video-jav.net

Kard. Nycz: nie można tych świąt przeżywać inaczej niż razem z potrzebującymi

Czujcie się tutaj jak u siebie w domu, czujcie się jak rodzina – powiedział kard. Kazimierz Nycz do uczestników bożonarodzeniowego obiadu przygotowanego przez Wspólnotę Sant’Egidio. W kościele Wniebowstąpienia Pańskiego na warszawskim Ursynowie 25 grudnia przy świątecznym stole spotkało się około 450 osób bezdomnych, ubogich, starszych i samotnych. Obecni byli również biskupi pomocniczy archidiecezji warszawskiej – bp Michał Janocha oraz bp Rafał Markowski.

Polub nas na Facebooku!

Kard. Nycz: nie można tych świąt przeżywać inaczej niż razem z potrzebującymi
Czujcie się tutaj jak u siebie w domu, czujcie się jak rodzina – powiedział kard. Kazimierz Nycz do uczestników bożonarodzeniowego obiadu przygotowanego przez Wspólnotę Sant’Egidio. W kościele Wniebowstąpienia Pańskiego na warszawskim Ursynowie 25 grudnia przy świątecznym stole spotkało się około 450 osób bezdomnych, ubogich, starszych i samotnych. Obecni byli również biskupi pomocniczy archidiecezji warszawskiej – bp Michał Janocha oraz bp Rafał Markowski.

– To nie tylko akcja obiadu świątecznego, ale całoroczna systematyczna praca, a więc w sposób naturalny macie prawo, a nawet obowiązek być tutaj razem. I za to Wspólnocie Sant’Egidio i wszystkim wolontariuszom chciałem podziękować – powiedział metropolita warszawski.

– To jest wielka sprawa, mocno związana z istotą świąt Bożego Narodzenia. Pusty talerz na stołach wigilijnych nie jest postawiony przypadkowo, ale po to, żeby symbolizował, że nie można tych świąt, kiedy wspominamy ubogie narodzenie Pan Jezusa w Betlejem, przeżywać inaczej niż razem z potrzebującymi – zaznaczył kard. Nycz. Przypomniał też słowa papieża Franciszka, który zauważył, że gdyby każdy człowiek pomógł jednemu ubogiemu, to skala pomocy byłaby tak wielka, że zabrakłoby ubogich. – To jest wielkie zadanie, które jest przed nami – podkreślił.

– Coraz bardziej czujemy się jak jedna wielka rodzina. Dla niektórych z nas to już dziesiąte wspólne święta – mówiła Magdalena Wolnik, odpowiedzialna za Wspólnotę Sant’Egidio w Warszawie. – Są tutaj też nowe rodziny – małżeństwa, które są we wspólnocie, a poznały się dzięki temu, że przyszyły pomagać w czasie poprzednich świąt. Jest też wiele rodzin, które wspólnie nas dziś wspierają, podają do stołu, śpiewają z kolędnikami. Są też niektórzy spośród naszych rodziców. W Boże Narodzenie wszyscy jesteśmy bardziej razem.

Świąteczne spotkanie Wspólnoty Sant’Egidio już po raz czwarty odbyło się w parafii Wniebowstąpienia Pańskiego na Ursynowie. – Prawdziwej wspólnoty, jedności, braterstwa, byśmy składając sobie tu przy stole życzenia, czuli, że jest wśród nas nowonarodzony Jezus – życzył wszystkim proboszcz ks. Dariusz Gas.

W przygotowania, przyrządzając świąteczne dania, kupując prezenty, pomagając w transporcie potrzebnych rzeczy i dekoracji sali, włączyło się ponad 600 osób. Spośród nich aż 500 to wolontariusze, którzy odpowiedzieli na tegoroczny apel Wspólnoty. Wielu z nich przyszło również w Boże Narodzenie, by jako kucharze, kelnerzy, czy pomocnicy św. Mikołaja obsługiwać gości.

Bożonarodzeniowe obiady Sant’Egidio odbywają się w czasie, gdy większość ludzi zamyka się w swoich domach i świętuje w rodzinnym gronie, a potrzebującym samotność doskwiera najbardziej. Są czymś więcej niż zwykłym posiłkiem. To uroczyste spotkania przyjaciół przy świątecznym stole. Każdy z ubogich otrzymuje imienne zaproszenie, przy dźwiękach kolęd, w udekorowanej sali, czekają na niego świąteczne potrawy i dopasowany do potrzeb prezent. W tegorocznych paczkach znalazły się przede wszystkim zimowe kurtki i buty, bielizna termiczna, polary, śpiwory, koce, termosy, torby i plecaki. Na stół trafiło zaś m.in. 3,5 tysiąca pierogów, 150 litrów barszczu, 40 kg uszek, 100 kg wigilijnej kapusty, 150 kg karkówki, kilkaset krokietów, 120 ciast.

Wspólnota Sant’Egidio z ubogimi świętowała również w Poznaniu, gdzie 25 grudnia odbył się bożonarodzeniowy obiad dla 100 osób w parafii Bożego Ciała. Z ubogimi był tego dnia biskup pomocniczy Grzegorz Balcerek. 23 grudnia w parafii Świętej Trójcy w Chojnie prawie 80 gości zasiadło do stołu podczas przygotowanej we współpracy z miejscową Caritas Wigilii z Ubogimi. Z kolei w kooperacji z Caritas Diecezji Szczecińsko-Kamieńskiej 26 grudnia odbył się uroczysty obiad dla około 220 osób w Seminarium Archidiecezjalnym w Szczecinie. W sumie do świątecznego stołu ze Wspólnotą Sant’Egidio zasiadło w tym roku około tysiąca osób.

Oprócz Świąt z Ubogimi warszawska Wspólnota Sant’Egidio planuje też 7 stycznia, we współpracy z ojcami bazylianami, obiad dla pracujących w Polsce Ukraińców, którzy nie mogą na Boże Narodzenie wrócić do swoich rodzin.

Bożonarodzeniowe obiady są częścią całorocznej regularnej działalności Wspólnot Sant’Egidio, skupiającej się na pomocy i towarzyszeniu osobom ubogim. Cotygodniowe „kolacje na ulicy” są nie tylko momentem, w którym przekazywana jest pomoc materialna, ale przede wszystkim czasem nawiązywania bliższych relacji. Zaś odwiedziny w Domach Pomocy Społecznej stają się szansą na przezwyciężanie samotności osób starszych.

Tradycja bożonarodzeniowego obiadu narodziła się w Rzymie w 1982 roku i obecna jest we wspólnotach Sant’Egidio na całym świecie. W minionym roku w blisko 600 miejscach w ponad 70 krajach do świątecznego stołu zasiadło ponad 240 tys. gości.

Wspólnota Sant’Egidio, która w tym roku świętuje swoje pięćdziesięciolecie, powstała w 1968 r. w Rzymie z inicjatywy grupy licealistów z Andreą Riccardim na czele. Dziś należy do niej ponad 65 tys. osób w 73 krajach świata. Poza pomocą bezdomnym, wspiera także dzieci ulicy, osoby starsze, chorych, więźniów, uchodźców oraz angażuje się w inicjatywy na rzecz pokoju.

KAI

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 

Dziś rusza akcja Podziel się Posiłkiem z Bezdomnymi

Już po raz kolejny w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia rusza akcja Podziel się Posiłkiem z Bezdomnymi. W całej Polsce wolontariusze przyjadą pod wskazany adres, odbiorą posiłki, które zostały po świętach i zawiozą je do lokalnych jadłodajni dla ubogich i bezdomnych. Akcja potrwa 3 dni, od 26. do 28. grudnia, a jej zasięg obejmie ponad 30 miast i miasteczek, m.in. Warszawę, Kraków, Wrocław, Trójmiasto, Katowice, Poznań, Zieloną Górę i Łódź.

Polub nas na Facebooku!

Dziś rusza akcja Podziel się Posiłkiem z Bezdomnymi
Już po raz kolejny w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia rusza akcja Podziel się Posiłkiem z Bezdomnymi. W całej Polsce wolontariusze przyjadą pod wskazany adres, odbiorą posiłki, które zostały po świętach i zawiozą je do lokalnych jadłodajni dla ubogich i bezdomnych. Akcja potrwa 3 dni, od 26. do 28. grudnia, a jej zasięg obejmie ponad 30 miast i miasteczek, m.in. Warszawę, Kraków, Wrocław, Trójmiasto, Katowice, Poznań, Zieloną Górę i Łódź.

– Z każdą edycją rozmiar akcji przerasta nasze najśmielsze oczekiwania. Po ostatniej Wielkanocy zostało nam przekazanych kilka ton jedzenia. Dzięki współpracy z lokalnymi jadłodajniami i schroniskami rozdysponowaliśmy tysiące świątecznych posiłków – mówi inicjatorka akcji, Maria Skołożyńska.

Aby wziąć udział w akcji wystarczy wypełnić formularz na stronie: www.podzielmysie.pl, poprzez który umówimy się na odbiór jedzenia przez wolontariuszy, a oni przekażą je do instytucji wspierających osoby ubogie.

– Przyjmujemy każde świeże, przygotowane w domu potrawy, takie jak pierogi, bigos, makarony i sałatki jak również ciasta, pieczywo i wszelkie produkty o długim terminie ważności. Jedzenie może być świeżo zrobione lub otwarte o ile mamy pewność, że jest dobre do zjedzenia w ciągu 24 godzin – uprzedza organizatorka – Jeśli mamy wątpliwości czy jedzenie wciąż będzie świeże następnego dnia, zadajmy sobie pytanie czy dalibyśmy je do jedzenia naszym ukochanym albo naszym dzieciom. Jeśli tak to można je nam przekazać. Jeśli nie – polecamy zjeść samodzielnie – dodaje Skołożyńska.

Akcja zaczęła się 3 lata temu w Wielkanoc, gdy do organizatorki podszedł bezdomny mężczyzna i poprosił ją o 2 złote. Skołożyńska zamiast dawać pieniądze zaproponowała, że zrobi mu zakupy spożywcze. W sklepie okazało się, że jego największym marzeniem były jajka na twardo, których on sam nie był w stanie sobie ugotować. Skołożyńska zaproponowała, że pojedzie do domu, ugotuje jajka i wróci z gotowym posiłkiem. W domu zorientowała się, że jej babcia, jak zwykle ugotowała za dużo, więc na pewno coś zostanie. Kobieta napisała post na facebooku, pod którym po niedługim czasie pojawiła się fala zgłoszeń, że z wielu domów można odebrać jedzenie i zawieźć je osobom bezdomnym. Podczas pierwszych edycji pomysłodawczyni akcji jeździła od domu do domu, odbierała jedzenie i na koniec dnia zawoziła je do miejsc, w których przebywają bezdomni lub do stołecznych jadłodajni. Teraz akcja działa w całej Polsce, a udział bierze w niej ponad 350 wolontariuszy.

KAI

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 

Share via