Jasna Góra modli się za nauczycieli

O zgodę, postawę dialogu, wrażliwe sumienie i błogosławieństwo dla każdego polskiego nauczyciela i każdej polskiej szkoły - to intencja, którą zanoszono wczoraj podczas wieczornego Apelu na Jasnej Górze. Modlitwie przewodniczył bp Andrzej Przybylski, zawierzając Matce Bożej wszystkich pracowników placówek oświatowych.

Polub nas na Facebooku!

Jasna Góra modli się za nauczycieli
O zgodę, postawę dialogu, wrażliwe sumienie i błogosławieństwo dla każdego polskiego nauczyciela i każdej polskiej szkoły - to intencja, którą zanoszono wczoraj podczas wieczornego Apelu na Jasnej Górze. Modlitwie przewodniczył bp Andrzej Przybylski, zawierzając Matce Bożej wszystkich pracowników placówek oświatowych.

Bp Przybylski powierzył Matce Bożej w modlitwie Apelu Jasnogórskiego wszystkich pracowników szkół „w tej wielkiej próbie dla polskiej szkoły i etosu polskiego nauczyciela”.

Podziękował za wszystkich dobrych nauczycieli w historii polskiej edukacji, walczących o dobro uczniów w każdej epoce naszych dziejów, bo jak podkreślił, jeśli Polska cokolwiek osiągnęła, jeśli wyszła z największej zapaści i zniewolenia, to w dużej części dzięki polskim nauczycielom.

– Dziękujemy Bogu za nauczycieli uczących języka polskiego, historii, katechizmu w czasach zaborów, za nauczycieli z wojennych tajnych kompletów, kiedy trzeba było uczyć nawet za cenę utraty życia – powiedział. Wśród tych, którzy pielęgnowali etos polskiego nauczyciela biskup wymieniał także opiekujących się biednymi dziećmi w ochronkach, założycieli wiejskich szkół , twórców stowarzyszeń i zakonów zajmujących się szkolnictwem, Janusza Korczaka towarzyszącego dzieciom nawet w drodze na śmierć.

Hierarcha dziękował za „wszystkie dobre panie i dobrych panów z naszych lat szkolnych, za to, że w różnych czasach nie dali się złamać, bo wiedzieli, że szkoła to nie fabryka, bo kiedy się skrzywdzi uczniów i źle uformuje, to nie da się tego naprawić”.

Wskazując w rozważaniu apelowym na Jezusowy tytuł „Nauczyciel – Rabbi”, którym nazywają Go i apostołowie, i uczeni w Piśmie, bp Przybylski podkreślił, że nauczyciel to nie tylko zawód, ale też wyjątkowe powołanie i „wręcz udział w nauczycielskiej misji Chrystusa”. W Jezusie urzeczywistnia się przykład, kim jest i powinien być nauczyciel. – Chrystus Nauczyciel Dobry nie ma nic wspólnego z niewolnikiem, który wykonuje swój zawód z przymusu, z konieczności. Nie ma nic wspólnego z najemnikiem, dla którego to nie uczniowie, ale pieniądze i korzyści są najważniejsze. Boski Nauczyciel, życie oddaje za uczniów, bo do końca ich umiłował – przekonywał duchowny.

Podkreślił, że i nas Chrystus wzywa, byśmy byli dla siebie nauczycielami wiary, moralności, godności człowieka, miłości, szacunku i przebaczenia.

– Matko naszego Pana i Nauczyciela, Wychowawczyni Bożego Syna i wszystkich ludzkich synów nie pozwól, żeby nam ktoś w Polsce zniszczył szkoły – modlił się bp Przybylski i zauważył, że można mieć czasem wrażenie, że po szturmie na rozbicie rodziny, po nieustannych atakach na autorytet Kościoła, przyszedł czas ataku na polską szkołę.

– Jeśli rozbijemy rodziny, odejdziemy od Chrystusa i Kościoła, zniszczymy szkoły, to już niewiele zostanie z człowieka i ojczyzny – mówił hierarcha.

Bp Przybylski prosił w modlitwie, by dzisiejsza polska szkoła nie stała się miejscem zniewalania sumień, by na szkolnych korytarzach nauczyciel nie stawał przeciwko nauczycielowi, rodzice przeciw szkole a szkoła przeciwko rodzicom, by absolwenci polskich szkół byli nie tylko mądrymi i zaradnymi ludźmi, ale ludźmi wielkich serc, wielkich ideałów, wielkiego dobra.

Biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej zawierzył Maryi także wszystkich katechetów. – Jeśli w tych dniach oni i inni nauczyciele stanęli przy uczniach, to nie dlatego, że są przeciwko komuś , albo z jakiś politycznych racji. Oni nie chcą inaczej, bo Nauczyciel , w którego wierzą i któremu służą nauczył ich nie być przeciwko komukolwiek, ale być do końca przy tych, którym służą, przy uczniach”.

– Matko Boskiego Nauczyciela, Królowo Polski, Orędowniczko wszystkich naszych polskich spraw obroń polską szkołę i polskich nauczycieli, bo „Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie” – zakończył modlitwę Apelu jasnogórskiego bp Andrzej Przybylski.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Kard. Nycz: modlę się za sprawcę tego zabójstwa

Modlę się szczególnie za sprawcę brutalnego morderstwa, aby miłosierny Pan jego także nawrócił i otworzył na działanie dobra. To zdarzenie jest dla nas mocnym kawałkiem rekolekcji - mówi kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski. W ten sposób odnosi się do zdarzenia, jakie miało miejsce w czwartek wieczorem na jednej z plebanii w Warszawie. Zginął mężczyzna wychodzący od spowiedzi.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Kard. Nycz: modlę się za sprawcę tego zabójstwa
Modlę się szczególnie za sprawcę brutalnego morderstwa, aby miłosierny Pan jego także nawrócił i otworzył na działanie dobra. To zdarzenie jest dla nas mocnym kawałkiem rekolekcji - mówi kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski. W ten sposób odnosi się do zdarzenia, jakie miało miejsce w czwartek wieczorem na jednej z plebanii w Warszawie. Zginął mężczyzna wychodzący od spowiedzi.

Zdarzenie miało miejsce na plebanii przy parafii św. Augustyna w Warszawie. Wychodzący od spowiedzi mężczyzna został zaatakowany przez napastnika. Gdy na pomoc ruszył jeden z dyżurujących kapłanów, także on został zaatakowany. Wezwanej policji udało się natychmiast zatrzymać sprawcę, jednak pomimo reanimacji zaatakowany człowiek zmarł. 

Oto pełna treść komentarza kard. Kazimierza Nycza:

“Wiadomość o tym, co się wydarzyło wczoraj na terenie plebanii parafii św. Augustyna w Warszawie, była dla mnie szokiem. Z jednej strony momentalnie moje myśli poszły w kierunku rodziny, żony, dzieci zamordowanego mężczyzny, ojca jednego z kapłanów naszej archidiecezji, z drugiej strony w kierunku samej wspólnoty parafialnej. Mówiąc tak zupełnie po ludzku, jeżeli człowiek nie może być pewny nawet w takim miejscu, do którego przychodzi po posługę religijną, to jest wielki znak zapytania, co się z tymi naszymi czasami stało. 

To zaskoczenie i zarazem smutek, trauma która się nam wszystkim udziela, zmusza do solidarności z tymi, którzy tak strasznie ucierpieli wskutek tego zabójstwa. Dla nas wszystkich będzie to też próba miłości i próba przebaczenia. 

Niewątpliwie jest w tym wydarzeniu pewien mocny kawałek rekolekcji, które dostaliśmy przed Wielkim Tygodniem i starajmy się wyciągnąć z niego wnioski dla siebie. Chodzi o głęboki, duchowy wymiar całej tej sprawy, że ten człowiek który został zabity, wychodził od konfesjonału, był po spowiedzi. To sakrament, który wszystkim nam przynosi uwolnienie z grzechów i przygotowuje do śmierci. Ta czujność, że nie znamy dnia ani godziny swojej śmierci, została tu mocno wyeksponowana. Modlę się za zmarłego Marka, w nadziei, że spotkał już Chrystusa, bo był na to spotkanie gotowy.

Modlę się za wszystkich, za tych którzy ucierpieli najbardziej, za rodzinę, za wspólnotę parafialną, Drogę Neokatechumenalną, do której należał zmarły. Ale szczególnie modlę się w intencji sprawcy tego zabójstwa, żeby dobry, miłosierny Pan jego także nawrócił, uzdrowił i otworzył na działanie dobra. Modlę się za nas samych, abyśmy w przededniu Triduum Paschalnego potrafili to wydarzenie przemyśleć, przemodlić i potraktować jako drogę również naszej Paschy.”

ad/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >