Nasze projekty

Tajemnica odwołania proboszcza z Grojca. Ks. Zborek: „W odpowiednim czasie wszystko będzie jasne”

Co było powodem odwołania proboszcza z Grojca? Sprawa od kilku dni budzi ogromne emocje wśród wiernych. Do dziś nie ujawniono oficjalnie szczegółów dotyczących decyzji biskupa. Teraz, w rozmowie z TVN24, głos w sprawie zabrał sam ks. Józef Zborek.

fot. Google Maps (print screen)/Oświęcim112, facebook (print screen)

Sprawa odwołania ks. Józefa Zborka z funkcji proboszcza parafii św. Wawrzyńca w Grojcu wciąż budzi ogromne emocje. Duchowny przez blisko 30 lat posługiwał miejscowej wspólnocie. Decyzja biskupa bielsko-żywieckiego Romana Pindla spotkała się z protestem części wiernych, a niedzielne spotkanie hierarchy z parafianami zakończyło się interwencją policji.

Teraz głos zabrał sam ks. Zborek. W rozmowie telefonicznej z reporterką TVN24 duchowny nie chciał jednak ujawnić szczegółów dotyczących swojego odwołania. Nie mogę nic powiedzieć, a po drugie w odpowiednim czasie wszystko będzie jasne – powiedział.

Zapytany, czy otrzymał od biskupa zakaz wypowiadania się na temat sprawy, zaprzeczył. Jednocześnie zaznaczył, że nie chce o tym rozmawiać. Nie zgodził się także obecnie na spotkanie z dziennikarką. Jak zaznaczył, być może będzie na to czas „kiedyś, później”. Nie chciał również odpowiadać na pytanie dotyczące powodu odwołania go ze stanowiska proboszcza.

Reklama

WIĘCEJ>>> Biskup eskortowany przez policję. Nocne zamieszki w parafii w Grojcu

Nocne zamieszki w Grojcu. Interweniowała policja

2 października diecezja bielsko-żywiecka poinformowała, że ks. Józef Zborek został odwołany z urzędu proboszcza z powodu „stwierdzonych i udowodnionych poważnych nieprawidłowości w wypełnianiu tego urzędu”.

Diecezja podkreśliła jednocześnie, że decyzja nie wynikała z osobistej niechęci wobec kapłana. Ks. Zborek miał możliwość odwołania się od decyzji i z tego prawa skorzystał. Sprawa trafiła do instancji Stolicy Apostolskiej. Dykasteria ds. Duchowieństwa potwierdziła decyzję biskupa, a postępowanie zostało ostatecznie zakończone decyzją Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej.

Reklama

Władze diecezji nie podały jednak publicznie, na czym dokładnie polegały stwierdzone nieprawidłowości. Jak wyjaśniono, ze względu na ochronę prywatności ks. Józefa Zborka o przyczynach odwołania może poinformować sam zainteresowany.

To właśnie brak szczegółowych informacji stał się jednym z powodów narastających emocji wśród części parafian. W niedzielę 4 października przed kościołem św. Wawrzyńca zgromadziła się grupa kilkuset parafian, którzy chcieli wyrazić sprzeciw wobec decyzji biskupa i poznać jej przyczyny.

Bp Roman Pindel przyjechał tego wieczoru do Grojca, aby spotkać się z radą parafialną. Spotkanie trwało około dwóch i pół godziny i – według relacji diecezji – przebiegało spokojnie. Później jednak sytuacja przed kościołem stała się bardzo napięta. Część protestujących zablokowała możliwość opuszczenia świątyni przez biskupa i towarzyszących mu księży. Doszło również do przepychanek. Na miejsce wezwano policję, a duchowni mogli opuścić parafię dopiero około godziny 1 w nocy.

Reklama

5 października bp Roman Pindel poinformował w oświadczeniu, że duchowny przyznał się do popełnienia „poważnego przestępstwa kanonicznego”. Według relacji hierarchy ks. Zborek zaakceptował decyzję kościelnego trybunału i zgodził się na opuszczenie parafii. Biskup nie ujawnił jednak, czego konkretnie dotyczyło przewinienie.

W swoim oświadczeniu bp Roman Pindel zaapelował jednocześnie o uspokojenie emocji i modlitwę za ks. Józefa, parafię oraz wszystkich zaangażowanych w tę trudną sytuację.

ZOBACZ>>> Bp Pindel nagrał oświadczenie. „Ksiądz Józef przyznał, że popełnił poważne przestępstwo kanoniczne…” [VIDEO]

Co było przyczyną odwołania proboszcza? Medialne doniesienia

W przestrzeni publicznej pojawiają się różne interpretacje i nieoficjalne informacje dotyczące przyczyn odwołania, jednak sama diecezja nie potwierdziła szczegółów. Według ustaleń „Rzeczpospolitej”, na którą powołuje się Interia, sprawa miała dotyczyć sposobu przyjmowania i realizowania intencji mszalnych oraz związanych z nimi ofiar. To stało się przedmiotem skarg duchownych z sąsiednich parafii.

Jak wynika z medialnych ustaleń, ks. Józef Zborek miał cieszyć się dużą popularnością wśród wiernych. Intencje mszalne mieli zamawiać u niego nie tylko parafianie z Grojca, ale także osoby z okolicznych miejscowości i sąsiednich parafii.

Problem miał pojawić się w momencie, gdy liczba przyjmowanych intencji przekraczała możliwości jednego kapłana. Zgodnie z ogólną zasadą kapłan może odprawić jedną Mszę świętą dziennie, a w określonych przez prawo kanoniczne sytuacjach możliwe jest odprawienie dwóch. Na większą liczbę potrzebna jest zgoda odpowiedniej władzy kościelnej. Według ustaleń „Rzeczpospolitej” ks. Zborek miał nie odmawiać wiernym, którzy chcieli zamówić Mszę, lecz część przyjętych intencji przekazywać następnie zaprzyjaźnionym kapłanom z innych parafii.

tvn24.pl, rzeczpospolita.pl/Stacja7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Zatrudnij nas