Franciszek: ojcowie najlepiej wyjaśnią modlitwę „Ojcze nasz”

Na znaczenie obecności ojców w rodzinie, umiejących oczekiwać i przebaczać z głębi serca a także korygować nie poniżając, zwrócił uwagę papież podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. Podobnie jak przed tygodniem, także i dziś Franciszek mówił o roli ojców w rodzinie

Papież podkreślił, że dobrze wypełniając swe funkcje ojcowie najlepiej wyjaśnią modlitwę „Ojcze nasz”. W auli Pawła VI słów Ojca Świętego wysłuchało około 7 tys. wiernych.

Na początku Franciszek wskazał na przykład św. Józefa, który choć przeżywał pokusę, by opuścić swą małżonkę Maryję, pod natchnieniem anioła wziął ją do siebie i stał się ojcem rodziny z Nazaretu. Cytując słowa Księgi Przysłów papież podkreślił, że rolą ojca jest wychowanie do mądrości serca, czyli życia odpowiedzialnego i prawości moralnej. Zaznaczył, że najbardziej konieczne jest to, aby ojciec był obecny w rodzinie. Aby był bliski małżonki, żeby dzielili wszystko – radości i smutki, nadzieje i trudy. Oraz aby był blisko dzieci w ich rozwoju. Przypomniał, że dobrym ojcem jest jednie Bóg, który jest w niebie, a jednocześnie wskazał na wzór ojca, który znajdujemy w przypowieści o synu marnotrawnym, oczekującego na powrót syna.

„Dobry ojciec potrafi oczekiwać i potrafi przebaczać z głębi serca. Oczywiście, potrafi też stanowczo korygować: nie jest ojcem słabym, uległym, sentymentalnym. Ojciec potrafiący korygować nie poniżając jest tym samym, który potrafi chronić nie szczędząc siebie” – stwierdził Franciszek. Dodał, że w ten sposób, osobiście żyjąc swoim ojcostwem można dogłębnie wyjaśnić słowa modlitwy „Ojcze nasz”, pamiętając, że jest to łaską jaką obdarza Pan Bóg.

Franciszek podkreślił, że „dzieci potrzebują takiego ojca, który na nich oczekuje, gdy powracają ze swoich niepowodzeń. Zrobią wszystko, aby się do tego nie przyznać, aby tego nie okazywać, ale tego potrzebują; a jeśli go nie znajdą to otwierają się w nich rany trudne do zagojenia”. W imieniu Kościoła zapewnił, że stara się on wspierać dobrą i wielkoduszną obecność ojców w rodzinach, ponieważ tak jak św. Józef są oni dla nowych pokoleń niezastąpionymi stróżami i pośrednikami wiary w dobroć, sprawiedliwość i ochronę Boga.


st (KAI) / Watykan


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Watykan: 100 lat temu zatrudniono pierwszą kobietę

Przed 100 laty, 1 lutego 1915 r. w Watykanie zatrudniono pierwszą kobietę. Rzymianka Anna Pezzoli rozpoczęła pracę na stanowisku pomocnika w tzw. Floreria Apostolica, urzędu odpowiedzialnego za wystrój i wyposażenie wnętrz oraz miejsc, gdzie odbywają się spotkania z papieżem

Dopiero po 11 latach zatrudnienie w watykańskich urzędach znalazły kolejne kobiety. O tym mało znanym rozdziale historii papieskiego państwa opowiada pochodząca z Austrii redaktorka Radia Watykańskiego Gudrun Sailer. Jest ona autorką książek "Kobiety w Watykanie" (2008) i "Monsignorina. Niemiecka Żydówka Hermine Speier w Watykanie" (2014).

W 1926 r. zostały zatrudnione pierwsze kobiety konserwatorki, które zajęły się restauracją cennych dywanów znajdujących się w zbiorach Muzeów Watykańskich. Były to Franciszkanki Misjonarki Maryi oraz kobiety świeckie. Ich pracownie znajdują się w tzw. "części przemysłowej" Państwa Miasta Watykańskiego.

W Floreria Apostolica do dzisiaj pracują kobiety. Zakonnice szyją zasłony i zajmują się utrzymaniem w porządku mebli tapicerowanych. Floreria jest również odpowiedzialna za logistykę uroczystości z udziałem Ojca Świętego. Należy do niej kilka warsztatów. Oprócz szycia i tapicerki jest zakład stolarski, warsztaty restauracyjne oraz zajmujące się złoceniami.

Wśród pierwszych zatrudnionych w Watykanie kobiet znalazła się Żydówka Hermine Speier. Przed pracą w Watykanie Speier pracowała w Niemieckim Instytucie Archeologicznym w Rzymie. Po dojściu nazistów do władzy w 1934 r. została zwolniona z pracy, nie mogła powrócić do niemieckiej ojczyzny i pilnie poszukiwała pracy. Ówczesny dyrektor Muzeów Watykańskich Bartolomeo Nogara zatrudnił Speier u siebie gdzie rozbudowała i kierowała fototeką. Wcześniej Speier studiowała archeologię na uniwersytecie w Heidelbergu. Nogara zatrudnił ją z zasady "cristiana carità", kierując się chrześcijańskim przykazaniem miłości bliźniego. Jej znakomite kwalifikacje pozwalały bronić jej przed krytykami, którzy nie mogli się pogodzić z żydowskim pochodzeniem Speier.

Dzięki wsparciu papieża Pius XI., który przyjaźnił się z Nogarą mogła ona bez problemów pracować w służbie Państwa Watykańskiego. W 1939 r. przyjęła katolicyzm a w czasie okupacji hitlerowskiej Rzymu, w latach 1943-1944 znalazła schronienie w jednym z żeńskich klasztorów Wiecznego Miasta. Przez całe zawodowe życie Państwo Watykańskie pozostało wierne Hermine Speier.


tom (KAI) / Watykan


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas