video-jav.net

Aleppo zniknęło z pierwszych stron gazet

Wschodnia część Aleppo, największego miasta Syrii, w znacznej mierze została zrównana z ziemią. Sytuacja w mieście jest dramatyczna, cały czas trwają ostrzały, mieszkańcy nie mają dostępu do prądu i bieżącej wody. Mimo, że Aleppo zniknęło z pierwszych stron gazet, jego mieszkańcy potrzebują pomocy.

Polub nas na Facebooku!

80% Syryjczyków żyje w ubóstwie, co trzecie gospodarstwo domowe jest zadłużone. Pomocy humanitarnej potrzebuje ponad 13 milionów ludzi, w tym prawie 6 milionów dzieci z 18 mln obecnych mieszkańców Syrii. Z pomocą mieszkańcom Aleppo ruszają różne organizacje charytatywne, wśród nich – Caritas Polska.

Prowadzony przez Caritas Polska program „Rodzina rodzinie” jest odpowiedzią na wezwanie papieża Franciszka, jakie wygłosił przed rozpoczęciem roku miłosierdzia we wrześniu 2015 r.: „Kieruję apel do parafii, wspólnot zakonnych, do klasztorów i sanktuariów w całej Europie o konkretne wyrażenie Ewangelii i przyjęcie po jednej rodzinie uchodźców”. Dzięki programowi wsparcia uchodźców, każda rodzina, wspólnota, parafia, diecezja czy organizacja może udzielić bezpośredniej pomocy konkretnej poszkodowanej rodzinie – przyjąć ją jako bliską sobie, choć geograficznie odległą.

 

SYTUACJA W SYRII       

Wskutek wojny ponad 5 miliona osób uciekło z kraju, a liczba uchodźców wewnętrznych w Syrii szacowana jest na co najmniej 7 milionów. 13,5 miliona ludzi potrzebuje pomocy humanitarnej, w tym prawie 6 mln dzieci.

Aleppo przed wojną liczyło 5 mln mieszkańców, obecnie ok. 1,5 mln. Aleppo wschodnie jest w ponad 80% zniszczone. Cały czas trwają ostrzały Aleppo zachodniego, bo stanowiska rebeliantów są kilka kilometrów dalej na zachodnich przedmieściach.

 

fot. Basma / Foreign and Commonwealth Office / flickr.com

 

Od dwóch lat w Aleppo nie ma prądu. Mieszkańcy kupują go za bardzo wysoką cenę z prywatnych generatorów ustawionych w dużych ilościach na chodnikach. Stać ich na dostęp do prądu w postaci jednej żarówki i skorzystania z pralki.

Ciągle nie ma dostępu do bieżącej wody. 1,8 miliona mieszkańców Aleppo korzysta z wody z 300 studni wydrążonych w mieście, ale woda ta często jest niezdatna do picia. Liczba infekcji jelitowych osiągnęła najwyższy w historii poziom.

 

Przez 6 lat wojny ludzie zubożeli z powodu bezrobocia, galopującej inflacji i kosztów życia. Im dłużej trwa wyniszczająca wojna, tym bardziej drożeją usługi. Dewaluacja funta syryjskiego jest ogromna. Przed wojną 1 USD kosztował 50 funtów syryjskich, obecnie to 540.

Mieszkańcy Aleppo nie mogą znaleźć pracy, a jednocześnie powstające małe biznesy nie mogą znaleźć wykwalifikowanych pracowników, bo większość młodych mężczyzn jest w armii, ukrywa się, albo wyjechała z kraju w poszukiwaniu lepszych możliwości.

 

Caritas Polska wspiera ofiary wojen na Bliskim Wschodzie od 2012 roku. W tym czasie organizacja przeprowadziła 19 projektów pomocy, w tym kilkuletnie finansowanie szpitala w Damaszku, finansowanie klinik mobilnych, organizowanie paczek świątecznych dla dzieci, zapewnienie mleka modyfikowanego dla dzieci uchodźców irackich w Kurdystanie w akcji „Mleko dla Kurdystanu” oraz wiele innych, w tym współfinansowane ze środków Ministerstwa Spraw Zagranicznych.


Możesz pomóc nie wychodząc z domu

rodzinarodzinie.caritas.pl



za: rodzinarodzinie.caritas.pl

ZE ŚWIATA

Włochy: ekumeniczne umycie stóp w trydenckiej katedrze

W czasie modlitwy ekumenicznej z udziałem ponad dwustu osób w katedrze w Trydencie miejscowy ordynariusz katolicki arcybiskup Lauro Tisi i stojący na czele Federacji Kościołów Luterańskich Niemiec biskup Karl-Heinrich Manzke umyli sobie wzajemnie nogi, w geście chrześcijańskiej pokory, typowym dla Wielkiego Czwartku

Polub nas na Facebooku!

Spotkanie związane było z 500. rocznicą Reformacji, która dla katolików i protestantów jest okazją do spojrzenia na siebie „w nowy sposób, z życzliwością i pozytywnie”, jak zauważył arcybiskup Tisi. Dodał, że dar odmienności „nie oznacza przeciwieństwa, lecz bogactwo”. Ze swej strony biskup luterański podkreślił, że „Duch Święty jest darem Bożym, który sprawia, że jesteśmy siostrami i braćmi w wierze, wolnymi i odpowiedzialnymi przed Bogiem i światem”.

 

W autonomicznej prowincji Trydentu na północy Włoch językiem urzędowym obok włoskiego jest niemiecki, a jedna z mniejszości posługuje się językiem ladyńskim, należącym do dialektów retoromańskich.


sal (KAI Rzym) / Rzym

Katolicka Agencja Informacyjna