Z KRAJU

Kapelan szpitala: boli mnie, kiedy słyszę o pacjentach odchodzących bez naszej posługi

W dobie koronawirusa kapelani szpitalni znaleźli się w nowej sytuacji. Posługa jest ograniczona w stosunku do osób zakażonych lub podejrzanych o zakażenie. O sytuacji związanej z pandemią opowiedział w Radiu Plus ks. Mirosław Bandos, kapelan w Radomskim Szpitalu Specjalistycznym.

Polub nas na Facebooku!

Ks. Bandos przyznaje, że nie do końca może się odnaleźć się w „covidowej” rzeczywistości. Dzisiaj jest ciężko pełnić posługę w szpitalu, bo nie mogę dotrzeć do wszystkich chorych. Jeśli rodzina wyrazi wolę, to wówczas przebieram się w specjalistyczny kombinezon. Z jednej strony niby mniej pracy, ale od strony duchowej czy posługi brakuje mi tego bezpośredniego kontaktu z osobami chorymi – powiedział gość Radia Plus Radom.

 

Posługa całą dobę

Dodaje, że kontakt z zakażonymi jest możliwy, ale tylko w pełnym zabezpieczeniu. Do chorych codzienne nie wchodzimy, chyba, że na prośbę samego zainteresowanego, czy rodziny. Takie spotkanie z wiadomych względów trwa krótko. Zawsze mogę liczyć na wsparcie personelu medycznego, aby odpowiednio się ubrać. Lęk zawsze nam towarzyszy. Wirus to niewidzialny wróg. Boli mnie, kiedy słyszę o pacjentach odchodzących bez naszej posługi – mówi ks. Bandos.

Do dyspozycji chorych jest 24 godziny i przez 7 dni w tygodniu. Jako kapelani mamy dyżury w szpitalu, a po zakończeniu jesteśmy zawsze pod telefonem. Msza święta jest celebrowana codzienne w kaplicy szpitalnej o 7.30 a w niedzielę i święta o 9.30. Codziennie odmawiana jest modlitwa za wstawiennictwem św. Szymona z Lipnicy. W kaplicy znajdują się relikwie tego świętego, którymi każdego dnia błogosławieni są chorzy – mówi kapelan.

Święty Szymon z Lipnicy to orędownik chorych. Podczas XV-wiecznej epidemii cholery pomagał chorym w Krakowie. Po jego śmierci odnotowano wiele ozdrowień, które przypisuje się wstawiennictwu świętego. W 2007 roku został kanonizowany.

 

kh/KAI/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

“Zawsze szukał Boga i chronił się w jego cieniu”. Pogrzeb prof. Półtawskiego

Kard. Stanisław Dziwisz przewodniczył w bazylice Mariackiej w Krakowie Mszy św. pogrzebowej zmarłego 29 października prof. Andrzeja Półtawskiego. Filozof, etyk, bliski współpracownik św. Jana Pawła II spoczął na cmentarzu Salwatorskim.

Polub nas na Facebooku!

W uroczystościach pogrzebowych brała udział najbliższa rodzina profesora z żoną Wandą, jego bliscy i współpracownicy. Mszy św. przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz. Obecny był także biskup sosnowiecki Grzegorz Kaszak. Telegramy kondolencyjne nadesłali m.in. abp Marek Jędraszewski oraz abp Henryk Hoser.

SPRAWDŹ: Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski dla śp. Andrzeja Półtawskiego

Prezydent RP Andrzej Duda odznaczył pośmiertnie prof. Półtawskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Odznaczenie przekazał na ręce żony minister Piotr Ćwik.

 

Zawsze szukał Boga

Homilię wygłosił o. Stanisław Tasiemski OP, który wspominał, że Andrzej Półtawski „umiłował mądrość”. Wiemy, że tą mądrością uosobioną, której szukamy, jest Jezus Chrystus. Dlatego Pan Profesor mówił o sobie: „zawsze byłem wierzącym katolikiem”. Zawsze szukał Boga i chronił się w jego cieniu – podkreślał dominikanin.

Duchowny wspominał lata młodości, czasy konspiracji, powstanie warszawskie, niewolę i okres stalinizmu, kiedy to profesor, pracując jako technik-mechanik, nie mógł się spełniać jako filozof i ze względu na swoją wiarę był „odstawiany na boczny tor” przez władze komunistyczne.

Tłumaczył, że jego zainteresowania filozofią nie były teoretyczną spekulacją, lecz pragnieniem zrozumienia, kim jest człowiek. Bo przecież, by odkupić człowieka, Bóg stał się jednym z nas – mówił o. Tasiemski.

 

Małżeństwo z Wandą Półtawską

Opowiadając o niemal 73 latach małżeństwa profesora z Wandą Półtawską, kaznodzieja podkreślał, że aż do ostatnich dni nie myślał on o sobie, a jedynie o żonie i najbliższych, choć z wiekiem ubywało mu sił.

“Małżeństwo to jest ofiarowanie siebie drugiemu po to, żeby starać się o jego dobro” – cytował słowa zmarłego filozofa, który często przepisywał na maszynie teksty swojej małżonki i spełniał rolę jej sekretarza, prowadząc korespondencję.

A wszystko to, bo tak wyrażała się jego miłość i szacunek dla pracy małżonki, bo mężczyzna, choć to trudne, powinien umieć kochać, jak mawiał – dodał o. Tasiemski.

 

Przyjaciel Jana Pawła II

Przywołał także wieloletnią przyjaźń i współpracę zmarłego profesora z księdzem, biskupem i papieżem, św. Janem Pawłem II. Połączyła ich wielka sprawa ratowania życia ludzkiego oraz walka o trwałość i świętość małżeństw.

Śp. Andrzej Półtawski mawiał, że „dobre życie jest trudne, ale nie staranie się o nie jest beznadziejne i w ostatecznym rachunku znacznie cięższe do przeżycia” – cytował zmarłego kaznodzieja i podkreślał, że troszczył się on autentycznie o szczęście drugiego.

Jasno opowiadał się przeciwko wszelkim próbom zrównywania związków homoseksualnych z rodziną, zdrową rodziną, na terenie której człowiek uczy się miłości, rozwija przez ojcostwo i macierzyństwo, przeciwko próbom narzucania na przykład na uczelniach ideologii gender. Mówił wyraźnie, że jest to kontrrzeczywistość, rzeczywistość wirtualna – wspominał.

To nie przypadek, że żegnamy Pana Profesora 4 listopada, we wspomnienie liturgiczne św. Karola Boromeusza. Wierzymy, że św. Jan Paweł II, który tego dnia obchodził swoje imieniny, wyjedna swemu przyjacielowi na ziemi miejsce w domu Ojca – podsumował dominikanin.

Po Mszy św. ciało prof. Półtawskiego spoczęło na cmentarzu Salwatorskim w Krakowie.

 

Filozof, etyk, bliski współpracownik papieża

Andrzej Półtawski urodził się 22 lutego 1923 r. w Warszawie. Był synem typografa i grafika Adama Półtawskiego. Ukończył III Miejskie Gimnazjum i Liceum Męskie w Warszawie. W czasie okupacji niemieckiej działacz AK.

Uczestniczył w powstaniu warszawskim w stopniu podchorążego w ramach Zgrupowania “Żaglowiec” II Obwodu “Żywiciel” (Żoliborz) Warszawskiego Okręgu Armii Krajowej. Następnie osadzony w stalagu XI A Altengrabow i Gross Lübars koło Magdeburga.

31 grudnia 1947 r. ożenił się z Wandą Półtawską z domu Wojtasik. Ukończył studia filozoficzne pod kierunkiem prof. Romana Ingardena na Uniwersytecie Jagiellońskim w 1950 r., broniąc pracę magisterską, a następnie uzyskując tytuł doktora na podstawie rozprawy “Rzeczy i dane zmysłowe. Świat i spostrzeżenie u G.E. Moore’a”.

W 1972 r. uzyskał habilitację na podstawie pracy “Świat, spostrzeżenie, świadomość”. Był pracownikiem naukowym Uniwersytetu Jagiellońskiego w latach 1957-1970, a następnie w latach 1973-1993 na Wydziale Filozofii Chrześcijańskiej Akademii Teologii Katolickiej (ATK) w Warszawie. Był kierownikiem Katedry Teorii Poznania ATK.

Był laureatem Nagrody im. ks. Idziego Radziszewskiego za rok 2015, przyznawanej przez Towarzystwo Naukowe KUL. Przez wiele lat współpracował z metropolitą krakowskim kard. Karolem Wojtyłą i potem z Janem Pawłem II. Wraz z żoną był członkiem Papieskiej Rady ds. Rodziny.

Zmarł 29 października w Krakowie, w wieku 97 lat.

PRZECZYTAJ: Zmarł prof. Andrzej Półtawski

 

kh/KAI/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap