Radio Watykańskie wzorem dobrej informacji

Jak co roku w święto Archanioła Gabriela, który jest patronem telekomunikacji, pracownicy Radia Watykańskiego spotkali się rano w kaplicy naszej rozgłośni na uroczystej Eucharystii. Tym razem Mszy przewodniczył watykański sekretarz stanu

W homilii kard. Pietro Parolin powiedział, że podobnie jak Kościół na forum międzynarodowym broni jedynie prawdy i ludzkiej godności, również Radio Watykańskie nie ma na celu niczego innego, jak głosić wyraźnie i z mocą orędzie ewangeliczne. Ma przy tym być przykładem dobrej informacji, nie ulegającej niczyim interesom ani chwilowym modom – podkreślił kardynał sekretarz stanu.

 

„Świadomość znaczenia waszej misji i tego, jak bardzo jest ona ceniona przez Papieża i przez waszych przełożonych, niech będzie wam pomocą w pokonywaniu trudności związanych z wypełnianiem waszych zadań. A właśnie w ostatnim czasie – myślę jednak, że tak bywa zawsze – były one szczególnie intensywne. Dopiero co zakończyła się podróż Ojca Świętego na Kubę i do Stanów Zjednoczonych, w czasie której wszyscy dużo się napracowaliście, nieraz nawet w nocy, by śledzić i rozpowszechniać jego przesłanie w wielu językach, przekazując je do różnych części świata. Kuba i pokój, przemówienia do Kongresu USA, do ONZ, do rodzin świata. A teraz zaczną się obrady Synodu Biskupów o rodzinie, podczas gdy zbliża się szybkim krokiem Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia. Również Synod będzie czasem bardzo intensywnej pracy na tematy kluczowe i silnie odczuwane w Kościele powszechnym. Będzie to też dobra okazja, by słuchać bezpośrednio głosu biskupów z różnych części świata, stając się pomostem dającym zrozumieć oddech i wspólne dążenia Kościoła powszechnego na Synodzie, który jest drogą przebywaną razem” – powiedział kard. Parolin.


RV / Watykan


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Show comments

Franciszek: mury przeciw imigrantom runą

- Bariery z drutu kolczastego, mury, które mają powstrzymać imigrantów wcześniej czy później runą - powiedział papież Franciszek odpowiadając na pytania dziennikarzy w samolocie w drodze powrotnej z USA do Rzymu.

Redakcja
Redakcja
zobacz artykuly tego autora >

Pytany o „kryzys migracyjny” w Europie, Ojciec Święty stwierdził, że do stanu kryzysu dochodzi się po długim procesie. Wojny i głód, z których powodu ludzie uciekają trwają od wielu lat. – Kiedy myślę o Afryce, choć z pewnością jest to trochę uproszczenie, zdarza mi się patrzeć na nią jak na kontynent wykorzystany. To stamtąd brano niewolników, a potem wielkie bogactwa naturalne, a teraz są wojny, plemienne lub nie, za którymi kryją się interesy gospodarcze. Zamiast wykorzystywać kontynent, kraj lub ziemię trzeba inwestować, aby tamtejsi mieszkańcy mieli pracę. W ten sposób uniknęlibyśmy kryzysu.

 

Odnosząc się do budowy zapór z drutu kolczastego przez niektóre państwa Europy, zauważył, że „wszystkie mury runą: dziś, jutro albo po stu latach”. – Mur nie jest rozwiązaniem. W tej chwili Europa jest w kłopocie. Powinniśmy być inteligentni, bo niełatwo jest znaleźć wyjście. Trzeba je znaleźć w dialogu między państwami. Mury nigdy nie są rozwiązaniem, mosty – tak – zauważył Franciszek.

 

Mówiąc o przypadkach pedofilii wśród duchownych, przyrównał ją do świętokradztwa. Wskazał, że zdarza się ona „wszędzie: w rodzinie, w sąsiedztwie, w szkole, w salach gimnastycznych”, ale gdy dopuszcza się jej kapłan jest to „bardzo poważne”, gdyż jego powołaniem jest kierowanie dziecka ku Bogu, ku dojrzałości uczuciowej i ku dobru. Dopuszczając się nadużyć seksualnych zaprzecza więc swemu powołaniu.

 

Ojciec Święty przyznał, że niektórzy biskupi kryli przypadki nadużyć seksualnych duchownych wobec małoletnich. Pytany czy przebacza tym duchownym, odparł, że prosi Boga o przebaczenie dla nich, ale nie wszyscy je otrzymają, bo aby je otrzymać, muszą uznać zło, które uczynili i samemu prosić o przebaczenie.

 

Powiedział też, że rozumie rodziny, które nie mogą przebaczyć księdzu wykorzystania ich dziecka. – Kiedyś pewna kobieta powiedziała mi: kiedy moja matka zrozumiała, że zostałam wykorzystana, przeklinała Boga, straciła wiarę i umarła jako ateistka. Rozumiem tę kobietę. I Bóg, który jest lepszy ode mnie, ją rozumie. Jestem pewny, że Bóg przyjął tę kobietę, bo tym, co zostało zniszczone było jej własne ciało, ciało jej córki. Nie osądzam nikogo, kto nie może przebaczyć. Ale Bóg jest mistrzem w znajdywaniu drogi przebaczenia – stwierdził Franciszek.


pb/Watykan


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Redakcja

Redakcja

Zobacz inne artykuły tego autora >
Show comments
Redakcja
Redakcja
zobacz artykuly tego autora >