Prymas: to był trudny rok, choć nie brakowało w nim wydarzeń radosnych i niosących nadzieję

Abp Wojciech Polak, prymas Polski podsumował 2021 rok oraz wskazał wyzwania, które stoją przed Kościołem. "Trzeba szukać drogi do młodego człowieka, który jest dziś często krytyczny wobec instytucji, ale nie wobec wiary" - podkreśla.

Fot. episkopat.pl

Podsumowując mijający rok abp Wojciech Polak przyznaje, że podobnie jak poprzedni, był on naznaczony zmaganiem z koronawirusem i to zarówno w sensie medycznym, jak i społecznym.

Pandemia z całą pewnością pogłębiła i wyostrzyła istniejące już podziały, spolaryzowała społeczeństwo, najbardziej w kwestii szczepień i obostrzeń. Skala emocji jaką tu obserwujemy – i to nie tylko w Internecie, ale na ulicach, w autobusach, nawet w rodzinach – jest czymś niepojętym i bardzo niepokojącym – stwierdza metropolita gnieźnieński, dodając, że do tych napięć dołączyły w ostatnich miesiącach także niepokoje na naszej wschodniej granicy.

Cała ta sytuacja sprokurowana przez Łukaszenkę, dezinformacja i dezorientacja z tym związana – to również mocno podzieliło nasze społeczeństwo. Nie mieliśmy do tej pory do czynienia z takim kryzysem migracyjnym. Byliśmy raczej obserwatorami tego, co dzieje się daleko od nas. Teraz przyszło nam się z tym zmierzyć. I znów – jedni mówią o ratowaniu zdrowia i życia ludzi, drudzy o obronie granic. A przecież to się nie musi wykluczać – podkreśla abp Polak przypominając o gotowości Kościoła w Polsce do niesienia pomocy uchodźcom w oparciu o istniejące możliwości prawne oraz w zgodzie z obowiązującymi przepisami migracyjnymi.

Reklama
Reklama

Czym żył polski Kościół? Prymas o najważniejszych wydarzeniach mijającego roku

Pytany o znaki nadziei i najważniejsze wydarzenia mijającego roku w Kościele w Polsce abp Polak wskazuje na beatyfikację kard. Stefana Wyszyńskiego i Matki Elżbiety Róży Czackiej. Znakiem nadziei – jak przyznaje – jest też zawsze dziejące się dobro, choć może mniej je teraz widać w zalewie tych wszystkich negatywnych przekazów i informacji.

Zdaniem metropolity gnieźnieńskiego ważnym wydarzeniem w perspektywie życia Kościoła była też wizyta ad limina Apostolorum polskich biskupów, podczas której podjęto szereg ważnych i pilnych tematów dotyczących życia Kościoła w Polsce.

Rozmawialiśmy bardzo konkretnie o walce z przestępstwami seksualnymi i ochronie dzieci i młodzieży, o formacji kapłańskiej, kryzysie autorytetu Kościoła instytucjonalnego, ale także kryzysie migracyjnym, o duszpasterstwie po pandemii, co zrobić, by je ożywić, bo nie da ukryć, że pandemia wpłynęła na nasze życie religijne, choć w jakim stopniu, to się dopiero okaże. Mówiliśmy też o ewangelizacji, także w kontekście młodego pokolenia, które jest coraz bardziej obojętne religijnie – przyznaje prymas Polski.

Reklama
Reklama

„Trzeba szukać drogi do młodego człowieka”. Wyzwania, które stoją przed Kościołem

Pytany o alarmujące statystki ukazujące znaczny spadek liczby młodych ludzi uczestniczących w lekcjach religii, jak i regularnie praktykujących metropolita gnieźnieński przyznaje, że jest to jedno z najpoważniejszych wyzwań stojących obecnie przed Kościołem w Polsce.

Trzeba szukać drogi do młodego człowieka, który jest dziś często krytyczny wobec instytucji, ale nie wobec wiary. Szukać takiej drogi, która przetnie się z codziennością tego młodego człowieka, z przestrzeniami, w których on przebywa i nie są to ani salka katechetyczna ani nawa kościoła. Na myśl przychodzi tu oczywiście Internet i media społecznościowe, i tam Kościół również jest aktywny, ale to nie wystarczy. Bo młodzi, choć «żyją» w dużej mierze w Internecie, szukają też tej prawdziwej relacji, szukają wspólnoty, chcą uczestniczyć, przeżywać, doświadczać, rozmawiać. Dlatego ważne jest budowanie relacji osobowej z młodymi. Potrzeba też naszej jako duchownych wiarygodności i wrażliwości, większego zaangażowania i co najważniejsze świadectwa – wskazuje abp Polak.

„To, co przemawiało do pół wieku temu, na współczesnych młodych już po prostu nie działa”

Podkreśla jednocześnie, że w odpływie młodych z Kościoła niebagatelną rolę odgrywają kryzysy, które Kościół przeżywa, ale także ogromne przemiany w obszarze kulturowym.

Reklama

To, co przemawiało do młodego pokolenia pół wieku temu, na współczesnych młodych już po prostu nie działa. Mówienie, że zawsze tak było, nie wystarczy. Trzeba szukać nowych form, nowych obszarów spotkania, wychodzić do młodych i spróbować zrozumieć ich spojrzenie na świat. Nie krytykować i nie narzekać, jak bardzo jest źle – zaznacza arcybiskup gnieźnieński.

„To, co mówimy musi się przekładać na to, co robimy”

Drugą kwestią jest wychowanie religijne – zauważa. Myślę, że trzeba tu większy akcent położyć na duszpasterstwo parafialne, zakorzenienie we wspólnocie, solidną formację. Nie poprzestawać tylko na religii w szkołach, a tak do pewnego stopnia się stało. W zbyt dużej mierze zadowoliliśmy się nauczaniem religii w szkole – przyznaje prymas podkreślając jednocześnie, że postulowany przez niektórych powrót lekcji religii do parafii niewiele w tej kwestii zmieni.

Takie myślenie jest nieporozumieniem – dodaje abp Polak tłumacząc, że nie o miejsce przecież chodzi, ale o „świadectwo, o dzielenie się wiarą, o pokazywanie czym wiara jest w moim życiu, kim jest dla mnie Chrystus”.

To, co mówimy musi się przekładać na to, co robimy. Dotyczy to katechetów, księży, rodziców, nas wszystkich. Musimy też mieć jasną świadomość w jakich czasach żyjemy. Ciągłe zaklinanie rzeczywistości, odwoływanie się do przeszłości, obrażanie na współczesny świat, nie ma najmniejszego sensu. To tylko zniechęca i sprawia, że młodzi traktują wiarę jak relikt przeszłości albo utożsamiają ją ze zbiorem zakazów i nakazów, albo subiektywnych opinii, a nie z darem, który trzeba po prostu przyjąć. Nie zasłużyć, nie kupić, nie wypracować, nie zdobyć, ale właśnie przyjąć – podkreśla abp Polak, wyrażając nadzieję, że pomocą w rozeznaniu tej, jak i wielu innych kwestii, może być trwający właśnie w diecezjach etap lokalny synodu.

„Synod nie ma być radykalnym przemeblowaniem”

Pytany o konkretne oczekiwania wobec synodu podkreśla, że nie chodzi w nim o wypracowanie precyzyjnych recept czy gotowych rozwiązań.

To nie ma być jakieś radykalne przemeblowanie, że oto teraz miejscami się pozamieniamy, albo przeprowadzimy jakieś gruntowne reformy. Chodzi raczej o spotkanie i wzajemne słuchanie, bez wyrzucania sobie nagromadzonych żalów i frustracji – tłumaczy abp Polak dodając, że w archidiecezji gnieźnieńskiej czas konsultacji synodalnych zbiegnie się z bezpośrednim przygotowaniem do nawiedzenia kopii Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, który to wizerunek powitany zostanie w Gnieźnie w czasie uroczystości świętowojciechowych 23-24 kwietnia. Będzie to jednocześnie – jak zapowiada – ogólnopolskie dziękczynienie za beatyfikację bł. kard. Stefana Wyszyńskiego.

kh, KAI/Stacja7

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę