Nasze projekty

Wypiekają opłatki od niemal stu lat! Opłatkarnia benedyktynek sakramentek przeszła modernizację

Po niemal dwóch latach prac, opłatkarnia sióstr benedyktynek sakramentek z klasztoru na Nowym Mieście w Warszawie jest ponownie otwarta! Dzięki pracy sióstr my mamy hostie i komunikanty do Mszy św., a siostry źródło utrzymania swojego kontemplacyjnego zgromadzenia.

Fot. BENEDYKTYNKI-SAKRAMENTKI.ORG

„Po niemal dwóch latach prac nasza rozbudowana opłatkarnia jest wreszcie gotowa i oficjalnie dopuszczona do użytku!” – czytamy na stronie internetowej sióstr benedyktynek sakramentek. Nowa opłatkarnia została poświęcona w dniu po uroczystości św. Benedykta.

Tam, gdzie piecze się hostie

W samym sercu Warszawy, w surowej zakonnej regule, modlą się i wypiekają komunikanty, nieprzerwanie od 95 lat. W oderwaniu od pędu stolicy, w odcięciu od świata, siostry utrzymują się z wypiekania hostii. Dzięki sprzedaży opłatków i komunikantów mogą kontynuować swoją misję nieustającej adoracji Najświętszego Sakramentu, modlitwy i ekspiacji za grzechy, zwłaszcza przeciw Eucharystii. 

Opłatkarnia sięga tradycjami XX-lecia międzywojennego. Siostry zaczynały od wypiekania w kominku opalanym węglem, a następnie palnikami gazowymi. Po Wojnie, Powstaniu i wydobyciu opłatkarni z gruzów zniszczonej Warszawy, wypiek odbywał się przy pomocy ręcznych maszyn elektrycznych. 

Reklama

Aby móc konkurować z innymi wytwórniami, siostry potrzebowały pilnie zmodernizować swoją opłatkarnię. Istniało realne zagrożenie, że wytwórnia może upaść, a zgromadzenie zostanie bez środków utrzymania. Siostry utworzyły zbiórkę i po kilkunastu dniach wspólnie zgromadziły całą niezbędną do zakupu nowych maszyn kwotę 160 tys. zł. Przebudowa i modernizacja opłatkarni trwała niemal dwa lata.

CZYTAJ: Opłatki najbardziej omodlone. W opłatkarni sióstr sakramentek 

ŹRÓDŁO: HTTPS://WWW.BENEDYKTYNKI-SAKRAMENTKI.ORG/

Jak powstają opłatki?

Przepis na opłatki jest stary jak świat i prosty jak Pan Bóg. To tylko mąka i woda – mówi z uśmiechem s. Maria Cecylia OSBa. Niektórzy mówią, że nasze opłatki są słodkie, a my niczego więcej nie dodajemy! – zaznacza mniszka.

Reklama

Opłatek nawiązuje do Eucharystii. Siostra Cecylia zdradza szczegóły przepisu: Duże wiadro mąki i dwa wiadra wody, i już! Tylko że mąka musi być przesiana, a woda dobrze przefiltrowana. Do maszyny wlewa się powoli po jednym wiadrze wody i miesza, aby masa była dokładnie napowietrzona. Niczego więcej się nie dodaje, żadnych przypraw, soli, cukru.

ZOBACZ: Od blisko 100 lat wypiekają opłatki! Siostry benedyktynki sakramentki i ich przepis na opłatki

Mniszki nie dodają „ulepszaczy”: Jeśli czasem widzimy, że opłatki są śnieżnobiałe i błyszczące, to prawdopodobnie mają jakieś środki spulchniające – zauważa sakramentka.

Reklama

Podczas wypiekania, przy przyciskaniu płyt, po bokach zostają resztki, jakby kluski. Po te kluski dawniej zgłaszali się mieszkańcy stolicy. Ludzie brali kluski od nas, bo były jak makaron, można było przyrządzać je na różne sposoby, np. podawać jako łazanki. W czasie wojny i Powstania nieraz ratowały ludziom życie – mówi s. Cecylia.

benedyktynki-sakramentki.org, zś/Stacja7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę