1 maja pośćmy w intencji zachowania miejsc pracy – proszą polscy biskupi

Zgromadzeni w Radzie Stałej Episkopatu polscy biskupi apelują, by w piątek 1 maja - wspomnienie św. Józefa Robotnika - ofiarować swój post i modlitwę w intencji zachowania miejsc pracy oraz za te osoby, które w ostatnim czasie straciły pracę i poczucie bezpieczeństwa.

Polub nas na Facebooku!

“Byłoby też rzeczą pożyteczną, aby w pierwszym dniu maja – który przypada w piątek – odstąpić od praktyki coraz częściej udzielanej dyspensy od wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych. Bardziej właściwym byłoby uczynić ten dzień dniem pokuty i postu w intencji zachowania miejsc pracy dla naszych rodaków.” – napisali biskupi w komunikacie opublikowanym 27 kwietnia.

– Ten rok jest szczególny dla Polski i całego świata ze względu na trudną sytuację wywołaną epidemią. Księża biskupi – zgodnie z zachętą Rady Stałej – apelują, aby w piątek 1 maja ofiarować swój post i modlitwę w intencji zachowania miejsc pracy oraz za te osoby, które w ostatnim czasie straciły pracę i poczucie bezpieczeństwa, aby jak najszybciej mogły podjąć pracę – wyjaśnia ks. Paweł Rytel-Andrianik, rzecznika KEP.

Rzecznik KEP podkreślił, że biskupi proszą wiernych o modlitwę za wstawiennictwem św. Józefa Robotnika, patrona pracujących, za tych, którzy z powodu pandemii nie mogą wykonywać swojej pracy, jak również za tych, których miejsca pracy są zagrożone. Zachęcają też do modlitwy w intencji wszystkich poszkodowanych podczas suszy, szczególnie rolników sadowników i ogrodników.

ad, BP KEP/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Z KRAJU

Siostry dominikanki opuszczają DPS w Bochni. Ale mają zastępstwo

W poniedziałek mamy udać się na kwarantannę, a zastąpią nas ojcowie dominikanie - mówi s. Julietta Homa, dominikanka, która wraz z innymi siostrami od Wielkiego Piątku pomaga w Domu Pomocy Społecznej w Bochni, gdzie z powodu koronawirusa zabrakło ludzi do pracy.

Polub nas na Facebooku!

Przed opuszczeniem ośrodka u wszystkich sióstr przeprowadzono testy na obecność koronawirusa i wszystkie wypadły negatywnie. Zarażony nie jest także ks. Piotr Dydo-Rożniecki, misjonarz, który także zgłosił się tu na ochotnika i również w najbliższym czasie opuści placówkę.

– Czujemy się dobrze, jesteśmy silne i radosne. Do końca życia nie zapomnę tego doświadczenia – ogromnej bliskości Jezusa w tych ludziach. To był najpiękniejszy czas Triduum Paschalnego, bo w Wielki Piątek i Sobotę mogłam w namacalny sposób dotykać Jezusa. Nigdy nie pracowałam w DPS-ie, bałam się czy sobie poradzę, ale wszystkie czynności przychodziły naturalnie i sprawiały radość. Za kilka dni mamy wyjechać i już kręci się łza w oku, że trzeba będzie zostawić pensjonariuszy. Chcemy ich odwiedzać i mieć z nimi kontakt –

mówi siostra Julietta Homa.

Wolontariusze i pracownicy medyczni mają pod opieką 27 pacjentów z problemami psychicznymi. Do bocheńskiego DPS-u cały czas dostarczane są środki ochronne i do dezynfekcji, a także inne dary od ludzi dobrej woli. „Podczas rozmowy z Pierwszą Damą – Agatą Kornhauser-Dudą poprosiłyśmy o defibrylator dla DPS-u. Właśnie dostałyśmy informację, że taki sprzęt dotrze do placówki” – mówi siostra Julietta.

„Jestem dumna z sióstr. Dziękuję Bogu, że je przeprowadził przez tę posługę i że mogłyśmy służyć w bocheńskim DPS-ie. Siostry są wolontariuszkami także w innych placówkach. Dziękujemy wszystkim, którzy nas wspierają w tej posłudze” – mówi m. Aleksandra Zaręba OP, przełożona generalna Zgromadzenia Sióstr św. Dominika.

W dobrym nastroju jest także ks. Piotr. – Nasza misja trwa, czuję się dobrze. To dla mnie czas rekolekcji, tyle dobra otrzymałem od tych ludzi. Zżyliśmy się, wysłuchałem wiele historii z ich życia” – mówi misjonarz. Kapłan spowiada, odprawia Msze św., w dzień i w nocy jest opiekunem osób z chorobami psychicznymi. Razem z siostrami przygotowuje się teraz do zakończenia pracy w DPS-ie.

Walka z koronawirusem w Domu Pomocy Społecznej w Bochni trwa od początku kwietnia. COVID-19 wykryto u części pacjentów i personelu. Zabrakło wówczas rąk do pracy, a na apel starosty bocheńskiego odpowiedziały siostry dominikanki. Są wolontariuszkami od Wielkiego Piątku, a dzień później dołączył do nich ks. Piotr Dydo-Rożniecki.

ad, KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap