Rodzina Radia Maryja modli się na Jasnej Górze

Przepraszają za bluźnierstwa, zniewagi i świętokradztwa przeciw Bogu i Królowej Polski. Dziękują za pierwszą wizytę apostolską Jana Pawła II do naszej Ojczyzny i błagają o odnowę oblicza polskiej ziemi. Na Jasnej Górze z udziałem tysięcy wiernych drugi dzień trwa 28. pielgrzymka Rodziny Radia Maryja. Papież Franciszek uczestnikom Eucharystii udzielił odpustu zupełnego pod zwykłymi warunkami.

Polub nas na Facebooku!

Rodzina Radia Maryja modli się na Jasnej Górze
Przepraszają za bluźnierstwa, zniewagi i świętokradztwa przeciw Bogu i Królowej Polski. Dziękują za pierwszą wizytę apostolską Jana Pawła II do naszej Ojczyzny i błagają o odnowę oblicza polskiej ziemi. Na Jasnej Górze z udziałem tysięcy wiernych drugi dzień trwa 28. pielgrzymka Rodziny Radia Maryja. Papież Franciszek uczestnikom Eucharystii udzielił odpustu zupełnego pod zwykłymi warunkami.

– Wobec tego co dzieje się w Polsce, zwłaszcza w ciągu ostatnich miesięcy, nie pozostaje nam nic innego tylko przeprosić naszą Panią i Królową i przywołać te ważne słowa Jana Pawła II i modlić, by zstąpił Duch Święty i odnowił oblicze polskiej ziemi – powiedział redemptorysta, o. Jan Król, wicedyrektor Radia Maryja i Telewizji Trwam.

Jak dodał, „trzeba prosić Ducha Świętego, by przemienił serca wszystkich Polaków bez wyjątku”. – Jesteśmy tu, by prosić Matkę Najświętszą o pomoc, o wstawiennictwo, ale również by przepraszać Boga i naszą Panią za wszelkie zniewagi, za wszelkie nieprawości, których w obecnym czasie jest bardzo dużo – podkreślił o. Król.

Redemptorysta zauważył, że „Ona została obrażona jako Matka Boga, Matka Zbawiciela, ale i Królowa naszego Narodu a Królowej trzeba okazywać nie wzgardę, ale szacunek”.

Zdaniem wicedyrektora Radia Maryja i Telewizji Trwam Polska bardzo potrzebuje naszej modlitwy. Na pytanie co jest największym zagrożeniem w naszej Ojczyźnie o. Król zauważył, że dziś największym problemem jest walka z rodziną, „taką jaką Bóg stworzył”, ale też ochrona życia od poczęcia do naturalnej śmierci. –Tu oczekiwalibyśmy więcej i liczymy na to, że to się zmieni – podkreślił redemptorysta.

Zakonnik zauważył, że pielgrzymka na Jasną Górę to najważniejsze wydarzenie dla Rodziny Radia Maryja. – To jest najważniejsze miejsce dla wszystkich Polaków, poza tym w tym miejscu ponad 20 lat temu walczyliśmy o koncesję dla Radia Maryja. Na dwa dni przed manifestacją, która miała się odbyć w Warszawie ojciec dyrektor zdecydował, że przyjeżdżamy na Jasną Górę i Maryja wyprosiła nam potrzebne dary – przypomniał o. Król.

Pani Iwona przyjechała z Wrocławia. Jak mówi „każdy ból zadany Matce Bożej odczuwa jako cios w swoje serce”. – Przyjechałam, by wynagrodzić Maryi te wszystkie zniesławienia i modlić się za tych, którzy tych czynów dokonują – podkreśliła pątniczka. Dodała, że prosi także za tych, którzy we Wrocławiu podnieśli rękę na kapłana. – Bardzo to przeżywam i modlę się o nawrócenie – podkreśliła. Jej zdaniem te wszystkie bluźnierstwa ranią też nas jako Naród.

– To nas jako naród też boli, nikt nie powinien nas ranić. Każdą religię trzeba szanować. To mnie bardzo dotyka, bo jestem ochrzczona więc jestem dzieckiem Bożym i to nas musi obchodzić, nie rozumiem tych, którzy niszczą, szydzą i nienawidzą – podkreśliła uczestniczka pielgrzymki Rodziny Radia Maryja.

Także dla państwa Gardynik, którzy na pielgrzymkę przyjechali z Kanady umieszczenie tęczy na nimbie Matki Bożej uważają za „akt wielkiego znieważenia”. – To jest znieważenie naszej wiary. Matka zawsze nas broniła a to jest tak jakby Ją uderzyć w twarz – powiedziała pani Halina. – Bardzo to przeżywamy i boli to myślę wszystkich Polaków – dodał pan Jan.

Słuchacze pielgrzymują do Częstochowy, by dziękować też Matce Bożej za katolicki głos płynący każdego dnia z Radia Maryja. Codziennie o 21.00 za pośrednictwem toruńskiej rozgłośni i TV Trwam wierni mogą łączyć się z narodowym Sanktuarium na modlitwie apelowej.

Pielgrzymka Rodziny Radia Maryja jest jedną z największych jaka przybywa na Jasną Górę, dlatego nad bezpieczeństwem pielgrzymów czuwają specjalnie powołane służby: policja oraz służby medyczne.

Radio Maryja powstało w 1991r. jako lokalna stacja katolicka, jedna z pierwszych po upadku PRL. Rozgłośnia, od początku prowadzona jest przez o. Tadeusza Rydzyka od lat pozostaje mocnym głosem Kościoła Katolickiego i środowisk narodowych Polski. Na antenie usłyszeć można przede wszystkim bardzo bogatą gamę audycji religijnych, refleksyjnych i kulturalnych. Bardzo istotnym faktem jest wyjątkowo mocna więź Radia Maryja ze swoimi stałymi słuchaczami. Stacja od początku istnienia utrzymuje się z dobrowolnych datków ofiarodawców.

Rozgłośnia, założona przez Zgromadzenie Najświętszego Odkupiciela nadawała początkowo z jednego nadajnika w Bydgoszczy, będąc jedną z pierwszych stacji katolickich w Polsce. Szybko rozrosła się jednak sieć nadajników rozgłośni, oparta głównie o bardzo bogatą sieć obiektów małego zasięgu w całym kraju, co szybko przysporzyło radiu znacznej popularności. Sieć nadajników małej mocy z biegiem lat częściowo wzbogaciła się o nadajniki dużej i wielkiej mocy w różnych częściach kraju.

Na strukturę Rodziny Radia Maryja składają się m.in. Biura, Koła Przyjaciół, Koła Młodzieżowe oraz Podwórkowe Kółka Różańcowe Dzieci. Działają one przy parafiach za zgodą proboszcza. Obecne są zarówno w Polsce jak i zagranicą. Statut Rodziny Radia Maryja zatwierdzony został przez Konferencję Episkopatu Polski w maju 2006 r. Członkowie Rodziny Radia Maryja angażują się w życie parafii, organizują spotkania regionalne czy dni skupienia.

Od 1993 r. uczestniczą też w dorocznej pielgrzymce Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę, która organizowana jest w drugą niedzielę lipca. Dokładna liczba członków Rodziny Radia Maryja nie jest znana. Samego radia słucha prawdopodobnie od 1 do 1,5 mln. osób.

KAI/ad


 

 

Ogólnopolska Pielgrzymka Rowerowa dotarła na Jasną Górę

W tegorocznej pielgrzymce wzięło udział prawie półtora tysiąca pielgrzymów, którzy jechali na Jasną Górę w pięćdziesięciu grupach

Polub nas na Facebooku!

Ogólnopolska Pielgrzymka Rowerowa dotarła na Jasną Górę
W tegorocznej pielgrzymce wzięło udział prawie półtora tysiąca pielgrzymów, którzy jechali na Jasną Górę w pięćdziesięciu grupach

Z roku na rok liczba uczestników pielgrzymek rowerowych wzrasta i uczestniczą w nich nawet biskupi, jak np. bp Rudolf Pierskała, który w tym roku pierwszy raz wybrał się w drogę. – Pierwszy raz jadę rowerem, chodziłem zwykle, ale w tym roku postanowiłem pojechać. Przyjechaliśmy spod Raciborza 137 km, dużo modlitwy budowanie wspólnoty, piękna pielgrzymka i wcale niełatwa, bo żeby zjechać z góry, trzeba najpierw na nią wjechać – powiedział biskup pomocniczy diecezji opolskiej. Podkreślał, że w drodze zachęcał pielgrzymów, by obok znaków drogowych zwracali uwagę na znaki wiary. – To mijane kościoły, krzyże, figurki i kapliczki, przy których powinniśmy się modlić, zwracać nasze myśli do Boga, Maryi, to uczy nas Bożego patrzenia – zauważył bp Pierskała.

Rowerzystka z Chełma, która przejechała aż 800 km na pytanie, dlaczego tego typu pielgrzymki stają się tak popularne odpowiedziała, że „rower jest taką formą aktywności, którą wybiera teraz wiele osób, ale oprócz samego jeżdżenia czyli rajdów rowerowych, każdy z nas szuka czegoś więcej”. Pani Krystyna, która pierwszy raz wybrała się na taką pielgrzymkę zauważyła, że „jest to przepiękna przygoda z Matką Boską”.

– Wieziemy obok własnych spraw cały plecak intencji, które złożyli nam ludzie, dosłownie plecak, mamy go ze sobą i złożymy go Maryi – powiedziała pani Iwona.

– Każda grupa inaczej pielgrzymuje, wszystko zależy od organizatorów – wyjaśnia ks. Karol Mazur, wikariusz parafii Świętej Rodziny w Chełmie, rowerowy pielgrzym. – Zwykle najważniejsze jest przygotowanie noclegów, posiłku i oczywiście trasy. Są różne style niemniej zawsze pamiętamy, że obowiązują nas przepisy ruchu drogowego, pielgrzymujemy w kolumnach i zawsze do celu. Jasna Góra to duchowa stolica Polski i miejsce, o którym każdy marzy i śni, bo tutaj spotykamy Matkę – podkreśla kapłan.

-Pielgrzymowało nam się bardzo dobrze – opowiada pani Zofia z Raszyna – pogodę mieliśmy w kratkę, ale było cudownie, choć były też trudności. Mijaliśmy urokliwe miejsca, przepiękne wsie, okolice, które można było przy tej pielgrzymce zobaczyć, zwiedzić i serdeczni ludzie, którzy nas pozdrawiali, i to właściwie wynagradzało cały trud pielgrzymowania na Jasna Górę.

– Pokonaliśmy 350 km, jest nas 86 osób – mówi ks. Maciej Lewandowski, przewodnik Biłgorajskiej Pielgrzymki Rowerowej – w tym roku pielgrzymka była dla nas trudna, ponieważ każdego dnia mieliśmy deszcz i bardzo wiało.
Proporcjonalnie do wzrostu liczby pielgrzymek rowerowych wzrasta też gościnność i otwartość przyjmujących je gospodarzy.

– Zawsze byliśmy mile przyjmowani, ale po raz pierwszy podczas naszej pielgrzymki w miejscowości, gdzie byliśmy już po raz ósmy otrzymaliśmy posiłek – opowiada pan Stanisław. Dodaje, że „widać, że ludzie zaczęli się organizować i bardzo im za to dziękujemy”. Inny pielgrzym podkreśla, że księża bardzo chętnie przyjmują cyklistów, otwierają swoje parafie, goszczą obiadem, „zawsze mamy gdzie spać”. Także szkoły stoją otworem dla pielgrzymów, dodają inni. – W tym roku wszystkie noclegi mieliśmy w szkołach, dyrektorzy je otwierali, jesteśmy nakarmieni, Bóg zapłać – mówią pątnicy.

Pani Jadwiga dodaje, że „jak człowiek odda się Panu Bogu, to On zapewnia wszystko i pogodę, i jedzenie, i spanie. Jest to niesamowite doświadczenie dobra”.

Co zostanie po pielgrzymce? Radość i tęsknota za życzliwością, za siłą w grupie, za taką ludzką dobrocią – odpowiadają cykliści.

Uczestnicy pielgrzymek rowerowych z całego kraju spotkali się na placu przed częstochowską archikatedrą, którzy w kolorowym peletonie przyjechali na Jasną Górę, by na błoniach razem się modlić i zademonstrować swoją wiarę i jedność. Mszy św. przewodniczył bp Pierskała.

– Kiedy wrócimy do naszych domów, do naszych rodzin, do naszych miejsc pracy dajmy świadectwo żywej wiary i świadectwo miłości, niech nasze serca zostaną przemienione, niech nasze dusze zostaną odnowione, i zróbmy miejsce dla Ducha Świętego – zachęcał opolski biskup pomocniczy. Przypominał, że „to Duch Święty jest w stanie wznieść nas ponad nasze słabości, ponad nasze uzależnienia, nawyki czy nawet nasze grzechy, tylko Duch Święty, który działa w sakramencie pokuty, dlatego pielgrzymka powinna zawsze też mieć miejsce na czas pokuty, żeby odnowić swoje serce”.

KAI/kh