Kard. Nycz: Gdy bankrutuje rozum, pozostaje nadzieja, jaką daje zmartwychwstały Pan

Pandemia sprowadza nas na ziemię, uczy pokory i odsłania drugą stronę naszej cywilizacji: „Człowiek nie potrafi wszystkiego”. Doświadczamy tego, co uczniowie w Wielki Piątek. Przecież mieli wiedzę, ale nie zrozumieli tego, co im mówił Jezus. Tam, gdzie nie wystarczył rozum, musiała narodzić się nadzieja, która wyrasta z wiary. Tak się stało w poranek wielkanocny.

Polub nas na Facebooku!

Uroczysta Msza św. w Niedzielę Zmartwychwstania o godz. 11.00, której tradycyjnie przewodniczy kard. Kazimierz Nycz, w tym roku była odprawiona w pustej Archikatedrze Warszawskiej. – Tak nam przyszło w tym roku przeżywać Wielki Post i Wielki Tydzień, tak rozpoczynamy tegoroczny czas wielkanocny – skomentował metropolita warszawski. Wraz z nim odprawiali Mszę św. biskupi pomocniczy oraz proboszcz archikatedry, ks. Bogdan Bartołd. 

Nie da się uciec od okoliczności, jakie stwarza czas epidemii

Kard. Kazimierz Nycz nawiązał w homilii do sytuacji pandemii, która zatrzymała świat i sprawiła, że święta wielkanocne przeżywane są w pustych kościołach.

– Jezus dobrze wie, że w tym czasie, niekiedy natarczywie, ludzie stawiają pytania: “Gdzie jest Pan Bóg, gdzie jest Jezus miłosierny” – mówił metropolita warszawski. – Czasem idą dalej i pytają: “Dlaczego nas karzesz, Panie Boże? Czyżby się skończyła twoja cierpliwość na nasze grzechy i przewrotności?”

– Próbujemy rozumieć te pytania, które wynikają z ludzkiej bezradności, lęków, obaw, a nieraz z lęku przed śmiercią. A Ty nieustannie odpowiadasz, w Wielkanoc szczególnie głośno: “Ja jestem zmartwychwstanie i życie. Kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie”. 

Jezus stał się człowiekiem, by zrozumieć każdego 

– To jest prawda świąt paschalnych: On zmartwychwstał, by każdy z nas mógł zmartwychwstać. Jezus wie, jakie są nasze ludzkie sprawy, co to jest zło, cierpienie, krzyż. 

Po to stał się człowiekiem, by wiedzieć do końca wszystko o człowieku, by zrozumieć każdego z nas i wziąć na krzyż wszystkie nasze grzechy i biedy. Nasze sprawy, nasze bóle, on też wziął na swoje ramiona. Szanuje do bólu naszą wolność, także wtedy, gdy błądzimy. Potrzebna jest nam wiara, że Chrystus zwycięża świat, nawet ten świat, w którym teraz żyjemy. 

Gdy bankrutuje rozum, pozostaje nadzieja

Kard. Kazimierz Nycz powiedział, że sytuacja pandemii to doświadczenie, które “sprowadziło człowieka na ziemię”.

– Nigdy wcześniej nie byliśmy tacy mądrzy, tak się nam przynajmniej wydaje. Jest nas najwięcej w historii świata, nigdy nie dysponowaliśmy tak wysublimowanymi narzędziami i osiągnięciami. Człowiekowi wydawało się się, że już zastąpił miejsce Boga. A tu nagle niewielki, niewidoczny wirus atakuje cały świat – mówił metropolita warszawski. – Pandemia uczy pokory i odsłania drugą stronę naszej cywilizacji: “Człowiek nie potrafi wszystkiego”. 

– To nie jest wcale łatwa lekcja, bo pojawiają się kolejne pytania: A może zniszczyliśmy za bardzo naszą planetę, wyczerpaliśmy zasoby i ona się zbuntowała? Może powierzone nam czynienie sobie ziemi poddaną rozminęło się z zamiarami Stwórcy?

Doświadczenie Wielkiego Piątku 

Metropolita warszawski porównał doświadczenie pandemii z doświadczeniem uczniów w Wielki Piątek. – Przecież mieli wiedzę, przecież Jezus im zapowiedział swoją mękę, krzyż i zmartwychwstanie, ale nie zrozumieli tego, co im mówił Mistrz. Tam gdzie nie wystarczył rozum, musiała narodzić się nadzieja, która wyrasta z wiary. Tak się stało w poranek wielkanocny – mówił hierarcha.

Pandemia się skończy

Kard. Nycz wyraził przekonanie, że tegoroczny czas wielkanocny sprawdzi, na ile “wyrzuciliśmy z siebie stary kwas złości, obojętności, a na ile pozwoliliśmy się zaowocować miłością, braterstwem, zdolnością pomocy ludziom schorowanym, starym, odizolowanym”.

– Pandemia się skończy, ale słusznie pytamy, kiedy i jak z niej wyjdziemy? Czy rzeczywiście, inny i lepszy będzie świat? Czy będziemy inni jako ludzie, rodziny, społeczeństwo, wspólnota Kościoła? Czy potrafimy, będąc zakwaszeni kwasem zmartwychwstania Pana, ponad podziałami, działać dla dobra wspólnego, dobra ojczyzny i świata?

Transmisję Mszy św. realizowało Biuro Prasowe Archidiecezji Warszawskiej i Stacja7.pl.

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Abp Gądecki: Ostatnie słowo nie należy do śmierci, ale do Chrystusa

"Odrzucenie wiary w zmartwychwstanie Chrystusa sprowadzałoby wiarę do roli „organizatora” życia społecznego lub emocjonalnego pocieszyciela w trudnych sytuacjach. Wiara jest najistotniejszą sprawą naszego życia, bo ona nadaje temu życiu jasny kierunek. Bez niej bylibyśmy podobni do kapitana statku, który wprawdzie umie żeglować, ale zapomniał dokąd płynie" – podkreślił w telewizyjnym orędziu wielkanocnym abp Stanisław Gądecki.

Polub nas na Facebooku!

Przewodniczący Episkopatu wskazał, że służba innym, wynikająca z wiary w zmartwychwstanie Jezusa, zdąża do „uzdrawiania pracy, instytucji, życia ekonomiczno-społecznego, wspólnoty politycznej, kultury i nauki tak, aby były one zgodne z normami sprawiedliwości, sprzyjały dobru a nie stawały mu na przeszkodzie”.

Zwrócił uwagę, że w obliczu panującej epidemii, stawiamy sobie szereg pytań, na które nie ma prostej odpowiedzi. „Gdy zastanawiamy się nad tym, w jakiej relacji pozostaje zmartwychwstanie Chrystusa do bieżącej sytuacji – to przychodzą mi na myśl słowa św. Augustyna. Mówi on: chrześcijanom nie jest oszczędzone cierpienie, co więcej, zaznają go trochę więcej, ponieważ życie wiarą oznacza odwagę głębszego podejścia do życia i wydarzeń dziejowych” – powiedział abp Gądecki.

Dodał, że tylko w ten sposób, poprzez doświadczenie cierpienia, człowiek poznaje życie „w jego głębi, w jego pięknie, z wielką nadzieją, jaką budzi Chrystus ukrzyżowany i zmartwychwstały”. „Wierzący znajduje się zatem między dwoma biegunami: z jednej strony zmartwychwstanie, które już jest obecne i działa w nas, a z drugiej strony, pilna potrzeba włączenia się w proces, który prowadzi wszystkich i wszystko ku pełni. Podobnie jak całe stworzenie cierpi niczym w bólach rodzenia, tak również my wzdychamy w oczekiwaniu na odkupienie naszego ciała, na nasze odkupienie i nasze zmartwychwstanie” – podkreślił przewodniczący Episkopatu.

Abp Gądecki wskazał też, że Jezus swoim zmartwychwstaniem ukazał nowy i nieznany przedtem wymiar życia. „Ewangeliści podkreślają, że pojawił się On w tym samym ciele, ale nie w takim samym. W miejsce „ciała ziemskiego” pojawiło się „ciało niebiańskie”. W miejsce soma psychikon, czyli „ciała zmysłowego”, pojawiło się soma pneumatikon, czyli „ciało duchowe”. Ten nowy wymiar egzystencji Zmartwychwstałego Święty Paweł nazywa „kosmicznym” ciałem Chrystusa” – powiedział.

Przewodniczący Episkopatu zaznaczył, że wiara w zmartwychwstałego Jezusa daje niewzruszoną nadzieję, że ostatnie słowo nie należy do śmierci, ale do Chrystusa. „Bez wiary w tę prawdę nie ma ani chrześcijanina ani chrześcijaństwa. Odrzucenie wiary w zmartwychwstanie Chrystusa sprowadzałoby wiarę do roli „organizatora” życia społecznego lub emocjonalnego pocieszyciela w trudnych sytuacjach. Ta wiara jest najistotniejszą sprawą naszego życia, bo ona nadaje temu życiu jasny kierunek. Bez niej bylibyśmy podobni do kapitana statku, który wprawdzie umie żeglować, ale zapomniał dokąd płynie” – mówił.

Abp Gądecki z okazji Świąt Wielkanocnych życzył wszystkim „autentycznej radości Wielkiej Nocy, która pomoże nam wszystkim przezwyciężać trudności obecnego czasu i urzeczywistniać szlachetne, ludzkie marzenia”.

Orędzie Wielkanocne 2020

„Chrystus Zmartwychwstał i my razem z Nim zmartwychwstaniemy” Specjalne orędzie z okazji Świąt Wielkanocnych wygłosił Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, abp Stanisław Gądecki. Przyjmijmy życzenia autentycznej radości Wielkiej Nocy, która pomoże nam przezwyciężać trudności obecnego czasu. ⬇

Opublikowany przez Okiem Wiary TVP Sobota, 11 kwietnia 2020

Publikujemy pełną treść Orędzia:

Drodzy Telewidzowie!

Drodzy Bracia i Siostry w Chrystusie!

Chrystus zmartwychwstał!

1. „Chrystus powstawszy z martwych, już więcej nie umiera, śmierć nad Nim nie ma już władzy”. Jego zmartwychwstanie jest najważniejszą prawdą chrześcijańskiej wiary, ponieważ to właśnie dzięki zmartwychwstaniu Chrystus objawił się nam jako Ten, który – siłą miłości – przezwyciężył śmierć.

On też ukazał nam nowy, nieznany przedtem wymiar życia. Chrystus pozostał bowiem istotą cielesną, ale wszedł w inny, nowy, nieznany nam dotąd wymiar życia. Ewangeliści podkreślają, że pojawił się On w tym samym ciele, ale nie w takim samym. W miejsce „ciała ziemskiego” pojawiło się „ciało niebiańskie”. W miejsce soma psychikon, czyli „ciała zmysłowego”, pojawiło się soma pneumatikon, czyli „ciało duchowe”. Ten nowy wymiar egzystencji Zmartwychwstałego Święty Paweł nazywa „kosmicznym” ciałem Chrystusa.

2. Wiara w Zmartwychwstałego daje nam niewzruszoną nadzieję, że ostatnie słowo nie należy do śmierci, ale do Chrystusa, Dawcy życia wiecznego. Bez wiary w tę prawdę nie ma ani chrześcijanina ani chrześcijaństwa. Odrzucenie wiary w zmartwychwstanie Chrystusa sprowadzałoby wiarę do roli „organizatora” życia społecznego lub emocjonalnego pocieszyciela w trudnych sytuacjach. Ta wiara jest najistotniejszą sprawą naszego życia, bo ona nadaje temu życiu jasny kierunek. Bez niej bylibyśmy podobni do kapitana statku, który wprawdzie umie żeglować, ale zapomniał dokąd płynie.

Autentyczne spotkanie ze zmartwychwstałym Chrystusem prowadzi człowieka do nawrócenia i budzi fascynację, która każe zostawić wszystko, aby oddać nasze życie na służbę bliźnim. To zaś zmierza z kolei do przemian społecznych, które rzeczywiście służą osobie ludzkiej. Zdąża do uzdrawiania pracy, instytucji, życia ekonomiczno-społecznego, wspólnoty politycznej, kultury i nauki tak, aby były one zgodne z normami sprawiedliwości, sprzyjały dobru a nie stawały mu na przeszkodzie.

3. W obliczu panującej u nas epidemii – musimy sobie postawić szereg pytań, na które nie ma prostej odpowiedzi. Gdy zastanawiamy się nad tym, w jakiej relacji pozostaje zmartwychwstanie Chrystusa do bieżącej sytuacji – to przychodzą mi na myśl słowa św. Augustyna. Mówi on: chrześcijanom nie jest oszczędzone cierpienie, co więcej, zaznają go trochę więcej, ponieważ życie wiarą oznacza odwagę głębszego podejścia do życia i wydarzeń dziejowych. Jednak tylko w ten sposób – doświadczając cierpienia – poznajemy życie w jego głębi, w jego pięknie, z wielką nadzieją, jaką budzi Chrystus ukrzyżowany i zmartwychwstały. Wierzący znajduje się zatem między dwoma biegunami: z jednej strony zmartwychwstanie, które już jest obecne i działa w nas, a z drugiej strony, pilna potrzeba włączenia się w proces, który prowadzi wszystkich i wszystko ku pełni. Podobnie jak całe stworzenie cierpi niczym w bólach rodzenia, tak również my wzdychamy w oczekiwaniu na odkupienie naszego ciała, na nasze odkupienie i nasze zmartwychwstanie.

4. Z okazji Świąt Wielkanocnych całemu Kościołowi w Polsce, wspólnotom innych Kościołów i związków wyznaniowych, wszystkim rodzinom, środowiskom pracy, nauki i kultury, służbie medycznej, chorym, ubogim i więźniom, a także Rodakom żyjącym na obczyźnie oraz osobom, które nie podzielają z nami wiary w Zmartwychwstałego – życzę autentycznej radości Wielkiej Nocy, która pomoże nam wszystkim przezwyciężać trudności obecnego czasu i urzeczywistniać szlachetne, ludzkie marzenia.

Chrystus Zmartwychwstał i my razem z Nim zmartwychwstaniemy! Wszystkim życzę błogosławionych świąt Zmartwychwstania Pańskiego!

KAI, zś/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap