Europa potrzebuje Polski, Polska potrzebuje Europy

- Europa potrzebuje Polski. Kościół w Europie potrzebuje świadectwa wiary Polaków. Polska potrzebuje Europy. Od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej! - mówił w kazaniu na Jasnej Górze abp Stanisław Gądecki. Przewodniczący Episkopatu wraz z innymi biskupami celebruje główną Sumę odpustową w uroczystość Królowej Polski.

Polub nas na Facebooku!

Abp Stanisław Gądecki podkreślał, że stoi dziś przed nami zadanie aktywnego budowania wspólnoty ducha w oparciu o wartości, które pozwoliły przetrwać dziesięciolecia programowej ateizacji. – Nadszedł już czas, aby porzucić utopijne ideologie, by z odwagą i entuzjazmem rozpocząć działania umożliwiające nie tyle powrót do społeczno-politycznych struktur z przeszłości, ale powrócić do pierwotnego planu Stwórcy – mówił kaznodzieja.

Przypomniał, że „czym jest dusza w ciele, tym są w świecie chrześcijanie”. – Bo zadaniem duszy jest wspieranie ciała, bycie jego sumieniem i pamięcią historyczną – mówił i dodawał, że: „głównie z tego względu Kościół ma do zaofiarowania Europie najcenniejsze dobro, jakiego nikt inny nie może jej dać: jest to wiara w Jezusa Chrystusa, źródło nadziei, która nie zawodzi”.

Przewodniczący KEP podkreślał, że „jest to dar leżący u początków jedności duchowej i kulturowej ludów Europy, który dzisiaj i w przyszłości stanowić może zasadniczy wkład w ich rozwój i integrację”. – Po dwudziestu wiekach Kościół ma do ofiarowania na początku trzeciego tysiąclecia to samo orędzie, które stanowi jego jedyne bogactwo: Jezus Chrystus jest Panem; w Nim i tylko w Nim jest zbawienie. Źródłem nadziei dla Europy i dla całego świata jest Chrystus – wołał abp Gądecki.

Kaznodzieja przypomniał, że w posłannictwie Chrystusa uczestniczą wszyscy, osoby zakonne i chrześcijanie świeccy: ojcowie i matki rodzin, ludzie starzy, młodzi i dzieci; ludzie prości i wykształceni, pracujący na roli, robotnicy obsługujący maszyny w fabrykach, inżynierowie, technicy, lekarze i cała służba zdrowia, nauczyciele i wychowawcy, prawnicy i ludzie działający w różnych dziedzinach życia publicznego. Udział w tej misji mają ludzie pióra, teatru i filmu, środków społecznego przekazu, artyści, muzycy, rzeźbiarze i malarze, profesorowie uniwersytetów, naukowcy, specjaliści różnych dziedzin wiedzy.

Arcybiskup za papieżem Franciszkiem podkreślał, że „fundamentalne znaczenie ma nie tylko dziedzictwo, jakie chrześcijaństwo pozostawiło w przeszłości w kształtowaniu społeczno-kulturowym kontynentu, ale nade wszystko wkład, jaki zamierza wnieść dziś i w przyszłości do jego rozwoju. „Taki wkład nie stanowi zagrożenia dla świeckiego charakteru państwa i dla niezależności instytucji Unii, ale ubogacenie. Wskazują na to ideały, jakie ją kształtowały od samego początku, takie jak pokój, zasada pomocniczości i solidarności, humanizm koncentrujący się na poszanowaniu godności osoby” – mówił kaznodzieja.

Wyjaśniając zasadę solidarności podkreślił, że domaga się ona dzisiaj wspólnego stawienia czoła problemowi migracji. – Brak wzajemnego wsparcia w Unii Europejskiej grozi zachęcaniem do rozwiązań partykularnych problemu, które nie biorą pod uwagę ludzkiej godności imigrantów, sprzyjając pracy niewolniczej i nieustannym niepokojom społecznym – mówił hierarcha.

Przewodniczący KEP podkreślał, że „Europa będzie w stanie poradzić sobie z problemami związanymi z imigracją, jeśli będzie umiała jasno zaproponować swoją tożsamość kulturową i wprowadzić w życie odpowiednie ustawodawstwo, które potrafiłoby jednocześnie chronić prawa obywateli europejskich i zapewnić gościnność dla imigrantów; jeśli będzie umiała przyjąć politykę poprawną, odważną i konkretną, która pomoże krajom ich pochodzenia w rozwoju społeczno-politycznym i przezwyciężeniu konfliktów wewnętrznych, zamiast polityki interesów, która zwiększa i podsyca te konflikty”. – Trzeba zająć się przyczynami, a nie tylko skutkami – podkreślał arcybiskup.

Kaznodzieja mówił też o dominującej w naszych czasach kulturze materialistycznej i ideologii ponowoczesności, która całkowicie odrzuca ducha i „rozmontowuje” system wartości. Wyraził przekonanie, że i tym razem, podobnie jak w czasach komunistycznych, uda się przeciwstawić współczesnej mentalności i jej medialnej, propagandowej potędze i Bóg zwycięży pokonując to, co niemożliwe.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Kard. Nycz: nie wolno sakralizować konstytucji, ale trzeba ją szanować

- Nie ma potrzeby sakralizowania, absolutyzowania konstytucji jako takiej, ale nie wolno umniejszać jej znaczenia. Należy ją szanować i troszczyć się o nią.– mówił kard. Nycz w homilii podczas Mszy św. sprawowanej w archikatedrze warszawskiej w uroczystość NMP Królowej Polski i Święto Narodowe 3 Maja.

Polub nas na Facebooku!

Metropolita warszawski podkreślił też, że władza jest służbą i apelował o pracę dla wspólnego dobra ponad podziałami. W Mszy św. uczestniczył prezydent RP Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki.

Uroczysta Eucharystia sprawowana w archikatedrze warszawskiej przez metropolitę warszawskiego kard. Kazimierza Nycza, z udziałem najwyższych władz RP, rozpoczęła się pieśnią Maryjną „Z dawna Polski Tyś Królową”. Następnie odśpiewany został „Mazurek Dąbrowskiego”.

– Będziemy dziękować za wielkie wydarzenia historyczne, za nasze polskie dziś i prosić o błogosławieństwo dla naszej Ojczyzny – powiedział kard. Nycz witając zgromadzonych i zapraszając do wspólnej modlitwy.

W homilii metropolita warszawski przypomniał o kościelnym i państwowym wymiarze świętowania, które łączą się w dniu 3 maja. Podkreślił, że twórcy Konstytucji 3 Maja po uchwaleniu ustawy zasadniczej przeszli do katedry, by tam się modlić oraz że w 1920 r. na prośbę polskich biskupów papież ustanowił w tym dniu święto NMP Królowej Polski. – 30 lat temu połączyliśmy tę obecność kościelną i państwową w dziękczynieniu za Konstytucję i za wszystkie wielkie sprawy naszej Ojczyzny – powiedział metropolita warszawski.

W kontekście religijnym świętowania przypomniał moment, w którym Kościół otrzymuje Maryję jako swoją Matkę. Zaznaczył, że w tym momencie, pod krzyżem, wszyscy uczyli się tego, co to znaczy naprawdę królować – być sługą.

Kard. Nycz przypomniał Ślubu Lwowskie króla Jana Kazimierza i nawiązujące do nich Śluby Jasnogórskie kard. Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Tysiąclecia, traktowanego przez wielu jako Interreks i duchowy przywódca na Narodu. – Wiele wskazuje na to, że jesteśmy blisko jego beatyfikacji – powiedział kard. Nycz.

Podkreślił, że kard. Wyszyńskiego cechowała miłość – do Kościoła, do Maryi i do Ojczyzny, w takiej właśnie kolejności. Zaznaczył, że był on daleki od nacjonalizmu, choć niezwykle kochał Polskę. Zwrócił też uwagę na bardzo obecny w jego życiu wątek miłości nieprzyjaciół i umiejętność odróżniania zła od człowieka, który je popełnia. – Kto nienawidzi, ten już przegrał – przypomniał słowa Prymasa Tysiąclecia kard. Nycz.

Mówiąc o państwowym wymiarze obchodów 3 Maja metropolita warszawski zwrócił uwagę na zdolność do współpracy dla dobra Ojczyzny zarówno twórców Konstytucji 3 Maja, jak i twórców konstytucji z 1919 r., uchwalonej u progu niepodległości, mimo ogromnych różnic poglądów i politycznego rozdrobnienia. Przypomniał też słowa Jana Pawła II wypowiedziane w Sejmie RP, w których papież zwracał uwagę, jak ważna jest ustawa zasadnicza oparta o sprawiedliwy porządek prawny, w którego centrum stoi człowiek.

– Konstytucja to rzeczywistość niezwykle ważna. Mówiąc o Konstytucji 3 Maja i o wszystkich późniejszych Konstytucjach uchwalanych w sposób demokratyczny, trzeba sobie jasno powiedzieć, że nie wolno, nie ma potrzeby sakralizowania konstytucji jako takiej. Nie ma także potrzeby jej absolutyzowania, mimo, że jest to ustawa zasadnicza – powiedział kard. Nycz. Podkreślił jednak, że nie wolno też umniejszać jej znaczenia. – Należy konstytucję uchwaloną i obowiązującą szanować i troszczyć się o nią. To właśnie dlatego konstytucja ma swoich stróżów, ma swoje struktury, wpisane w niej, które mają ją chronić i pilnować – powiedział.

Metropolita warszawski podkreślił też, że w kontekście wszystkich dyskusji nad nową konstytucją, obecnych również w Polsce, należy brać pod uwagę wzór, jakim są twórcy Konstytucji 3 Maja i wszyscy ci, którzy potrafili kochać Ojczyznę i pracować dla jej dobra, mimo podziałów.

Przypomniał też nauczanie kolejnych papieży, począwszy od Piusa XI, który podkreślał, że polityka jest ważną formą miłości bliźniego. Zaznaczył też, że polityka ma służyć człowiekowi i dobru wspólnemu.

Wraz z kard. Nyczem modlił się biskup polowy WP Józef Guzdek i liczne duchowieństwo. W Eucharystii uczestniczyli Prezydent RP Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki, marszałkowie Sejmu i Senatu RP, parlamentarzyści i członkowie rządu a także wojsko, policja, służby mundurowe, harcerze oraz członkowie bractw i stowarzyszeń.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap