Nasze projekty

„Grzech przeciw Stwórcy i stworzeniu” zamiast grzechu ekologicznego? Teologowie cytują polskich biskupów

Międzynarodowa Komisja Teologiczna proponuje, by zamiast o „grzechu ekologicznym” mówić o „grzechu przeciw stworzeniu i Stwórcy”. Jeden z jego zaskakujących śladów prowadzi do Polski: już w 1989 r. Episkopat pisał o „ciężkim grzechu przeciwko środowisku naturalnemu”.

fot. Canva Pro

„Grzech przeciw stworzeniu i Stwórcy” – takie określenie proponuje Międzynarodowa Komisja Teologiczna w opublikowanym właśnie dokumencie Prendersi cura della nostra Casa comune. Risposta responsabile e fraterna al Dio trinitario („Troszczyć się o nasz wspólny dom. Odpowiedzialna i braterska odpowiedź Bogu Trójjedynemu”).

Najnowszy dokument komisji to kolejny etap próby znalezienia słów dla określonego rodzaju grzechu oraz teologicznych wysiłków precyzyjnego nazwania moralnego problemu.

Nie „grzech ekologiczny”, ale przeciw stworzeniu i Stwórcy

Dokument jest owocem prac prowadzonych w latach 2022-2025. Komisja zatwierdziła tekst 23 lipca 2026 r., a pięć dni później jej przewodniczący, prefekt Dykasterii Nauki Wiary kard. Víctor Manuel Fernández, przedstawił go Leonowi XIV. 21 sierpnia kardynał zezwolił na jego publikację.

Reklama

Szczególnie interesujący jest punkt 97 dokumentu. Komisja zauważa, że używane dotąd pojęcie „grzechu ekologicznego” nie oddaje w pełni chrześcijańskiego rozumienia problemu. Chodzi bowiem nie tylko o szkodę wyrządzoną naturze, ale również o odrzucenie lub lekceważenie zamysłu Stwórcy, który powierzył człowiekowi troskę o stworzenie.

Dlatego Komisja proponuje określenie „grzech przeciw stworzeniu i Stwórcy”. Odwołuje się przy tym również do nauczania Leona XIV. Jak przypominali papieże Leon XIV i Franciszek, człowiek nie jest właścicielem stworzenia w znaczeniu absolutnym, ale otrzymał zadanie troski o nie. Naruszenie tej odpowiedzialności dotyka więc jednocześnie relacji człowieka z Bogiem, innymi ludźmi i światem stworzonym. Kategoria „grzechu ekologicznego” nie do końca definiuje tę złożoność.

Franciszek chciał wpisać „grzech ekologiczny” do Katechizmu

Temat podjął przede wszystkim papież Franciszek, szczególnie po publikacji encykliki Laudato si’. Przełomowy okazał się Synod Biskupów dla Amazonii w 2019 r. W dokumencie końcowym ojcowie synodalni zaproponowali zdefiniowanie „grzechu ekologicznego” jako działania lub zaniechania wymierzonego przeciw Bogu, bliźniemu, wspólnocie i środowisku. Wskazali również odpowiedzialność wobec przyszłych pokoleń.

Reklama

Kilka tygodni później, 15 listopada 2019 r., Franciszek poszedł jeszcze dalej. Podczas spotkania z uczestnikami kongresu Międzynarodowego Stowarzyszenia Prawa Karnego powiedział, że Kościół rozważa wprowadzenie do Katechizmu „grzechu przeciw ekologii, grzechu ekologicznego przeciw wspólnemu domowi”.

Do takiej zmiany Katechizmu ostatecznie nie doszło.

Polscy biskupi: „istnieje ciężki grzech”

Jeden z najciekawszych śladów tej historii prowadzi do Polski i roku 1989.

Reklama

2 maja, podczas 234. Konferencji Plenarnej Episkopatu Polski na Jasnej Górze, biskupi przyjęli „List pasterski Episkopatu Polski na temat ochrony środowiska”.

Biskupi wspomnieli sytuację Polski u schyłku PRL. Pisali o groźbie katastrofy ekologicznej, zanieczyszczeniu powietrza i wód, niszczeniu lasów, problemach przemysłowych regionów kraju i pogarszającej się jakości żywności.

„Każda działalność człowieka, jako istoty odpowiedzialnej, ma swój wymiar moralny” – stwierdzili hierarchowie. Sformułowali też zdanie, które z perspektywy najnowszego dokumentu Międzynarodowej Komisji Teologicznej brzmi wyjątkowo aktualnie: „Trzeba zatem uświadomić sobie, że istnieje ciężki grzech przeciwko środowisku naturalnemu”.

Według biskupów taki grzech obciąża sumienie człowieka i rodzi jego odpowiedzialność wobec Boga-Stwórcy.

źródła: https://www.vatican.va/roman_curia/congregations/cfaith/cti_documents/rc_cti_doc_20260821_prendersi-cura-casa-comune_it.html

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Zatrudnij nas