Prymas: w pandemii odkryliśmy na nowo jak bardzo siebie nawzajem potrzebujemy

„Nasz świat nie tylko nie docenia, ale jeszcze umniejsza wartość czasu poświęcanego ludziom chorym i starszym. W wiecznym pośpiechu, skoncentrowaniu na efektywności i produktywności, w ślepym dążeniu do przyjemności i własnej wygody, zapominamy o błogosławionym darze bezinteresowności. Tymczasem mądrością serca jest bycie z bratem” – napisał z okazji Światowego Dnia Chorego abp Wojciech Polak.

Polub nas na Facebooku!

W krótkim liście do chorych przesłanym do parafii archidiecezji gnieźnieńskiej z okazji tegorocznego Światowego Dnia Chorego Prymas przypomina za papieżem Franciszkiem, że wzorem zachowania wskazywanym przez Jezusa wobec potrzeby siostry lub brata jest zatrzymanie się, wysłuchanie, nawiązanie relacji i zatroszczenie o jego lub jej potrzeby.

„Dziś, gdy nadal zmagamy się z pandemią, gdy od wielu miesięcy doświadczamy jej bolesnych i tragicznych skutków, słowa te stanowią swoisty rachunek sumienia i zarazem są jeszcze wymowniejszym przypomnieniem, by na chorobę, cierpienie i śmierć patrzeć w perspektywie wiary i Ewangelii” – pisze abp Wojciech Polak.

Podkreśla również, że choć pandemiczne obostrzenia ograniczają i utrudniają bezpośredni kontakt, nie muszą jednak „oddalać nas od siebie w trosce, miłości i życzliwości”.

„Przeciwnie, dają szansę odkrycia na nowo, jak cenni dla siebie jesteśmy, jak bardzo siebie nawzajem potrzebujemy” – zaznacza prymas.

 

“Zapominamy o darze bezinteresowności”

„Tej obecności i bliskości nie jesteśmy w stanie niczym zastąpić. Niczym nie możemy wypełnić pustki braku relacji z drugim. W chorobie, niepełnosprawności, starości, gdy stajemy się krusi i zdani na innych, jest to jeszcze bardziej dotkliwe” – stwierdza.

 

 

Abp Polak podkreśla, że “paradoksalnie świat nie tylko nie docenia, ale jeszcze umniejsza wartość czasu poświęcanego ludziom chorym i starszym”.

“W wiecznym pośpiechu, skoncentrowaniu na efektywności i produktywności, w ślepym dążeniu do przyjemności i własnej wygody, zapominamy o błogosławionym darze bezinteresowności. Tymczasem papież Franciszek mówi, że mądrością serca jest bycie z bratem, wyjście poza siebie ku bratu, solidarność z bratem bez osądzania go, bo prawdziwa miłość jest współudziałem i współodczuwaniem, a czas spędzony z chorym, potrzebującym, opuszczonym jest czasem świętym” – przypomina metropolita gnieźnieński.

 

“W przygnębieniu musimy powtarzać słowa Jezusa”

Prymas przyznaje również, że trwająca pandemia i związana z nią samotność, cierpienie i śmierć, mogą budzić w nas myśl, że zostaliśmy porzuceni przez Boga.

„Kiedy w głowie rodzi się mnóstwo pytań, na które nie znajdujemy odpowiedzi, kiedy obawa o zdrowie, bezradność i lęk przed przyszłością sprawiają, że popadamy w coraz większe przygnębienie, właśnie wtedy, tym mocniej musimy sobie powtarzać słowa Jezusa: Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię” – pisze abp Polak.

Na koniec zawierza wszystkich chorych, ich rodziny i tych, którzy im służą Matce Bożej Uzdrowieniu Chorych. Dziękuje też pracownikom służby zdrowia, wolontariuszom, osobom konsekrowanym i wszystkim niosącym pomoc, za ich wytrwałość i świadectwo.

„Tak wielu chorych, samotnych, bezradnych dostrzega dziś w Waszych twarzach twarz kochającego Jezusa. Dziękuję za Waszą służbę i proszę, abyście i Wy zobaczyli w twarzach naszych chorych Sióstr i Braci oblicze dobrego Boga. Jesteście im potrzebni, ale i Oni są dla Was darem” – pisze na koniec Prymas Polski.

ZOBACZ TEŻ: Franciszek: Bliskość jest cennym balsamem, który daje wsparcie i pocieszenie

 

kh/KAI/Stacja7

 

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Wiele ofiar i szkód po oberwaniu się lodowca w Himalajach. Kościół pomaga poszkodowanym

Caritas Indii włączyła się w akcję ratunkową w okolicach Parku Narodowego Nanda Devi w Himalajach, gdzie oderwanie się fragmentu lodowca wywołało falę powodziową na rzece Dhauliganga, jednego z dopływów Gangesu. W wyniku tragedii zginęło co najmniej 14 osób, a 150 zostało rannych.

Polub nas na Facebooku!

Spiętrzona woda zmyła hydroelektrownie oraz wszystkie mosty, drogi i budynki, które napotkała na swojej drodze, przerwała dwie budowane jeszcze tamy i spustoszyła całą dolinę. Natychmiast zorganizowano akcję ratunkową, aby pomóc jej mieszkańcom. Do tej pory udało się uratować 25 osób, jednak ok. 200 wciąż uważa się za zaginione. Większość ofiar to pracownicy zatrudnieni przy budowie tam. Arcybiskup Bombaju kard. Oswald Gracias podziękował władzom za zorganizowanie sprawnej akcji ratunkowej i zapewnił o swojej modlitwie w intencji odnalezienia zaginionych.

 

 

Misja katolicka w dotkniętym tragedią stanie Uttarakhand pomaga lokalnym służbom w ocenie szkód. Zdaniem miejscowego biskupa na obecną chwilę nie da się jeszcze dokładnie ocenić strat, jakie powódź wyrządziła w wioskach znajdujących się na dotkniętym klęską żywiołową obszarze.

Jeden z naszych księży prowadzi placówkę zaledwie 25 km od miejsca tragedii. Jednak do tej pory nie powiodło mu się tam. Kiedy tylko uporamy się z oceną zniszczeń, zaczniemy wysyłać pomoc – powiedział bp Vincent Nellaiparambil, ordynariusz dotkniętej tragedią diecezji.

Położony w Himalajach stan Uttarakhand, graniczący z Tybetem i Nepalem, jest podatny na gwałtowne powodzie i osunięcia ziemi. W czerwcu 2013 r. rekordowe opady deszczu spowodowały niszczycielskie powodzenie, które pochłonęły blisko 6 tys. istnień ludzkich. Media nazwały wówczas tę katastrofę „himalajskim tsunami” ze względu na potoki wody, które spływały w tym górzystym obszarze, powodując lawiny wody, kamieni i błota, niszczące wszystko na swojej drodze.

Tragedia wydarzyła się na granicy Parku Narodowego Nanda Devi, zaledwie kilkanaście kilometrów od szczytu słynnego siedmiotysięcznika o tej samej nazwie, drugiego co do wysokości szczytu Indii. Jest to teren szczególnie bliski Polakom. To właśnie na wschodni wierzchołek tej góry wyruszyła pierwsza polska wyprawa w Himalaje z roku 1939. Polacy zdobyli wówczas dziewiczy szczyt i w ten sposób rozpoczęli pełną sukcesów karierę podbijania najwyższych gór świata.

ZOBACZ TEŻ: Tomasz Komenda otrzyma rekordowe odszkodowanie. Jest decyzja sądu

 

kh/Vatican News/Stacja7

 

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Copy link
Powered by Social Snap