video-jav.net

Franciszek napisał list do “babci Ziuty”

„Uważam, że powinnaś opuścić barak i przenieść się do córki”. Tak kończy swój krótki list, pisany częściowo po włosku, a częściowo po hiszpańsku, papież Franciszek. Jego adresatką jest Giuseppa Fattori, znana w całych Włoszech jako "nonna Peppina", babcia Ziuta. Kobieta, która świętowała w niedzielę 95. urodziny i z tej okazji otrzymała list od papieża, mieszka w regionie Marche, który przed rokiem nawiedziło poważne trzęsienie ziemi.

Polub nas na Facebooku!

Jej dom w miejscowości Fiastra w prowincji Ankony uległ zniszczeniu i rodzina staruszki, za sumę 80 tys. euro, wystawiła jej obok drewniany domek, w którym jednak nie może ona zamieszkać. Został postawiony bez zezwolenia i jest większy niż zezwalają przepisy.

W ostateczności babcia Ziuta zamieszkała w pobliżu w plastikowym baraczku o powierzchni zaledwie dziesięciu metrów kwadratowych. Jej perypetie mieszkaniowe śledzą od kilku miesięcy włoskie media.

Odpowiadając na list z Watykanu, kobieta zapewniła, że opuści barak, gdy tylko spadnie pierwszy śnieg i przeniesie się do jednej z córek, jak radził jej Franciszek.


kg / Rzym
KAI

Indyjski biskup apeluje: „Chcą nas zabić. Pomóżcie nam!”

Hinduscy radykałowie chcą zabijać chrześcijan – twierdzi bp Anthony Chirayath z syromalabarskiego Kościoła katolickiego w Indiach. Wyznawcy Chrystusa w jego eparchii Sagar są niesłusznie oskarżani przez hinduistycznych fanatyków o zmuszanie do nawróceń. „To wszystko jest nieprawdą” – twierdzi biskup i dodaje, że nacjonaliści „tworzą atmosferę wrogości wobec chrześcijan, szerząc fałszywe informacje w gazetach i telewizji”.

Polub nas na Facebooku!

“Usiłują zastraszyć chrześcijan oraz wszystkich, którzy chodzą do kościoła i spotykają się z kapłanami. Za wszelką cenę chcą zapobiec ewangelizacji” – mówi indyjski biskup. Jego zdaniem sytuacja jest krytyczna. „Obawiamy się, że w każdej chwili możemy zostać zaatakowani. Nasze szkoły, instytucje i sierocińce mogą zostać zniszczone. Pomóżcie nam” – apeluje bp Chirayath.

Mówiąc o przyczynach antychrześcijańskich postaw, syromalabarski biskup wskazuje na postawę nurtów nacjonalistycznych, które widzą w chrześcijanach wspólnego wroga. Ich cel jest polityczny, a nie religijny i mają na względzie przyszłoroczne wybory. Bp Chirayath przypomina, że „lokalna wspólnota chrześcijańska istnieje tam od 150 lat. Eparchia syromalabarska została ustanowiona 49 lat temu. Wtedy istniały tylko trzy kościoły, dzisiaj jest już 56 misji. Katolików było 600, a teraz jest ich 4 tys. „Nie jest nas wielu, ale mamy 60 kapłanów diecezjalnych i 260 zakonnic w 23 zgromadzeniach. Wszyscy są Hindusami” – dodaje syromalabarski biskup.


RV / Delhi

KAI