video-jav.net

Uroczystości ku czci św. Stanisława na Wawelu

Ufność złożona w Bogu oraz wierność Bogu i Ewangelii jest gwarancją naszego bytu, naszej wewnętrznej wolności – powiedział kard. Stanisław Dziwisz, który 8 maja wieczorem przewodniczył w katedrze na Wawelu uroczystościom odpustowym św. Stanisława, biskupa i męczennika. Podkreślił, że jego męczeńska śmierć w obronie sprawiedliwości stała się fundamentem ładu moralnego w ojczyźnie.

Polub nas na Facebooku!

Kard. Dziwisz mówił w homilii, że najwyższym wyrazem miłości jest oddanie życia, tak jak swoje życie oddał św. Stanisław. „Przelana przez św. Stanisława krew użyźniła naszą polską ziemię i wydała obfity plon wiary, nadziei i miłości w sercach zamieszkujących tę ziemię uczniów ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Pana” – stwierdził hierarcha, dodając, że Bóg wydobył z tej tragedii dobro, bo „męczeńska śmierć pasterza w obronie sprawiedliwości stała się fundamentem ładu moralnego w naszej ojczyźnie”.

W tym kontekście osobisty sekretarz św. Jana Pawła II przywołał jego list do Archidiecezji Krakowskiej i Kościoła w Polsce z okazji 750-lecia kanonizacji św. Stanisława: „U początku naszych dziejów Bóg, Ojciec ludów i narodów, ukazał nam przez tego świętego Patrona, że ład moralny, poszanowanie Bożego Prawa oraz słusznych praw każdego człowieka, jest podstawowym warunkiem bytu i rozwoju każdego społeczeństwa”. Jego zdaniem, warto powracać do tych słów, bo „w polskiej rzeczywistości powracały lub od czasu do czasu powracają postulaty stanowienia prawa niezgodnego z prawem Bożym, zapisanym w naturze i sumieniu człowieka”.

Krakowski metropolita senior zauważył również, że w murach katedry na Wawelu, gdzie spoczywają relikwie św. Stanisława, zapisane są „niełatwe dzieje naszej Ojczyzny, jej zwycięstwa i przegrane”. „Niejednokrotnie w historii naszego narodu zdawało się, że zło i przemoc odniesie ostateczne zwycięstwo, a jednak powstawaliśmy, również dzięki wierze i zawierzeniu naszych losów Panu ludzkich dziejów” – zaznaczył kaznodzieja. Dodał ponadto, że „ufność złożona w Bogu oraz wierność Bogu i Ewangelii jest gwarancją naszego bytu, naszej wewnętrznej wolności, której nikt nam nie zabierze, jeżeli sami jej nie zniszczymy w nas samych”.

Kard. Dziwisz przypomniał, że postacią biskupa i męczennika zafascynowany był biskup krakowski Karol Wojtyła, który przygotował Kościół krakowski do jubileuszu 900. rocznicy śmierci św. Stanisława, a na sam jubileusz przybył już jako papież w czerwcu 1979 roku. W tym czasie napisał również poemat „Stanisław”, w którym opisywał swój Kościół. Jak zauważył jego wieloletni sekretarz, słowa tego poematu każą myśleć o papieskiej wizji Kościoła i odpowiedzialności, jaka spoczęła na Janie Pawle II czterdzieści lat temu. „Myślimy o pasterzu, który wprowadził Kościół w trzecie tysiąclecie chrześcijaństwa, zachęcając nas wszystkich, byśmy wypływali na głębię wiary, nadziei i miłości. Myślimy o pasterzu, który sam przelał krew na placu św. Piotra podczas zbrodniczego zamachu, ponieważ okazał się groźnym dla tych, którzy nie liczyli się z prawem Bożym i godnością człowieka, jego prawem do życia w wolności” – mówił hierarcha.

Według niego, duchowym testamentem Jana Pawła II dla Polski są słowa wypowiedziane na krakowskich Błoniach w 1979 roku, kiedy to papież apelował, „abyśmy nigdy nie zwątpili i nie znużyli się, i nie zniechęcili, abyśmy nie podcinali sami tych korzeni, z których wyrastamy”. Wyraził ponadto przekonanie, że święty papież „towarzyszy z wysoka w naszych zmaganiach o dobro i prymat miłości w nas samych, w naszych rodzinach i wspólnotach, w całej naszej Ojczyźnie, której św. Stanisław jest patronem”.

Św. Stanisław ze Szczepanowa był biskupem krakowskim w latach 1072-1079. Zginął śmiercią męczeńską, skazany przez króla Bolesława Śmiałego na śmierć przez rozczłonkowanie. Został kanonizowany 17 września 1253 r. przez papieża Innocentego IV. Papież Jan XXIII w 1963 r. ustanowił św. Stanisława wraz ze św. Wojciechem i Najświętszą Maryją Panną Królową Polski pierwszorzędnymi patronami Polski.

KAI/ad

Bronił życia. Kraków pożegnał Antoniego Ziębę

Antoni Zięba stał się jednym z najwspanialszych przedstawicieli cywilizacji życia w naszej ojczyźnie – mówił abp Marek Jędraszewski w kościele Matki Bożej Zwycięskiej w Borku Fałęckim w Krakowie, gdzie 8 maja odbyły się uroczystości pogrzebowe znanego obrońcy życia. Antoni Zięba zmarł 3 maja, po długiej i ciężkiej chorobie.

Polub nas na Facebooku!

Uroczystościom pogrzebowym przewodniczył metropolita krakowski. Przy trumnie zmarłego zgromadzili się biskupi: Jan Wątroba z Rzeszowa, Marek Mendyk z Legnicy, Jan Szkodoń z Krakowa i wielu kapłanów. W świątyni obecni byli przedstawiciele różnych środowisk pro-life, władz samorządowych i państwowych, mediów, z którymi współpracował Antoni Zięba oraz Politechniki Krakowskiej, gdzie pracował naukowo. Wartę przy trumnie pełnili m.in. członkowie Zakonu Rycerskiego Grobu Bożego w Jerozolimie, do którego należał.

„Szedł na spotkanie z Bogiem pełen nadziei, wiary i radości, tak niezwykłej, że stała się ona nie tylko dla dzielących razem z nim ten sam pokój w Hospicjum św. Łazarza, ale także dla personelu i dla innych ludzi, znakiem głębokiej wiary w to, że po dobrym życiu Chrystus przyjmie go do swego królestwa” – wspominał w homilii abp Jędraszewski.

Hierarcha podkreślał, że śp. Antoni Zięba był zjednoczony z Chrystusem, który jest Życiem, „poprzez obronę życia drugiego człowieka, tego najbardziej zagrożonego, bezbronnego, niewinnego”. „Bronił tego życia, czyniąc to przez modlitwę, przez osobiste złączenie się z Chrystusem, który dawał mu siły. Miał zawsze siłę i przekonanie, że będąc świadkiem życia i obrońcą życia drugiego człowieka, staje się szczególnym świadkiem Ewangelii życia” – dodał hierarcha.

„Śp. Antoni Zięba umiał żyć i świadczyć, że człowieczeństwo człowieka objawia się w jego postawie nieobojętności na los drugiego. Tyle zła, tyle nieszczęść i okrucieństwa wyrasta z tego, że człowiek potrafi obojętnie przejść obok drugiego” – mówił kaznodzieja. Jego zdaniem, zarówno dla wierzących, jak i niewierzących, nieobojętność na los drugiego człowieka to najbardziej podstawowa miara człowieczeństwa, „ludzkiej wielkości lub tchórzostwa czy podłości”. „On to wiedział i on to swoje piękne rozumienie człowieczeństwa budował na Chrystusie, który jest Życiem” – stwierdził abp Jędraszewski.

Dodał, że Antoni Zięba stał się „jednym z najwspanialszych, najbardziej szlachetnych przedstawicieli cywilizacji życia w naszej ojczyźnie”.

Do uczestników uroczystości skierował telegram prezydent RP Andrzej Duda. Podkreślił, że zmarły, od dziesięcioleci inspirował obrońców życia w Polsce i na świecie, motywował ich i umacniał w przekonaniu, że „to, czemu się poświęca, ma głęboki sens nie tylko w wymiarze etycznym i religijnym, ale też w kontekście wartości, które budują naszą cywilizację”.

Zgodnie z wolą zmarłego, zamiast kwiatów zbierane były ofiary na rzecz Hospicjum św. Łazarza w Krakowie, gdzie spędził ostatnie dni życia.

Antoni Zięba urodził się 5 lipca 1948 r. Był doktorem inżynierem budownictwa lądowego, nauczycielem akademickim, działaczem pro-life, publicystą.

Był prezesem Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka, wiceprezesem Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia, wieloletnim wiceprezesem Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy. Współzałożył Krucjatę Modlitwy w Obronie Poczętych Dzieci oraz Światową Krucjatę Modlitwy w intencji obrony życia człowieka (World Prayer for Life).

Pełnił funkcję redaktora Tygodnika Rodzin Katolickich „Źródło”, Tygodnika Młodzieży Katolickiej „Droga” oraz Miesięcznika Nauczycieli i Wychowawców Katolickich „Wychowawca”. Był związany z Radiem Maryja i TV Trwam, autorem wielu publikacji naukowych, a także dotyczących obrony życia.

Za swoją działalność na rzecz nienarodzonych otrzymał Medal Senatu Rzeczpospolitej Polskiej oraz nagrodę Fundacji Jana Pawła II. Został także odznaczony Medalem Komisji Edukacji Narodowej za zasługi dla oświaty i wychowania. 19 marca br. odebrał Medal „Pro Ecclesia et Pontifice”, papieskie odznaczenie przyznawane osobom szczególnie zaangażowanym w pracę na rzecz Kościoła.

KAI/awo