Siostry sakramentki zebrały środki na maszyny do opłatkarni! Dziękujemy

Udało się! Siostry benedyktynki Sakramentki z klasztoru na Nowym Mieście w Warszawie zebrały pełną kwotę potrzebną do zakupu nowych maszyn niezbędnych w ich opłatkarni. Dzięki tej pracy my mamy hostie i komunikanty do Mszy św., a siostry - źródło utrzymania swojego kontemplacyjnego zgromadzenia. 

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Siostry sakramentki zebrały środki na maszyny do opłatkarni! Dziękujemy
Udało się! Siostry benedyktynki Sakramentki z klasztoru na Nowym Mieście w Warszawie zebrały pełną kwotę potrzebną do zakupu nowych maszyn niezbędnych w ich opłatkarni. Dzięki tej pracy my mamy hostie i komunikanty do Mszy św., a siostry - źródło utrzymania swojego kontemplacyjnego zgromadzenia. 

Siostry ogłosiły zbiórkę na nowe maszyny zaledwie 11 lipca. Rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego dała wielu mediom, w tym Stacji7, pretekst do napisania zarówno o klasztorze na Nowym Mieście, jak i jego bieżących problemach. Tymi bez wątpienia był stan starych maszyn, na których pracuje dotychczasowa opłatkarnia prowadzona przez siostry. My i inne media zachęciliśmy naszych Czytelników do wsparcia tej zbiórki. Efekt? 

Udało się! Po kilkunastu dniach wspólnie zgromadziliśmy całą niezbędną do zakupu nowych maszyn kwotę czyli 160 tys. zł. Za zebrane środki siostry zakupią dwie maszyny: jedną do  wypieku hostii i komunikantów i drugą, do wypieku opłatków wigilijnych.

Siostry za naszym pośrednictwem wyrażają ogromną wdzięczność dla wszystkich Darczyńców! Do ich podziękowań dołącza też cała Redakcja naszego portalu! Jesteśmy szczęśliwi, że mamy tak wrażliwych i hojnych Czytelników! Wspólnie z Siostrami otaczamy Was modlitwą.

***

Czytaj więcej o opłatkarni prowadzonej przez Siostry Sakramentki oraz o ich klasztorze>>

Opłatkarnia warszawskich Sióstr Sakramentek to miejsce niemal święte. Przesiąknięte wszechobecną modlitwą. Synonim „benedyktyńska praca” pasuje tu jak ulał. Wobec zalewu tanich komunikantów, wytwarzanych często z domieszką substancji niepszennych (które są niedozwolone), siostry nie chcą rezygnować z najwyższej jakości. Wyrabiają hostie z najlepszej mąki, dbając o każdy szczegół. Tak powstaje Chleb, który pod każdym względem jest godny sprawowania Eucharystii .

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



 

 

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

8, 5 tys. pielgrzymów krakowskich dotarło na Jasną Górę

Po raz pierwszy wyruszyli w 1981 roku, po tzw. białym marszu, dziękując za ocalenie życia Jana Pawła II i prosząc za Ojczyznę. Dziś wciąż modlą się za Polskę i papieża. W tym roku okazali jedność z pasterzem abp. Markiem Jędraszewskim, prosząc o dalszą odwagę dla niego. Z Krakowa na Jasną Górę doszło w niedzielę 8,5 tys. osób.

Polub nas na Facebooku!

8, 5 tys. pielgrzymów krakowskich dotarło na Jasną Górę
Po raz pierwszy wyruszyli w 1981 roku, po tzw. białym marszu, dziękując za ocalenie życia Jana Pawła II i prosząc za Ojczyznę. Dziś wciąż modlą się za Polskę i papieża. W tym roku okazali jedność z pasterzem abp. Markiem Jędraszewskim, prosząc o dalszą odwagę dla niego. Z Krakowa na Jasną Górę doszło w niedzielę 8,5 tys. osób.

W Częstochowie pątników witali: abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski, kard. Stanisław Dziwisz oraz biskupi pomocniczy arch. krakowskiej Jan Szkodoń i Jan Zając. Metropolita częstochowski abp Wacław Depo wyraził także swoją solidarność z abp. Jędraszewskim atakowanym z powodu kazania wygłoszonego z okazji 75. rocznicy Powstania Warszawskiego – On się stał dzisiaj świadkiem sprzeciwu, ale taka jest Ewangelia.

Licząca prawie 8,5 tys. osób pielgrzymka krakowska była w tym roku także okazaniem jedności z pasterzem abp. Markiem Jędraszewskim powiedział koordynator ks. Jan Przybocki. – Modlimy się o odwagę dla niego, by dalej z taką wielką determinacją bronił człowieka, bronił małżeństwa i rodziny, bronił życia człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci – mówił.

– Podzielam te wartości. Ta solidarność z naszym pasterzem to coś więcej – wyjaśniał Robert Drybka z Krakowa. – To solidarność z prawdą, którą głosi, ze Słowem Bożym, które głosi, bo on właśnie głosi Słowo Boże, prawdę, z którą, myślę, każdy katolik, chrześcijanin, każdy zdrowo myślący człowiek powinien się identyfikować – mówił pielgrzym, który na rekolekcje w drodze wybrał się już po raz 20. a z żoną, teraz w ósmym miesiącu ciąży, po raz 15., wspólnie z nimi szły córeczki – Dominika lat 7 (a na pielgrzymce po raz 8) oraz Emilka lat 5 ( na pielgrzymce po raz 6).

Mszy św. na zwieńczenie 39. Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej przewodniczył abp Marek Jędraszewski. Metropolita krakowski apelował, by nie poddawać się duchowi kłamstwa i konformizmowi.

– Musimy dawać świadectwo naszego jednoznacznego sprzeciwu wobec wszelkich usiłowań deprawacji polskiego narodu – mówił w homilii.

Przypominając słowa Jezusa nawoływał, by wyzbyć się lęku, by za św. Janem Pawłem II otwierać drzwi Chrystusowi. Zachęcał pielgrzymów, by pomnażali skarb wiary i się nim dzielili, by budowali Kościół XXI w. w Polsce, w Europie, w świecie.

Metropolita krakowski apelował, by stać na straży swojej chrześcijańskiej tożsamości, „chrześcijańskiego ja”, by nie dać się zawładnąć duchowi kłamstwa i by nie ulegać konformizmowi, odrzucać błąd antropologiczny, który nam zagraża w postaci dwóch wielkich ideologii: gender i LGBT – przestrzegał kaznodzieja.

Abp Marek Jędraszewski podziękował pielgrzymom krakowskim za modlitwę za wielkie sprawy narodu, za Ojczyznę. Dziękował im za duchową łączność z uczestnikami modlitewnego czuwania w sobotę na Franciszkańskiej 3 w jego intencji.

Metropolita krakowski podziękował także wszystkim uczestnikom i organizatorom sobotniego czuwania oraz wszystkim, którzy w Polsce i na świecie „szlachetne się zjednoczyli w obronie naszych najświętszych praw”, którzy dali wyraz swej odpowiedzialnej i głębokiej miłości do Kościoła i Ojczyzny.

Do wszystkich zaapelował – Nie pozwólcie, aby zło zagrażających nam ideologii gender i LGBT rozlał się po Polsce, zatruwając serca i umysły Polaków i wyrządzając im ogromne duchowe szkody, zwłaszcza dzieciom i młodzieży. Nie pozwólcie!”

Abp Jędraszewski zwrócił się do ludzi wierzących, by dawali świadectwo jednoznacznego sprzeciwu wobec wszelkich usiłowań deprawacji polskiego narodu. „Brońmy naszej autentycznej wolności. Brońmy Ojczyzny! Brońmy Kościoła w naszej Ojczyźnie” – nawoływał duchowny.

Abp Jędraszewski wskazując na świadectwo pielgrzymiego trudu, Jasną Górę nazwał trwałym fundamentem Polaków.

Przeor Jasnej Góry o. Marian Waligóra zapewnił abp. Marka Jędraszewskiego o duchowej solidarności i wyraził wdzięczność „za zdecydowany głos Kościoła, jasny przekaz nauczania ewangelicznego, nauczania Kościoła wobec ideologii uderzającej szczególnie w małżeństwo i rodzinę”. Pątnikom krakowskim dziękował za świadectwo przywiązania do Chrystusa.

Pielgrzymkę Krakowską tworzyło 48. grup wychodzących promieniście z różnych miejsc archidiecezji. Każda szła inną trasą, jednak połączyły się w Częstochowie. W zależności od tego wędrówka trwała od 6 do 9 dni. Najkrótszy dystans liczył 150 km, najdłuższy 220 km.

Najmłodszy pątnik miał zaledwie 3 miesiące, najstarszy 84 lata. Posługę duszpasterską na pielgrzymce pełniło 109 kapłanów, 30 kleryków, 8 diakonów i 32 siostry zakonne.

Z Krakowa na Jasną Górę wędrowali m.in. pielgrzymi z Czech (30 osób), z Azji, Niemiec, Francji, Szwajcarii. 920 osób przyszło we wspólnocie Comunione e Liberazione, wśród nich m.in. oprócz Włochów, Hiszpanie, Szwajcarzy, Czesi, Niemcy, Amerykanie. Grupa ma limit do tysiąca osób, ze względu na problemy noclegowe, ale jest bardzo wielu chętnych nawet 5 razy więcej niż miejsc. Są to ludzie młodzi kończący szkołę średnią lub studia. Głównym tematem ich pielgrzymowania jest rozeznanie powołania.

Pątnicy z Wawelskiego Wzgórza realizowali w drodze program duszpasterski: „W mocy Bożego Ducha”.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7