Przewodniczący Urzędu Pracy Stolicy Apostolskiej, ks. Marco Sprizzi, odniósł się do wyników sondażu wskazującego na niezadowolenie części pracowników Watykanu. "Pracujemy, aby nigdy nie dochodziło do sytuacji, w których prawa pracowników są pomijane lub naruszane" - podkreślił.

W rozmowie z mediami watykańskimi odnosi się do nowego statutu ULSA oraz do niedawnego sondażu Stowarzyszenia Świeckich Pracowników Watykanu (ADLV). W tym badaniu część pracowników Stolicy Apostolskiej wskazała na poczucie niezadowolenia i niewłaściwe zachowania w miejscu pracy – podaje Vatican News.
Jak wyjaśnia ks. Sprizzi, zatwierdzony w grudniu przez papieża nowy statut ULSA jest wyrazem szczególnej troski o świat pracy w Stolicy Apostolskiej. Została wzmocniona reprezentatywność oraz misja jedności i promocji Urzędu Pracy, według wizji św. Jana Pawła II i kolejnych papieży – zaznacza ks. Sprizzi, podkreślając, że nie oznacza to ograniczenia ochrony pracowników, lecz jej dalsze umacnianie „w duchu dialogu i wzajemnego zaufania”.
Komentując wyniki badania ADLV, hierarcha zauważa, że dotyczyło ono niespełna 5 procent pracowników. W każdym przypadku każdą skargę traktujemy poważnie, nawet jeśli pochodzi ona od jednego pracownika skarżącego się na brak uwagi, brak dialogu i brak szacunku do zasad – zapewnia przewodniczący ULSA. Ks. Sprizzi zapewnia, że drzwi Urzędu są zawsze otwarte. Jesteśmy strukturą dialogu i słuchania – podkreśla. Jak dodaje, ULSA analizuje zgłoszenia „w świetle prawa i katolickiej nauki społecznej”, współpracując z właściwymi administracjami poprzez zespoły robocze i komisje.
Odnosząc się do danych, według których większość ankietowanych wskazała ADLV jako pierwszego rozmówcę w sytuacjach problemowych, ks. Sprizzi zaznacza, że ULSA codziennie przyjmuje dziesiątki spraw. Podkreśla przy tym, że ULSA i ADLV pozostają w stałym kontakcie, a zgłaszane kwestie są analizowane i podejmowane w dialogu z zainteresowanymi instytucjami, także poprzez tworzenie zespołów roboczych i komisji ad hoc.
Na pytanie o mobbing przewodniczący ULSA odpowiada jednoznacznie: „Osobiście nie są mi znane przypadki”. Dodaje jednak, że wszelkie nadużycia powinny być zgłaszane, ponieważ „wymogi sprawiedliwości moralnej w świecie pracy są priorytetem”. Jak zaznacza, w razie potwierdzonych nadużyć „pierwszym, który by interweniował, byłby Ojciec Święty”.
Przeczytaj również
ZOBACZ TEŻ: Matka Boża miała zniknąć ze sztandaru Limanowej. Ostry sprzeciw mieszkańców przyniósł efekt
Zdaniem ks. Sprizziego, mimo pojedynczych trudności, klimat pracy w Watykanie jest w dużej mierze pozytywny. Przypomina, że w czasie pandemii nikt nie stracił pracy ani wynagrodzenia, a liczne inicjatywy – od opieki socjalnej po wzmocnienie systemu opieki zdrowotnej – świadczą o trosce Stolicy Apostolskiej o pracowników. Kto pracuje w Stolicy Apostolskiej, podejmuje wspólną misję: nie ma tu miejsca na konflikt, jesteśmy jak orkiestra, w której każdy instrument powinien brzmieć zgodnie ze swoją specyfiką – podsumowuje przewodniczący ULSA.
Vatican News, Salvatore Cernuzio, kh/Stacja7









