Informacja o zakazie przebywania ks. Józefa Zborka na terenie dekanatu osieckiego jest podawana przez media oraz parafian, ale kuria bielsko-żywiecka nie opublikowała osobnego komunikatu wyjaśniającego zakres, podstawę ani czas obowiązywania tego zakazu.

Sprawa odwołanego proboszcza z Grojca ma ciąg dalszy. Ks. Józef Zborek, który po wieloletniej posłudze został usunięty z urzędu proboszcza parafii św. Wawrzyńca, ma obecnie zakaz przebywania na terenie dekanatu osieckiego. Parafianie próbują ustalić, czy oznacza to również, że duchowny nie będzie mógł pojawić się na odpustowej sumie 16 listopada, podczas której chcieli oficjalnie go pożegnać.
O istnieniu zakazu poinformowało Radio Kraków. Jak wynika z ustaleń rozgłośni, członkowie rady parafialnej i mieszkańcy uzyskali w kurii potwierdzenie, że takie ograniczenie wobec ks. Zborka obowiązuje, ale nie poznali jego szczegółów. Nie wiadomo więc, kiedy zostało wydane, na jak długo, czego dokładnie dotyczy i czy przewidziano od niego wyjątki. Kuria bielsko-żywiecka nie przedstawiła dotąd oficjalnego komunikatu w tej konkretnej sprawie.
Pożegnanie podczas odpustu stanęło pod znakiem zapytania
Coroczny odpust w parafii św. Wawrzyńca w Grojcu przypada 16 listopada. To właśnie wtedy parafianie chcieli pożegnać swojego wieloletniego proboszcza. Jak podaje Radio Kraków, taki pomysł pojawił się już wcześniej podczas nieformalnych rozmów z przedstawicielami kurii. Teraz jednak wierni nie wiedzą, czy ks. Zborek będzie mógł w ogóle przyjechać do Grojca i uczestniczyć w uroczystości.
Mieszkańcy nadal okazują duchownemu wsparcie. W poprzednich tygodniach organizowali wspólne modlitwy, spotkania i symboliczne gesty solidarności, m.in. tworząc „żywe serce” i śpiewając „Barkę”. Na 8 listopada zapowiedziano kolejne czuwanie przed kościołem.
Odwołanie potwierdziła Stolica Apostolska
Spór wokół parafii w Grojcu trwa od początku października. Diecezja bielsko-żywiecka poinformowała wówczas, że ks. Józef Zborek został odwołany z urzędu proboszcza z powodu „stwierdzonych i udowodnionych poważnych nieprawidłowości w wypełnianiu tego urzędu”.
Przeczytaj również
Według komunikatu diecezji duchowny korzystał z pełnego prawa do obrony i odwołał się do Stolicy Apostolskiej. Dykasteria ds. Duchowieństwa potwierdziła jednak decyzję biskupa, a sprawa została następnie definitywnie zakończona decyzją Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej.
Na początku października bp Roman Pindel przyjechał do Grojca na spotkanie z radą parafialną. Po spotkaniu przed kościołem zgromadziło się wielu mieszkańców, którzy domagali się wyjaśnień. Doszło do bardzo dużego napięcia, a biskup i towarzyszący mu kapłani opuścili teren parafii dopiero około pierwszej w nocy przy wsparciu policji i negocjatorów. Diecezja informowała, że sytuacja stwarzała zagrożenie dla zdrowia i życia duchownych i świeckich.
O co chodziło w sprawie ks. Zborka?
Przez pierwsze dni kuria nie ujawniała szczegółów postępowania, powołując się na prawo ks. Zborka do prywatności. Sytuacja zmieniła się 13 października, kiedy sam duchowny opublikował oświadczenie i przedstawił swoją wersję wydarzeń.
Ks. Zborek poinformował, że zarzucono mu m.in. bezprawne czerpanie korzyści z ofiar mszalnych oraz zniszczenie dokumentu kościelnego – Księgi Intencji. Duchowny nie zgodził się z uzasadnieniem decyzji i napisał, że nie rozumie, jakie korzyści miałby czerpać z odprawianych Mszy. Twierdził także, że stypendia z Mszy binowanych i trynowanych przekazywał do kurii. Jednocześnie zaznaczył, że opuścił parafię „w duchu posłuszeństwa”.
PISALIŚMY O TYM >>> Proboszcz z Grojca ujawnia przyczyny odejścia. Chodziło o binacje
Dzień później diecezja opublikowała bardziej szczegółowy komunikat. Według ustaleń postępowania ks. Zborek miał regularnie przekraczać dopuszczalną liczbę celebracji Mszy świętych, a w niedziele odprawiać ich nawet sześć. Diecezja wskazywała też na zniszczenie ksiąg intencji mszalnych. Podkreślała przy tym, że rozstrzygnięcie zostało zweryfikowane przez Stolicę Apostolską i jest ostateczne.
ZOBACZ >>> Diecezja odpowiada byłemu proboszczowi z Grojca. Wyjaśnia szczegółowo powody decyzji
Na Stacji7 szerzej wyjaśnialiśmy wcześniej, czym w prawie kanonicznym są binacja i trynacja oraz dlaczego właśnie kwestia liczby odprawianych Mszy i dysponowania związanymi z nimi stypendiami stała się jednym z kluczowych elementów całej sprawy.
„Nie przekreśla to dobra, które wniósł”
W komunikacie z 14 października diecezja zaznaczyła jednocześnie, że decyzja o odwołaniu ks. Zborka „nie przekreśla w żadnej mierze dobra, które wniósł w życie wielu ludzi”. Duchowny pozostaje księdzem i – jak informowała kuria – otrzymał propozycje dalszej posługi oraz sposobu przeżywania czasu emerytury.
To ważny element całej historii, ponieważ właśnie wieloletnia posługa ks. Zborka jest jednym z głównych powodów tak silnej reakcji części parafian. Duchowny pracował w Grojcu przez wiele lat, był również katechetą. Wójt gminy Oświęcim ujawnił w październiku, że przez 29 lat ks. Zborek miał przeznaczać swoją pensję nauczycielską na pomoc potrzebującym, m.in. obiady dla dzieci, pomoce dydaktyczne czy remonty szkolnych sal.
Dla wspierających go parafian właśnie te doświadczenia mają ogromne znaczenie i sprawiają, że trudno im pogodzić się z decyzją o odwołaniu.
Co dalej z parafią?
Na początku listopada parafia w Grojcu nadal pozostaje bez nowego proboszcza. Codzienną posługę sprawuje dotychczasowy wikary, a wierni czekają na dalsze decyzje diecezji. Równocześnie próbują uzyskać jasną odpowiedź na najbardziej aktualne pytanie:
Czy zakaz przebywania ks. Józefa Zborka w dekanacie osieckim uniemożliwi mu udział w odpustowej uroczystości i oficjalne pożegnanie z parafianami?
Na ten moment odpowiedzi nie ma. Sama informacja o zakazie jest potwierdzana przez mieszkańców i lokalne media, jednak jego treść nie została publicznie przedstawiona przez kurię.
Źródła: Radio Kraków, Radio Bielsko, Diecezja Bielsko-Żywiecka, Deon.pl, Fakty Oświęcim
Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na stronie głównej: stacja7.pl








