Dwóch chrześcijan skazanych na śmierć za bluźnierstwo

Oskarżenie o bluźnierstwo przeciw islamowi nadal zbiera swoje żniwo. W Pakistanie dwóch braci chrześcijan z tego powodu zostało skazanych na śmierć. Są to: Quaisar i Amoon Ayub, mieszkańscy Lahauru.

Polub nas na Facebooku!

Dwóch chrześcijan skazanych na śmierć za bluźnierstwo
Oskarżenie o bluźnierstwo przeciw islamowi nadal zbiera swoje żniwo. W Pakistanie dwóch braci chrześcijan z tego powodu zostało skazanych na śmierć. Są to: Quaisar i Amoon Ayub, mieszkańscy Lahauru.

Dwóch braci oskarżonych o rzekome bluźnierstwo przeciw islamowi zostało aresztowanych już w 2015 r. Zdaniem oskarżycieli jeden z nich miał posiadać bluźniercze materiały i publikować je na swoim portalu internetowym.

Wydarzenie to miało miejsce 4 lata wcześniej, w 2011 r. Tamtejsi chrześcijanie twierdzą jednak, że strona ta nie funkcjonowała już od 2009 r.

Jak podaje jedna z organizacji międzyreligijnych wspierająca ofiary nietolerancji religijnej (Class – Centre for Lega Aid, Assistance and Settlement) od wyroku tego w najbliższym z możliwych terminów zostanie złożona apelacja. Jednocześnie tłumaczy, że oskarżenia o bluźnierstwo w Pakistanie powodują bardzo gwałtowne reakcje islamistów, które doprowadzają do reorganizacji pracy sądów. Dodatkowo ekstermiści formułują pogróżki pod adresem samych sędziów. Dyrektor tej organizacji, Nasir Saeed dodał, że z powodu gróźb fundamentalistów, sądy niższego stopnia przekazują odpowiedzialność wyższym, a to prowadzi do tego, że upływają lata zanim próbuje się uniewinnić oskarżonego. Bardzo znanym przypadkiem tego typu jest casus Asii Bibi.


(KAI) vaticannews / Lahaur

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



9 mln osób nawiedziło wczoraj Matkę Bożą w Guadalupe

Blisko 9 mln osób z całego świata, głównie z Meksyku i Ameryki Łacińskiej, odwiedziło 12 grudnia bazylikę Matki Bożej z Guadalupe koło Miasta Meksyk. Jest to o prawie półtora miliona więcej niż w tym samym czasie ubiegłego roku

Polub nas na Facebooku!

9 mln osób nawiedziło wczoraj Matkę Bożą w Guadalupe
Blisko 9 mln osób z całego świata, głównie z Meksyku i Ameryki Łacińskiej, odwiedziło 12 grudnia bazylikę Matki Bożej z Guadalupe koło Miasta Meksyk. Jest to o prawie półtora miliona więcej niż w tym samym czasie ubiegłego roku

Obchody odpustowe rozpoczęły się już o północy z 11 na 12 bm., gdy zespoły śpiewaczo-taneczne, zwane “Mariachis” z różnych części zaśpiewały słynne “Mañanitas” – piosenkę “urodzinową” ku czci Pani z Guadalupe w pobliskim Tepeyac, a więc w miejscu pierwszego Jej objawienia się św. Juanowi Diego 12 grudnia 1531 roku. Liczni wierni otoczyli wykonawców przy wszystkich wejściach do miejscowego kościoła. W tym samym czasie liczne drogi prowadzące do sanktuarium zapełniły się setkami tysięcy wiernych, podążających do bazyliki, aby złożyć tam swe ofiary i prośby.

Według służby ochrony porządku (Protección Civil) na dziedzińcu przed świątynią do godz. 19 czasu miejscowego 11 grudnia zgromadziło się 7 598 tysięcy osób, ale do północy liczba ta znacznie wzrosła i większość komentatorów uważa, że w czwartek 13 grudnia rano, gdy święto patronalne się zakończy, osiągnie ona, a zapewne przekroczy rekordową liczbę 9 milionów uczestników.

Ulice miasta pełne są ludzi różnych stanów i kondycji: wielu przybyło na bosaka, w poszarpanych ubraniach lub czołgając się po ziemi. Wypełniają w ten sposób swe śluby czy obietnice, złożone Maryi np. wraz z prośbami o wyzdrowienie lub załatwienie jakichś ważnych spraw osobistych, większość jednak przybywa tu “normalnie”, dziękując Jej za otrzymane łaski, z których część ma wymiar cudowny. Na przykład jeden z pątników w rozmowie z dziennikarzami zapewnił, że Maryja kilkakrotnie uratowała mu życie podczas poważnych wypadków drogowych.

Meksykańska Policja Federalna rozpoczęła intensywną pracę na terenie sanktuarium już 1 grudnia, gdy zaczęli tam przybywać pierwsi pielgrzymi indywidualnie i zbiorowo, oblegając miejscowe hotele i restauracje, pochłaniając przy tym wielkie ilości typowych potraw meksykańskich, ciast, ale też innych narodów sąsiednich.

Tak ogromny napływ ludzi na stosunkowo niewielkim obszarze w praktyce sparaliżował miejscowy transport publiczny i spowodował ogromne korki w ruchu prywatnym. Trudności te nie mają jednak większego znaczenia dla samych pątników, którzy przede wszystkim chcą po prostu dotrzeć na miejsce i zwykle nawet nie uświadamiają sobie rozmiarów chaosu i problemów, towarzyszących obchodom święta Pani z Guadalupe.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7