Z KRAJU

Zmarł jezuita o. Kazimierz Kubacki. Miał COVID-19

W środę zmarł ojciec Kazimierz Kubacki, jezuita, znany spowiednik i duszpasterz. Miał 62 lata, był chory na COVID-19.

Polub nas na Facebooku!

Ojciec Kazimierz Kubacki SJ urodził się 28 listopada 1958 roku w Brzeźnej Woli, a po czterech latach przeniósł się z rodziną do Nowej Wsi Wielkiej koło Bydgoszczy. Tam chodził do szkoły podstawowej, a w Bydgoszczy ukończył Liceum Zawodowe nr 1 zdając maturę w 1977 roku.

 

 

Do Towarzystwa Jezusowego wstąpił 23 sierpnia 1977 roku odbywając nowicjat w Kaliszu, a następnie studia filozoficzne w Krakowie (1979-1981) i teologiczne w Warszawie (1981-1984). Święcenia kapłańskie przyjął 31 lipca 1984 roku w Gdańsku od biskupa Tadeusza Gocłowskiego. Potem, po rocznej pracy w nowicjacie w Kaliszu jako socjusz magistra, kontynuował studia na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim specjalizując się w teologii duchowości (1985-1987).

 

Duszpasterz studentów

W latach 1987-1991 pracował w Toruniu jako operariusz i duszpasterz studentów, a następnie był przez dwa lata katechetą i duszpasterzem młodzieży w Warszawie przy parafii św. Szczepana. Po Trzeciej Probacji, jaką odbył w Jastrzębiej Górze w latach 1993-1994 pod kierunkiem o. Stefana Miecznikowskiego SJ, został posłany na placówkę w Gdańsku gdzie posługiwał w parafii jako wikariusz ucząc religii i opiekując się duszpasterstwem młodzieży.

Ostatnie śluby zakonne złożył w Gdański 31 lipca 1996 roku na ręce ojca superiora Edmunda Lenza SJ.

W 1998 roku został w Gdańsku przełożonym wspólnoty i proboszczem. Od 2006 roku kontynuował pracę duszpasterską jako proboszcz w Warszawie w parafii pw. św. Andrzeja Boboli przy ul. Rakowieckiej 61, a od 2011 roku jako proboszcz w Łodzi w parafii pod wezwaniem Najświętszego Imienia Jezus przy ul. Sienkiewicza 60. Był także przełożonym w łódzkiej wspólnocie w latach 2011-2018.

We wrześniu 2013 roku ordynariusz Archidiecezji Łódzkiej, ksiądz arcybiskup Marek Jędraszewski, mianował go Przewodniczącym Wydziału do Spraw Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego Archidiecezji Łódzkiej, a w 2018 roku ojciec Kazimierz został członkiem IV Synodu Archidiecezji. W roku 2019 został delegatem Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich w Archidiecezji Łódzkiej.

Po złożeniu funkcji superiora pozostał w Łodzi, gdzie oprócz zaangażowania w posługę parafialną, angażował się w działalność grup Odnowy w Duchu Świętym i Wspólnoty Życia Chrześcijańskiego. Był cenionym spowiednikiem i kierownikiem duchowym.

SPRAWDŹ: Kapelan szpitala: boli mnie, kiedy słyszę o pacjentach odchodzących bez naszej posługi

 

ag/KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Z KRAJU

Kapelan szpitala: boli mnie, kiedy słyszę o pacjentach odchodzących bez naszej posługi

W dobie koronawirusa kapelani szpitalni znaleźli się w nowej sytuacji. Posługa jest ograniczona w stosunku do osób zakażonych lub podejrzanych o zakażenie. O sytuacji związanej z pandemią opowiedział w Radiu Plus ks. Mirosław Bandos, kapelan w Radomskim Szpitalu Specjalistycznym.

Polub nas na Facebooku!

Ks. Bandos przyznaje, że nie do końca może się odnaleźć się w „covidowej” rzeczywistości. Dzisiaj jest ciężko pełnić posługę w szpitalu, bo nie mogę dotrzeć do wszystkich chorych. Jeśli rodzina wyrazi wolę, to wówczas przebieram się w specjalistyczny kombinezon. Z jednej strony niby mniej pracy, ale od strony duchowej czy posługi brakuje mi tego bezpośredniego kontaktu z osobami chorymi – powiedział gość Radia Plus Radom.

 

Posługa całą dobę

Dodaje, że kontakt z zakażonymi jest możliwy, ale tylko w pełnym zabezpieczeniu. Do chorych codzienne nie wchodzimy, chyba, że na prośbę samego zainteresowanego, czy rodziny. Takie spotkanie z wiadomych względów trwa krótko. Zawsze mogę liczyć na wsparcie personelu medycznego, aby odpowiednio się ubrać. Lęk zawsze nam towarzyszy. Wirus to niewidzialny wróg. Boli mnie, kiedy słyszę o pacjentach odchodzących bez naszej posługi – mówi ks. Bandos.

Do dyspozycji chorych jest 24 godziny i przez 7 dni w tygodniu. Jako kapelani mamy dyżury w szpitalu, a po zakończeniu jesteśmy zawsze pod telefonem. Msza święta jest celebrowana codzienne w kaplicy szpitalnej o 7.30 a w niedzielę i święta o 9.30. Codziennie odmawiana jest modlitwa za wstawiennictwem św. Szymona z Lipnicy. W kaplicy znajdują się relikwie tego świętego, którymi każdego dnia błogosławieni są chorzy – mówi kapelan.

Święty Szymon z Lipnicy to orędownik chorych. Podczas XV-wiecznej epidemii cholery pomagał chorym w Krakowie. Po jego śmierci odnotowano wiele ozdrowień, które przypisuje się wstawiennictwu świętego. W 2007 roku został kanonizowany.

 

kh/KAI/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap