. Carlo Acutisa wyznała, że bardzo cieszy się, że papież uznał cud za wstawiennictwem jej syna. "Dało się odczuć, że było w nim coś więcej, Eucharystia stanowiła centrum jego życia, Boga kochał ponad wszystko" - przyznała.

"Święte chłopaki". Możemy się od nich wiele nauczyć

Papież Franciszek zatwierdził w czwartek dekret o uznaniu cudu za wstawiennictwem bł. Carlo Acutisa. To otwiera drogę do kanonizacji tego błogosławionego włoskiego nastolatka. Mama przyszłego świętego, Antonia Salzano w rozmowie z mediami watykańskimi wyznała, że bardzo się cieszy z powodu tej wiadomości, która była oczekiwana nie tylko przez jej rodzinę, ale również przez wielu ludzi modlących się za wstawiennictwem jej syna. Bóg wysłuchał pragnienia tak wielu ludzi, którzy modlili się o kanonizację Carla, co oczywiście postrzegamy jako znak z nieba. Teraz z pewnością pozwoli mu wykonywać jeszcze większą robotę niż tę, co robił dotąd – przyznała z uśmiechem.

Antonia Salzano wyznała w rozmowie, że zna osobę, której uzdrowienie uznano za cud wymagany do kanonizacji bł. Carla Acutisa. To młoda dziewczyna, która w lipcu 2022 roku spadła z roweru i doznała poważnego urazu głowy. Wiara jej mamy jest wielka. Jak tylko doszło do wypadku i lekarze powiedzieli, że córka ma marne szanse na przeżycie, a nawet jeśli to się uda i tak będzie ciężko upośledzona od razu pojechała do Asyżu i cały dzień modliła się przy grobie bł. Carla Acutisa. Świadkowie mówią, że w tym właśnie czasie Valeria zaczęła wracać do zdrowia a dziś kończy studia. Ta matka klęcząca przy grobie mojego syna napełnia mnie czułością podkreśla Antonia Salzano.

PRZECZYTAJ TEŻ>>> Żyje, bo uratował ją bł. Carlo Acutis. Ten cud otworzył drogę do kanonizacji

Reklama

Jakie przesłanie niósł Carlo Acutis?

Mama bł. Carlo Acutisa, często powtarza, że jej syn głęboko wierzył w moc sakramentów. Uważam, że przesłanie Carlo ma nam pomóc zrozumieć, że mamy przed oczami to, co najważniejsze, mamy dar posiadania Kościoła, przez który otrzymujemy łaskę, której potrzebujemy, aby osiągnąć cel, do którego wszyscy jesteśmy powołani, czyli niebo – mówi. Antonia podkreśla, że jej syn przemawia do wielu, zarówno tych blisko kościoła, jak i tych z dala od wiary.

Jego relikwie od dawna podróżują po świecie i wszędzie przyjmowane są z wielką czcią. Pytana, dlaczego tak się dzieje mama przyszłego świętego wyznała: „Carla charakteryzowała normalność, a zarazem nadzwyczajna czystość serca, miał w sobie Boga”. Jak przypomniała, chłopiec gdy miał 7 lat przystąpił do Pierwszej Komunii św. i od tego momentu codziennie chodził na Mszę św., codziennie odmawiał różaniec. Dało się odczuć, że było w nim coś więcej, Eucharystia stanowiła centrum jego życia, Boga kochał ponad wszystko – mówi.

W rozmowie wyznała również, że w życiu jej syna wszystko działo się znacznie szybciej. W wieku trzech miesięcy powiedział swoje pierwsze słowo, w wieku pięciu miesięcy zaczął mówić. Wszystko zawsze było trochę przed czasem, zawsze mówiłam, że czas biegł do przodu. Jego życie było całe przyspieszone, nawet w wierze było tak samo – powiedziała.

Reklama

Carlo Acutis zmienił życie swojej mamy

Antonia Salzano przyznaje, że sama nie zawsze była blisko Boga. Jednak Carlo tak jak zmieniał ludzi, których poznawał, tak i zmienił także swoją matkę. Przez Carlo odkryłam swoje życie. Zrozumiałam, że Jezus jest naprawdę obecny w sakramentach, ale przede wszystkim w Eucharystii, wcześniej myślałam, że to symbol, że to wszystko są symboliczne rzeczy. Kiedy zrozumiałam, że naprawdę jest to żywa i realna obecność Chrystusa, moje życie się zmieniło – przyznaje Antonia i jak dodaje, ona również podąża za świętością bł. Carlo Acutisa.

SPRAWDŹ>>> Wyślij intencję do patrona internetu, bł. Carla Acutisa! Możesz to zrobić online

Carlo był dla mnie naprawdę wyjątkowy, był szkołą życia, przykładem, że naprawdę istnieją święci, ponieważ żyłam obok niego, mogłam widzieć na co dzień, jak się zachowywał, jaki był. Zdajemy sobie sprawę, że był niezwykłym chłopcem, ale na pewno nigdy nie myślałam, że Jezus zabierze mi go tak szybko – powiedziała, podkreślając jednocześnie, że zdaje sobie sprawę, że „plany Boga są zawsze wielkie”.

Reklama

www.vaticannews.va/es, vaticannews.va/pl, KAI/Stacja7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę