7 mln Polaków na pielgrzymim szlaku

Około 7 mln Polaków rocznie odwiedza miejsca kultu, w tym ok. 4,3 mln Jasną Górę. Fenomenowi wakacyjnych pielgrzymek do polskich sanktuariów poświęcona była zakończona w czwartek konferencja w Warszawie.

Polub nas na Facebooku!

7 mln Polaków na pielgrzymim szlaku
Około 7 mln Polaków rocznie odwiedza miejsca kultu, w tym ok. 4,3 mln Jasną Górę. Fenomenowi wakacyjnych pielgrzymek do polskich sanktuariów poświęcona była zakończona w czwartek konferencja w Warszawie.

– Chrześcijanin to jest homo viator, ten, który jest ciągle w podróży. Całe nasze życie jest jedną wielką pielgrzymką, jesteśmy w drodze do domu Ojca. Jesteśmy ludem pielgrzymującym, jako Kościół także jesteśmy ludem pielgrzymującym – mówił w trakcie konferencji bp Artur Miziński, sekretarz generalny KEP. W konferencji uczestniczyli też organizatorzy największych pielgrzymek oraz osobiście regularnie wędrujący pątnicy.

 – W tym roku wyruszamy na pielgrzymi szlak z mottem +Jasnogórska Matka życia+, z prośbą o beatyfikację kard. Stefana Wyszyńskiego oraz z intencją dziękczynną w 40-lecie pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski i na Jasną Górę – powiedział o. Marek Tomczyk OSPPE, kierownik 308. Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej. O. Tomczyk przypomniał również, że w 2018 r. przybyło na Jasną Górę 4,3 mln pielgrzymów z ponad 80 krajów. W 200 ogólnopolskich pielgrzymkach wzięło udział 834 tys. osób.

Najwięcej grup zmierza na Jasną Górę. W roku ubiegłym do tego sanktuarium przybyły 4,3 mln pielgrzymów. Pielgrzymek pieszych było 255, a w nich ponad 255 tys. pątników.

Sławomir Kaniasty, współorganizator pielgrzymki nocnej z Miedniewic do Niepokalanowa, wyjaśnił intencje pątników. „Modlimy się podczas tej pielgrzymki o odnowę naszych rodzin. Chodzimy już od 5 lat. Grupa 200-300 pątników przechodzi 21 km. Modlimy się na różańcu, mamy konferencje, odprawiamy Drogę Krzyżową, odmawiany Koronkę do Bożego Miłosierdzia, a w tym samym czasie grupa w Niepokalanowie modli się cały w sanktuarium. W ubiegłym roku zawierzyliśmy naszą pielgrzymkę Matce Bożej Niepokalanej Wszechpośredniczce Łask w Niepokalanowie” – powiedział.

Karolina Brona, która pielgrzymowała na Jasną Górę 29 razy, opowiedziała o pielgrzymowaniu z całą rodziną. „Pielgrzymowanie z dziećmi jest niezwykle piękne, a dla samych dzieci to niezwykła frajda. Poznają ludzi, otwierają się na świat i zawierają swoje małe przyjaźnie” – zauważyła.

Z kolei Michał Kanownik, prezes Związku Cyfrowa Polska, opowiedział o mobilnej aplikacji Bonafide – Polska Pielgrzymuje, którą pielgrzymi z 28 diecezjalnych pieszych pielgrzymek na Jasną Górę otrzymają na swoje smartfony. Zawiera ona wszelkie przydatne pątnikom w drodze informacje.

KAI/ad


 

 

CBOS: Polacy niechętni małżeństwom homoseksualnym

Mniej więcej co trzeci Polak (36%) zna osobę homoseksualną, ale tylko 29% godzi się na zawieranie przez nie "związków małżeńskich" i publicznie pokazywanie swojego stylu życia (28%), a tylko co jedenasty (9%) przyzwoliłby na adopcję dzieci. Ponad połowa Polaków uważa, że homoseksualizm jest wprawdzie odstępstwem od normy, ale należy go tolerować - wynika z najnowszego badania CBOS.

Polub nas na Facebooku!

CBOS: Polacy niechętni małżeństwom homoseksualnym
Mniej więcej co trzeci Polak (36%) zna osobę homoseksualną, ale tylko 29% godzi się na zawieranie przez nie "związków małżeńskich" i publicznie pokazywanie swojego stylu życia (28%), a tylko co jedenasty (9%) przyzwoliłby na adopcję dzieci. Ponad połowa Polaków uważa, że homoseksualizm jest wprawdzie odstępstwem od normy, ale należy go tolerować - wynika z najnowszego badania CBOS.

komunikacie CBOS poinformowano, że badanie zostało zrealizowano “w trakcie sporu o miejsce tożsamości psychoseksualnej i identyfikacji płciowej w przestrzeni publicznej, szkołach i świadomości dzieci”. Chodzi głównie o podpisaną 18 lutego przez prezydenta Warszawy deklaracją zwaną kartą LGBT+ i debatę na ten temat.

Zdaniem CBOS, na opinie o prawach osób homoseksualnych istotnie wpływa bezpośrednia znajomość przynajmniej jednego geja lub lesbijki. Prawdopodobnie poznanie historii konkretnej osoby powoduje, że nie myśli się o tym zjawisku jak o abstrakcyjnym problemie społecznym, ale patrzy się na nie przez pryzmat znajomej lub znajomego.

Z tegorocznego badania wynika, że więcej niż co trzeci badany (36%) ma w swoim otoczeniu osobę o orientacji homoseksualnej. “Odsetek ten rośnie od dziesięciu lat, co może świadczyć o społecznym oswajaniu homoseksualizmu i mieć związek ze skalą coming outów” – czytamy w komunikacie CBOS.

Znajomość z kimś o orientacji homoseksualnej częściej niż pozostali deklarują najmłodsi badani (55% osób w wieku 18-24 lat i 49% w wieku 25-34 lat), mieszkańcy największych miast (64% respondentów z tych powyżej 500 tys. mieszkańców), ankietowani z wyższym wykształceniem (56%), kadra kierownicza i specjaliści (57%) oraz pracujący na własny rachunek (55%).

Częściej niż pozostali znają kogoś o orientacji homoseksualnej badani o poglądach lewicowych (55%) i w ogóle nieuczestniczący w praktykach religijnych (54%).

O ile przybyło w stosunku do poprzedniego badania osób bezpośrednio znających kogoś o orientacji homoseksualnej, o tyle opinie dotyczące postrzegania homoseksualizmu niewiele się zmieniły. Prawie co czwarty respondent – tyle samo co w 2017 – uważa, że homoseksualizm nie jest rzeczą normalną i nie wolno go tolerować (24%).

Ponad połowa Polaków uważa, że homoseksualizm jest wprawdzie odstępstwem od normy, lecz należy go tolerować (54%).

Tak jak w badaniu sprzed dwóch lat – czytamy w komunikacie CBOS – na postrzeganie homoseksualizmu wpływa osobisty kontakt z osobami o tej orientacji. Ci, którzy znają geja lub lesbijkę, częściej niż pozostali postrzegają tę orientację seksualną jako coś normalnego i mówią o potrzebie tolerancji, natomiast osoby nieznające osobiście nikogo o odmiennej orientacji seksualnej wyraźnie częściej traktują homoseksualizm jako dewiację, której nie powinno się akceptować.

Opinia, że homoseksualizm to rzecz normalna, jest szczególnie bliska najmłodszym badanym (21% w wieku 18-24 lat), mieszkańcom ponadpółmilionowych miast (25%), pracującym na własny rachunek (21%), uczniom i studentom (22%) oraz gospodyniom domowym (25%). Chodzi zwłaszcza osoby, które określają swoje poglądy polityczne jako lewicowe (31%) oraz w ogóle nieuczestniczące w praktykach religijnych (26%).

Obecnie mniej niż co trzeci badany zgadza się, że pary gejów i lesbijek, czyli dwóch osób tej samej płci pozostających ze sobą w intymnym związku, powinny mieć prawo zawierać związki małżeńskie (29%) oraz publicznie pokazywać swój sposób życia (28%), a co jedenasta osoba (9%) przyzwoliłaby tym parom na adopcję dzieci. Istotne statystycznie zmiany dotyczą oceny publicznego pokazywania sposobu życia par homoseksualnych – niechęć wobec niego wzrosła z 62% do 67%.

Znajomość kogoś o orientacji homoseksualnej zauważalnie zwiększa aprobatę prawa do zawierania małżeństw przez związki jednopłciowe, a także publicznego pokazywania przez nie swojego sposobu życia. Wpływa również na stosunek do adopcji dzieci przez pary gejów i lesbijek, choć nawet wśród znających osobiście osobę homoseksualną niemal trzy czwarte badanych (74%) wyraża sprzeciw wobec możliwości adoptowania dzieci przez pary jednopłciowe.

Badanie przeprowadzono w dniach 4–11 kwietnia na liczącej 1064 osoby reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

KAI